Dodaj do ulubionych

Stereotypy

IP: *.acn.waw.pl 13.08.03, 22:58
Tak sobie rozmawiamy, jak słusznie zauważył Mały Książę - że mężczyźni to
to, a kobiety to tamto, a feministki to jeszcze coś innego. Sporo się mówi o
stereotypach, albo o "naturalnej roli" jednej czy drugiej płci. Teraz
pojawiła się nawet femme fatale, a ja cały czas czekam na przesyłkę z
Merlina, która powinna zawierać wampira. Jakiś czas temu mój syn zaczął
zdradzać nadmierne, na szczęście przejściowe, zainteresowanie przedmiotami
należącymi do innych ludzi (podobno to normalne w pewnym wieku). Na moją
uwagę, że przywłaszczenie sobie cudzych rzeczy jest zwykłym złodziejstwem,
odpowiedział poważnie, że absolutnie on nie jest złodziejem, ponieważ nie
posiada ani jednej pasiastej koszulki, a powszechnie wiadomo, że złodzieje
chodzą w pasiakach. Ja z kolei operuję stereotypami typu : pudle są głupie,
dobermany też, a najmądrzejsze są owczarki niemieckie, japońskie samochody
są delikatne, najbardziej stabilną walutą jest frank szwajcarski, a w razie
zagrożenia należy zgromadzić zapas cukru i wszystkie pieniądze ulokować w
złocie :)) W jaki sposób tworzą się tak idiotyczne stereotypy i dlaczego
jesteśmy od nich tak uzależnieni? Czy to przyrodzone wygodnictwo nakazuje na
uogólnieniach budować sobie świat? Czy jest to istotna przeszkoda w byciu
tolerancyjnym? Czy każdy stereotyp jest krzywdzący? Bo na przykład w
dyskusji o równouprawnieniu i elasyczności ról społecznych streotyp wydaje
mi się dość ważny, bo cóż z tego, że deklaratywnie uważamy, że nie ma nic
złego w fakcie, że mężczyzna nie pracuje zawodowo tylko zajmuje się domem,
jeśli gdzieś tam w głębi duszy kołacze się "by się wziął do porządnej
roboty, leń". A w odwrotną stronę - cóż z tego, że optujemy za większą
przychylnością sądów rodzinnych wobec ojców, skoro stereotyp jest taki, że
nikt nie przypilnuje dziecka tak dobrze jak matka. I możemy sobie
gloryfikować kury domowe, ale gdzieś tam pozostaje myśl "ona jest na łasce
męża, a co jeśli on ją zostawi?". I można do znudzenia powtarzać, że kobieta
to taka bardziej domowa, a mężczyzna taki bardziej służbowy i wcale nie jest
tak, że ona gorsza, tylko się uzupełniają, i co z tego ,skoro prestiż
wiążący się z karierą zawodową jest nieporównywalnie większy niż najlepsze
nawet domowe ciasto.
Obserwuj wątek
    • jackie.brown a czy moge mowic, ze 13.08.03, 23:01
      nie lubie corridy, mimo, ze nie jestem Hiszpanka?
    • Gość: Edytka Re: Stereotypy IP: *.icpnet.pl 13.08.03, 23:04
      Świetnie Ewok, cudnie, to niesamowite, piękne i fantastycznie celne zdania.
      Niczego równie mądrego w życiu nie czytałam. Przysięgam od dzisiaj będę stale
      węszyć za Twoimi postami czy jak się to tutaj nazywa. Pozdrawiam Cię Kochanie!
    • Gość: BD Re: Stereotypy IP: 195.136.36.* 14.08.03, 08:55
      Witam,

      Gość portalu: EWOK napisał(a):

      > Ja z kolei operuję stereotypami typu : pudle są głupie,
      > dobermany też, a najmądrzejsze są owczarki niemieckie, japońskie samochody
      > są delikatne, najbardziej stabilną walutą jest frank szwajcarski, a w razie
      > zagrożenia należy zgromadzić zapas cukru i wszystkie pieniądze ulokować w
      > złocie :))

      Stereotyp to uproszczone wyobrażenie na czyjś temat, które jest odporne na
      informacje korygujące (ten drugi warunek jest bardzo ważny, odróżnia to
      stereotyp od schematu poznawczego). Przekonanie, że w razie kryzysu należy
      lokować pieniądze w złocie to nie stereotyp, ale uproszczona reguła
      postępowania ("rule of thumb"). Zresztą wcale niegłupia, bo cena złota
      faktycznie rośnie w czasie kryzysów.

      > W jaki sposób tworzą się tak idiotyczne stereotypy i dlaczego
      > jesteśmy od nich tak uzależnieni?

      Sa na ten temat całe książki :)

      Stereotypy w zdecydowanej większości nie są idiotyczne. Ułatwiają poruszanie
      się w rzeczywistości - nasza zdolność przetwarzania informacji jest ograniczona
      i musimy posługiwać się uproszczeniami. Idiotyczne może być np. dokładne
      analizowanie każdego przypadku by nie "podlegać stereotypom".

      > dyskusji o równouprawnieniu i elasyczności ról społecznych streotyp wydaje
      > mi się dość ważny, bo cóż z tego, że deklaratywnie uważamy, że nie ma nic
      > złego w fakcie, że mężczyzna nie pracuje zawodowo tylko zajmuje się domem,
      > jeśli gdzieś tam w głębi duszy kołacze się "by się wziął do porządnej
      > roboty, leń".

      Podstawową kwestią w całej dyskusji jest stwierdzenie jak stereotyp ma się do
      rzeczywistości. Bez tego rozważanie problemu nie ma najmniejszego sensu.
      Feministki szemrują słowem "stereotyp" niczym zaklęciem, które ma mieć magiczną
      moc zamykania ust przeciwnikom. Zapominają również, że zmiana kulturowo
      ukształtowanych preferencji (co ktoś tam w głębi duszy uważa) pociąga za sobą
      spore koszty - i warto się zastanowić, czy to się po prostu opłaca.

      > tak, że ona gorsza, tylko się uzupełniają, i co z tego ,skoro prestiż
      > wiążący się z karierą zawodową jest nieporównywalnie większy niż najlepsze
      > nawet domowe ciasto.

      Tutaj sama wpadłaś w niewolę stereotypów - np. z tym prestiżem. Są bardzo
      ciekawe badania na temat prestiżu w polskim społeczeństwie przez H. Domańskiego
      (i wydana monografia FNP na ten temat) i np. kobieta nauczycielka ma u nas
      wyższy prestiż niż zarabiający 10 razy więcej mężczyzna biznesman.

      Pisałem tu już chyba, że najczęsciej walka ze stereotypami odbywa się za pomocą
      innych stereotypów, tylko "bardziej oświeconych". Dlatego uważam, że zamiast o
      stereotypach czy dyskryminacji, powinniśmy dyskutować o faktach i wartościach.

      pozdrawiam,

      BD
    • Gość: lil Re: Stereotypy IP: 217.96.29.* 14.08.03, 11:19
      "Sch tereotypy które pozwalają żyć" to tytuł ksiązki, która radzę przeczytać.
      Stereotyp pełni często zbawienna rolę. W/g badań owczarki niemieckie maja
      najwieksza zdolność zapamietywania rozmaitych sztuczek. Tak więc kupując
      owczarka masz wiekszą szanse na inteligentnego psa niz kupując np dobermana. I
      to jest pozytywny stereotyp
      • Gość: EWOK Ale nie dla dobermana :) n/tx IP: 213.241.18.* 14.08.03, 11:37
      • Gość: barbinator Re: Stereotypy IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 14.08.03, 11:48
        Gość portalu: lil napisał(a):

        > "Sch tereotypy które pozwalają żyć" to tytuł ksiązki, która radzę przeczytać.
        > Stereotyp pełni często zbawienna rolę. W/g badań owczarki niemieckie maja
        > najwieksza zdolność zapamietywania rozmaitych sztuczek. Tak więc kupując
        > owczarka masz wiekszą szanse na inteligentnego psa niz kupując np dobermana.
        I
        > to jest pozytywny stereotyp


        Tylko pod warunkiem, ze wrodzony talent do uczenia sie sztuczek utożsamiamy z
        inteligencją. Osobiście uwazam owczarki niemieckie za wyjątkowo głupie i nudne
        psy, natomiast wzorcem psiej inteligencji jest dla mnie samodzielny i uparty
        owczarek kaukaski, przez wielu nazywany głupim.
        A skoro jestesmy na forum Feminizm, to niech mi będzie wolno dodać, że wśród
        kobiet też sa takie "owczarki niemieckie" które chętnie i łatwo "uczą sie
        różnych sztuczek" oraz takie kaukazy jak choćby ja, które na domorosłych
        treserów patrzą jak na głupków... bo są mądrzejsze od nich...
        Zas stereotyp w tym wypadku polega na tym, ze dla co głupszych facetów kobieca
        mądrość sprowadza sie właśnie do umiejętności "robienia sztuczek", ku uciesze
        pana...
        Pozdr. B.
      • Gość: BD Re: Stereotypy IP: 195.136.36.* 14.08.03, 13:07
        Witam,

        Gość portalu: lil napisał(a):

        > "Sch tereotypy które pozwalają żyć" to tytuł ksiązki, która radzę przeczytać.

        ???
        W Polsce ta książka gdzieś jest dostępna?

        Jest praca "Złudzenia, które pozwalają żyć" (ref. Kofta i Szustrowa) - całkiem
        niezła, polecam. Może o to Ci chodziło?

        pozdrawiam,

        BD
    • bosman_plama Re: Stereotypy 14.08.03, 12:26
      Z tego co wiem, stereotyp jest jeszcze jednym ze sposobów porządkowania świata,
      a zatem naszym sobie z tym światem radzeniem. Porządkując rzeczywistośc zawsze
      przypinamy jakies łatki (ależ ta Kowalska jest nieuzyta a Nowak to prostak oraz
      cham z żoną plotkarą;)), upychamy zjawiska do szufladek (burza jest zła a
      słońce dobre) itp. Stereotypy to tylko rozszerzenie tego samego sposobu
      działania na szersze zjawiska - kobiety są delikatne i nieodmiennie ciepłe,
      pełne dobra i wrażliwe a faceci to brutalni myśliwi myślący tylko w
      kategoriach: "mięso" i "seks". Z jednej strony są nam te stereotypy potrzebne
      do zycia, z drugiej trochę w nim przeszkadzają. Nie mogę sie jednak oprzeć
      wrażeniu, że przeszkadzają dopiero w tym "nowoczesnym" świecie. W tradycyjnym,
      w którym wszystko było uporządkowane stereotyp mógł być postrzegany jak
      najpozytywniej. Dopiero w nowczesnym, który przyniósł ze sobą relatywizmy i ten
      nieszczęsny kompleks europejski każący za wszelka cenę stawiać się w skórze
      obcego stereotypy stają się czyms złym i nieporzadanym. Nieprzypakowo jednym z
      sztandarowych haseł nowoczesności jest "przełamywanie stereotypów". Żyjemy w
      dobie cichej i podstepnej rewolucji, która jak każda rewolucja niesie ze sobą
      chaos. A chaos i stereotypy nie mogą się lubić. Jestem przekonany, że gdy
      rozpedzony "postęp" zwolni stereotypy znów odzyskają dobrą prasę. Być może
      będzie to tym razem stereotym podłego acz nieporadnego mężczyzny i bojowej
      otwartej kobiety, ale zawsze.
      pozdrawiam
    • agrafek acha, pudel!;) 14.08.03, 12:30
      Miałem kiedyś pudla. Najinteligentniejszy wredny drań jakiego zdarzyło mi się
      spotkać w psim rodzie. A do tego "pacyfista" - wściekle rzucał się na każdego
      kto probował używać przemocy wobec kogokolwiek. tylko mnie odpuszczał gdy
      udawałem, że okładam pięściami np. brata i protestował nieco bardziej
      pokojowymi metodami. Ale niechno brat spróbował mi oddać...
      Niegłupi i bojowy. Pudel.
      pozdrawiam.
    • malenka7 Re: Stereotypy 17.08.03, 20:25
      Gość portalu: EWOK napisał(a):

      > Tak sobie rozmawiamy, jak słusznie zauważył Mały Książę - że mężczyźni to
      > to, a kobiety to tamto, a feministki to jeszcze coś innego. Sporo się mówi o
      > stereotypach, albo o "naturalnej roli" jednej czy drugiej płci. Teraz
      > pojawiła się nawet femme fatale, a ja cały czas czekam na przesyłkę z
      > Merlina, która powinna zawierać wampira. Jakiś czas temu mój syn zaczął
      > zdradzać nadmierne, na szczęście przejściowe, zainteresowanie przedmiotami
      > należącymi do innych ludzi (podobno to normalne w pewnym wieku). Na moją
      > uwagę, że przywłaszczenie sobie cudzych rzeczy jest zwykłym złodziejstwem,
      > odpowiedział poważnie, że absolutnie on nie jest złodziejem, ponieważ nie
      > posiada ani jednej pasiastej koszulki, a powszechnie wiadomo, że złodzieje
      > chodzą w pasiakach. Ja z kolei operuję stereotypami typu : pudle są głupie,
      > dobermany też, a najmądrzejsze są owczarki niemieckie, japońskie samochody
      > są delikatne, najbardziej stabilną walutą jest frank szwajcarski, a w razie
      > zagrożenia należy zgromadzić zapas cukru i wszystkie pieniądze ulokować w
      > złocie :)) W jaki sposób tworzą się tak idiotyczne stereotypy i dlaczego
      > jesteśmy od nich tak uzależnieni? Czy to przyrodzone wygodnictwo nakazuje na
      > uogólnieniach budować sobie świat? Czy jest to istotna przeszkoda w byciu
      > tolerancyjnym? Czy każdy stereotyp jest krzywdzący? Bo na przykład w
      > dyskusji o równouprawnieniu i elasyczności ról społecznych streotyp wydaje
      > mi się dość ważny, bo cóż z tego, że deklaratywnie uważamy, że nie ma nic
      > złego w fakcie, że mężczyzna nie pracuje zawodowo tylko zajmuje się domem,
      > jeśli gdzieś tam w głębi duszy kołacze się "by się wziął do porządnej
      > roboty, leń". A w odwrotną stronę - cóż z tego, że optujemy za większą
      > przychylnością sądów rodzinnych wobec ojców, skoro stereotyp jest taki, że
      > nikt nie przypilnuje dziecka tak dobrze jak matka. I możemy sobie
      > gloryfikować kury domowe, ale gdzieś tam pozostaje myśl "ona jest na łasce
      > męża, a co jeśli on ją zostawi?". I można do znudzenia powtarzać, że kobieta
      > to taka bardziej domowa, a mężczyzna taki bardziej służbowy i wcale nie jest
      > tak, że ona gorsza, tylko się uzupełniają, i co z tego ,skoro prestiż
      > wiążący się z karierą zawodową jest nieporównywalnie większy niż najlepsze
      > nawet domowe ciasto.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka