bene_gesserit
15.08.08, 14:27
Autorom histerycznych wypowiedzi o 'parytetach' i 'faszyzmie'
dedykuje:
>>Drogie Panie feministki, czy widziałyście kiedyś włoską telewizję
albo reklamy wzdłuż jakiejkolwiek drogi kraju makaronem płynącego?
Nie? Może i dobrze, bo szlag by Was trafił na miejscu.
Uprzejmie więc donoszę, że tam kobieta jest wyłacznie dodatkiem do
mężczyzny albo gratisem do blachodachówki, garnków turystycznych
czy jogurtu. Ba, w reklamach niemal wyłącznie występują kobiety i
to w rolach i pozach w sposób oczywisty erotycznych. Programy tv na
żywo czy wielkie show zawsze są prowadzone przez mężczyzn, a
kobieta jest albo prowadzącą drugiego gatunku albo wręcz
niczegowatym tyłkiem ubarwiającym.
Najbardziej kuriozalny program, jaki udało mi się obejrzeć, to ring
komentatorów sportowych. Przy dwóch ustawionych naprzeciw siebie
stołach siedziało po kilku mężczyzn zażarcie się ze sobą kłócąc jak
to Włoch potrafi (niestety nie znam włoskiego, ale akurat do moich
obserwacji nie był mi on potrzebny). W ich kłótnię starał się
wtrącać prowadzący - mężczyzna oczywista, a obok prowadzącego przy
małych stoliczkach siedziały ONE - dwie cycatki - brunetka i
blondynka. Ich rola ograniczała się wyłącznie do zadań: „ząbek,
oczko, biuścik”. Operator co i raz zaglądał tym paniom tu i ówdzie,
a trzeba przyznać, że miał w co, choć program wcale nie był
nadawany po 23.00 w cyklu filmów o nazwach jak u Woody'ego Allena -
„Bobrowanie” czy „Gorąca sałatka”.<<
tinyurl.com/5nfd6o