Dodaj do ulubionych

W bolach rodzic bedziesz

03.06.09, 22:44


"Oferowanie od progu znieczulenia jest bez sensu. Liczba
anestezjologów, których trzeba by zaangażować do znieczulania
wszystkich rodzących, jest astronomiczna. Szpitale by padły, bo nie
mogłyby już wykonywać operacji" - mówi nam wprost członek
specjalnego zespołu Ministerstwa Zdrowia. (...)

Polki nie dostaną darmowych znieczuleń do porodów. Specjalny zespół
w Ministerstwie Zdrowia postanowił opracować instrukcje, jak
postępować przy porodzie naturalnym. A kobietom, zamiast
znieczuleń, zaproponować relaksację albo masaż.

Zespół przygotowuje zasady opieki nad kobietami w ciąży. Jego
członkiem jest prof. Krzysztof Niemiec, wiceprezes Polskiego
Towarzystwa Ginekologicznego, które od dawna domaga się zapewnienia
kobietom darmowych znieczuleń. Gdy zespół rozpoczynał prace,
lekarze z tego towarzystwa chcieli, by ich postulat stał się jednym
z filarów nowoczesnych standardów porodowych.

Teraz prof. Niemiec przyznaje, że to się zmieniło. I tłumaczy, że
temat znieczuleń "wychodzi poza zakres prac zespołu".

"Nasz standard ma dotyczyć głównie postępowania podczas porodu
fizjologicznego. A w momencie gdy na salę wchodzi anestezjolog,
który podaje znieczulenie, oraz drugi położnik, poród już nie jest
naturalny" - tłumaczy prof. Niemiec. I przyznaje, że członkowie
zespołu umówili się, że będą promować niefarmakologiczne sposoby
walki z bólem, czyli inne niż znieczulenia. "Chodzi o te sposoby,
do których są przygotowane położne. Takich form jest bardzo dużo:
masaż, relaksacja w wodzie" - wylicza prof. Niemiec.

Kolejny członek zespołu, Leokadia Jędrzejewska, konsultant krajowy
w dziedzinie pielęgniarstwa ginekologicznego i położniczego, mówi
dosadniej: "Nie ma mowy o lansowaniu znieczulenia bez powodu. To
nie jest połknięcie cukierka."

Jędrzejewska przyznaje, że o postulacie darmowych powszechnych
znieczuleń "nikt w ogóle nie myślał". Jak tłumaczy, standard opieki
związanej z porodem musi brać pod uwagę "nie tylko matkę, ale i
bezpieczeństwo". I apeluje, by "postawić na edukację kobiet".


tinyurl.com/pf2dps
Obserwuj wątek
    • kontodopisanianaforum Re: W bolach rodzic bedziesz 03.06.09, 23:10
      > w momencie gdy na salę wchodzi anestezjolog,
      > który podaje znieczulenie, oraz drugi położnik, poród już nie jest
      > naturalny" - tłumaczy prof. Niemiec.

      Poród przestaje być fizjologiczny wcześniej - gdy kobieta przekracza próg szpitala.
    • bertrada Re: W bolach rodzic bedziesz 03.06.09, 23:27
      Wszystko OK, ale po jaką cholerę do niegospodarności i nieuctwa dorabiać jeszcze
      ideologię. Mniej by się ośmieszali, gdyby powiedzieli wprost, że jak zwykle
      wywalili pieniądze w błoto i nie ma pieniędzy na refundacje znieczuleń. I
      jeszcze dodatkowo personel jest źle wyedukowany, bo tez nie ma pieniędzy na
      szkolenia.
    • margot_may Re: W bolach rodzic bedziesz 03.06.09, 23:55
      I co? Ograniczą też podawanie oksytocyny? Już to widzę.
      • dzikowy Re: W bolach rodzic bedziesz 04.06.09, 02:46
        Jakiś czas temu miałem kontakt z wytycznymi dot. procedur okołoporodowych.
        Wynika z nich, że w Polsce wszystko jest od dupy strony:
        1. Na świecie:
        - oferuje się znieczulenie od wejścia (oferuje, nie zmusza)
        - oksytocynę podaje w ściśle określonych sytuacją okolicznościach
        - nacięcie krocza w ściśle określonych etc. i w sposób nie pamiętam już jaki,
        ale inaczej niż u nas
        - po porodzie dziecko ma kontakt z matką dopóki matka sobie tego życzy
        - opieka szpitalna czy lekarska jest konieczna w ściśle... (nie chce mi się
        pisać dalej), akuszerka + anestezjolog w domu wystarczy
        • policjawkrainieczarow Re: W bolach rodzic bedziesz 04.06.09, 05:04
          > Na świecie: - oksytocynę podaje w ściśle określonych sytuacją okolicznościach

          nieprawda. No chyba, ze za "scisle okreslona sytuacja okolicznosc" uznasz, ze
          lekarzowi tak jest wygodnie.
          • dzikowy Re: W bolach rodzic bedziesz 04.06.09, 11:27
            Piszę o zaleceniach, które dostały ministerstwa, nie o państwowych szpitalach.
            Jeżeli skurcze nie wystąpiły po tylu i tylu minutach lub nie są w takim i takim
            odstępie należy podać oksytocynę.
            • nglka Jest jeszcze lepiej. 04.06.09, 13:24
              dzikowy napisał:

              > Piszę o zaleceniach, które dostały ministerstwa, nie o państwowych szpitalach.
              > Jeżeli skurcze nie wystąpiły po tylu i tylu minutach lub nie są w takim i takim
              > odstępie należy podać oksytocynę.


              Jeśli oksytocyna nie wywołała oczekiwanego efektu, tj jeśli kobieta zwija się z
              bólu a rozwarcia nie ma, to też nie jest prosto. Kolejna oksytocyna po 2 dniach.
              I kolejna po następnych 2 dniach. Tym sposobem idzie się wykończyć psychicznie,
              fizycznie i zaręczam, że niejedna z chęcią sama poszłaby po skalpel, żeby
              zakończyć sprawę.
              Mnie tak męczono 72 godziny tylko dlatego, że - poznając swoje prawa -
              wiedziałam, że mogę prosić o oksytocynę kolejną po dobie, nie muszę czekać
              dwóch. Natomiast cc nie wykonają bez wskazań, jeśli dziecku nic nie grozi bez 3
              kroplówek (czytaj: matka może sobie wyć z bólu ale tętno płodu jest ok i
              przecież.. gdzie problem?!).
              Choć lekarze mówią wyraźnie: jeśli jedna oksytocyna nie zadziałała, to reszta
              jest tylko formalnością. No ale widać papiery i kontrole ważniejsze od komfortu
              rodzącej. Takie dostają wytyczne.
              • nglka Re: Jest jeszcze lepiej. 04.06.09, 13:29
                Oczywiście rodziłam w szpitalu "rodzić po ludzku".
                Hehehehehe
                he he he he
                ha ha hahahah
                hyhy hy hy hy
                HAHAHA!
              • dzikowy Re: Jest jeszcze lepiej. 04.06.09, 14:31
                Nie pamiętam dokładnie, ale w ogóle cały poród powinien zakończyć się wcześniej
                (wielkie chyba), jeżeli się przeciąga to cesarka.
                • nglka Re: Jest jeszcze lepiej. 04.06.09, 15:13
                  dzikowy napisał:

                  > Nie pamiętam dokładnie, ale w ogóle cały poród powinien zakończyć się wcześniej
                  > (wielkie chyba), jeżeli się przeciąga to cesarka.

                  Od lipca 2008 szpitale sa skrzetnie kontrolowane pod katem zasadnosci
                  wykonywania cc bez medycznych wskazan. Przedluzajace sie cierpienie kobiety,
                  zdaje sie, jest koniecznoscia nizszego szczebla, czyli brakiem koniecznosci.
                  • lillika Re: Jest jeszcze lepiej. 04.06.09, 15:17
                    nglka napisała:

                    > Od lipca 2008 szpitale sa skrzetnie kontrolowane pod katem
                    zasadnosci
                    > wykonywania cc bez medycznych wskazan. Przedluzajace sie
                    cierpienie kobiety,
                    > zdaje sie, jest koniecznoscia nizszego szczebla, czyli brakiem
                    koniecznosci.

                    dlaczego za gestapowskie praktyki była kiedyś Norymberga a teraz
                    dostają podwyżki?
        • aelithe Re: W bolach rodzic bedziesz 04.06.09, 14:40
          za znieczulenie do porodu płaci się jakieś 400 euro ( w Europie) , więc czy
          znasz jakiś rozsądny powód, aby nie skasować tej kasy
          szczególnie jeśli pokrywa to ubezpieczeni, a nie pacjentka

          wiesz jakby w Polsce rozsądnie płacono za znieczulenie to ilość znieczulonych
          kobiet wynosiłaby 100%, nie licząc mało kumatych wariatek.
    • szwagier_gpw Re: W bolach rodzic bedziesz 04.06.09, 07:44
      Udała Wam się ministra zdrowia, bez dwóch zdań.
      • iluminacja256 Re: W bolach rodzic bedziesz 04.06.09, 08:44
        Jakim nam? O ile pamietam asygnował ja Tusk, a nie jakieś MY.
    • iluminacja256 Re: W bolach rodzic bedziesz 04.06.09, 08:41
      A kobietom, zamiast
      > znieczuleń, zaproponować relaksację w wodzie albo masaż

      A niby kto i za co wam tyle tych wanien z wodą zafunduje , to raz?
      To moze zaproponowac kobiecie relakcacje wodą z butelki najlepeij od
      razu?

      A po drugie cała Wisła z woda i 2 masazystów nei pomzoe jesli poród
      bedzie na tyle "naturalny" co obecnie - po wlaniu całej kroplówki
      oksytocyny , zaden masaz nikomu nic nei da, bo miesień macicy sie
      nie rozkurcza nawet w 50%.
      • wen_yinlu Re: W bolach rodzic bedziesz 05.06.09, 17:39
        > A po drugie cała Wisła z woda i 2 masazystów nei pomzoe jesli poród
        > bedzie na tyle "naturalny" co obecnie - po wlaniu całej kroplówki
        > oksytocyny , zaden masaz nikomu nic nei da

        A wymasują, "wymasują" - szyjkę macicy jak się już oksytocyna znudzi. I to na
        przykład znienacka.
        Kto przeżył wie, jaki to wspaniały, relaksujący masaż...
        • nglka Re: W bolach rodzic bedziesz 05.06.09, 18:58
          wen_yinlu napisała:

          > I to na
          > przykład znienacka.
          > Kto przeżył wie, jaki to wspaniały, relaksujący masaż...

          Tak, ten masaż bardzo często nazywany jest "sprawdzimy rozwarcie" :))
    • troppo_bella Re: W bolach rodzic bedziesz 04.06.09, 10:10
      Znieczulenie jest jednym z największych czynników ryzyka przy wszystkich
      operacjach, zwłaszcza znieczulenie ogólne.

      Skoro "standard opieki > związanej z porodem musi brać pod uwagę "nie tylko
      matkę, ale i > bezpieczeństwo", to konsekwentnie, dla bezpieczeństwa, można by z
      tego znieczulenia zrezygnować i przy innych zabiegach szpitalnych, czemu nie?

      Argumentacja jest tak absurdalna, że nóż się w macicy otwiera.
      "Nie ma mowy o lansowaniu znieczulenia bez powodu. To
      > nie jest połknięcie cukierka."
      Poród, zwłaszcza wspomagany farmakologicznie oksytocyną, to doprawdy nie jest
      wyplucie cukierka, więc możliwość wyboru opcji "znieczulenie" powinna być po
      prostu prawem kobiety i tyle. Powodem jest ból, po prostu.

      A ministra własne, kobiece gniazdo kala.


      --
    • six_a Re: W bolach rodzic bedziesz 04.06.09, 10:49
      relaksację i masaż powinni też w trakcie innych operacji oferować, w sumie poród
      cesarski też można rozmasować. tylko czekać, aż ktoś na to wpadnie.

      swoją drogą anestezjologów nie ma, a wanny mają być, już to widzę. dziadostwo. w
      zespole ds. porodów powinni obsadzić wyłącznie kobiety świeżo po porodzie, to
      może i coś by z tego wyszło sensownego.
      • dzikowy Re: W bolach rodzic bedziesz 04.06.09, 12:34
        Nie ma potwierdzenia w badaniach, że poród wodny jest w znaczący sposób
        łatwiejszy, mniej uciążliwy czy szybszy.
        Co innego jeżeli chodzi o znieczulenie, jego wpływ na poród został potwierdzony :/
        • six_a Re: W bolach rodzic bedziesz 04.06.09, 12:43
          jak się odpowiednio poszuka, dzikowy, to wyjdzie, że homoseksualizm najlepiej
          leczyć operacyjnie i bez znieczulenia.
          zależy kto i czego szuka.
          • dzikowy Re: W bolach rodzic bedziesz 04.06.09, 12:52
            Nowoczesne położnictwo lansuje zasadę, że jeżeli kobieta chce rodzić w kucki
            gryząc nogę od stołu to jej wola, może równie dobrze rodzić w wannie, na
            żyrandolu i w ogóle gdzie sobie zażyczy, chyba że to jej zagraża. I tylko w
            sytuacji powstania tego zagrożenia potrzebny jest lekarz. Dopóki nie ma
            komplikacji lekarz bardziej przeszkadza niż pomaga - wystarczy akuszerka i
            anestezjolog.
            Anestezjolog jest potrzebny do monitorowania funkcji życiowych na poszczególnych
            etapach porodu, podanie środków znieczulających na żądanie rodzącej, ew. innych
            preparatów w chwili powstania komplikacji i zabezpieczenie pacjentki na czas
            przybycia pomocy lekarskiej.

            Ergo, wanny to pudrowanie syfa, nie przydadzą się, bo nie ma dowodów
            jednoznacznie przesądzających skuteczność tej metody. Pomaga trochę na zasadzie
            placebo. Co innego znieczulenia, np. wewnątrzoponowe. Te zawsze są skuteczne,
            dlateg zawsze powinny być do dyspozycji pacjentki. Wytłumaczyłem Ci możliwie
            dokładnie, bo znowu sobie coś ubzdurasz.
            • six_a Re: W bolach rodzic bedziesz 04.06.09, 12:59
              obawiam się, dzikowy że kompletnie nie rozumiem, co do mnie wypisujesz. gdzie ja
              promuję porody w wodzie zamiast znieczulenia?????
              piłeś?
              • dzikowy Re: W bolach rodzic bedziesz 04.06.09, 13:05
                Porody wodne proponuje min. zdrowia (nazwa nieadekwatna - zdrowi nie mają
                kontaktu z placówkami owemu ministerstwu podległymi), a znieczulenia nie. Nie
                komentowałem bezpośrednio Twojej wypowiedzi, po prostu dopisałem się na końcu wątku.
                • six_a Re: W bolach rodzic bedziesz 04.06.09, 13:10
                  a to co jest???
                  "Wytłumaczyłem Ci możliwie dokładnie, bo znowu sobie coś ubzdurasz."
                  misję tłumaczenia to sobie dla lubej i świnek zostaw. jakbyś gotował, to się zgłoś.

                  • dzikowy Re: W bolach rodzic bedziesz 04.06.09, 13:15
                    A to było w odpowiedzi na Twoją odpowiedź na mój post, który nie był odpowiedzią
                    na Twój mimo, że znalazł się poniżej Twojego. Zarzuciłaś mi niewiarygodność
                    podanych informacji. Czekam zatem na źródła.
                    • six_a Re: W bolach rodzic bedziesz 04.06.09, 13:27
                      czyli piłeś?:)
                      drzewka nie pilnujesz i na dodatek pono zarzucam Ci niewiarygodność????
                      to był tylko komentarz mówiący, że jak ktoś chce (czytaj: ktoś z ministerstwa
                      tudzież zespołu, a nie mój przedpiśca, dzikowy), to znajdzie, że poród w wodzie
                      jest super, a znieczulenie szkodliwe.

                      zresztą dziś jest dzień niezrozumienia narodowego, najpierw kocia wyjechała, że
                      traktuję kobiety jak suki, tera Ty.
                      • dzikowy Re: W bolach rodzic bedziesz 04.06.09, 13:35
                        > drzewka nie pilnujesz i na dodatek pono zarzucam Ci niewiarygodność????

                        "jak się odpowiednio poszuka, dzikowy, to wyjdzie, że homoseksualizm najlepiej
                        leczyć operacyjnie i bez znieczulenia.
                        zależy kto i czego szuka."

                        Jak to nie było do mnie to było nie do mnie i vice-versa. Piłem kawę.
                        • six_a Re: W bolach rodzic bedziesz 04.06.09, 13:39
                          jeszcze nie dotarło? może jak kaca po kawie wyleczysz.

                          TO BYŁO DO CIEBIE, ALE NIE O TOBIE

                          dużymi litelkami jaśniej?
                          • dzikowy Re: W bolach rodzic bedziesz 04.06.09, 13:47
                            > dużymi litelkami jaśniej?
                            Ciemniej. Gdyby ustawić kolory odwrotnie to nie mógłbym się nie zgodzić.
                            • six_a Re: W bolach rodzic bedziesz 04.06.09, 15:20
                              to ile tej kawy było?
                              :)
                              • dzikowy Re: W bolach rodzic bedziesz 04.06.09, 17:11
                                Już wliczając mleko czy ciemnej? :P
      • margot_may Re: W bolach rodzic bedziesz 04.06.09, 13:07
        Ostatnio czytałam, że w szpitalu w Mińsku Mazowieckim do oksytocyny, jak się
        rodząca upiera, to może dostać czopek przeciwbólowy. Nie wiem czy ktoś pamięta,
        ale ten szpital dostał parę lat temu nagrodę za to, że tam się "rodzi po ludzku".
        • six_a Re: W bolach rodzic bedziesz 04.06.09, 13:16
          dla mnie jest to po prostu nie do wyobrażenia. można mieć poród lekki, można
          zapomnieć o bólu po roku od porodu, można go nawet przekształcić na ból
          pozytywny i ożywczy albo masochistycznie przyjemny. ale do cholery to JEST ból.
          a skoro znieczula się do leczenia zęba, to draństwem jest pierniczenie o
          oszczędnościach w takim kontekście.
    • bene_gesserit Re: W bolach rodzic bedziesz 04.06.09, 13:20

      Mi to sie wydaje, ze w tym wszystkim chodzi o to, zeby maksymalnie
      duzy koszt porodu przerzucic na rodzaca. Przciez za dodatkowa
      oplata na pewno da sie zalatwic anestezjologa, znieczulenie i
      pewnie rowniez wodotryski. Sluzba zdrowia nie ma pieniedzy.
      Dziwi mnie to wszystko nie tylko ze wzgledu na bezmyslnosc i
      okrucienstwo decydentow, ale tez w swietle alarmow i zalamywania
      raczek nad malejacym przyrostem naturalnym. Ktos na gorze mysli, ze
      porod znieczulony masazem zacheci przyspieszy decyzje wachajacych
      sie, czy robic sobie dziecko?
      • nglka Re: W bolach rodzic bedziesz 04.06.09, 13:30
        bene_gesserit napisała:

        >
        > Mi to sie wydaje, ze w tym wszystkim chodzi o to, zeby maksymalnie
        > duzy koszt porodu przerzucic na rodzaca. Przciez za dodatkowa
        > oplata na pewno da sie zalatwic anestezjologa, znieczulenie i
        > pewnie rowniez wodotryski.

        Niestety NIE! W moim szpitalu, gdzie rodziłam, znieczulenia odpłatnie W OGÓLE
        nie ma przy porodzie "sn". Bo nie ma wystarczającej ilości anestezjologów
        (realnie) a oficjalnie: bo nie ma takiej konieczności.

        Hehehe


        Sluzba zdrowia nie ma pieniedzy.
        > Dziwi mnie to wszystko nie tylko ze wzgledu na bezmyslnosc i
        > okrucienstwo decydentow, ale tez w swietle alarmow i zalamywania
        > raczek nad malejacym przyrostem naturalnym. Ktos na gorze mysli, ze
        > porod znieczulony masazem zacheci przyspieszy decyzje wachajacych
        > sie, czy robic sobie dziecko?
        >
    • six_a Re: W bolach rodzic bedziesz 04.06.09, 13:44
      >mówi nam wprost członek specjalnego zespołu Ministerstwa Zdrowia.

      w polsce nie ma pressingu społecznego. co to jest, że wypowiada się członek bez
      nazwiska. każdy członek z ramienia powinien podawać nazwisko. jakby dostał stos
      petycji w mailu następnego dnia, a jego przełożony stos skarg na członka, to by
      się pięć razy zastanowił, co ględzi. alternatywnie można mu wykonać masaż szyjki
      macicy. jak nie ma szyjki sam, to komuś z rodziny zafundować gratis.
      • lillika Re: W bolach rodzic bedziesz 04.06.09, 14:24
        six_a napisała:

        alternatywnie można mu wykonać masaż szyjk
        > i
        > macicy. jak nie ma szyjki sam, to komuś z rodziny zafundować
        gratis.
        a dlaczego katować bogaduchawinną kobietę tylko dlatego że krewnego
        ma idiotę? Niech takiemu zafundują alternatywnie masaż penisa. Np.
        do 5cm rozwarcia.
        • six_a Re: W bolach rodzic bedziesz 04.06.09, 15:19
          liczę na empatię rodzinną.
          jestem zresztą pewna, że dla ciężarnej w rodzinie członka znajdzie się
          znieczulenie, anestezjolog, osobna salka, wanna, bidet czy co tam. słowem
          fullwypas porodowy.

          z tego, co się zdążyłam zorientować, penis się nie rozwiera w trakcie masażu,
          ale jeszcze popytam;)
          • lillika Re: W bolach rodzic bedziesz 04.06.09, 15:35
            nie liczyłabym na empatię. Politycy mają żony a jednak temat porodu
            mają w d.
            Poza tym nie chciałabym aby mnie katowali bo np. mój brat-idiota i
            do tego stary kawaler jest mizoginem. Nie każdy brat przejmie się
            cierpieniem swojej siostry.

            > z tego, co się zdążyłam zorientować, penis się nie rozwiera w
            trakcie masażu,
            > ale jeszcze popytam;)
            eeee, nie chodzi czy zrobi się rozwarcie czy nie. Chodzi o
            odczucia, "przyjemne" doznania.
            • six_a Re: W bolach rodzic bedziesz 04.06.09, 15:39
              >Poza tym nie chciałabym aby mnie katowali
              nie bierz tego aż tak serio, to był żarcik wynikły ze skojarzenia masażu
              pojmowanego tradycyjnie z masażem szyjki, który jest zupełnie nierelaksacyjnym
              doznaniem.
    • aelithe Re: W bolach rodzic bedziesz 04.06.09, 14:38
      rozumiem anestezjologów ściągną z Zimbabwe ??
      • lillika Re: W bolach rodzic bedziesz 04.06.09, 15:06
        aelithe napisał:

        > rozumiem anestezjologów ściągną z Zimbabwe ??
        jest róznica pomiędzy "nie ma wystarczającej liczby anestezjologów"
        a dorabianiem ideologii o braku naturalności i to w sytuacji, gdzie
        w Polsce nie ma porodów naturalnych w szpitalach (wiemy o co chodzi).
        To pierwsze stanowisko bowiem daje możliwość np. finansowania zzo
        przez NFZ czy zostawienie otwartej furtki do znieczuleń w przypadku
        zwiększenia się liczby anestezjologów. Przecież studia medyczne nie
        przestały kształcić.

        A anestezjologów nie brakuje aż tak tragicznie, skoro są przypadki
        zwalniania (!!!) anestezjologów z oddziałów położniczych. Właśnie z
        powodów ideologicznych. Jak się dowiedziałam, w nagłej sytuacji cc
        ściągają anestezjologa z innego oddziału.
        Aha, zzo było tam odpłatne (nie wiem ile).
        • aelithe Re: W bolach rodzic bedziesz 04.06.09, 15:14
          nie ma anestezjologów, więc mogą odmawiać pracy za darmo, a na finansowanie
          znieczulenia do porodu po prostu nas nie stać
          jak się oferuje wszystko wszystkim to trzeba stworzyć schody, by dostali jedynie
          ci dla których starczy; taki sfoisty lejek Kaydla.
          • six_a Re: W bolach rodzic bedziesz 04.06.09, 15:24
            to ciekawe, że nie ma anestezjologów, ale odpłatnie zzo jest w ofercie wielu
            szpitali.
            cud zapewne.
            • aelithe Re: W bolach rodzic bedziesz 04.06.09, 15:27
              za ekstra pieniędze

              czy ty wykonała dodatkową pracę bez dodatkowego wynagrodzenia ?
              • six_a Re: W bolach rodzic bedziesz 04.06.09, 15:33
                może mi jelit wytłumaczysz, czy lekarz dostaje pieniądze za każde kiwnięcie
                palcem oddzielnie czy ma płacone za etat?
                • aelithe Re: W bolach rodzic bedziesz 04.06.09, 15:51
                  aktualnie dostaje wynagrodzenie za pracę - mam 9 pacjentów dziennie i czasem 1
                  doktora do opieprzenia.
                  Jak nie przyjdą ich sprawa.
                  • six_a Re: W bolach rodzic bedziesz 04.06.09, 17:48
                    jesteś anestezjologiem?
                    przyjdą, nie przyjdą ich problem, ale jak przyjdą, to żądasz dodatkowych
                    pieniędzy? szczególnie za opieprzanie pewnie?

                    jest anestezjolog w szpitalu, to niech się bierze do znieczulania normalnych
                    porodów, jeśli ktoś chce skorzystać. co to za bzdury z tym tłumaczeniem, że
                    anestezjologa nie ma. a do cesarskiego kto znieczula??? salowa?
                    • starka68 Re: W bolach rodzic bedziesz 04.06.09, 21:55
                      "dzięki "mnie, kobieta rodziła w bólach.Przyjechałam nagle,musiało być cc ,
                      "zabrałam"jej anestezjologa,,heh przeprosiłam.Szpital wojewódzki, non-stop ostry
                      dyżur, miasto Poznań,godzina 11.To tyle na temat ilości anestezjologów w
                      szpitalach,,,i wanien do rodzenia również brak sa dwie na całe miasto)))))



                      • six_a Re: W bolach rodzic bedziesz 04.06.09, 23:14
                        widocznie wannę należy zabrać z domu :\

                        u mnie anestezjolożka była na wkłuciu, potem chwilę na obserwacji, a potem
                        wybyła i zaglądała co jakiś czas. reszty pilnowała położna.
                        • aelithe Re: W bolach rodzic bedziesz 05.06.09, 14:06
                          anestezjologiem nie jestem

                          anestezjolog nie musi być non stop przy pacjentce w trakcie znieczulenia, ale
                          nie może wykonywać w tym czasie innych procedur. Z wyjątkiem zagrożenia życia.
          • lillika Re: W bolach rodzic bedziesz 04.06.09, 15:30
            aelithe napisał:

            > nie ma anestezjologów, więc mogą odmawiać pracy za darmo,
            ale tamci wspomnieni NIE odmówili a zostali zwolnieni! I to nie z
            powodu niekompetencji.
            Poza tym anestezjolog nie pracuje za darmo. W tamtym szpitalu
            kobieta płaciła kilkaset zł za zzo.

            a na finansowanie
            > znieczulenia do porodu po prostu nas nie stać
            wg. wyliczeń z którymi się spotkałam zzo to około połowa becikowego.
            A odliczając z połowy becikowego te, które miałyby cc lub te, które
            nie potrzebowałyby zzo (szczęściary) to z tej połowy becikowego
            jeszcze zostałyby pieniądze. Np. na podwyżki dla anestezjologów.
            Można też zaoszczędzić pieniądze (na zzo i na wypłaty dla
            anestezjologów) rezygnując z przymusowej oxy, pozwalając kobiecie
            rodzić (jeśli jest w stanie) zgodnie z instynktem (=mniej
            farmakologii i późniejszych następstw).
            Można też zabrać małą kwotę np. 1% z -jeśli dobrze pamiętam- 40mln
            zł przeznaczonych na świątynię opatrzności bożej.
            Ostatecznie zabrać pieniądze za refundacje viagry na uwiąd starczy
            dla kombatantów.
            Jak się chce, to pieniądze się znajdą.
            Trzeba tylko chcieć ulżyć w cierpieniu.
            • aelithe Re: W bolach rodzic bedziesz 04.06.09, 15:50
              Jak mówił kiedyś ZULU GULA: "Polska to ciekawy kraj. W centrum każdy raj jest
              pałac, albo zamek' w centrum Polska co jest? Cricoland. Dlatego Polska to bardza
              wesoła kraj."
              Czasy się zmieniają Cricoland zwinęli spod Pałacu im. Stalina; ale Polska to w
              dalszym ciągu ciekawy kraj. Tu każdy ma pensję, a niektórzy nawet pracę.
              Zupełnie jak w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Mamy szerszy zakres
              ubezpieczenia publicznego, niż za pieniądze w USA można kupić; co więcej są
              nawet tacy, którzy mogą z tego skorzystać...

              Widzę, że ty do nich nie należysz.

              Polacy żyją z umysłem w końcu XIX wieku; w czasach medycyny, która miała 5 leków
              na krzyż, pijawki, krwioupusty i operacje wykonywano w domu; a największym
              problemem chirurga było, by rodzina pacjenta nie zapomniała dać drobnych na ciecia.
              Współczesna medycyna to pieniądze. Dzisiaj nie jest problemem jak leczyć, tylko
              skąd wziąć na to pieniądze.
              W krajach, w których prowadzi się politykę zdrowotną, usługi medyczne dzielą się
              na 1. ratujące życie 2. utrzymujące i przywracające zdolność do pracy 3.
              poprawiające standard życia 4. inne ; np. badania administracyjne.
              W Polsce 80% środków na medycynę przeznacza się na fabrykowanie dokumentacji dla
              ZUS. Tysiące niepotrzebnych operacji przeprowadza się tylko po to, by pacjent
              miała rentę.

              Polityka zdrowotna; czy jak wolisz farmakoekonomika, profilaktyka zdrowia,
              zarządzanie ochroną zdrowia ( to samo, ale pod nieco innym kątem), sprowadza się
              nie do pytania co czy jak leczyć; ale do jednego pytania, jaki najlepszy skutek
              dla populacji można uzyskać z posiadanych środków. Aktualnie tego się nie osiąga.
              Baza szpitalna ulega degradacji, młodzi lekarze emigrują, a wiedza pozostałych
              się dezaktualizuje, wskutek braku systemu szkoleń podyplomowych.

              My na prawdę mamy gigantyczny niedobór anestezjologów, który z roku na rok
              będzie się powiększał.
              • bene_gesserit Re: W bolach rodzic bedziesz 04.06.09, 15:54
                aelithe napisał:

                > My na prawdę mamy gigantyczny niedobór anestezjologów, który z
                roku na rok
                > będzie się powiększał.

                I dlatego kobiety powinny to zrozumiec i zgodzic sie na
                znieczulanie masazem zamiast domagac sie - glupie - znieczulenia
                podczas porodu.

                Aelithe, moze bys zaproponowal znieczulanie masazem operacji innych
                pacjentow, wliczajac w to mezczyzn? Nei ma anestezjologow,
                rozumiesz.
                • aelithe Re: W bolach rodzic bedziesz 04.06.09, 16:32
                  bene - do operacji musisz mieć anestezjologa, do porodu nie zawsze jest konieczny

                  chyba, że zniesiesz odpowiedzialność ginekologów za poród i będą sami znieczulać

                  ale przy odszkodowaniach rzędu kilkaset tysięcy złotych za błędy przy odbiorze
                  porodu na to nie licz

                  szczerze mówiąc wkrótce może w ogóle zapomnieć o lekarzu przy porodzie.
                  • bene_gesserit Re: W bolach rodzic bedziesz 04.06.09, 16:45

                    Mysle, ze to dobry trop, zwlaszcza biorac pod uwage niski i
                    malejacy przyrost naturalny w naszym kraju, o ktory panstwo dba, bo
                    daje becikowe. Bardzo zachecajaca perspektywa - porod dlugi, ale za
                    to bolesny, bez poczucia bezpieczenstwa i bez wlasciwej opieki.
                    • aelithe Re: W bolach rodzic bedziesz 04.06.09, 17:05
                      becikowe to marnotrawstwo pieniędzy
                      nam nie potrzeba dzieci za marginesu, nam potrzeba więcej dzieci w klasie
                      średniej i stabilnej niższej
                      • bene_gesserit Re: W bolach rodzic bedziesz 04.06.09, 17:07
                        To je sobie rodzcie znieczulani masazem i nieistniejaca wanna z
                        woda, bez anestezjologa i lekarza.
                        • aelithe Re: W bolach rodzic bedziesz 04.06.09, 17:08
                          nie przesadzaj

                          wszystko sprowadza się do pieniędzy; przy chorym finansowaniu ochrony zdrowia,
                          nie możesz oczekiwać zdrowych zasad opieki.
                          • iluminacja256 Re: W bolach rodzic bedziesz 06.06.09, 13:21
                            A w czym ona przesadza? Przeciez na wanne tez nie bedzie stać, a
                            zreszta jakim cudem jedna wanna ma obsłuzyć 20 pacjentek. A te
                            masaze to kto ma robić - mąz rodzacej?
                        • sabinac-0 Re: W bolach rodzic bedziesz 07.06.09, 17:49
                          Bene, mozna sie obrazac na rzeczywistosc ale to nic nie zmieni. Warunki pracy
                          przecietnego lekarza sa fatalne i nie ma sie co dziwic ze wielu traci zapal do
                          pracy lub wyjezdza.
                          Polityka zdrowotna jest zla, ochrona zdrowia niedofinansowana, pieniadze ktore
                          sa przeznacza sie na rozne bzdury i nie starcza na sprawy istotne ale nie mozna
                          winic za to lekarzy bo oni tez sa ofiarami tej sytuacji. Tym bardziej nie mozna
                          nakazywac im by pracowali za darmo "dla idei" - w koncu za darmo ani piekarz
                          chleba nie da, ani ksiadz mszy nie odprawi.
                          W jednym przyznam Ci racje - w Polsce niepokojaco czesto bol zwiazany z porodem
                          uznaje sie z zasady za mniej wazny niz bol z innych powodow i tak jak bol "w
                          ogole" traktuje sie jako priorytet przeznaczajac na jego usmierzanie srodki w
                          pierwszej kolejnosci, bol porodowy uznaje sie za niewazna (bo kobieca?)
                          fizjologie a usmierzanie go traktuje sie jako zbedny luksus.
                          • bene_gesserit Re: W bolach rodzic bedziesz 08.06.09, 00:52

                            Doskonale wiem, jakie sa warunki pracy polskiego lekarza i dlaczego
                            tak wielu z was wyjezdza. Az nadto wiem.

                            Tyle ze mam to w nosie.
                            Dlaczego okraglymi frazesami o wannach nie karmi sie chorych z
                            atakiem slepiej kiszki? Pacjentow z problemami z prostata? Chorych
                            letalnie? Dlaczego wybiera sie wlasnie ciezarne, jednoczesnie
                            mamroczac rownie okragle frazesy o polityce prorodzinnej,
                            realizowanej pilnie przez obecne elity rzadowe
                            ?
                            • sabinac-0 Re: W bolach rodzic bedziesz 08.06.09, 13:27
                              bene_gesserit napisała:

                              >
                              > Doskonale wiem, jakie sa warunki pracy polskiego lekarza i dlaczego
                              > tak wielu z was wyjezdza. Az nadto wiem.
                              >
                              > Tyle ze mam to w nosie.
                              Przykro mi ze masz w nosie problemy wielu kobiet tylko dlatego ze, tak sie
                              zlozylo, sa lekarkami.
                              > Dlaczego okraglymi frazesami o wannach nie karmi sie chorych z
                              > atakiem slepiej kiszki? Pacjentow z problemami z prostata? Chorych
                              > letalnie? Dlaczego wybiera sie wlasnie ciezarne, jednoczesnie
                              > mamroczac rownie okragle frazesy o polityce prorodzinnej,
                              > realizowanej pilnie przez obecne elity rzadowe
                              ?
                              >
                              Przeczytaj druga czesc mojej wypowiedzi.
                  • lillika Re: W bolach rodzic bedziesz 04.06.09, 16:56
                    aelithe napisał:

                    > szczerze mówiąc wkrótce może w ogóle zapomnieć o lekarzu przy
                    porodzie.

                    prawdę mówiąc, to lekarz przy fizjologicznym porodzie w ogóle nie
                    jest potrzebny!
                    Od fizjologii jest położna, od patologii lekarz.
                    Sądzę, że gdyby w ten sposób postawić sprawę, to sytuacja rodzących
                    kobiet i ich dzieci mocno by się zmieniła. Na lepsze.
                    Z ekonomicznego punktu widzenia też.
                    Czytając o ostatniej zamkniętej Izbie Porodowej w Lędzinach, to
                    najwięcej problemów właśnie robił tam lekarz, który bez sensu
                    ingerował w prawidłowy i fizjologiczny poród.
                    Obawiam się jednak, że samo środowisko lekarskie ma w tym interes
                    (kasa?) by nic się nie zmieniło. Inaczej porody domowe nie byłyby
                    piętnowane (to dodatkowa oszczędność pieniędzy dla NFZu), Izby
                    Porodowe mogłyby działać dalej.
                    Wiele mówi samo stanowisko:
                    "Wytyczne angielskie: kobiety należy poinformować, iż poród jest
                    ogólnie bezpieczny zarówno dla kobiety, jak i dziecka.

                    W polskiej wersji ma być inaczej: kobiety należy poinformować, że
                    poród w szpitalu jest bezpieczny."

                    wyborcza.pl/1,76842,6651726,I_jak_tu_rodzic_po_ludzku_.html?as=2&ias=2&startsz=x
                    • aelithe Re: W bolach rodzic bedziesz 04.06.09, 17:07
                      utrzymanie Izb porodowych bez obecności położnika to trochę nonsens
                      porody fizjologiczne to ja odbierałem w domu : "uwaga rodzę"
                      problemem są patologie porodu np. pęknięcie macicy w trakcie porodu
                      - 5 minut na wykonanie cesarskiego cięcia.
                      • lillika Re: W bolach rodzic bedziesz 04.06.09, 19:48
                        aelithe napisał:

                        > utrzymanie Izb porodowych bez obecności położnika to trochę nonsens
                        ale ja nie piszę, że w izbach porodowych w ogóle nie ma być lekarzy.
                        Chodzi tylko o ich zbędną ingerencję. Podam konkretny przykład,
                        który przewijał się dość często w opisach: dziewczyna rodzi, jest z
                        mężem, chce się skupić i podążać za tym co podpowiada ciało. I bez
                        problemu poród postępuje. I nagle wpada z trzaskiem drzwi lekarz,
                        zaczyna newrowo "niezbędne" badania, zauważa że akcja porodowa coś
                        nagle się psuje (ciekawe czemu? na studiach nie uczą o tym?),
                        atmosfera jest jeszcze bardziej gęsta i nerwowa bo pada propozycja
                        szpitala. Dziecko zostaje wypchnięte. Itp.
                        A wystarczyło tylko wywalić lekarza za drzwi i uspokoić kobietę.
                        Przecież te problemy nie wiązały się z samym przebiegiem porodu a z
                        obecnością lekarza. Jeśli nic się nie działo, położna nie zgłaszała
                        problemów, to po co lekarz właził i zakłócił poród? Chciał się
                        poczuć potrzebny?

                        > problemem są patologie porodu np. pęknięcie macicy w trakcie
                        porodu
                        > - 5 minut na wykonanie cesarskiego cięcia.
                        czy mógłbyś skomentować:
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=45447&w=91098399&a=91115544
                        A na koniec:
                        www.hyppocrates.pl/index.php/Poradnik_Pacjenta/Ciaza_i_porod/Rodzenie_na_zyczenie.html#akocomment3058
                        • lillika Re: W bolach rodzic bedziesz 04.06.09, 19:55
                          ostatni link:
                          www.hyppocrates.pl/index.php/Poradnik_Pacjenta/Ciaza_i_porod/Rodzenie_na_zyczenie.html
                        • aelithe Re: W bolach rodzic bedziesz 06.06.09, 11:34
                          W wielu krajach ciąże prowadzi położna np. Szwecja. Nie ma tam
                          większej ilości poronień ( abortus naturalis ) i porodów
                          przedwczesnych, niż w krajach, gdzie ciążą zajmuje sie lekarz.
                          Natomiast wykonuje się znacznie mniej badań dianostycznych i odsetek
                          cięć cesarskich jest znacznie niższy.

                          Co do porodu fizjologicznego, wystarczy przy nim położna. Lekarz
                          jest potrzebny w przypadku powikłań.
                          Nie oczekuj, że lekarze nie będę nerwowo reagować, jeśli z jednej
                          strony sa przemęczeni, z drugiej, każdy ich bląd może kosztować ich
                          cały dorobek życia.
                        • aelithe Re: W bolach rodzic bedziesz 06.06.09, 12:05
                          nie jestem połoznikiem, aby sie wypowiadać w sprawie pęknięcie
                          macicy. To na szczęście bardzo rzadkie powikłanie porodu, ale
                          niezwykle dramatyczne. Nigdy go nie widziałem, jego przebieg znam
                          jedynie z opowieści moich opiekunów ze stażu położniczenie w okresie
                          stażu podyplomowego; to było wiele lat temu.
                          Czasem jedynie wspominam sprawy z zakresu poloznictwa i ginekologii,
                          ponieważ mniej wiecej wiem o tym troszę, ostateczeni kiedyś brałem
                          udział w badaniach nad niepłodnościa wzajemną HLA zależną ; co do
                          niekorych faktów to moja wiedza może zdezaktualizowana.
                          Np. kończyłem studia, to we wszystkich podręcznikach pisano, że
                          znieczulenie zewnątrzoponowe do porodu, w skutek wydłużenia 3 fazy
                          poródu i wzrostu ryzyka atonii macicy podnosi ryzyko powikłań.
                          Według ówczesnych rekomendacji znieczulenie było zalecane jedynie
                          dla wskazań medycznych. Potem pojawiła sie moda na znieczulenie
                          dolem i pojawiły się prace, że wcale ryzyko powikłąn okołoporodowych
                          nie jest wyższe. Nie czuje sie na sile komentować tych badań; na ile
                          są to rzetelne prace naukowe zgodne z EBM, a na ile prace pisane na
                          zamówienie.

                          Aby ci zilustrowac ten problem to podam przykład terapii HTZ. Przez
                          wiele lat traktowano to jako pigułkę życia. Istniało wprawdzie wiele
                          wskazujacych zwiazek estrogenoterpii z DVT czy PE oraz ryzykiem
                          epizodów wieńcowych, ale ich autorów powszechnie opisywano jako
                          religijnych radykałów. Dokładnie jakbyś przepisała wypowiedzi,
                          niektórych uczestniczek forum, tylko z zastosowaniem poprawnych form
                          wypowiedzi i wsparcia się na autorytecie. Moja profesor kardiologii
                          otwarcie mówiła, że lekarz, ktory nie przepisał czterdziestoletniej
                          kobiecie terapii antykopcyjnej nalezy pozbawić prawa wykonywania
                          zawodu.
                          W 2002 roku w NEJM ( najpoważniejsze naukowe czasopismo medyczne
                          ostatnich 30 lat) zostały opublikowane wyniku długiego i poważnego
                          piętnaletniego badania, które jednoznacznie potwierdziło wersję
                          tych "religijnych oszolomów". Hormonalna terapia zastępcza u kobiet
                          w wieku okołomenopuzalnym podnosi pięciokrotnie ryzyko zgodu z
                          powikłan sercowo-naczyniowych.
                          Czy to oznacza, że tego typu terapii, czy formy antykoncepcji nie
                          nalęzy stosować. Nie; ale należy bardzo dokładnie za i przeciw, i
                          nie traktować tego typu terapii jako pigułki życia.
                  • iluminacja256 Re: W bolach rodzic bedziesz 06.06.09, 13:18
                    >szczerze mówiąc wkrótce może w ogóle zapomnieć o lekarzu przy
                    porodzie.


                    A mówiąc jeszcze szczerzej - tak byłoby najlepiej. Lekarz jest
                    potrzebny w sytuacjach ekstremalnych - przy połozeniu posladkowym,
                    słabnacym tetnie itp. Fizjologicznie poród najlepeij pomaga odebrac
                    polozna, lekarz jest szkolony jak na patologię .
                    • aelithe Re: W bolach rodzic bedziesz 06.06.09, 14:01
                      nie chodzi mi o fakt, odbioru fizjoligcznego porodu; chodzi mi o
                      fakt braku lekarzy przy odbiorze patologii

                      niestety obecna sytuacja w Polsce ( w sensie prawnym ) przypomina
                      połowe lat 70-tych z USA
                      wtedy to amerykański prawnicy odryli nową złotą żyłę pozwy
                      położników za prawdziwe lub wyimaginowane błedy.
                      Np. winą za uzależnienie narkotykowe 14 letniego chłopaka obarczano
                      złe odebranie porodu przez połoznika.
                      Szczyt pozwów był na początku lat 80-tych.
                      Od tego czasu władze kolajnych stanów coraz bardziej ograniczaja
                      odpowiedzialność prawną lekarzy, ustawowo lub zwyczajowo
                      ograniczajac możliwość pozwów i wysokość odszkodowań.
                      Spowodowało to spadek liczby pozwów, spadek odsetka wygrywanych
                      spraw obecnie ok 3% przez pacjentów i obniżenie wartości
                      odszkodowań. Aktualnie w większości stanów odszkodowania za skzody
                      nieudokumntowane nie moga przekroczyć 200k USD, a za udokumentowane
                      szkody chirurgiczne 600K USD.
                      W Polsce w ostnim okresie sądy zasądziły przynajmniej trzykrotnie
                      wyższe odszkodania za szkody połoznicze, we wszystkich wypadkach
                      przekraczające znacznei wartość OC powiększona o wartość majątku i
                      możliwości zarobkowe lekarza. milion złotych w Warszawie osiemset
                      tysięcy w Goleniowe ( wojewódzctwo zachodnioporskie) - w chwili
                      zasądzenie równowartośc około 300 tysięcy dolarów.
                      Moda na procesowanie z lekarzami się zaczyna, proces jest wygrać
                      łatwo. Biegli pisują ( frankly speaking) "dość ciekawe" opinie; a
                      sędziowe dają lekką ręką wysokie kompensacje, czasem mszcząc się za
                      własne krzywdy.
                      Wzrost ryzyka może spowodować, że niedługo zabranie samobójców
                      chetnych na odbieranie porodów.

                      W USA lekarze coraz częście odmawiają udziału w porodzie dołem,
                      wyrażają jedynie zgodę na wykonanie cięć cesarskich ( mniejsze
                      ryzyko prawne, przy większym zarobku), bardzo często elektywnych.
                      Można oczekiwać, że w Polsce może dojść do podobnej lub gorszej
                      sytuacji.
                      Nie chciał być w sytuacji kobiety wymagającej cesarski lub ręcznego
                      odklejenia łożyska, w przypadku braku dostęnego lekarza położnika.
                      • bene_gesserit Re: W bolach rodzic bedziesz 06.06.09, 14:12
                        A czy w Polsce doszlo do takiej sytuacji? Bo dopoki nie doszlo,
                        jaki sens ma wyciaganie jej przy rozmowie nt beznadziejnych
                        warunkow porodu 'po ludzku'?
                        • aelithe Re: W bolach rodzic bedziesz 06.06.09, 14:34
                          do braku położnika , chyba jeszcze nie
                          ale jest to kwestią czasu

                          widzisz bene wiele spraw można przewidzieć
                          mediana wieku polskich lekarzy wynosi obecnie 54 lata. Poza tmy nikt
                          nie będzie ryzykował pracy na stanowisku, na którym w wyniku jednej
                          pomyłki może stracic wszystko. Szczególnie w optywalnym wieku (
                          specjalista do 50) ./
                          • iluminacja256 Re: W bolach rodzic bedziesz 07.06.09, 09:01

                            >Poza tmy nikt
                            <nie będzie ryzykował pracy na stanowisku, na którym w wyniku jednej
                            pomyłki może stracic wszystko. Szczególnie w optywalnym wieku (
                            specjalista do 50) ./

                            Wskaz mi w Polsce jakiegokolwiek lekarza, który w wyniku pomyłki ,
                            która doprowadził do smierci pacjenta/-tki wtracił WSZYSTKO w wieku
                            50 lat. I zaraz sama sobie odpowiem - nie ejsteś w stanie wskazać
                            takeigo lekarza, z dwóch przyczyn:

                            - od dawna mówi sie, z e orzecznictwo w tych sprawach w Polsce nei
                            działa , bo srodowisko lekarskie ZAWSZE stajemurem za swoim
                            przedstawicielem to raz. Czy lekarz, który odmówił abocji alicji T
                            osobiscie poniósl akiekolwiek straty, chocby moralne? Nie.
                            Czylekarze, dzieki którym na tamten swiat przejechała sie
                            dziewczxyna w 5 m-cu z ropieniem odbytu poniesli jakieś sankcje?
                            Nie.

                            - sądwonictwo w Polsc enie działa tak, jak sądownictwo w Stanach.
                            Aby kogoś pozwać cywilnie trzeba mieć MNOSTWO pieniedzy i równie
                            duzo czasu i nerwówo, bo szykuje sie wtedy sprawa, która wraz z
                            odwołaniami trwa około 8 lat.
                            • aelithe Re: W bolach rodzic bedziesz 07.06.09, 12:09
                              Warszawa odszkodowanie 1 milion złotych , kwestia ostatnich kilku miesięcy
                              Zachodniopomorskie dwa odszkodowania po 800 000 - wiem, że jedno w Goleniowie,
                              inne nie wiem. Lekarz z Goleniowa, nie pracuje już w zawodzie.
                              masz rację co do działania sądownictwa w Polsce - jeśli jakiś pieniacz zacznie
                              cię ciągać po sądach, to może się ciągnąć przez kilka lat. Moją koleżankę
                              pieniaczka ciągała przez lat czterdzieści do śmierci lekarza w roku 2001.
                              • bene_gesserit Re: W bolach rodzic bedziesz 08.06.09, 00:53

                                To razem az dwa przypadki. Na wszystkich twoich znajomych po fachu?
                                Ojoj.
                                • aelithe Re: W bolach rodzic bedziesz 08.06.09, 21:59
                                  to powiem ci lapidarnie -
                                  po cholerę siedzieć cała noc na dyżurze, skoro za dwukrotne
                                  wsadzenie paluchów w cipę zarobisz to samo
                                  w pierszym wypadku stres i ryzyko błędu, w drugim kultura prywatnego
                                  gabinetu, uśmiech grzeczność, i jak to wy określiłyście : śmiechy,
                                  chichy przy oglądaniu usg.
                                  • lillika Re: W bolach rodzic bedziesz 09.06.09, 16:38
                                    aelithe napisał:

                                    > to powiem ci lapidarnie -
                                    > po cholerę siedzieć cała noc na dyżurze, skoro za dwukrotne
                                    > wsadzenie paluchów w cipę zarobisz to samo
                                    > w pierszym wypadku stres i ryzyko błędu, w drugim kultura
                                    prywatnego
                                    > gabinetu, uśmiech grzeczność, i jak to wy określiłyście : śmiechy,
                                    > chichy przy oglądaniu usg.

                                    aelithe, litości! Żyjesz w innym wymiarze czy co? Przecież te obie
                                    funkcje się łaczą. Kobiety, aby mieć cień sznasy na ludzki poród
                                    chodzą prywatnie do lekarza, ale takiego, który pracuje w szpitalu!
                                    Jak zrezygnuje ze szpitala, to do niego kobiety nie będą chodzić i
                                    nie będzie śmiechów, chichów przy USG.
                                    A w szpitalu lekarz musi sie zaopiekować, tzn. wykazać się, a więc
                                    od progu oxy (dla dobra dziecka), ciągłe leżenie pod ktg (dla dobra
                                    dziecka), "masaż" szyjki (dla dobra dziecka). Potem dziecko się nie
                                    zdążyło wstawić, bo poród był przyspieszany chemią, a do tego
                                    zaczyna tętno spadać, bo kobieta musiała ciągle leżeć. I wtedy
                                    lekarz może "ratować" dziecko skacząc po brzuchu (dla dobra dziecka)
                                    wraz z epizjotomią (dla dobra dziecka, choć tu jeszcze i kobiety).
                                    Kobieta przeświadczona że to cudowny lekarz, który uratował życie
                                    jej dziecku. Problem w tym, że zdrowie ani życie dziecka jak i matki
                                    nigdy nie byłyby zagrożone. Lekarz po prostu naprawiał to co
                                    spieprzył. Tyle, że boleśnie dla kobiety. A jedyne co można było
                                    zrobić autentycznie dla dobra dziecka, to pogonić tego lekarza i
                                    pozwolić kobiecie pójść za głosem natury. Ale to nierealne marzenia
                                    w polskich szpitalach. Nie wiesz czemu?
                                    Nie mówię że tak robi każdy(!), ale wystarczy poczytać niektóre
                                    opisy na forum polecanych lekarzy.

                                    Powołujesz się na USA i wyroki sądowe po kilkunastu latach, a w
                                    Polsce nie można wyegzekwować sprawiedliwości w przypadku rażących
                                    błędów. Pamiętasz może sparwę zgonu sprzed kilkunastu lat w
                                    częstochowskim szpitalu? 2 kobietom brzuchy żywcem rozerwało (jedna
                                    zmarła, druga cudem przeżyła). Wiesz jaki był wyrok? Zła
                                    organizacja! K*, kobiety w męczarniach konały i nikt nie ponosi za
                                    to żadnej odpowiedzialności! Chciałbyś dla siebie takiej śmierci? A
                                    sądzisz, że dziś jest lepiej?

                                    Szpitale chronią własną d..ę jak tylko się da! Co wpisuje do karty
                                    lekarz stosujący niedozwolony chwyt Kristellera? I to w sytuacji,
                                    gdy były wskazania do cc, ale "lekarz" jest fanatykiem psn za
                                    wszelką cenę. Czy kobieta w takiej sytuacji ma realną szansę na
                                    zadośćuczynienie? Już nie mówię o psychicznych urazach, bo te są w
                                    ogóle ignorowane. Kobieta to nie człowiek. Można przecież
                                    przerażonej kobiecie po porodzie kleszczowym proponować kolejny
                                    horror zamiast cc, chyba że wcześniej popełni samobójstwo. A na
                                    marginesie, jak słyszę ten bełkot o powiklaniach po cc w takiej
                                    sytuacji (trauma), to mam wrażenie, że autorzy to jacyś socjopaci.

                                    Innym kobietom będącym po pierwszym cc i mające wskazania do
                                    kolejnego cc, odmawia się cc i podaje do podpisania oświadczenie że
                                    w pełni świadomie chcą psn i ponoszą odpowiedzialność za
                                    konsekwencje! Albo podczas zaawansowanego porodu podaje się
                                    ogłupiałej z bólu kobiecie pisma do podpisania, że w pełni świadoma,
                                    że została pouczona itp. ble ble ble. Jedno wielkie g...o! Kobiety
                                    mają prawa ale są bezczelnie łamane i nie ma szans na proces, bo
                                    podpisały pod szantażem, że to dla dobra dziecka, że nie będą mogli
                                    jej pomóc.
                                    A to wszystko bez szans na znieczulenie tylko co najwyżej na muzykę
                                    relaksacyjną. Doprawdy od razu przypominają mi się sceny z filmu o
                                    nazistowskich obozach koncentracyjnych. Tam też puszczali muzykę
                                    relaksacyjną...
                                    • sabinac-0 Re: W bolach rodzic bedziesz 09.06.09, 18:22
                                      Wiekszosc lekarzy i lekarek nie ma nic przeciwko porodom naturalnym, tyle ze w
                                      ktoryms momencie taki naturalny porod moze sie zmienic w ciezka patologie. W
                                      czasach gdy porody byly "sliczne i ekologiczne" tzn naturalne i domowe, prawie
                                      polowa z nich konczyla sie smiercia matki, dziecka lub obojga.
                                      Jesli cokolwiek stanie sie w czasie porodu dla lekarza lub lekarki nie ma
                                      zmilowania, rodzina nigdy nie pogodzi sie ze smiercia mlodej, zdrowej kobiety
                                      lub noworodka i zrobi wszystko by zobaczyc, winnego w ich pojeciu (wg
                                      powszechnej opinii, umrzec moze najwyzej ktos stary albo chory na raka, nigdy
                                      mloda kobieta lub dziecko), lekarza/lekarke w wiezieniu i jego/jej rodzine w
                                      nedzy. Wiec wkracza prokurator i drobiazgowo analizuje przebieg porodu: "-A
                                      dlaczego w czwartej godzinie i czterdziestej minucie nie bylo zapisu KTG? -bo
                                      pacjenka w tym czasie poszla pod prysznic, - jak to chodzila? to znaczy
                                      zaniedbano monitorowania".
                                      I jeszcze jedno - przy naturalnym porodzie obecnosc lekarza lub lekarki nie jest
                                      niezbedna. Przy porodzie znieczulanym tak.
                                      • bene_gesserit Re: W bolach rodzic bedziesz 09.06.09, 18:43
                                        sabinac-0 napisała:

                                        > Wiekszosc lekarzy i lekarek nie ma nic przeciwko porodom
                                        naturalnym, tyle ze w
                                        > ktoryms momencie taki naturalny porod moze sie zmienic w ciezka
                                        patologie. W
                                        > czasach gdy porody byly "sliczne i ekologiczne" tzn naturalne i
                                        domowe, prawie
                                        > polowa z nich konczyla sie smiercia matki, dziecka lub obojga.

                                        No, bez przesady. Wysoka smietelnosc niemowlat i poloznic byla
                                        spowodowana nie domowoscia porodu, ale niskim poziomem wiedzy
                                        medycznej i niewiara w drobnoustroje.
                                        • aelithe Re: W bolach rodzic bedziesz 09.06.09, 22:30
                                          średnia przeżycie kobiet w średniowieczu 23 lata ;najczęstsza
                                          przyczyna zgonu komplikację porodu i połogu.

                                          Sommelweis XIX wiek śmietlelność w wyniku gorączki połogowej powyżej
                                          20%
                                      • lillika Re: W bolach rodzic bedziesz 09.06.09, 21:29
                                        sabinac-0 napisała:

                                        > Wiekszosc lekarzy i lekarek nie ma nic przeciwko porodom
                                        naturalnym, tyle ze w
                                        > ktoryms momencie taki naturalny porod moze sie zmienic w ciezka
                                        patologie.

                                        czytając wypowiedź p.Niemca obawiam się, że większość lekarzy nawet
                                        nie rozumie co znaczy poród naturalny.
                                        Owszem, może się zmienić w patologię, ale od tego jest położna by
                                        dyskretnie kontrolować. W tym temacie nie wiem PO CO przymusowa oxy,
                                        przymusowy "masaż", odbieranie sił rodzącej odmową jedzenia (nie
                                        mówimy tu o kurczaku z KFC) i picia(!!!) czy inne 'atrakcje", bo to
                                        własnie te "atrakcje" zamieniają poród fizjologiczny w patologiczny.

                                        W
                                        > czasach gdy porody byly "sliczne i ekologiczne" tzn naturalne i
                                        domowe, prawie
                                        > polowa z nich konczyla sie smiercia matki, dziecka lub obojga.
                                        Tyle, że głównym powodem śmiertelności były fatalne warunki
                                        sanitarne i fatalna świadomość tych warunków.
                                        Wiesz, że w Holandii co 3 dziecko rodzi sie w domu, a śmiertelność
                                        okołoporodową mają jedną z najniższych w świecie.

                                        > Jesli cokolwiek stanie sie w czasie porodu dla lekarza lub lekarki
                                        nie ma
                                        > zmilowania, rodzina nigdy nie pogodzi sie ze smiercia mlodej,
                                        zdrowej kobiety
                                        > lub noworodka i zrobi wszystko by zobaczyc, winnego w ich pojeciu
                                        (...)
                                        lekarza/lekarke w wiezieniu i jego/jej rodzine w
                                        > nedzy.
                                        Problem w tym, że środowisko lekarskie zadbało o to, by im włos z
                                        głowy nie spadł. Po co te wszystkie podpisywane papierki?
                                        Jeden prykład z Częstochowy powyżej. Rozpisywały się wówczas media.
                                        Drugi przykład to opisywana przeze mnie kilka lat temu inna śmierć
                                        kobiety po dwóch dniach wycia z bólu. Potem szybko cc. Dziecko było
                                        za duże na psn. Rozmawiałam nawet wówczas o tym ze swoim lekarzem.
                                        Liczyłam, że zaprzeczy i powie, że to plotka. Nic z tego. Miałam się
                                        tym nie stresować! Sądzisz, że ktokolwiek został winny tak
                                        bestialskiej śmierci? Czy nie byłoby humanitarniej dać jej kulkę w
                                        głowę?

                                        Wiec wkracza prokurator i drobiazgowo analizuje przebieg porodu: "-A
                                        > dlaczego w czwartej godzinie i czterdziestej minucie nie bylo
                                        zapisu KTG? -bo
                                        > pacjenka w tym czasie poszla pod prysznic, - jak to chodzila? to
                                        znaczy
                                        > zaniedbano monitorowania".
                                        Ciągłe KTG nie poprawia stanu dziecka. Wrecz przeciwnie. Wymuszona
                                        pozycja (pomijam, że sam ten fakt powoduje dodatkowy ból) w
                                        konsekwencji doprowadza do zaburzeń tętna -> większego
                                        prawdopodobieństwa cc.

                                        > I jeszcze jedno - przy naturalnym porodzie obecnosc lekarza lub
                                        lekarki nie jes
                                        > t
                                        > niezbedna. Przy porodzie znieczulanym tak.
                                        Owszem, przy naturalnym porodzie nie potrzeba lekarza, więc po co on
                                        włazi na końcówkę? Przeszkadzać w koncentracji? Wymusić nacięcie
                                        wrzeszcząc od drzwi (jasnowidz?) że jest potrzeba?
                                        Btw, wiem - przepisy.
                                        A ponieważ w polskich szpitalach nie ma porodów naturalnych, więc
                                        brak nawet możliwości znieczuleń jest nieporozumieniem.

                                        Proszę tego nie odbierać, że wszyscy lekarze są bezduszni i bez
                                        empatii. Są tu opisywane negatywy, których niestety, jest zbyt dużo.
                                    • aelithe Re: W bolach rodzic bedziesz 09.06.09, 22:28
                                      za położnictwo można było siedzieć i za komuny
                                      ostatnie skuteczne wyczyny sądów zdecydowanie wyeliminują
                                      doświadczonych położników z dyżurowania,juz dzisiaj to
                                      rzadkość,niedługo będzie s/f
                                      podałem ci fakty ekonomiczne ;one się nie zmienią

                                      a jednym z pryncypiów medycyny jest primum chroń własną dupę.

                                      a gdzie ty słyszałaś o porodzie kleszczowym - kleszcze wysokie

                                      Ja słyszałem 15 lat temu, lekarz miał zawieszone prawo wykonywania
                                      zawodu na 2 lata,
                                      • lillika Re: W bolach rodzic bedziesz 10.06.09, 15:53
                                        aelithe napisał:

                                        > podałem ci fakty ekonomiczne ;one się nie zmienią
                                        ale fakty ekonomiczne nie dotyczą tylko Polski.

                                        > a jednym z pryncypiów medycyny jest primum chroń własną dupę.
                                        No to niech zostanie zmieniona treść przyrzeczenia lekarskiego.
                                        A mówiąc inaczej. Każdy w swym zawodzie chroni swoją d..ę. Ale nie
                                        rażącym kosztem drugiego człowieka. Widzisz różnicę?

                                        > a gdzie ty słyszałaś o porodzie kleszczowym - kleszcze wysokie
                                        Aaaa, to poród z użyciem kleszczy dotyczy tylko kleszczy wysokich?
                                        • aelithe Re: W bolach rodzic bedziesz 10.06.09, 17:34
                                          jeśli oc ginekologa w przyszłym roku ma wynosić kilkanaście tysięcy złotych ; to
                                          nie licz na wizytę z NFZ lub prywatna poniżej 300 złotych nie licząc badań.
                                        • aelithe Re: W bolach rodzic bedziesz 10.06.09, 17:36
                                          a ty nie chronisz? dlaczego wymagasz tego od innych?

                                          kleszcze dolne - wybacz, ale jak dziecko się zaklinuje w końcowej fazie porodu
                                          to musisz je jakoś wyciągnąć ssakiem, albo dolnym kleszczami

                                          za poród kleszczowy uważa się raczej kleszcze wysokie - dzisiaj historia
                                          medycyny ; cesarka jest bezpieczniejsza i więcej za nią płacą
                                          • lillika Re: W bolach rodzic bedziesz 10.06.09, 21:41
                                            aelithe napisał:

                                            > a ty nie chronisz? dlaczego wymagasz tego od innych?
                                            ?? chyba niedokladnie przeczytałeś moją wypowiedź. Napisałam że
                                            każdy chroni swój tyłek. Tyle tylko, że powinien być w tym umiar.
                                            Teraz jest tak, że kobieta ma g...o do powiedzenia w sprawie
                                            własnego ciała a dodatkowo musi podpisywać na wszystko zgodę. Czyli
                                            skrajne przegięcie. To uważasz za normalne?

                                            > kleszcze dolne - wybacz, ale jak dziecko się zaklinuje w końcowej
                                            fazie porodu
                                            > to musisz je jakoś wyciągnąć ssakiem, albo dolnym kleszczami
                                            A ilu takich sytuacji możnaby uniknąć gdyby pozwolić kobiecie
                                            zmienić pozycję? Pod warunkiem że jest czas.
                                            Poza tym, nie o tym była tu mowa. Czasem zdarzają się problemy. I
                                            trzeba się z tym liczyć, że kobieta może mieć po tym uraz. Tymczasem
                                            kobieta kilka lat po takiej traumie dowiaduje się, że NIKT nie ma
                                            najmniejszej ochoty oszczędzić jej ponownego cierpienia. W tym
                                            momencie elaboraty o powikłaniach po cc są zwykłym cynicznym
                                            bełkotem. Bo na szali masz z jednej strony ewentualne powikłania
                                            biologiczne po cc, na drugiej realne problemy psychiczne z
                                            ewentualnymi biologicznymi. Co ty byś wybrał w takiej sytuacji?
                                            Tymczasem kobieta nie ma żadnego wyboru! To ONA rodzi, to ONA będzie
                                            bardzo cierpieć, to ONA będzie ponosić konsekwencje złej decyzji do
                                            końca życia (łącznie np. z unikaniem seksu), to ONA może mieć
                                            problemy psychiczne rzutujące na relacje z innymi ludźmi itd. a
                                            jednoczesnie nie ma prawa do decyzji o własnym ciele! Łącznie z
                                            ulżeniem w cierpieniu. I to uważasz za normalne? Czy ty byś chciał
                                            być w takiej chwili totalnie ubezwłasnowolniony?
                                            Wiesz, Polki teraz rodzą poza granicami Polski. I nagle się okazuje
                                            że może być inaczej. I nie ma to związku z finansowaniem. Dość
                                            dobrze opisała to inna forumowiczka:
                                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1144&w=96181705&a=96472066
                                            Wcześniej pisałeś:
                                            "ostatnie skuteczne wyczyny sądów zdecydowanie wyeliminują
                                            doświadczonych położników z dyżurowania,juz dzisiaj to
                                            rzadkość,niedługo będzie s/f"
                                            Akcja "rodzić po ludzku" trwa kilkanaście lat. Niewiele zmieniła.
                                            Ostatnia Izba Porodowa przestała działać. Mało kto ma ochotę na
                                            zmianę mentalności. Na wyświetlany film "poród w ekstazie" nie
                                            przyszedł ani jeden z zaproszonych lekarzy. To o czymś świadczy.
                                            Może nawet dla polskiego położnictwa będzie lepiej jak wykruszą się
                                            niereformowalni aroganci. Im szybciej, tym lepiej.
                                            Na koniec jeszcze jeden list innej kobiety, która rodziła w Polsce i
                                            UK:
                                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=548&w=94749839&a=94749839
                                            • aelithe Re: W bolach rodzic bedziesz 10.06.09, 23:32
                                              wybacz w cywilizowanym świecie pacjent słyszy

                                              ma Pani guza mózgu jeśli nie zoperujemy to umrze Pani za 3-9 miesięcy, jeśli
                                              zoperujemy, może Pani umrzeć na stole, mieć niedowłady, zmiany osobowości. Czy
                                              Pani się zgadza na operację, czy nie? Proszę podpisać.
                                              Wybacz to jest cywilizowana norma.

                                              W Niemczech każdy pacjent dostaje przygotowaną przez stowarzyszenia praw
                                              pacjentkę z informacjami: biopsja wątroby jest powikłana 1% ciężkich powikłań :
                                              zgon, pęknięcie wątroby, masywny krwotok etc. Po przeczytaniu rozmawia z
                                              lekarzem i podpisuje zgodę na zabieg lub jej brak.

                                              według informacji dywanikowanej przeze mnie ginekolożki OC dla tej specjalności
                                              ma zwrosnąć do kilkunastu tysięcy rocznie.
                                              • lillika Re: W bolach rodzic bedziesz 11.06.09, 20:05
                                                aelithe, odebrałam twój wpis jako złosliwość. Czy jesteś w stanie
                                                odróżnić chorobę od fizjologii? Więc PO CO podawałeś przykłady z
                                                guzem mózgu? To nie ten temat!!!!!!

                                                Podam przykład:
                                                w Polsce kobieta z powodów problemów ze wzrokiem ma zalecenie
                                                skrócenia II okr. porodu. I co słyszy od lekarza-gin.? Kleszcze!
                                                Czyli do jednego bólu chcą jej dołożyć kolejny! Z rozległym
                                                nacięciem bez jakiegokolwiek znieczulenia! Uważam, że
                                                temu "lekarzowi" należałoby obowiązkowo kleszcze w tyłek wsadzić,
                                                aby poczuł jak to jest. Oczywiście do cc nie ma wskazań. Sprzeciw
                                                nic nie da, a ofiara może krwawymi łzami płakać o litość i tak nic
                                                nie osiągnie. Może co najwyżej sobie zaklepać miejsce w psychiatryku
                                                po tym "porodzie".
                                                Oczywiście w innych szpitalach robią cc bo jednak jest to wskazanie
                                                do cc, ale nie każda ma szczęscie mieszkać w rejonie, gdzie jest
                                                kilka szpitali do wyboru.
                                                Widzisz różnicę? Tu jest inne wyjście, ale kobieta ma g...o do
                                                gadania.

                                                Jednak z tego co zauważyłam, to niewiele zrozumiałeś z mojego
                                                wcześniejszego wpisu. Ja nie twierdzę, że na Zachodzie jest wszystko
                                                piękne i idealnie, ale tam przede wszystkim liczy się człowiek.
                                                Szczególnie podczas dynamicznego porodu bardzo ważny jest stan
                                                emocjonalny rodzącej. W Polsce jest inaczej. Rodząca przestaje być w
                                                ogóle człowiekiem. Staje się macicą i pochwą, dlatego jej stan
                                                emocjonalny nie liczy się. Liczą się za to procedury. Procedury i
                                                sztywne reguły są ważniejsze od człowieka. Rzekomo dla jego dobra. A
                                                ponieważ Natura nie ma ochoty dopasować się do reguł, więc miażdżąca
                                                większość kobiet odbiera porody w Polsce źle. I nie ma tu znaczenia
                                                sytuacja ekonomiczna czy wysokość składek.
                                                Dlatego dużym szacunkiem darzę tych lekarzy (i połozne), którzy nie
                                                godzą się na takie traktowanie rodzących i mimo wszystko próbują być
                                                ludzcy w tej całej chorej machinie. Niestety czasem kończy się tym,
                                                że muszą odejść np. ze szpitala.


                                                > według informacji dywanikowanej przeze mnie ginekolożki OC dla tej
                                                specjalności
                                                > ma zwrosnąć do kilkunastu tysięcy rocznie.
                                                chcesz mnie tym straszyć? sugerujesz, że za te składki sa winne
                                                głupie baby bo śmią partactwo i dyletanctwo "lekarzy" skarżyć?
                                                No cóż, najwyżej przygotuje więcej pieniędzy na wizytę, choć nie
                                                bardzo mnie stać na prywatnego. Chodzę do lekarki, która z wcześniej
                                                omówionych powodów odeszła ze szpitala. Mogę jej przynajmniej w ten
                                                sposób pomóc, bo "gotuje się" we mnie, gdy takie osoby odchodzą ze
                                                szpitali.
                                                • aelithe Re: W bolach rodzic bedziesz 12.06.09, 15:58
                                                  zgodnie z obowiązującym prawem na każdą procedurę medyczną masz prawo się
                                                  zgodzić lub nie.

                                                  Powiedziałem ci jak się na świecie rozmawia z pacjentem a ty traktujesz jako
                                                  złośliwość, dlaczego?

                                                  to norma, uważam rozsądna.

                                                  lekarz nie lekarz - błędy popełnia każdy, szczególnie w medycynie. Brak
                                                  standardów mających moc prawa, stres związany z ryzykiem prawnym tylko je
                                                  zwiększają.
                                                  Skarżyć nie skarżyć - na jakiej podstawie oskarżasz kogoś kto popełnił błąd o
                                                  dyletanctwo czy partactwo? Po prostu popełnił błąd. Czy wyobrażasz sobie
                                                  ochotników do pracy na oddziale, gdzie pojedynczy błąd przekreśli cały
                                                  materialny i zawodowy dorobek życia?
                                                  maksymalne akceptowane OC to miesięczne wynagrodzenie. Czyli jeśli podstawowa
                                                  stawka OC wynosi 15 000 , to z podstawowego etatu wynagrodzenie musi wynosić 15
                                                  000 netto. Co oznacza wzrost kilkukrotny wynagrodzeń.
                                                  Sądzę, że to co się dzieje dzisiaj w sądach zaowocuje brakiem położników w
                                                  okresie najbliższych 5-10 lat. Być może nawet wcześniej. Tak jak się to stało w
                                                  przypadku internistów.
                                                  • lillika Re: W bolach rodzic bedziesz 13.06.09, 20:25
                                                    aelithe napisał:

                                                    > zgodnie z obowiązującym prawem na każdą procedurę medyczną masz
                                                    prawo się
                                                    > zgodzić lub nie.
                                                    Oooo! To teraz nam powiedz wszystkim, którzy czytają ten wątek, jak
                                                    to prawo wyegzekwować! Bo wiesz, w zwykłej sytuacji, pacjent się nie
                                                    zgodzi, powie że chce być chory etc. W przypadku ciężarnej albo
                                                    rodzącej sytuacja jest inna. Nie chce rutynowej oxy, przymusu
                                                    leżenia dla wygody persolenu medycznego czy zbędnego nacięcia? To
                                                    pada argument "dobro dziecka". To sposób na wymuszanie
                                                    podorządkowania sobie kobiet. W ten sposób u mnie najbliższy szpital
                                                    ma 100% epizjotomię. Podobno wszystkie porody zagrażały dzieciom!
                                                    Wierzysz w to?
                                                    Podczas programu "rodzić po ludzku" na początku akcji,
                                                    jeden "lekarz" powiedział wprost, że nacinać będzie OBOWIĄZKOWO
                                                    każdą. Bez względu na jej zdanie w tym temacie. Sadzisz, że dziś
                                                    zmienił zdanie? Znając życie nawet nie pyta się kobiet o zdanie
                                                    tylko nacina, a potem gdyby kobieta ośmieliła się mieć pretensję to
                                                    skłamie, że życie dziecka było zagrożone.

                                                    > lekarz nie lekarz - błędy popełnia każdy, szczególnie w medycynie.
                                                    Zgadzam się.

                                                    > Skarżyć nie skarżyć - na jakiej podstawie oskarżasz kogoś kto
                                                    popełnił błąd o
                                                    > dyletanctwo czy partactwo? Po prostu popełnił błąd.
                                                    Błąd? Zmuszanie kobiety do ponad dwudniowego wycia z bólu bez
                                                    jedzenia, picia, chwili ulgi, bez snu aż do wykończenia się nazywasz
                                                    błędem? To jest sadyzm!
                                                    Czy błędem nazywasz sytuację, gdy drobnej kobiecie każe się podczas
                                                    pierwszego porodu rodzić z dużymi problemami duże dziecko ułożone
                                                    pośladkowo? Gdzie tu widzisz stres gdy decyzja zapada w spokoju za
                                                    biurkiem? Stres przeżywa matka, bo całą ciąże dbała o siebie i
                                                    dziecko a teraz będzie mieć chore dziecko tylko dlatego, że nikt nie
                                                    ma ochoty jej słuchać.

                                                    Czy wyobrażasz sobie
                                                    > ochotników do pracy na oddziale, gdzie pojedynczy błąd przekreśli
                                                    cały
                                                    > materialny i zawodowy dorobek życia?
                                                    czy masz nas wszystkich czytających ten wątek za idiotów? Niech
                                                    wsadzą do kryminału tego, co przymusowo okalecza każdą kobietę.
                                                    Niech uwolnią połoznictwo od takich jak Dębski który twierdzi
                                                    autorytatywnie, że bardziej boi sie bólu wyrywanego zęba niż bólu
                                                    porodowego (facet!!!), więc dlatego nie powinno się w ogóle
                                                    znieczulać rodzących. Albo od takich jak inny wypowiadający się
                                                    przed kamerami, że nigdy nie ma wskazań do cc i praktykował skakanie
                                                    po brzuchu. Kosztem zdrowia matki i dziecka.
                                                    Na razie ten pojedynczy błąd o którym piszesz to nierealna w
                                                    bliższej i dalszej przyszłości abstrakcja. Więc nie fantazjuj.

                                                    > Sądzę, że to co się dzieje dzisiaj w sądach zaowocuje brakiem
                                                    położników w
                                                    > okresie najbliższych 5-10 lat. Być może nawet wcześniej. Tak jak
                                                    się to stało w
                                                    > przypadku internistów.
                                                    5-10 lat? Tak długo? Wiesz, ja nie twierdzę, że nie należy robić
                                                    profilaktycznych badań albo że lekarz nigdy nie jest potrzebny
                                                    podczas porodu. Ale by blisko 90% ciąż jechało na chemii (duphaston,
                                                    no-spa itd.) nie mówiąc o porodzie, a odmowę w uldze od m.in.
                                                    chemicznego bólu argumentuje się naturą? To strasze, że dopiero
                                                    wyroki sądowe mają szanse wprowadzić bardziej humanitarne porody i
                                                    odejść od szaleństwa przesadnej medykalizacji ciąży i porodu.
                                                  • sabinac-0 Re: W bolach rodzic bedziesz 14.06.09, 21:12
                                                    Lilika, jestes troche niekonsekwentna. Chwalisz naturalne porody, uznajac ze
                                                    lekarz (ciekawe czemu w Twoich wypowiedziach lekarz zawsze jest mezczyzna) to
                                                    niepotrzebny nikomu partacz i potwor ktory palajac zadza krwi "zmusza" do
                                                    rodzenia wbrew naturze ale jednoczesnie zadasz absolutnego bezpieczenstwa i
                                                    braku bolu oraz stalej obecnosci lekarza, tym razem w wydaniu idealnym - dobrego
                                                    ojca (nie matki) kojacego wszelki bol.
                                                    Tymczasem naturalny porod boli, moze trwac dwa dni i moze miec niekorzystny
                                                    przebieg.
                                                    Dobrodziejstwa takie jak znieczulenia, cesarki, ratowanie noworodka jesli jest
                                                    chory i matki w razie np. krwotoku sa dostepne tylko dzieki nauce bo natura ich
                                                    nie przewidziala. Wg natury - jesli boli to boli, jesli dziecko sie rodzi chore
                                                    to umiera, jesli powstaje krwotok to umiera matka, jesli dziecko nie moze sie
                                                    wydostac to umieraja oboje.
                                                    Powiesz "nie kazdy porod grozi komplikacjami" - zgoda, tylko konia z rzedem temu
                                                    kto badajac pacjentke przed porodem bedzie w stanie przewidziec czy wszystko
                                                    dobrze pojdzie.
                                                    Zawsze mozesz olac lekarzy i rodzic w domu - tyle ze jesli cos sie stanie tobie
                                                    lub dziecku to wylacznie ty bedziesz za to odpowiadac. No i znieczulenia w domu
                                                    nikt nie wykona.
                                                  • lillika Re: W bolach rodzic bedziesz 15.06.09, 16:36
                                                    sabinac-0, ja rozumiem że forum internetowe nie jest idealnym
                                                    narzędziem dyskusji. Nie widać oponenta, jego mowy ciała, nie
                                                    słychać tonu głosu, więc oczywiste jest że czasami można czyjąś
                                                    wypowiedź źle zrozumieć.
                                                    Ty jednak wyciągnęłaś z moich wypowiedzi tak egzotyczne wnioski, że
                                                    aż ręce opadają. Nie wnikam czy to brak czasu, chęci czy też dobrej
                                                    woli (właściwe podkreślić), aby uważniej przeczytać.

                                                    Przy okazji, mogłabyś jaśniej wytłumaczyć:
                                                    "ciekawe czemu w Twoich wypowiedziach lekarz zawsze jest mezczyzna"
                                                    a w szczególności to:
                                                    "dobrego ojca (nie matki)"

                                                    Mam też pytanie: czy masz związek z medycyną?

                                                    A na koniec, nadal pozostaje otwarte pytanie: jak wyegzekwować prawo
                                                    odmowy wykonania zabiegu, gdy z powodu zbyt częstych fałszywych
                                                    nadużyć typu "dobro dziecko" niewiadomo czy faktycznie coś się
                                                    dzieje czy tylko chcą potulnej pacjentki.
                                                • kontodopisanianaforum Re: W bolach rodzic bedziesz 12.06.09, 16:52
                                                  Przecież on nie rozumie, o co Ci chodzi...
                      • iluminacja256 Re: W bolach rodzic bedziesz 07.06.09, 08:55
                        >nie chodzi mi o fakt, odbioru fizjoligcznego porodu; chodzi mi o
                        >fakt braku lekarzy przy odbiorze patologii

                        Ostatnimi czasy rodziły trzy moje znajome - zadna nie miała
                        patologicznego porodu, przy kazdej był lekarz . Wydaje mi się, ze
                        twoje wizje braku połozników mogą dotyczyć jakichś czesci Polski, bo
                        lekarze przenosza sie po prostu tam, gdzie moga więcej zarobić.
                        Niestety, ale w Polsce to ciagle lakarz jest odpowiedzialny za porod
                        i jego odbieranie, połozne prawie nie mają samodzielnych uprawnień.


                        A co do Stanów - no cóz, gdyby ktoś miał się zamiar w Polsce
                        procesować o bład w sztuce/zaniedbanie tak jak w Stanach to chyba
                        musioałby się liczyć ze sparwami ciągnącycmi sie po 15 lat... Głupia
                        sprawa Alicji T ciągneła sie latami i z widocznym w Polsce wyrokiem..
                        • aelithe Re: W bolach rodzic bedziesz 07.06.09, 12:20
                          Sprawa Alicji Tysiąc to skandal prawny - uzasadnienie sentencji wyroku. O ile
                          zgodzę się z 95 % sentencji - przede wszystkim, ze sformułowanie, że o ile
                          państwo gwarantuje określone usługi, to powinno zapewnić środki na ich
                          wykonanie. Sformułowanie, że państwo powinno zapewnić drogę odwoławczą od
                          decyzji medycznej jest naruszeniem pryncypiów zawodu lekarza - niezawisłości
                          jego sądu. Lekarz podejmuje decyzję i ewentualnie ponosi koszty swojego błędu. W
                          przypadku decyzji sądu, kto będzie ponosił odpowiedzialność za śmierć czy kalectwo?
                          Co do Pani Tysiąc, sprawa nie powinna była się toczyć w kierunku ataku na
                          Państwo Polskie, tylko powinna być skierowana do sądu cywilnego jako sprawa o
                          błąd lekarza. Ginekolog wydający opinię o zagrożenia zdrowia pominął opinię
                          innego lekarza, w skutek czego kobieta straciła wzrok.
                          Znaczna wada wzroku jest wymieniana w podręcznikach ginekologii jako jedno ze
                          wskazań do terminacji wczesnej ciąży ze wskazań medycznych, a poza wszelkimi
                          dyskusjami do elektywnego cięcia cesarskiego.
                          W USA aby wnieść sprawę do sądu musisz mieć opinię innego lekarza o popełnieniu
                          błędu, zanim wniesiesz sprawę o kompensację. W Polsce możesz na jednego lekarza
                          z tego samego powodu wrzucić 4 postępowania karne, cywilne, zawodowe i służbowe.
                          • iluminacja256 Re: W bolach rodzic bedziesz 09.06.09, 17:16
                            > do Pani Tysiąc, sprawa nie powinna była się toczyć w kierunku
                            >ataku na
                            >Państwo Polskie, tylko powinna być skierowana do sądu cywilnego
                            jako sprawa o
                            błąd lekarza.

                            Ale nie mogła sie tak toczyć, bo osoba, której nie stać na prywatna
                            aborcję nie stać tez na prawnika z powództwa cywilnego - to chyba
                            oczywiste. I dlatego tez w 90% na 100% nie ma w Polsce szans na
                            rzekome marnowanei kariery 50 letniemu lekarzowi, jesli nie nalezysz
                            do elity rżźadowo-biznesowej nie stac cie na takie sprawy, a jesli
                            cie stac, to poród i tak miałaś znakomity i prywatny
                          • iluminacja256 Re: W bolach rodzic bedziesz 09.06.09, 17:21
                            USA aby wnieść sprawę do sądu musisz mieć opinię innego lekarza o
                            popełnieniu
                            > błędu, zanim wniesiesz sprawę o kompensację

                            >Polsce możesz na jednego lekarza
                            z tego samego powodu wrzucić 4 postępowania karne, cywilne, zawodowe
                            >i służbowe.


                            Wiesz w Polsce jest tez legalna aborcja w niektórych przypadkach -
                            zdaje się, z echyba wystrczająco było juz sytuacji, które pokazaly
                            jak to prawo działa w rzeczywistosci. Tak samo działa i w ramach
                            odszkodowań za błąd w sztuce - moja matka przepracowała 15 lat w
                            szpitalu - zdarzały sie zaszycia chust o których wiedzieli na
                            oddziale, ale gdyby przyszło co do czego, to nikt by tego oficjalnie
                            nie potwierdził - sorry, ale srodowisko naprawdę tak za sobą stoi, z
                            emusisz miec niebiańską cierpliwosc, zeby się procesować i kupę kasy
                            na prawnika, zeby wygrać , co czyni sprawę w zasadzie niemozliwa/
                            • aelithe Re: W bolach rodzic bedziesz 09.06.09, 20:36
                              Ile osób wystapiło na drogę cywilną ??
                              postępowanie karne i zawodowe służy innym celom

                              tylko do prokuratury możesz napisać bez żadnych dowodów; a sądzie
                              cywilnym musisz skopletować materiał dowodowy.
    • lillika Re: W bolach rodzic bedziesz 04.06.09, 14:54
      Tu juz nawet nie chodzi o koszty znieczulenia, bo wydaje się o wiele
      wiecej pieniędzy na hektolitry oksytocyny, na nici po nacięciu, na
      prąd za ciągłe ktg, a potem na leczenie u specjalistów dziecka,
      które zostało wypchane przez skakanie po brzuchu. To wszystko to
      efekt ustalenia priorytetów.
      Kiedyś szukałam szpitala, w którym można byłoby w 2 fazie rodzić w
      pozycji, którą podpowiada instynkt. Nie udało mi się znaleźć w całym
      województwie. Bo NIKOMU nie chce się schylać. W wielu szpitalach
      nacinało się też rutynowo, bo nikomu nie chciało się chronić kobiety
      (to już wymaga trochę wysiłku). A to wszystko pod tytułem "dobro
      dziecka".
      W moim najbliższym szpitalu jest wanna ale tylko do zdjęcia. Teraz
      zapewne będa pieprzyć, że u nich są alternatywne metody łagodzenia
      bólu. Taaaaaaak. Na papierze!
      Jeżeli najważniejsze dla personelu medycznego jest wyłącznie własna
      wygoda, to będzie i na oxy i na nici, a później na rehabilitację
      dziecka zmasakrowanego podczas porodu. O kobiecie nie wspomnę, bo
      nią sie już w ogóle nikt nie przejmuje.
      Jak same nie zaczniemy działać, to nic się nie zmieni. Pisanie na
      forum nic nie da.
      • ding_yun Re: W bolach rodzic bedziesz 04.06.09, 18:19
        Problem jest chyba też taki, że brakuje pewnej presji społecznej. Mnóstwo kobiet
        uważa (albo im tak powiedziano), że znieczulenie może zaszkodzić dziecku i
        zaburzyć przebieg porodu w związku z tym wolą się na nie nie decydować. Poza tym
        panuje również pogląd, że jak kobiety zawsze rodziły bez znieczulenia i jakoś
        dawały radę to i teraz mogą...
        • lillika Re: W bolach rodzic bedziesz 04.06.09, 19:31
          ding_yun zgadzam się z Tobą że brak presji społeczeństwa (patrz moja
          sygnaturka). Natomiast to:
          "Poza tym panuje również pogląd, że jak kobiety zawsze rodziły bez
          znieczulenia i jakoś dawały radę to i teraz mogą..." nie zupełnie
          jest prawdą. Kiedyś, owszem, rodziły bez znieczulenia ale też bez
          przymusowego leżenia, bez chemii itd.
          • troppo_bella Re: W bolach rodzic bedziesz 04.06.09, 22:52
            Zawsze mnie drażni argument, że kiedyś się coś tam robiło, więc i dziś można.
            Kiedyś się amputowało nogi po znieczuleniu pacjenta doustnie półlitrówką
            spirytusu i nawet niektórzy przeżywali tę operację, niemniej jednak obecnie nie
            jest to standardem medycznym.

            Położnictwo też poszło trochę naprzód.
            • tad9 Re: W bolach rodzic bedziesz 04.06.09, 22:54
              troppo_bella napisała:

              > Zawsze mnie drażni argument, że kiedyś się coś tam robiło, więc i dziś można.
              > Kiedyś się amputowało nogi po znieczuleniu pacjenta doustnie półlitrówką
              > spirytusu i nawet niektórzy przeżywali tę operację, niemniej jednak obecnie nie
              > jest to standardem medycznym.


              No tak, ale ciąża to nie choroba...
              • margot_may Re: W bolach rodzic bedziesz 04.06.09, 23:33
                Amputowanie nogi też nie jest chorobą.
    • tad9 trochę zaufania do matki natury 04.06.09, 22:53
      bez przesady. poród nie jest znów tak bolesny. można rodzić bez znieczulenia,
      tak samo jak można żyć bez klimatyzacji. trochę zaufania do natury...
      • six_a Re: trochę zaufania do matki natury 04.06.09, 23:08
        wypowiesz się na ten ciekawy temat, jak już coś urodzisz.
        aha, debilne teksty się nie liczą.
      • nglka Tad 05.06.09, 18:59
        Przeciśnij sobie chłopie-jełopie arbuza przez odbyt a potem pisz o orgazmicznych
        wręcz przeżyciach, ogólnej histerii i braku konieczności znieczulenia.
        • nglka Re: Tad 05.06.09, 19:00
          Mam nadzieję, że jak zachorujesz na zapalenie płuc, to zaufasz naturze. Broń
          boże do lekarza. Leki? Strrraszny syf.
          • kocia_noga Re: Tad 05.06.09, 20:14

            Nie znasz tada, dlatego cię rusza to co pisze. On się upaja swoją
            pzrewagą, tym, że nie dotyczą go problemy innych ludzi.Trochę to
            psychopatyczne, ale to młodzieniec wszechpolski, to wiele wyjasnia.
            • tad9 zbiorczo... 06.06.09, 15:12
              po pierwsze - nie rodzi się przez odbyt jedno przez przystosowane do tego
              organa. po drugie - dziecko nie ma kształtu arbuza. po trzecie - istnieją o ile
              mi wiadomo mechanizmy chormonalne, które sprawiają, ze kobieta stosunkowo szybko
              "zapomina o bólu". po czwarte - stosowanie analogii z przepychaniem czegokolwiek
              przez odbyt są ryzykowne, bo wynika z nich chyba postulat "darmowych" środków
              przeciwbólowych dla ludzi mających zatwardzenie.
              • nglka Re: zbiorczo... 06.06.09, 16:11
                tad9 napisał:

                > po drugie - dziecko nie ma kształtu arbuza.

                Ale jego główka - tak. Bo to główkę się rodzi, resztęsięwyciąga bez problemu.

                > po trzecie - istnieją o ile
                > mi wiadomo mechanizmy chormonalne, które sprawiają, ze kobieta stosunkowo szybk
                > o
                > "zapomina o bólu".

                Źle Ci wiadomo (czyli: nie wiadomo Ci), nie ma takowych mechanizmów. O bólu
                pamiętają czasem kobiety po kilkudziesięciu latach od porodu.

                po moje czwarte - ponownie - przestań chodzić do lekarza i zaufaj naturze;
                dokładnie to samo zrób, gdy zachoruje Twoje dziecko
                • bene_gesserit Re: zbiorczo... 06.06.09, 23:02

                  Nie wiem, czy dyskusja z tadem ma sens.
                  Jak znam jego i jego wiedze o biologii, uwaza on, ze
                  twierdzenie 'dzieci rodza sie z glowami, ktore sa calkiem spore i
                  nieelastyczne' jest feministycznym wymyslem.

                  Okruchy w brodach kawałów tada (mozna mylic z argumentami, w
                  wypadku tada to to samo) maja tyle lat, co forum. Troll.
              • sabinac-0 Re: zbiorczo... 07.06.09, 18:03
                "Mechanizmy chormonalne (pisownia oryginalna) ktore sprawiaja ze kobieta szybko
                zapomina o bolu"
                Ciekawa teoria. Bardzo uczona.
      • chicarica Re: trochę zaufania do matki natury 06.06.09, 23:30
        Człowiekowi, który wypisuje takie rzeczy, sugeruję przejść się w supermarkecie
        na dział mięsny i przyjrzeć się dokładnie 4-kilowemu indykowi. Następnie zamknąć
        oczy i wyobrazić sobie, że tenże indyk przeciska mu się przez tyłek.
        W przypadku niedostatku wyobraźni - przejść do punktu 2, mianowicie: nabyć w/w
        drogą kupna, udać się do miejsca zamieszkania i tam spróbować wcisnąć sobie tego
        indyka w tyłek. Wrażenia koniecznie opisać na forum.
        • corgan1 co Wy chcecie od męskiego tyłka? 07.06.09, 10:40
          O ile wiem - męski tyłek nie jest stworzony do wpychania w niego 4kg indyka.
          • six_a Re: co Wy chcecie od męskiego tyłka? 07.06.09, 20:33
            jasne, że nie, dlatego Tobie proponuję coś znacznie prostszego: urodź sobie
            kamyk nerkowy przez organ ku temu najodpowiedniejszy. eeee, sorry, jedyny! a
            przedtem, owocnego bólu i parcia życzę.
            • chicarica Re: co Wy chcecie od męskiego tyłka? 08.06.09, 08:52
              O!
    • ja.sinner Re: W bolach rodzic bedziesz 07.06.09, 10:05
      I jak zwykle - mezczyzni najwiekszymi ekspertami od porodow.
      • corgan1 Re: W bolach rodzic bedziesz 07.06.09, 10:43
        > I jak zwykle - mezczyzni najwiekszymi ekspertami od porodow.

        Sadząc po tym ilu jest ginekologów a ile ginekolożek - pewnie masz rację.
        • ja.sinner Re: W bolach rodzic bedziesz 07.06.09, 12:40
          > Sadząc po tym ilu jest ginekologów a ile ginekolożek - pewnie masz
          rację.

          Mialam na mysli mezczyzn z forum i z reala rowniez.

          Ginekolog tak naprawde to nie jest od porodow - moze jezeli ma
          specjalizacje poloznika.

          O podziemiu aborcyjnym nie wspomne, ale sa rowniez inne powody
          wybierania tej specjalizacji:
          tinyurl.com/o75nr6
    • meet_amor_foza Re: W bolach rodzic bedziesz 09.06.09, 23:43
      ja tam na pewno nie będę chciała znieczulenia. Chociaż wiadomo, że każdy może
      być odważny zanim nie spróbuje ;)
      • kocia_noga Re: W bolach rodzic bedziesz 11.06.09, 08:15

        Otóż to, spróbujesz - poznasz zagadnienie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka