sylviacokolada
12.09.08, 22:02
Wstęp to będzie niezłe bla bla :)
ale do tematu; jestem mamuską niespełana dwu letniej córki.
Wychowujemy ja z mężem a jej ojcem starając sie unikac stereotypow.
Ma i samochodziki i lale (jedną i o nia sie rozchodzi). Nie mamy
opiekunki, żłobek itd nie wchodzi w grę. Kiedy się z nia bawie to
nigdy tą lala a i Mąz tez nigdy. Zwierzątka, ksiązeczki itd.
jednak moja córka naprawde przez nikogo nie uczona (babcie pracuja
itd nie ma gdzie tego podejzec) bierze tą lalke i karmi ja, ubiera,
przykrywa kocykiem. Nie jest to dla mnie problem, jednak ciekawi
mnie skad to sie w niej bierze? nie przypominam sobie aby
kiedykolwiek ktos ta lalka sie z nia bawil. Drugie dziecko rodzi
nam sie za ok dwa tyg wiec u mnie tez jeszcze tego nie widzi...
Pewnie byly juz badania i doswiadczenia itd, ale czy jednak to nie
sa pewne predyspozycje? drugie dziecko to syn wiec z
zainteresowaniem czekam co będzie...