bertrada
29.09.08, 18:30
W nawiązaniu do ostatnich wątków o antyfacecie i seksistowskiej superniani,
mam pytanie. Co byście zrobiły/zrobili jakby wasz kilkuletni syn zażyczył
sobie różowej sukienki, takiej jak ma jego siostra albo koleżanka z placu
zabaw? Kupiłybyście/libyście? A jak nie to jak umotywowana zostałaby odmowa?
A co jak spódnicę i szpilki kupiłby sobie wasz nastoletni syn albo starszy?
Pełna akceptacja i poparcie czy raczej próba odwiedzenia go od pomysłu
ubierania się w tak ekstrawagancki sposób.
Bo szczerze mówiąc ja chyba miałabym wątpliwości. To znaczy z jednej strony
popieram coś takiego a z drugiej bałabym się o jego zdrowie i życie. Bo z
której strony na to nie patrzeć, taki strój znacznie zwiększa
prawdopodobieństwo dostania łomotu nawet w biały dzień.