Gość: EWOK
IP: *.acn.waw.pl
14.09.03, 21:02
Jest następny. Ukazuje dłoń w czerwonej rękawiczce, w dużym powiększeniu,
ułożoną w geście "fuck you" i podpisem "zalicz wszystkie laski w Warszawie".
Jeśli jest w tym jakieś głębsze przesłanie - nie bardzo mam ochotę wnikać w
kontekst. Wystarczy mi to, że jak rozumiem, od tej pory nikt nie powinien
się czuć urażony widokiem owego gestu w kontaktach interpersonalnych, w
końcu skoro coś się pojawia na plakatach to znaczy, że jest powszechnie
akceptowalne, szczególnie, że jakoś nikt nie protestuje. "Zaliczyć laskę"
też tą drogą wchodzi na salony. Przy okazji dyskusji o poprzedniej reklamie
(goły biust z pokrętłami w miejsce sutków i podpisem "to nas kręci") padło
sporo komentarzy na temat przewrażliwienia, a nawet histerii tych, którym
się ten plakat nie podobał, więc teraz, żeby nie prowokować ataków, nie będę
pisać, że obecny plakat jakoś mi nie leży. Dziwię się tylko troszeczkę, że
jednocześnie z trwającą w mediach dyskusją na temat upadku obyczajów,
szczególnie wśród młodzieży, chamstwa, agresji, plagi przekleństw, pojawia
się plakat, który ponad głowami "wapniaków" puszcza do wyrostków oczko - no
to my się teraz zabawimy, jesteśmy cool, jesteśmy trendy, czaicie o co
chodzi. Myślę, że następny plakat powinien zawierać przesłanie "wyruchaj
wszystkie dupy w mieście" - żeby zachować ciągłość. Mnie to oczywiście nie
będzie przeszkadzało - nie jestem przecież histeryczką.