Dodaj do ulubionych

Poród ma boleć

31.07.08, 00:32
miasta.gazeta.pl/plock/1,35681,5495791,Kobieta_wybierac_nie_bedzie__Porod_ma_bolec.html
Tradycyjnie już pozbawia się kobietę prawa do wyboru.
______________

www.bogactworoznorodnosci.blox.pl
Obserwuj wątek
    • kocia_noga Re: Poród ma boleć 31.07.08, 10:01
      nie napisano, kiedy znieczulenie uważane jest za
      niezbędne.Anestezjolodzy jednak są, tylko znieczulają inne zabiegi -
      ciekawa jestem, które.
      • wolki17 Re: Poród ma boleć 31.07.08, 21:02
        Jak któraś chce, żeby bolało, to ok, ja nie chcę i już - sedno
        sprawy. Jak zawsze wszystko sprowadza się do wyboru, a raczej jego
        braku.
        • saszenka2 Re: Poród ma boleć 01.08.08, 01:29
          Najgorszy jest brak wyboru. Po raz kolejny odmawia się go kobiecie,
          traktując ją tym samym jako osobę nieodpowiedzialną. To kobieta
          powinna podejmować decyzję w sprawie znieczulenia, ze wszystkimi jej
          konsekwencjami. A potem się dziwią, że kobiety rodzą często jedno
          dziecko. Cóż, obowiązkowy ból może skutecznie rozwiać dalsze plany
          powiększania rodziny.
          • goblin.girl Re: Poród ma boleć 01.08.08, 11:28
            Bezpośrednia przyczyną sa chroniczne niewydolnosci polskiej słuzby zdrowia, a
            to,ze brak aneztezjologów, a to, a siamto. Brakuje anestezjologów, ale jednak
            standardowe operacje sie znieczula - przeciez nikt nie tnie wyrostka na żywca...
            a poród i tak zawsze miał boleć i baby jakos to przeżyly, wiec co się szczypać.
            Ból porodowy jest zapewne bólem mniejszej kategorii.
            Odmawianie kobiecie prawa wyboru ine dotyczy tylko znieczulenia, ale całej masy
            innych rzeczy - wyboru pozycji, nacinania krocza, podawania lub nie różnych
            medykamentów i to jest jeszcze bardziej wkurzajace - bo tu już nie ma
            usprawiedliwienia, ze inaczej sie nie da, bo nie mamy takiej mozliwosci - to
            głownie widzimisie, wygodnictwo i przyzwyczajenie personelu o tym decyduje;
            nawet nie ze złej woli, ale po prostu dlatego, ze zawsze tak robimy. A w
            przeważajacej większosci sa to dzialania niepotrzebne, przysparzajace jeszcze
            większych cierpien i rzeczywiscie moga uczynic poród trudnym do zniesienia, gdy
            nawet bez znieczulenia możnaby było lepiej sobie z nim poradzic.
            • saszenka2 Re: Poród ma boleć 02.08.08, 01:26
              goblin.girl napisała:

              > Bezpośrednia przyczyną sa chroniczne niewydolnosci polskiej słuzby
              zdrowia, a
              > to,ze brak aneztezjologów, a to, a siamto. Brakuje anestezjologów,
              ale jednak
              > standardowe operacje sie znieczula - przeciez nikt nie tnie
              wyrostka na żywca..
              > .
              > a poród i tak zawsze miał boleć i baby jakos to przeżyly, wiec co
              się szczypać.
              > Ból porodowy jest zapewne bólem mniejszej kategorii.
              > Odmawianie kobiecie prawa wyboru ine dotyczy tylko znieczulenia,
              ale całej masy
              > innych rzeczy - wyboru pozycji, nacinania krocza, podawania lub
              nie różnych
              > medykamentów i to jest jeszcze bardziej wkurzajace - bo tu już nie
              ma
              > usprawiedliwienia, ze inaczej sie nie da, bo nie mamy takiej
              mozliwosci - to
              > głownie widzimisie, wygodnictwo i przyzwyczajenie personelu o tym
              decyduje;
              > nawet nie ze złej woli, ale po prostu dlatego, ze zawsze tak
              robimy. A w
              > przeważajacej większosci sa to dzialania niepotrzebne,
              przysparzajace jeszcze
              > większych cierpien i rzeczywiscie moga uczynic poród trudnym do
              zniesienia, gdy
              > nawet bez znieczulenia możnaby było lepiej sobie z nim poradzic.
              Masz rację. Zbyt często, niepotrzebnie, nacina się krocze. Nikt
              nawet kobiet nie pyta o zdanie, nie informuje. To się po
              prostu "robi", bo tak "się zawsze robiło".
            • lolyta Re: Poród ma boleć 02.08.08, 15:04
              goblin.girl napisała:

              > Bezpośrednia przyczyną sa chroniczne niewydolnosci polskiej słuzby zdrowia, a
              > to,ze brak aneztezjologów, a to, a siamto. Brakuje anestezjologów, ale jednak
              > standardowe operacje sie znieczula - przeciez nikt nie tnie wyrostka na żywca..
              > .
              > a poród i tak zawsze miał boleć i baby jakos to przeżyly, wiec co się szczypać.
              > Ból porodowy jest zapewne bólem mniejszej kategorii.

              Zaraz zaraz. Mialam dwa porody, przy kazdym prosilam o znieczulenie. Jeden w
              Polsce, drugi w Ameryce. Przy pierwszym anestezjolog sie pojawila pod sam
              koniec, bo akurat wszyscy byli na blokach operacyjnych. Ale koncowe znieczulila.
              Za darmo. W Ameryce mialam znieczulenie umowione (sama wizyta "umawiajaca"
              kosztowala prawie stowe), a jak przyszlo co do czego, to anestezjolog w ogole
              sie nie pojawil, bo byl przy operacji, a moj porod byl na tyle szybki, ze bylo
              po sprawie, zanim operacja sie skonczyla.

              Co do oksytocyny w polskich szpitalach: to w Ameryce mi zapowiedziano, ze mam
              sie stawic na porod tego a tego dna o tej i o tej godzinie, mowiac mi, ze tak
              robia i tyle (z oksytocyna, a jakze), mimo, ze wyraznie powiedzialam, ze mi sie
              to nei podoba. (na szczescie dziecko znalazlo sie uprzejme urodzic naturalnie
              pare godzin przez "urzedowym" terminem).

              Porownanie z operacja jest zupelnie bezsensowne. Pomijam fakt, ze rodzaca
              kobieta niejako "naturalnie" wytwarza sobie jakies hormonalne dopalacze ktore
              pozwalaja to lepiej zniesc, a czlowek operowany nie, bo w praktyce jedna
              wytworzy tyle, ze jej starczy, inna nie, nie ma norm. Ale: podczas porodu mozna
              sie ruszac, nikt pacjentowi nei grzebie nozem w srodku. Jest jednak troche za
              duze ryzyko powaznych komplikacji jesli rozplatany pacjent w trakcie operacji na
              wyrostku objetym stanem zapalnym albo podczas operacji mozgu nagle podskoczy z
              bolu i noz trafi nei tam, gdzie trzeba.
              • bertrada Re: Poród ma boleć 02.08.08, 15:54
                Gdziekolwiek byś nie rodziła to wszędzie chodzi o pieniądze. Poród siłami natury
                najczęściej obskakuje położna a lekarz pojawia się od czasu do czasu. Natomiast
                do cc potrzebnych jest dwóch lekarzy i asystujące pielęgniarki. Z tego chociażby
                powodu jest to kilkakrotnie droższe. Na całym świecie stawka godzinna dla
                lekarza jest większa niż dla położnej czy pielęgniarki. I samo zatrudnienie
                lekarza jest droższe niż pielęgniarki czy położnej. A żeby każdy poród odbywał
                się zgodnie z wolą rodzącej to musieliby zatrudnić całą hordę ginekologów i
                anestezjologów, którzy czekali by na dyżurze aż się jakaś rodząca trafi. W tym
                wypadku poród kosztowałby tyle, że żaden ubezpieczyciel by tego nie zrefundował
                i żaden szpital by tego nie wydolił.
                Takie komforty to tylko w ekskluzywnych prywatnych klinikach. Ale do tego nie
                trzeba wyjeżdżać z kraju.
              • goblin.girl Re: Poród ma boleć 03.08.08, 16:01
                lolyta napisała:
                > Co do oksytocyny w polskich szpitalach: to w Ameryce mi zapowiedziano, ze mam
                sie stawic na porod tego a tego dna o tej i o tej godzinie, mowiac mi, ze tak
                robia i tyle (z oksytocyna, a jakze),

                wcale nie twierdziłam, ze tylko w Polsce jest źle, a w Ameryce cacy... wręćz
                przeciwnie, cala jazda z nowoczesnym położnictwem full wypas, sztucznym
                indukowaniem porodów i masą niepotrzebnych interwencji zaczęla się, o ile się
                nie mylę, własnie w Ameryce. To chyba zresztą amerykański poloznik miał pomysl,
                zeby kobiety usypiać do porodu, a dziecko wyciągac kleszczami.

                > Porownanie z operacja jest zupelnie bezsensowne.

                nie do konca.

                Pomijam fakt, ze rodzaca
                > kobieta niejako "naturalnie" wytwarza sobie jakies hormonalne dopalacze ktore
                pozwalaja to lepiej zniesc

                oczywiscie, ale wątpię, czy kobieta, u kórej poród indukowano i w sztuczny
                sposób ingerowano wjego przebieg (masaż szyjki, przebicie pęcherza itp.) ma
                czas i szanse, zeby te dopalacze u niej zadziałaly. Jeśli dojdzie do tego stres,
                niewygodna pozycja, poczucie zagrozenia...

                Jest jednak troche za duze ryzyko powaznych komplikacji jesli rozplatany pacjent
                w trakcie operacji na wyrostku objetym stanem zapalnym albo podczas operacji
                mozgu nagle podskoczy z bolu i noz trafi nei tam, gdzie trzeba.

                Ryzyko jest rowniez, kiedy kobieta z bolu i stresu przestaje współpracować, i,
                jak to się mowi, stwarza zagrozenie dla dziecka. Tylko nikt nie uważa tego za
                dobry powód, zeby podac znieczulenie, skoro mozna babie przywiązac nogi i po
                sprawie. Pacjenta przy operacji też można przywiazać, no nie?
                Nie namawiam przeciez zeby zaprzestać znieczulania do operacji czy zastąpić to
                walnieciem pałką w łeb, tak samo nie postuluję,z eby wszystkie porody znieczulać
                standardowo, ale zeby przestać traktowac odczucia kobiet lekceważąco i pozwolić
                im decydować, w jaki sposób chcą sobie poradzic z bolem porodowym. Tyle.


                • lolyta Re: Poród ma boleć 03.08.08, 17:42
                  nie mowie, ze Ty twierdzilas - akurat oksytocyna byla wsomniana w zalinkowanym
                  artykule, jako polska specialite de la maison, dla tego o niej wspomnialam.

                  Nie jestem wrogiem znieczlenia, przeciwnie, przeciez pisalam, ze sama o nie
                  prosilam.

                  Ale: ja mowie o naturalnym porodzie, a Ty o indukowanym. Zasadnicza roznica
                  miedzy nimi jest taka, ze ten pierwszy moze nastapic w kazdej chwili w
                  szesciotygodniowym przedziale czasu, ten drugi zas mozna zaplanowac. Wtedy mozna
                  (i nalezy, przez to, ze z jednej strony sie naturalne dopalacze nie maily kiedy
                  wytworzyc, i przez to, ze taki porod jest z zalozenia bardziej bolesny),
                  anestezjologa obstalowac. WIec moze nie porownuj jablek do gruszek, to pierwsza
                  rzecz.
                  Druga: nawet, jak porod jest indukowany, to zycie kobiety i jej dziecka nie wisi
                  - doslownie - na ostrzy skalpela grzebiacego w srodku. Jesli anestezjolog jest
                  dostepny - ta usluga powinna byc dostepna, bez dodatkowych oplat, tak, jak
                  czlowiek operowany nie placi dodatkowo za znieczulenie. ALe jesli nie jest?

                  Moze inaczej: Wyobraz sobie, ze masz dwie corki, obie znalazly sie w szpitalu
                  jednoczesnie, jedna wlasnie rodzi, naturalnie, bo gdyby nie naturalnie, to
                  moznaby to przelozyc, a druga, przywieziona z wypadku, przytomna, ale w zlym
                  stanie, musi miec natychmiast operacje ratujaca zycie. Jest jeden anestezjolog.
                  Musisz wybierac. Do ktorej corki go poslesz?
                  • kocia_noga Re: Poród ma boleć 03.08.08, 18:06
                    lolyta napisała:

                    > Musisz wybierac. Do ktorej corki go poslesz?


                    Bar5dzo dramatyczne i raczej nie dające wyboru.Lepsza byłaby lista
                    zabiegów do których wzywany jest anestezjolog obligatoryjnie -
                    dałobyto lepszy wgląd w kwestie wyboru.
                    • bertrada Re: Poród ma boleć 03.08.08, 18:11
                      > Bar5dzo dramatyczne i raczej nie dające wyboru.Lepsza byłaby lista
                      > zabiegów do których wzywany jest anestezjolog obligatoryjnie -
                      > dałobyto lepszy wgląd w kwestie wyboru.

                      No właśnie, poród powinien być wpisany do takowych zabiegów. We Francji chyba
                      tak jest. Tam znieczulanie porodów jest normą. Ale jak już gdzieś napisałam,
                      koszty porodu wzrosłyby do poziomu ocierającego się o nieopłacalność. A w końcu
                      i szpitalom i ubezpieczycielom chodzi przede wszystkim o zarabianie pieniędzy.
                      • lolyta Re: Poród ma boleć 04.08.08, 01:27
                        > No właśnie, poród powinien być wpisany do takowych zabiegów. We Francji chyba
                        > tak jest. Tam znieczulanie porodów jest normą.

                        W Ameryce tez jest. Placi za neigo ubezpieczalnia wiec szpital sienei obcyndala
                        tylko wysyla rachunek. A jednak pacjent operowany, jak widac, ma pierwszenstwo.
                        • bertrada Re: Poród ma boleć 04.08.08, 01:38
                          Amerykańska służba zdrowia nie należy do rewelacyjnych ani do przykładowych.
                          • lolyta Re: Poród ma boleć 04.08.08, 01:40
                            Nie mowie nigdzie, ze jest wzorowa. Chodzi mi o to, zeby zejsc moze z tej
                            polskiej jako odstajacej od reszty swiata na minus.
          • six_a Re: Poród ma boleć 01.08.08, 16:48
            nie chcę Cię rozczarować, ale bólu nie unikniesz.
            znieczulenie jest podawane zdaje się od 4 cm, a przedtem dadzą ci
            oksytocyny, jak w tym przykładzie i wykonają kilka razy z lekka
            sadystyczny masaż szyjki okraszony komentarzami, żebyś nie
            marudziła, bo to FIZJOLOGICZNE;)
            • goblin.girl Re: Poród ma boleć 01.08.08, 18:47
              six_a napisała:

              > nie chcę Cię rozczarować, ale bólu nie unikniesz.
              > znieczulenie jest podawane zdaje się od 4 cm, a przedtem dadzą ci
              > oksytocyny, jak w tym przykładzie i wykonają kilka razy z lekka
              > sadystyczny masaż szyjki okraszony komentarzami, żebyś nie
              > marudziła, bo to FIZJOLOGICZNE;)

              heh.
              Przynajmniej tego mam zamiar uniknąc, bo chcę rodzic w domu.
              Co ma boleć, to będzie, w końcu to poród. Ale dopoki moge sama podejmowac
              decyzje i niczego mi się nie narzuca, nie jest źle :) A jeżeli jednak trafię do
              szpitala, to co jak co, ale masażu szyjki nikt mi nie zrobi, bo łapy utrącę.
              • kocia_noga Re: Poród ma boleć 01.08.08, 19:15
                Życzę ci tego.Czasem ból i szok jest tak wielki,że człowiek nie ma
                siły protestować.A co do wyrostka, to:
                1) tradycje są takie,że drzewiej znieczulano młotkiem lub gorzałą
                2)podczas obydwu porodów nacinano mnie na żywca i niemal nic nie
                czułam, bo bóle porodowe były silniejsze.Mogliby więc zrezygnować z
                tej anestezji pzry drobnych kosmetycznych wycinaniach wyrostka na
                rzecz prawdziwego bólu
              • bri Re: Poród ma boleć 01.08.08, 19:46
                A jakie są możliwości uzyskania znieczulenia do porodu, który odbywa
                się w domu? Będziesz zatrudniać anestezjologa?
                • goblin.girl Re: Poród ma boleć 03.08.08, 16:04
                  bri napisała:

                  > A jakie są możliwości uzyskania znieczulenia do porodu, który odbywa
                  > się w domu? Będziesz zatrudniać anestezjologa?

                  nie wiem, czy są w ogole możliwosci uzyskania znieczulenia w domu, ja świadomie
                  z tego rezygnuję.
              • six_a Re: Poród ma boleć 02.08.08, 00:18
                a masz blisko szpital? tak na wszelki wypadek?
                i nie zapomnij uprzedzić sąsiadów, że będzie głośna impreza;)))
                • bertrada Re: Poród ma boleć 02.08.08, 01:23
                  Nie jest tak źle, tu sa filmiki z porodów, jest też jeden z domowego:
                  www.planujemydziecko.pl/index.php/ciekawostki/filmy_z_porodu
                • goblin.girl Re: Poród ma boleć 03.08.08, 16:04
                  mam blisko szpital. Sąsiadów uprzedzimy, ale nie sądzę, żeby bylo az tak głośno ;)
    • bertrada Re: Poród ma boleć 01.08.08, 19:46
      Bo to wszystko przez to, że kobiety nadal głównie koncentrują się rodzeniu
      dzieci i siedzeniu w domach. I jak te matoły tylko korzystają z udogodnień jakie
      garstka facetów łaskawie im zaoferuje. W przeciwnym wypadku już dawno
      pożegnałyby się z rodzeniem i miesiączkami. W dzisiejszych czasach nie ma
      najmniejszego powodu, żeby kontynuować tryb życia naszych prababek. Tylko żeby
      zmienić mentalność nie wystarczy jedno pokolenie.
      • mahadeva Re: Poród ma boleć 03.08.08, 17:50
        odwazne :) ja sie bronie przed tym singlowaniem :)
    • bertrada Re: Poród ma boleć 01.08.08, 20:10
      I jeszcze jedno. Stwierdzenie, że kobiety zawsze rodziły i poród ma boleć jest
      idiotyczne.
      Dawniej była taka śmiertelność okołoporodowa, że dobór naturalny wykosił
      wszystkie panie, które miały genetycznie uwarunkowane cechy sprawiające, że
      poród nie przebiegał lekko, łatwo i przyjemnie.
      Po drugie, kobiety dawniej były słabo odżywione, więc płód najprawdopodobniej
      nie miał wielkich szans osiągnąć wagę więcej niż 2.5, góra 3kg. Po trzecie,
      rodzić zaczynały nastolatki, które w tym wieku fizjologicznie są bardziej
      rozciągnięte i sprawne fizycznie a potem jak rodziły średnio co dwa lata to już
      nie było większych problemów. I wreszcie po czwarte, kobiety dawniej były bardzo
      sprawne fizycznie i rozciągnięte, w końcu od wczesnego dzieciństwa pracowały
      fizycznie.
      Nie bez powodu większa śmiertelność była wśród arystokratek niż wśród chłopek.

      A co mamy dzisiaj? Sztuczne wspomaganie porodu spowodowało, że każde kolejne
      pokolenie zawiera więcej kobiet, które nie mają naturalnych predyspozycji do
      rodzenia, bo albo ich narządy wewnętrzne słabo reagują na hormony porodowe, albo
      są źle zbudowane albo mało elastyczne. Większości daleko jest do sprawności
      sportsmenek, bo mało, że nic nic nie trenują to jeszcze prowadzą siedzący tryb
      życia i jeszcze zaczynają rodzić jak już proces wzrostu się dawno zakończył,
      więc i fizjologiczna elastyczność im spadła. I jeszcze są fenomenalnie odżywione
      i rodzą jakieś gigantyczne około 4kg dzieci. W takim wypadki nie ma bata, żeby
      ten poród nie był traumatyczny. I nawet jak sie uda to najczęściej są różne
      komplikacje w postaci nietrzymania moczu, nadmiernie rozciągniętej pochwy itp.
      Mnie się wydaje, że większość współczesnych porodów kwalifikuje się do CC.
      • six_a Re: Poród ma boleć 02.08.08, 00:16
        równocześnie niedożywione i sprawne fizycznie? no takich cudów to
        nie widziałam:)

        a podobno kolejne porody są łatwiejsze. na swoim, być może
        odosobnionym, przykładzie mogę powiedzieć, że jest to jakieś medikal
        fikszyn.
        • bertrada Re: Poród ma boleć 02.08.08, 01:21
          > równocześnie niedożywione i sprawne fizycznie? no takich cudów to
          > nie widziałam:)

          No jak ktoś np pracuje od urodzenia ciężko w polu to trudno żeby nie był sprawny
          fizycznie. A niedożywieni to na pewno byli. Cóż taka pańszczyźniana chłopka
          mogła jeść. Awitaminozy były przecież powszechnym zjawiskiem. A to co zjadła
          bardzo szybko spalała. Przecież bezsprzecznie współczesne kobiety prowadzą inny
          tryb życia niż ich prababki i na pewno są lepiej odżywione, jak nie naturalnie
          to sztucznie w postaci preparatów farmaceutycznych, którymi kobiety w ciąży są
          masowo faszerowane.

          > a podobno kolejne porody są łatwiejsze. na swoim, być może
          > odosobnionym, przykładzie mogę powiedzieć, że jest to jakieś medikal
          > fikszyn.

          Urodzisz 5 czy 6 dziecko to sama się przekonasz. Poza tym jeszcze musiałabyś
          zacząć rodzić w wieku 13 lat. ;D
          • kocia_noga Re: Poród ma boleć 02.08.08, 09:08
            Bertrada, nie kapuję twojej ironii.O co ci chodzi?
            Zmiany cywilizacyjne idą w róznych kierunkach - z jednej strony
            biologicznie jesteśmy (wszyscy) słabsi, bo podtrzymywane jest życie,
            bo zanioeczyszczone środowisko itd, z drugiej - mamy lepszą higienę
            i dbałośc o zdrowie.
            Czy tobie przeszkadza żądanie - słuszne - kobiet,żeby zmniejszyć
            nasze cierpienie podczas porodu, a jesli tak, to w czym?
            Odniosłam wrażenie,że niejako oskarżasz kobiety że nie sa tak silne
            i zdrowe żeby rodzić bez bólu i teraz jeszcze stawiają roszczenia
            zamiast umrzeć za karę.
            • bertrada Re: Poród ma boleć 02.08.08, 10:55
              No i źle zrozumiałaś. ;D
              Ja po prostu próbuję odeprzeć argumenty zwolenników naturalnych porodów, którzy
              twierdzą, że poród ma boleć a kobiety, które domagają sie jakiś znieczuleń czy
              cesarek są jakieś dziwne i fiksują, bo kobiety całe wieki rodziły siłami natury
              i było OK. No i ja mówię, że dawniej wcale nie było tak jak dziś. Nie twierdzę
              też, że było lepiej, bo robienie z kogos maszynki do rodzenia od 12 czy 13 roku
              zycia raczej nie jest czymś ani zdrowym ani normalnym.
              • kocia_noga Re: Poród ma boleć 02.08.08, 14:03
                OK, ja nie odczytałam intencji.
                A co do tego, jak dawniej to wyglądało, to sprawa jest nieco
                bardziej skomplikowana.
                Nie jestem (szkoda) specjalistka, ale czytałam artykuł jakiejś
                badaczki rodziny.Te wielodzietne, wielopokoleniowe rodziny rzekomo
                powszechnie dawniej występujące sa mitem.
                Tez uważam,że w środowiskach gdzie trzeba było ostro walczyć o
                przeżycie dbano o każdą ręke do pracy.Mam na mysli (pewnie nie
                wszystkie) społeczności wiejskie, gdzie był podział roboty a nie
                dyskryminacja i gdzie znano takie zjawiska jak wycieńczenie porodem
                (hodowano przecież zwierzęta) i zapobiegano mu jak potrafiono.Nie
                wydawano córek za mąż przedwczesnie, jak to w bogatych domach bywało
                i znano rózne tradycyjne środki łagodzące ból i pomagające w
                porodzie.
                • bertrada Re: Poród ma boleć 02.08.08, 14:34
                  W końcu babki zielarki nie były głupie. Jeszcze podczas krucjat zabierano je ze
                  sobą na wyprawy, bo nikt inny nie potrafił sobie radzić z chorobami i
                  obrażeniami tak dobrze jak one. Za czasów Karola Wielkiego były tak skuteczne w
                  zapobieganiu ciąży, że to podobno za ich przyczyną, kościół wydał zakaz
                  antykoncepcji i aborcji bo bano się, że całe wsie się wyludnią.
    • aelithe Re: Poród ma boleć 02.08.08, 17:55
      saszenko wyczaruj anestezjologów

      anestezjolog może prowadzić jeden zabieg jednocześnie, a poród dołem
      może trwać nawet kilka godzin
    • aelithe Re: Poród ma boleć 02.08.08, 17:55
      saszenko wyczaruj anestezjologów

      anestezjolog może prowadzić jeden zabieg jednocześnie, a poród dołem
      może trwać nawet kilka godzin
      • kocia_noga Re: Poród ma boleć 02.08.08, 20:15
        Historia zniknięcia anestezjologów jest długa i pouczająca.Poznikali
        nie tylko w Polsce; moja koleżanka wyemigrowawszy w latach 80. do
        Austrii musiała się przekwalifikować właśnie na anestezjolożkę, bo
        tylko tam były miejsca.
        • bertrada Re: Poród ma boleć 02.08.08, 20:53
          Bo to w sumie trudna i odpowiedzialna specjalizacja, trwa chyba najdłużej ze
          wszystkich, a mało spektakularna, więc i mało płatna.
          • bene_gesserit Re: Poród ma boleć 02.08.08, 21:22

            Z tego, co mi wyplakiwali znajomi anestezjolodzy, problem polegal
            na tym, ze byli jedynymi lekarzami, ktorzy nie mieli w zasadzie
            bezposredniego dostepu do pacjenta. A wiec zyli z golej pensji. A w
            takich Stanach czy innej Francji kopert brac nie musza.
          • kocia_noga Re: Poród ma boleć 03.08.08, 18:08
            bertrada napisała:

            > Bo to w sumie trudna i odpowiedzialna specjalizacja, trwa chyba
            najdłużej ze
            > wszystkich, a mało spektakularna, więc i mało płatna.


            O to to, mało płatna, ale sytuacja może się zmienic m.in w związku z
            porodami.
          • aelithe Re: Poród ma boleć 05.08.08, 19:23
            U mnie w szpitalu od 2000 roku anestezjoodzy zarabiali po 10 tysięcy
            miesięcznie, chorurdzy po 6, a intenriści po 2 tysiące kontaktu (
            minus podatek i ZUS head payd)
            Tak wiec była już wielu lat nieźle płatna. Problem w tym, że gdzie
            indziej była lepiej. Mój kolega podjął pracę na dyżurach w Szwedt,
            gdzie za 7 dyżurów od 17 do 7 rano miał 2 razy tyle co za pełny etat
            w klinice z 7 dyzurami i 8 dyżurami w Pogotowiu. Po 2 miesiącach
            zrezygnował z pracy w Polsce.

            Probleme nie są niskie wynagrodzenia, ale brak sprzętu, niewłaściwe
            relacje w pracy, deficytowa specjalizacja i niewłaściwy tryb
            szkolenia podyplomowego lekarzy.
            • kocia_noga Re: Poród ma boleć 06.08.08, 20:49
              aelithe napisał:

              > U mnie w szpitalu od 2000 roku anestezjoodzy zarabiali po 10
              tysięcy
              > miesięcznie,


              Dzięki za informację, wydawało mi się,że powyjeżdżali za granicę z
              uwagi na niskie płace oraz brak konieczności biegłej znajomości
              języka, która jest wymagana np u psychiatrów.
              • aelithe Re: Poród ma boleć 06.08.08, 21:04
                2 tysiące euro to niskie wynagrodzenie na poziomie pielęgniarki nieco poniżej
                strażysty ; a w europie jest duży deficyt anestezjologów ; czasem zarabiają
                lepiej niż chirurdzy. ( Holandia)
      • goblin.girl Re: Poród ma boleć 03.08.08, 16:12
        aelithe napisał:
        > anestezjolog może prowadzić jeden zabieg jednocześnie, a poród dołem
        > może trwać nawet kilka godzin

        nie bardzo rozumiem dlaczego. Niegdy nie widzialam zzo, ale z tego, co wiem,
        rola anestezjologa polega na załozeniu wenflonu i podaniu dawki. Dlaczego po
        upewnieniu sie, ze wszystko jest OK, nie miałby iśc i zajać sie innymi
        pacjentami; ewentuaqlnie byc na wezwanie, kiedy dawke trzeba zwiększyć? Z tego,
        co wiem, anestaezjolog nie siedzi przy rodzacej do konca, tylko robi swoje i
        idzie... Pytam z ciekawosci, bo nie wiem, w czym tu problem.
        Poza tym operacja, zwlaszcza skomplikowana, moze trwać dużo dłuzej niz poród.
        • bertrada Re: Poród ma boleć 03.08.08, 17:54
          I tak właśnie jest wszędzie gdzie dają znieczulenie. Poczytaj sobie jakiekolwiek
          strony o porodach. Rodzące widują anestezjologa tylko podczas zakładania
          znieczulenia a potem podejrzewają nawet, że jedzie on z powrotem do domu. A poza
          tym do zwiększania i zmiejszania dawek wystarczyłaby pielęgniarka
          anestezjologiczna. Na jakimś forum dla anestezjologów przeczytałam, że w krajach
          skandynawskich takowe zajmują sie od początku do końca znieczulaniem pacjentów
          do zabiegu a lekarz tylko asystuje na wszelki wypadek jakby były jakieś
          komplikacje. Podejrzewam, że nawet można by nieanestezjologa przyuczyć do
          zakładania cewnika do kręgosłupa tylko wtedy całe lobby anestezjologiczne by się
          sprzeciwiło. To podobno nie jest trudny zabieg a w dole kręgosłupa już nie ma
          rdzenia kręgowego, więc prawdopodobieństwo poważnego uszkodzenia pacjentki jest
          znikome.
          • goblin.girl Re: Poród ma boleć 03.08.08, 18:46
            bertrada napisała:
            A poza tym do zwiększania i zmiejszania dawek wystarczyłaby pielęgniarka
            anestezjologiczna. Na jakimś forum dla anestezjologów przeczytałam, że w krajach
            skandynawskich takowe zajmują sie od początku do końca znieczulaniem pacjentów
            do zabiegu a lekarz tylko asystuje na wszelki wypadek jakby były jakieś
            komplikacje.

            Tak samo do asystowania przy fizjologicznych porodach bez powikłań wystarczy
            położna... lekarz jest potrzebny, gdy wystąpią komplikacje. Tyle, ze to oddanie
            połoznym prawa do prowadzenia ciazy i odbierania porodów to cios wymierzony w
            lobby lekarskie ;)
            • saszenka2 Re: Poród ma boleć 05.08.08, 00:53
              goblin.girl napisała:

              > bertrada napisała:
              > A poza tym do zwiększania i zmiejszania dawek wystarczyłaby
              pielęgniarka
              > anestezjologiczna. Na jakimś forum dla anestezjologów
              przeczytałam, że w krajac
              > h
              > skandynawskich takowe zajmują sie od początku do końca
              znieczulaniem pacjentów
              > do zabiegu a lekarz tylko asystuje na wszelki wypadek jakby były
              jakieś
              > komplikacje.
              >
              > Tak samo do asystowania przy fizjologicznych porodach bez powikłań
              wystarczy
              > położna... lekarz jest potrzebny, gdy wystąpią komplikacje. Tyle,
              ze to oddanie
              > połoznym prawa do prowadzenia ciazy i odbierania porodów to cios
              wymierzony w
              > lobby lekarskie ;)
              Położna wystarczy. W jednym z miast, bodajże w Opolu, można wynająć
              położną do domowego porodu. Kiedyś w Internecie o tym czytałam.
              Nawet jest sporo chętnych. Położna, rodząca, partner zupełnie
              wystarczą, jeżeli ciąza przebiega bez komplikacji. O wiele
              przyjemniej rodzić w domu, nie na obskurnej sali, w dowolnej
              pozycji.
              • goblin.girl Re: Poród ma boleć 05.08.08, 09:45
                saszenka2 napisała:
                > Położna wystarczy. W jednym z miast, bodajże w Opolu, można wynająć
                > położną do domowego porodu.

                można nawet w więcej niż jednym mieście, tyle, ze wciaż jest ich mało, a ludzie
                decydujacy się na poród w domu są często traktowani przez srodowisko lekarskie
                jak nieodpowiedzialni wariaci.
          • marcinoit Re: Poród ma boleć 03.08.08, 23:48
            Podejrzewam, że nawet można by nieanestezjologa przyuczyć do
            > zakładania cewnika do kręgosłupa tylko wtedy całe lobby anestezjologiczne by si
            > ę
            > sprzeciwiło.
            slusznie podejrzewasz tego mozna nauczyc nawet malpe. nie sadze tez zeby lobby anestezjologiczne sie sprzeciwialo wszelako pod jednym warunkiem "prosze nas nie wzywac jak cos pojdzie nie tak i/lub pojawia sie powiklania" np. totalne znieczuleie podpajeczynowkowe :) obawiam sie jednak ze tego powiklania malpa juz niebedzie w stanie poleczyc :)
            maly przyklad. nie dalej jak 2 tgodnie temu zalozylem "cewnik do kregoslupa" do znieczulenia porodu podalem lekarstow , pacjentka zadowolona , pozartowalismy troche i poszedlem spac , byla jakas 3-4 w nocy. rano poszedlem do domu przekazujac zmieniajacemu mnie koledze ze jest rodzaca z cewnikiem. jak sie potem dowiedzialem , kolega poszedl podac kolejna dawke leku, nie stety cewnik przemiscil sie z zo do pp ( przestrzen podpajeczynowkowa) wiec kolejna dawka zamiast zniesc bole porodowe spowodowala calkowite znieczulenie pacjentki od palcow u nog po szyje, spadek cisnienia krwi, bradykardia, zatrzymanie oddechu. nic sie nie stalo ani kobiecie ani dziecku. jak sadzisz dla czego??
            • bertrada Re: Poród ma boleć 03.08.08, 23:54
              Zawsze się jakieś powikłania mogą zdarzyć. Nawet podczas zwykłego pobierania
              krwi może dojść do zakażenia i śmierci pacjenta.
              • marcinoit Re: Poród ma boleć 04.08.08, 00:27
                > Zawsze się jakieś powikłania mogą zdarzyć. Nawet podczas zwykłego pobierania
                > krwi może dojść do zakażenia i śmierci pacjenta.
                swiete slowa. moze wiec warto by zawsze znalazl sie ktos kto potrafi sobie z tymi powiklaniami poradzic?
                moze wiec pomysl o tym zanim zaczniesz sugerowac ze tak wlasciwie to porod moze znieczulic kazdy.
                • bertrada Re: Poród ma boleć 04.08.08, 00:30
                  Nie każdy tylko każdy, kto ma ku temu odpowiednie kwalifikacje.
                  • marcinoit Re: Poród ma boleć 04.08.08, 00:34
                    > Nie każdy tylko każdy, kto ma ku temu odpowiednie kwalifikacje.
                    :) i tu dochodzimy do sedna :) kto wedlug ciebie takie kwalifikacje ma???
                    • bertrada Re: Poród ma boleć 04.08.08, 00:58
                      Każdy, kto się to nauczy robić w profesjonalny sposób i uzyska odpowiednie
                      uprawnienia. Nie trzeba w tym celu kończyć kierunkowych studiów i robić
                      specjalizacji z anestezjologii. Pielęgniarka anestezjologiczna też by sie tego
                      nauczyła. Podejrzewam, że sama nauka zakładania cewnika w kręgosłup trwa bardzo
                      krótko. Pewnie jakiś kilkugodzinny kurs. A może i krótszy. Anestezjolog na co
                      dzień zajmuje się poważniejszymi sprawami.
                      A w momencie jak coś spieprzy i np uszkodzi nerw, to pacjenta przejmuje neurolog
                      albo neurochirurg, czy ortopeda. Bo to są lekarze, którzy leczą urazy kręgosłupa.
                      • marcinoit Re: Poród ma boleć 04.08.08, 01:08
                        coz nasza dyskusja mija sie z celem. nie stety nie masz pojecia o czym piszesz a co gorsza nie docieraja do ciebie jasne i oczywiste argumenty. coz jak widac w Polsce nadal wszyscy znaja sie na medycynie a na anestezjologii w szczegolnosci :) skad wobec tego takie braki znieczulaczy?? ;) pewno jeszcze NFZ sie nie zorientowal ze wlasciwie znieczulac moze kazdy po kilkugodzinnym kursie. cale szczescie ze w kraju w ktorym teraz pracuje jeszcze potrzebuja anestezjologow bo inacze umarl bym z glodu
                        • bertrada Re: Poród ma boleć 04.08.08, 01:37
                          A czy ja mówię o znieczulaniu kilkugodzinnych operacji. Ja mówię o znieczuleniu
                          do porodu, które w rzeczywistości wygląda tak, że przychodzi anestezjolog,
                          zakłada znieczulenie i idzie w cholerę. Prawdopodobnie wraca do domu, bo jak coś
                          się dzieje, to trzeba długo na niego czekać. Dlatego mówię, że w tym jednym
                          konkretnym przypadku, przeszkolony nieanestezjolog mógłby być pomocny.
                          • memphis90 Re: Poród ma boleć 10.08.08, 13:45
                            A co jeśli- w tym konkretnym przypadku- dojdzie do bradykardii, wstrząsu,
                            zatrzymania oddechu u rodzącej? Ta sama przyuczona pielęgniarka będzie ratować
                            rodzącą i dziecko? To trzeba by ją przyuczyć do postępowania w przypadku
                            powikłań... Podszkolić z anestezjologii... Pociągnąć do odpowiedzialności za
                            błędy, jakie ewentualnie popełni...
                      • lolyta rotfl 04.08.08, 01:35
                        Pielęgniarka anestezjologiczna też by sie tego
                        > nauczyła. Podejrzewam, że sama nauka zakładania cewnika w kręgosłup trwa bardzo
                        > krótko. Pewnie jakiś kilkugodzinny kurs. A może i krótszy. Anestezjolog na co
                        > dzień zajmuje się poważniejszymi sprawami.


                        proponuje przejrzec archiwum i poszukac watali o cc na zyczenie. Tam z kolei
                        padaly fachowe argumenta braci forumowej (bedacej za cc na zyczenie, zamiast
                        zzo), ze nie ma tylu fachowcow od zzo zeby obslzyc wszystkei rodzace, bo
                        znacznie latwiej jest znieczulic cala pacjentke niz zalozyc to cale zzo. To jak
                        w koncu jest? ;)
                        • bertrada Re: rotfl 04.08.08, 01:40
                          To, że nie ma tylu fachowców jeszcze nie oznacza, że nie mogłoby ich byc więcej.
                          ZZO nie należy przeciez do jakiś wysokospecjalistycznych zabiegów. To nie
                          przeszczep serca. Ja jeszcze raz powtarzam, że w tym wszystkim chodzi o
                          pieniądze a cała reszta to piętrzenie trudności.
                          • lolyta Re: rotfl 04.08.08, 01:42
                            no, a ja nie wiem, wiec sie nie wypowiadam, ale zauwazam, ze w zaleznosci od
                            potrzebnych argumentow na tym forum jest on albo daleko trudniejszy, albo daleko
                            latwiejszy od wysokospecjalistycznych zaboegow ;)
                            • bertrada Re: rotfl 04.08.08, 01:52
                              Ja pisałam, że specjalizacja anestezjologiczna jest trudniejsza i bardziej
                              odpowiedzialna od innych. Natomiast w ramach pracy anestezjologa są zabiegi
                              rutynowe, łatwiejsze, jak zzo jak i trudniejsze, np kilkunastogodzinne
                              znieczulenie ogólne do jakiejś poważnej operacji. Poza tym anestezjolog zajmuje
                              się także ratowaniem chorych na oddziałach intensywnej terapii i leczeniem
                              wszelkiego rodzaju bólów. Jest to dosyć szeroka specjalizacja, na pewno nie
                              ograniczająca się do znieczuleń porodów.
                              • lolyta Re: rotfl 04.08.08, 04:40
                                Natomiast w ramach pracy anestezjologa są zabiegi
                                > rutynowe, łatwiejsze, jak zzo jak i trudniejsze, np kilkunastogodzinne
                                > znieczulenie ogólne do jakiejś poważnej operacji.

                                no i ja wlasnie o nich mowie. Na tym forum (TYM FORUM!) kiedys mi tu zararcie
                                tlumaczono, ze o wiele latwiej jest pierwszemu lepszemu anestezjologowi
                                znokautowac kobiete kompletnie, jak do operacji, i jej zrobic cc, niz zrobic
                                zzo, jakoby wymagajace o wiele wiekszych kwalifikacji, dlatego naciagane
                                skierowania na cc sa jak najbardziej w porzadku.
                                No to jak jest? ;)
                                • bertrada Re: rotfl 04.08.08, 12:26
                                  Zapytaj na jakimś forum anestezjologicznym. Ja całe życie słyszałam, że zzo jest
                                  prostym rutynowym zabiegiem, który coraz częściej wypiera znieczulenie ogólne,
                                  bo jest prostszy do przeprowadzenia i bezpieczniejszy dla pacjenta.
                                  Ale jeszcze trzeba zauważyć, że są różne rodzaje zzo. Ten do cc zakłada się
                                  między 3 a 4 kręgiem lędźwiowym, czyli tam, gdzie nie ma rdzenia kręgowego (ten
                                  kończy się w 2). Ale są też i takie zabiegi, gdzie zzo zakłada się wyżej i wtedy
                                  ryzyko uszkodzenia oczywiście wzrasta i sam zabieg jest trudniejszy.
                                  • marcinoit Re: rotfl 04.08.08, 15:50
                                    szanowne Panie.
                                    szczerzepowiedziawszy razi mnie kiedy ktos kto ma mgliste pojecie o temacie wypowiada sie w sposob autorytatywny , ex catedra.
                                    jesli chcecie sie dowiedziec, najlepiej zapytac u zrodla:)
                                    chetnie odpowiem na pytania ,jesli oczywiscie praktykujacy anestezjolog z doswiadczeniem w znieczuleniach porodu , jest dla Pan wystarczajaco wiarygodny.
                                    pozdrawiam.
                                    • bertrada Re: rotfl 04.08.08, 15:54
                                      A jakżeś tu się znalazł na tym forumie?
                                      • marcinoit Re: rotfl 04.08.08, 16:04
                                        a przez przypadek :) szukalem czegos o znieczuleniach porodu w Polsce zeby skonfrontowac to z tym jak sie to odbywa w Hiszpani. mam na mysli kwestie orgnizacyjne , dostepnosc i odplatnosc.
                                        • bertrada Re: rotfl 04.08.08, 16:05
                                          I jak ci się FF podoba? ;)
                                          • marcinoit Re: rotfl 04.08.08, 16:11
                                            poki co nikt na mnie nie napadl , wiec chyba nie jest zle. moja zona nie jest wojujaca feministka wiec jest to jakies nowe doswiadczenie dla mnie.
                                            • bertrada Re: rotfl 04.08.08, 16:16
                                              A gdzież my tu jakieś wojujące feministki. My tu wszystkie spokojne i pokojowo
                                              do wszystkich nastawione kobiety. ;))
                                              • marcinoit Re: rotfl 04.08.08, 16:40
                                                a cholera was wie :) moze sie tak tylko czaicie :)
                                                • bertrada Re: rotfl 04.08.08, 16:53
                                                  No co ty, my zawsze takie szczere i otwarte. ;))
                                                  • marcinoit Re: rotfl 04.08.08, 16:57
                                                    jasne jasne :) tak na odleglosc to nawet wygladacie sympatycznie :) ale jak narazie nie podam tego adresu moim kobietom.
                                                  • bertrada Re: rotfl 04.08.08, 17:00
                                                    To jeszcze go nie znalazły? Może nie wiesz, że czytasz tu posty własnej żony. ;P
                                                  • marcinoit Re: rotfl 04.08.08, 17:10
                                                    to by byla niespodzianka. choc szybciej spodziewalbym siezastac tu corke :)
                                                  • bertrada Re: rotfl 04.08.08, 18:28
                                                    Oj, żebyś się nie zdziwił. ;D

                                                    A ty na prawdę jesteś anestezjolog? Bo na innym forumie jest facet, który raz
                                                    się przedstawia jako prawnik, raz jako architekt a raz jako ktoś zupełnie inny,
                                                    w zależności od potrzeb. Bo jak to sam twierdzi, takie stwierdzenie od razu
                                                    uwiarygadnia jego wypowiedź, jaka by ona nie była. ;D
                                                  • kocia_noga Re: rotfl 04.08.08, 18:52
                                                    bertrada napisała:

                                                    > No co ty, my zawsze takie szczere i otwarte. ;))


                                                    "wojująca" jest przyczepione do "feministka" - jedno bez drugiego
                                                    nie występuje.
                                                    Po prostu nie ma i nie może być feministki niewojującej, albo
                                                    wojującej niefeministki.A wojąca - to bardzo niedobrze.
                                                  • bertrada Re: rotfl 04.08.08, 18:56
                                                    Nie przesadzajmy, każdy wie, czy zajmują się feministki, więc dokładanie do tego
                                                    jakiś epitetów jest bezsensowne. A poza tym, w dziedzinach, gdzie wszystko jest
                                                    OK, to nie wojujemy, bo przecież nie robimy tego dla zasady. ;))
                                                  • kocia_noga Re: rotfl 04.08.08, 19:03
                                                    Nie zajarzyłaś. "Wojująca feministka" jest utrwalonym związkiem
                                                    frazeologicznym.
                                                    Moznaby na ten temat sobie porozważać, czt podyskutować, ale na
                                                    innym wątku.
                                    • lolyta Re: rotfl 04.08.08, 18:05
                                      Szanowny Panie :)

                                      Nei wiem, jak to wyraznei widac, ale ja wprost napisalam, ze sie nie
                                      znam, wiec sie nie wypowiadam autorytatywnie.
                                      Pozwalam sobie zauwazyc jedynie, ze w zaleznosci od potrzebnych
                                      argumentow zzo jest znacznie trudniesze albo znacznie latwiejsze od
                                      znieczulenia ogolnego, i juz zapytalam "no to jak jest?" wiec nie do
                                      konca rozumiem, co Pana razi w moich wypowiedziach.
                                      Pozdrawiam.
                                      • bertrada Re: rotfl 04.08.08, 18:30
                                        I jeszcze jedno przy okazji. Skoro anestezjolog był w stanie nauczyć się
                                        zakładać zzo, to czy ktokolwiek inny nie byłby w stanie nauczyć się tego
                                        również, np ginekolog uczestniczący w porodzie?
                                        • lolyta Re: rotfl 04.08.08, 18:39
                                          Jezu. Bertrada. Naprawde nie tedy droga. To, co ja umiem, to po czesci talent i
                                          predyspozycje, a po czesci lata nauki i pracy. I tak: tego, czego sie nauczylam,
                                          nauczylby sie tez biznesmen, anestezjolog, dentysta, specjalista do spraw
                                          sprzedazy i tak dalej. Tylko, ze jak place za usluge, to wole, zeby ja wykonal
                                          ktos, kto ma potrzebna do tego wiedze, talent, predyspozycje i doswiadczenie.
                                          Nie na boku jego dentystyczno/anestezjologiczne/biznesowej kariery, tylko w tym
                                          konkretnym kierunku. Zeby w razie, gdy cos pojdzie nie tak, nie tlumaczyl, ze
                                          tak naprawde to lepiej mu idzie borowanie zebow.
                                          • bertrada Re: rotfl 04.08.08, 18:45
                                            Jezu. Lolyta. Chodzi mi o odpowiedź na pytanie, czy zzo jest faktycznie na tyle
                                            wysokospecjalistycznym zabiegiem, że do jego przeprowadzenia potrzebne są lata
                                            nauki i praktyki, tak jak to jest potrzebne do znieczuleń ogólnych. Tutaj nikt
                                            nie ma wątpliwości, że specjalista zajmujący się tylko i wyłącznie tym, jest
                                            niezbędny. Ale na przykład do miejscowych znieczuleń nie zawsze wzywani są
                                            anestezjolodzy. W większości przypadków sam chirurg świetnie sobie radzi, mimo,
                                            że niektóre znieczulenia są skomplikowane i mogą skończyć się poważnymi
                                            komplikacjami. To wszystko. ;))
                                            • marcinoit Re: rotfl 04.08.08, 19:08
                                              zalozenie cewnika zo jest technicznie sprawa prosta. podobnie jak np.intubacja. tyle ze znieczulenie porodu nie sprowadza sie do zalozenia cewnika , sa inne metody lagodzenia bolow porodowych. np. znieczulenie podpajeczynowkowe, czy wziewne podawanie mieszaniny podtlenku azotu z tlenem ( kiedys bardzo popularne ) podczas ZNIECZULAENIA porodu stosuje sie leki ktore wywieraja swoje dzialania zarowno na organizm matki jak i dziecka. warto wiedziec jak one dzialaja czego mozna sie spodziewac , jak zapobiegac i ewentualnie leczyc nieporzadane skutki lub powiklania. a do tego potrzeba troche szerszej wiedzy i umiejetnosci niz zalozenie cewnika zo. poza tym pozostaje kwestja ewentualnego ciecia scesarskiego czyli OPERACI w dodsatku wykonywanej na 2 organizmach ludzkich. zgodzisz sie ze man ze lepiej jesli to znieczulenie wykonuje anestezjolog?? inna sprawa skad przekonanie ze znieczulenie ogolne jest trudniejsze ? wszystko zalezy od okolicznosci stanu pacjenta/ki rodzaju zabiegu. i tu przechodzimy do kwesti znieczulenia ciecia cesarskiego. obecnie wszedzie na swiecie uznaje sie ze bezpieczniejsze dla rodzacej jak i dla dziecka jest znieczulenie przewodowe czyli zo ( zewnatrzoponowe) lub pp ( podpajeczynowkowe) bez intubacji ciezarneji, nie ma to nic wspolnego z "trudnoscia " czy "latwosci" takiego czy innego znieczulenia a jedynie z poziomem bezpieczenstwa pacjentki.
                                              i moglbym jeszcze tak dlugo :)
                                              ps. bertrada napisz prosze jakie to skomplikowane i niebezpieczne znieczulenia wykonuje chirurg??


                                              • bertrada Re: rotfl 04.08.08, 19:23
                                                Z tym chirurgiem to chodziło mi o miejscowe znieczulenia, które też mogą
                                                pacjenta wykończyć. Może przesadziłam z tym niebezpieczeństwem i
                                                skomplikowaniem. ;P Podobnie jest z resztą z dentystą. Mało to razy ktoś się o
                                                mało co nie przekręcił bo źle zareagował na lek?

                                                Ja nie kwestionuję potrzeby obecności anestezjologa ani tego, że ktoś inny może
                                                go zastąpić. Ja tylko się wypowiadam o zzo do porodu, nie do cc ani do
                                                czekogolwiek innego. Tam podejrzewam są standardowe procedury i nikt nie
                                                filozofuje za każdym razem jak to zrobić. Dlatego zastanawiam się, czy nie
                                                lepiej dla rodzącej byłoby, żeby tych wszystkich procedur związanych z zzo
                                                nauczył się np ginekolog niż, żeby została bez znieczulenia. Oczywiście, że w
                                                przypadku powikłań czy potrzeby cc anestezjolog byłby wzywany, tak jak do każdej
                                                operacji. To wszystko. ;))

                                                A co do znieczulenia ogólnego to nie wiem czy jest ono technicznie trudniejsze.
                                                Na pewno jest bardziej spektakularne. ;D
                                                • aelithe Re: rotfl 05.08.08, 19:27
                                                  znieczulenie zewnątrzoponowe lub podpajęcze to nie jest znieczulenie
                                                  miejscowe -
                                                  wiąże się z dużo większymi powikłaniami.
                                                  • bertrada Re: rotfl 05.08.08, 19:31
                                                    Toż przecież ja rozgraniczam te dwie rzeczy. Znieczulenie miejscowe podałam jako
                                                    przykład sytuacji, kiedy chirurg czy stomatolog sobie radą bez anestezjologa.

                                                    Ja sie tylko zastanawiałam cały czas czy zzo jest faktycznie aż takim
                                                    skomplikowanym zabiegiem, że nie można tego ruszyć bez stałej obecności
                                                    anestezjologa. I czy faktycznie ginekolog albo pielęgniarka anestezjologiczna
                                                    nie mogliby sobie z tym sami poradzić.
                                                • memphis90 Re: rotfl 10.08.08, 13:55
                                                  Ech, widzę, że kompletnie nie rozumiesz. Podanie znieczulenia zzo może wiązać
                                                  się z przeróżnymi komplikacjami. I nie ma znaczenia, czy jest to zzo do porodu
                                                  sn, do porodu cc, do operacji wycięcia macicy czy jeszcze innego zabiegu.
                                                  Powikłania mogą wystąpić w każdym przypadku. Wkłucie cewnika to jest mały pikuś,
                                                  i- jak tu już ktoś zauważył- można i małpę przyuczyć, a już ginekologa na pewno.
                                                  Ale nie masz żadnej gwarancji, że znieczulenie nie spowoduje komplikacji, bo
                                                  będzie znieczuleniem co sn, a nie znieczuleniem do cc. I wtedy dopiero okaże
                                                  się, że ani małpa, ani pielęgniarka, ani nawet ginekolog nie wiedzą co robić.

                                                  Oczywiście, że w
                                                  > przypadku powikłań czy potrzeby cc anestezjolog byłby wzywany, tak jak do każde
                                                  > j
                                                  > operacji.
                                                  Tyle tylko, że gdyby był wolny anestezjolog, to sam zrobiłby to zzo... A jeśli
                                                  asystuje przy operacji, to nie rzuci pacjenta i nie poleci na porodówkę, bo
                                                  pielęgniarka przypadkiem wstrzyknęła znieczulenie troszkę za głęboko i rodzącą
                                                  znieczuliło od szyi w dół...
                                            • lolyta Re: rotfl 04.08.08, 19:34
                                              No to moze inaczej.
                                              Kazdy glupek potrafi ulozyc kafelki na rownej podlodze.
                                              Nie kazdy potrafi zrobic porzadnie kawalek przy drzwiach, przy scianie, przy
                                              polaczeniu z innym rodzajem podlogi, w miejscu w ktorym wanna sie styka ze
                                              sciana a obok wystaje kran itd.
                                              I mimo, ze na plaskiej podlodze kazdy glupek sobie poradzi, to jednak wiekszosc
                                              ludzi bierze do tej roboty czlowieka, ktory poradzi sobie z niuansami,
                                              wykonczeniem, niespodziankami typu dziura w scianie. Jakos nikt nei idzie w
                                              wersje "do sciany uloze sobie sam, a na ostatni rzadek jakbyco zawolam
                                              fachowca". Zachodze w glowe, dlaczego, przeciez taniej i w ogole :)
          • aelithe Re: Poród ma boleć 05.08.08, 19:14
            W krajach skandynawskich nie ma anestezjologa przy znieczuleniu. W
            szwecji znieczulenie prowadzi pielęgniarka. Anestezjolog jest
            proszony tylko do reanimacji lub komplikacji po znieczuleniu.
            Przy czym pielęgniarka prowadzi tylko jedno znieczulenie na raz.
            Anestezjolog w razie komplikacji 2 poacjentów zajmuje się tylko
            jednym z nich; pielegniarka musi mieć kwalifikacje, aby poradzić
            sobie z całą procedurą bez obecności lekarza. Anestezjolog jest
            wymagany do stwierdzenia zgonu, czyli właściwie głowna praca
            anestezjologa w Szwecji. Przyjeżdza zwykle po 40 mienutach
            reanimacji i ją przerywa.

            Anestezjolog może prowadzić tylko jedna procedurę; jeśłi prowadzi
            reanimację, nie może zając się np. hypertermią ciężarnej, czy
            zaburzeniami rytmu w trakcie znieczulenia.

            Punkja lędźwiowa nie jest problemem, problemem są powikłania w
            trakcie znieczulenia. Np. zaburzenia rytmu. Anestezjolog nie musi
            tryzmac pacjentki za ręki, ale musi być stale gotowy zając się
            pacjetką ggdyby dosżło do powikłań. Np. w razie konieczności
            zwiotczyć Pavulonem i wsadzić rurę. Pavulon działa zbyt wolno są
            nowsze leki np. mercuron.
            Chciała być dostać pavulon od stażysty 2 godziny po uzyskaniu dyplou
            lub nieprzygotowenej do tgeo pielęgniarki??

        • saszenka2 Re: Poród ma boleć 05.08.08, 00:50
          goblin.girl napisała:

          > aelithe napisał:
          > > anestezjolog może prowadzić jeden zabieg jednocześnie, a poród
          dołem
          > > może trwać nawet kilka godzin
          >
          > nie bardzo rozumiem dlaczego. Niegdy nie widzialam zzo, ale z
          tego, co wiem,
          > rola anestezjologa polega na załozeniu wenflonu i podaniu dawki.
          Dlaczego po
          > upewnieniu sie, ze wszystko jest OK, nie miałby iśc i zajać sie
          innymi
          > pacjentami; ewentuaqlnie byc na wezwanie, kiedy dawke trzeba
          zwiększyć? Z tego,
          > co wiem, anestaezjolog nie siedzi przy rodzacej do konca, tylko
          robi swoje i
          > idzie... Pytam z ciekawosci, bo nie wiem, w czym tu problem.
          > Poza tym operacja, zwlaszcza skomplikowana, moze trwać dużo dłuzej
          niz poród.
          Też nie wydaje mi się, żeby obecność anestezjologa przez całą
          operację była niezbędna. On musi być w dyspozycji.
          • aelithe Re: Poród ma boleć 05.08.08, 19:16
            To znaczy na ile czasu chcesz by cię znieczulił, a ile czasu chcesz
            by cię bolało?
            Anestezjolog zajmuje się tobą od początku znieczulenia, do jego
            zakończenia. Więc nie musi być przy tobie, jeśli chcesz by je
            przerwano.
        • aelithe Re: Poród ma boleć 05.08.08, 19:18
          a jak dostaniesz drgawek to pielęgniarka ma wołać księdza i odmówić
          3 zdrowaśki??
          wybacz, ale nie rozumiesz roli anestezjologa w trakcie operacji.
        • memphis90 Re: Poród ma boleć 10.08.08, 13:41
          nie bardzo rozumiem dlaczego. Niegdy nie widzialam zzo, ale z tego, co wiem,
          > rola anestezjologa polega na załozeniu wenflonu i podaniu dawki. Dlaczego po
          > upewnieniu sie, ze wszystko jest OK, nie miałby iśc i zajać sie innymi
          > pacjentami;

          Bo mu NIE WOLNO i tyle. Takie są przepisy. Nigdy nie widziałaś zzo, ani pewnie
          żadnej innej operacji- zdarza się tak, że np. nagle zaczyna lecieć ciśnienie,
          wariuje serce itd. Nigdy na 100% nie wiadomo jak organizm zareaguje na leki
          (nawet prawdiłowo podane itd). Ja miałam okazję widzieć operację, podczas której
          zdrowa kobieta (operacja była z powodu złamanej nogi) niemal nie przejechała się
          na drugi świat, bo tak źle zareagowała na standardowe środki znieczulające.

          Z tego,
          > co wiem, anestaezjolog nie siedzi przy rodzacej do konca, tylko robi swoje i
          > idzie...
          Ma obowiązek siedzieć, może nie rodzącej na głowie ale w pobliżu, żeby móc
          natychmiast zareagować. Podczas operacji nie może wychodzić z bloku operacyjngo.
    • mahadeva Re: Poród ma boleć 03.08.08, 17:37
      sluzbe zdrowia mamy, jaka mamy... podaje sie oksytocyne a nie daje
      znieczulania... ale kazda kobieta powinna zatroszczyc sie w takim
      razie o siebie sama, nie daja w plocku? to trzeba rodzic w warszawie

      choc nalezalo by cos zrobic tez z tym problemem w plocku...
      • bene_gesserit Re: Poród ma boleć 03.08.08, 17:38
        Ok, jak poczujesz bole porodowe, wsiadaj do taksowki i pros o
        dowiezienie z plocka do wawy.
        • evita_duarte Re: Poród ma boleć 04.08.08, 04:21
          bene_gesserit napisała:

          > Ok, jak poczujesz bole porodowe, wsiadaj do taksowki i pros o
          > dowiezienie z plocka do wawy.
          >

          Mahadeva ma sporo racji i kobiety wlasnie to robia. Pamietasz moze
          ten artykul o Polkach naciagajacych NFZ na porody w Niemczech. To
          nic innego jak zatroszczenie sie o siebie o jakim mowi m. Nie ma w
          Polsce ida tam.
          • bene_gesserit Re: Poród ma boleć 04.08.08, 16:08

            Chodzi o to, ze nie powinno byc tak, aby 'kazda kobieta troszczyla
            sie o siebie sama', bo kazda kobieta placi cholerne skladki od
            chwili, kiedy zaczela pracowac. I sie jej po prostu nalezy.
            Gadanie 'jak system niewydolny, to bierz taksowke' to
            sankcjonowanie nienormalnego porzadku rzeczy.
            • bertrada Re: Poród ma boleć 04.08.08, 16:14
              Bo ze szpitalami powinno być tak jak i z innymi rzeczami. Żeby jakaś placówka
              mogła nosić nazwę szpitala to powinna spełnić odpowiednie standardy i wtedy nie
              byłoby problemów i nieporozumień. A tak to jeden szpital wygląda jak połączenie
              przychodni z noclegownią a inny to w pełni wyposażona placówka wykonująca
              wysokospecjalistyczne zabiegi. I oba nosza tą sama nazwe i mają te same
              uprawnienia do ściągania pieniędzy z NFZu. To jakis absurd.
            • evita_duarte Re: Poród ma boleć 04.08.08, 16:20
              bene_gesserit napisała:

              >
              > Chodzi o to, ze nie powinno byc tak, aby 'kazda kobieta troszczyla
              > sie o siebie sama', bo kazda kobieta placi cholerne skladki od
              > chwili, kiedy zaczela pracowac. I sie jej po prostu nalezy.
              > Gadanie 'jak system niewydolny, to bierz taksowke' to
              > sankcjonowanie nienormalnego porzadku rzeczy.
              >

              Alez ja sie zgadzam z Toba w zupelnosci. Wiem, ze tak nie powinno
              byc, ale sama pewnie wsiadl;abym w taksowke i pojechala tam gdzie
              normalnie nie narazajac sie, ze jednak te walke z nienormalnoscia
              przegram.
              • bertrada Re: Poród ma boleć 04.08.08, 16:24
                Ale w takim wypadku, kobieta w ciąży powinna mieć cały czas pod ręką mapkę z
                zaznaczonymi szpitalami, gdzie wykonują znieczulenia, żeby wiedzieć gdzie
                taksówkarz ma ja zawieźć. Albo siedzieć w domu, blisko swojego wybranego
                szpitala i nigdzie się nie ruszać. A czasem trzeba gdzieś wyjechać, chociażby na
                wakacje czy na delegację. I co jak się poród zacznie w jakimś zapiździewiu,
                gdzie o nowoczesnych porodach nikt nie słyszał?
              • bene_gesserit Re: Poród ma boleć 04.08.08, 17:04

                Ale wlasnie na to liczy system. Ze sobie baby same poradza, to na
                kij cos zmieniac?

                Tak samo czarodziejsko rozwiazuja sie problemy z kolejkami do
                specjalistow - sa tak dlugie, ze znakomita czesc
                _placacych_skladki_ podatnikow woli wywalic 90 zeta i pojsc
                prywatnie. Inna z kolei czesc - ci, ktorych nie stac na
                prywaciarza - zwyczajnie wymrze, wiec pozostala garstka jakos po
                tych trzech miesiacach sie w przychodni upchnie.
                • bertrada Re: Poród ma boleć 04.08.08, 17:10
                  A zauważyłaś jak wyglądaja wizyty u państwowych specjalistów. Nie wszędzie
                  jeszcze dają terminy na konkretną godzinę i ludzie czekają w ścisku czasem kilka
                  godzin. Gdzie indziej to takie obrazy oglądać można jeszcze na National
                  Geographic jak do afrykańskiej wioski przyjedzie misja medyczna.
                  • evita_duarte Re: Poród ma boleć 05.08.08, 00:02
                    bertrada napisała:

                    > A zauważyłaś jak wyglądaja wizyty u państwowych specjalistów. Nie
                    wszędzie
                    > jeszcze dają terminy na konkretną godzinę i ludzie czekają w
                    ścisku czasem kilk
                    > a
                    > godzin. Gdzie indziej to takie obrazy oglądać można jeszcze na
                    National
                    > Geographic jak do afrykańskiej wioski przyjedzie misja medyczna.


                    No to zalezy gdzie masz na mysli mowiac gdzie indziej. Jak mialam w
                    Nowym Jorku ubezpieczenie panstwowe to czekalam dwa miesiace z pilna
                    sprawa do dermatologa..Umowiona na godzine 9am zostalam przyjeta po
                    2pm. Teraz majac ubezpieczenie prywatne umawiam sie na godzine i nie
                    czekam nawet minuty. Nie zmienia to faktu, ze co tydzien moj
                    paycheck jest pomniejszany o medicaid.
                    • bertrada Re: Poród ma boleć 05.08.08, 00:06
                      No cóż, nie jest lekko. ;)
                    • goblin.girl Re: Poród ma boleć 05.08.08, 09:54
                      evita_duarte napisała
                      No to zalezy gdzie masz na mysli mowiac gdzie indziej.

                      W Finlandii majac ubezpieczenie czekalam tez kilka tygodni na wizytę do
                      ginekologa... po czym przyszłam w wyznaczony dzien, na umówioną godzine i...
                      okazało się, ze system rejestracji komputerowej się im pokiełbasił i wyrzuciło
                      mnie z umówionego terminu :) Bywa. Ale kiedy już się dostalam, jakości usługi
                      nie można było nic zarzucić.
                  • memphis90 Re: Poród ma boleć 10.08.08, 14:02
                    Guzik prawda. Widać nigdy nie korzystaliście z pomocy ,edycznej za granicą. Jak
                    pojedziesz np. na narty do Włoch i skręcisz sobie nogę, to na izbie przyjęć
                    posiedzisz tak samo, jak na izbie w Polsce, tyle, że dostaniesz do łapy numerek.
                    W tych samych Włoszech karetka podjechała do leżącego w rowie pijaka,
                    stwierdziła stan upojenia- i odjechała bez niego. W GB ciężarne skarżą się, że
                    4-5 poronień traktowanych jest jako norma, a lekarza widzi się dopiero podczas
                    porodu. Obowiązują standardy terapeutyczne, dzięki którym lekarz ma obowiązek
                    przepisać lek X - mimo, że doświadczenie mówi mu, że np. antybiotyk X i tak nie
                    pomoże na dane zakażenia, bo np. wykształciła się na niego oporność. Kobieta
                    męczy się kolejny tydzień z takim zapaleniem pęcherza, zanim dostanie
                    skuteczniejszy lek Y.
                • evita_duarte Re: Poród ma boleć 05.08.08, 00:06
                  Brzmi to co najmniej jakby kobiety, ktore szukaja ludzkich warunkow
                  popieraly ten system zamiast z bolami porodowymi wrzaskiem domagac
                  sie znieczulenia.
          • aelithe Re: Poród ma boleć 05.08.08, 19:28
            Evita znieczulenie do porodu kosztuje 400 euro w Niemczech.
            Kwestia płatności zależy od twojego ubezpieczenia.
            • evita_duarte Re: Poród ma boleć 05.08.08, 23:50
              aelithe napisał:

              > Evita znieczulenie do porodu kosztuje 400 euro w Niemczech.
              > Kwestia płatności zależy od twojego ubezpieczenia.


              Ja w Niemczech nie bywam wiec nie wiem. Moj komentarz dotyczyl
              pretensji NFZ do pacjentek, ktore rodza w Niemczech, a nasz NFZ za
              to placi.
              • aelithe Re: Poród ma boleć 06.08.08, 15:09
                pretensji NFZ się nie dziwię ; porody planowano w Niemczech - jakość porodu+
                niemieckie zasiłki porodowe
                decyzja pacjentek się nie dziwię znam ten oddział -
    • bertrada Re: Poród ma boleć 05.08.08, 20:27
      A co się stało z panem anestezjologiem? Pojawił się nagle i niespodziewanie i
      równie szybko i tajemniczo znikł. ;)
      • marcinoit Re: Poród ma boleć 05.08.08, 22:16
        jestem, jestem.:) w czym moge pomoc???
        moje kobiety wyciagnely mnie na zakupy :)
        • bertrada Re: Poród ma boleć 05.08.08, 22:22
          Po prostu stęskniłyśmy się za tobą, to wszystko. ;))
          • marcinoit Re: Poród ma boleć 05.08.08, 22:31
            to mile. ale rodzinka ma pierwszenstwo:)
            zreszta jest tak goraco ze dopiero teraz moge swobodnie myslec
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka