Dodaj do ulubionych

Nowicka odpowiada

28.07.09, 02:13
Tym pietnastu kobietom, ktore nie skumawszy o co cho, wystosowaly
do prasy publicznej list o tym, jak bardzo nie chca parytetow.
Doczekaly sie:

Krytykując główny postulat czerwcowego Kongresu Kobiet, autorki
oczekiwały, że wywołają debatę na ten temat. Zdziwiły się, że
zapadło pełne zażenowania milczenie i nikt się merytorycznie do
niego nie odniósł (...)

Zażenowanie budzi to, że panie sprzeciwiające się parytetom nie
zrozumiały, o co w tym chodzi. A nie chodzi - wbrew temu, co piszą -
o "obowiązkowy udział po 50 proc. obecności przedstawicieli obu
płci we wszystkich ważniejszych ciałach", ale o umieszczanie równej
liczby kandydatek i kandydatów na listach wyborczych. A więc celem
nie jest przymusowy 50-procentowy udział każdej z płci w ciałach
wybieralnych, tylko danie wyborcom szansy głosowania na kobiety.
Tym samym o rozszerzenie możliwości wyboru, które nie ma nic
wspólnego z przymusem.

Notabene, bardzo często, ilekroć mowa o prawach kobiet, np. o in
vitro, przerywaniu ciąży, a teraz o parytecie, kiedy twierdzimy, że
kobiety powinny mieć do czegoś prawo, natychmiast strona przeciwna
sugeruje, że nie mówimy o prawie czy uprawnieniu, tylko o zmuszaniu
kobiet do czegoś. A potem się z wymyślonym przez siebie zarzutem
dyskutuje.

(...)
Jednak największy problem z listem jest taki, że sygnatariuszki,
uznając nierówności płci za faktycznie istniejące, nie proponują
niczego konkretnego, aby ten stan zmienić. Tak naprawdę opowiadają
się za pozostawieniem status quo. A to jest coś, z czym trudno nam
się zgodzić.


Caly (fajny) list tutaj:
tinyurl.com/lojn86
Obserwuj wątek
    • dzikowy Re: Nowicka odpowiada 28.07.09, 07:12
      > Zażenowanie budzi to, że panie sprzeciwiające się parytetom nie
      > zrozumiały, o co w tym chodzi. A nie chodzi - wbrew temu, co piszą
      -
      > o "obowiązkowy udział po 50 proc. obecności przedstawicieli obu
      > płci we wszystkich ważniejszych ciałach", ale o umieszczanie równej
      > liczby kandydatek i kandydatów na listach wyborczych. A więc celem
      > nie jest przymusowy 50-procentowy udział każdej z płci w ciałach
      > wybieralnych, tylko danie wyborcom szansy głosowania na kobiety.
      > Tym samym o rozszerzenie możliwości wyboru, które nie ma nic
      > wspólnego z przymusem.

      Zażenowanie budzi fakt zaprezentowania tak elementarnego błędu
      logicznego, bo przecież nie zdziwienie w przypadku Nowickiej.
      Mnożenie kategorii wyboru jest przecież wyboru ograniczeniem,
      podobnie jak konieczność zdobycia odpowiedniej ilości podpisów na
      listach, pełnoletności itede. Manifest głupoty krótko mówiąc.
      Ograniczenie wyboru jest daniem możliwości wyboru. Pokładam się
      niniejszym ze śmiechu.
      • kocia_noga Re: Nowicka odpowiada 28.07.09, 09:10
        Położywszy się leż.
        Wybór ograniczony do kręgu kolesi to zero nie wybór.
        • pavvka Re: Nowicka odpowiada 28.07.09, 10:17
          Porównanie z in vitro i aborcją jest naprawdę chybione. W tamtych
          przypadkach rzeczywiście chodzi o danie ludziom dodatkowej opcji bez
          ograniczania dotychczas istniejących. A tutaj coś się jednak
          ogranicza. Liczba kandydatów jest, zakładam, stała, więc
          wprowadzenie kobiet parytetowych wypchnnie z list część mężczyzn,
          którzy zapewne w wolnych wyborach kandydatów przez partie by
          przeszli.

          A propos, czy Partia Kobiet też będzie miała na listach po 50% obu
          płci?
          • margot_may Re: Nowicka odpowiada 28.07.09, 14:07
            Chcesz powiedzieć, ze wyborca mógłby zagłosować na jakiegoś mężczyznę, który
            teraz nie będzie na liście, bo jego miejsce zajmie kobieta? Czy to znaczy, że
            rządzący w partii specjalnie odmówią miejsca na rzecz kobiety, temu o dużym
            poparciu, a nie temu o małym?
            • pavvka Re: Nowicka odpowiada 28.07.09, 15:51
              Jeżeli wg Ciebie jedynym kryterium umieszczania na liście jest
              poparcie u wyborców, to widocznie jednak ten mężczyzna dostałby
              więcej głosów wyborców niż kobieta, która go zastąpi. Gdyby było
              inaczej, to kobieta dostałaby miejsce na liście i bez parytetu.
              • bene_gesserit Re: Nowicka odpowiada 28.07.09, 17:41

                Kobiet na listach nie ma, bo nie ma ich w polityce. Nie ma ich w
                polityce, bo nie ma ich na listach. Wlasnie o to w pomysle na
                parytety chodzi.
                • heretic_969 Re: Nowicka odpowiada 28.07.09, 23:38
                  I co z tego, że nie ma? Ma być wolność naruszona tylko dlatego, że połowa
                  populacji jest... upośledzona?

              • margot_may Re: Nowicka odpowiada 28.07.09, 23:42
                Przykro mi, ale twierdzę jedynie to, co napisałam. Że mężczyźni na tym nie
                ucierpią, bo rządzący partii nie odmówią kandydatowi o dużym poparciu miejsca na
                rzecz kobiety.
                A o ile pamiętam bałeś się, że faceci na tym stracą, więc odpowiedziałam.
                • naimad.dangel Re: Nowicka odpowiada 07.08.09, 22:56
                  Ciekawe podejście. Nie chodzi o to czy mężcyzźni na tym ucierpią. Miejsc w
                  parlamencie jest skończona liczba i jeśli podejmuje się działania, żeby więcej
                  kobiet weszło, to także po to, żeby było mniej mężczyzn.
                  Parytety mogą zmienić liczbę kobiet i mężczyzn wchodzących dzięki lokomotywom
                  lokalnym. Bynajmniej nie jest pewne w jaki sposób. Jeśli bycie kobietą jest
                  atutem, to im mniej kobiet na liście tym większe szanse dla tej jednej czy dwóch
                  na dobry wynik. Jeśli bycie mężczyzną jest atutem to im mniej mężczyzn na
                  liście tym większe szanse. Jeśli natomiast płeć nie ma znaczenia to całe
                  parytety są z całym szacunkiem tylko pomysłem autopromocji feministek i pomysłem
                  na promocję polityków z mniejszym udziałem dotychczasowych kryteriów. Nawet
                  jeśli te dotychczasowe nie były merytoryczne to "zamienił stryjek siekierkę na
                  kijek"
                  Alternatywą i to naprawdę demokratyczną są okręgi jednomandatowe.
                  • bene_gesserit Re: Nowicka odpowiada 08.08.09, 01:29
                    naimad.dangel napisał:

                    > Ciekawe podejście. Nie chodzi o to czy mężcyzźni na tym ucierpią.
                    Miejsc w
                    > parlamencie jest skończona liczba i jeśli podejmuje się
                    działania, żeby więcej
                    > kobiet weszło, to także po to, żeby było mniej mężczyzn.

                    No tak, moznaby postulowac wprowadzenie do sejmu wiekszej ilosci
                    poslanek i jednoczesnie zwiekszyc liczbe miejsc dla poslow. Az
                    szkoda, ze nikt na to nie wpadl. Prawdziwa wolność wyboru polega
                    na wybieraniu spośród wielu mężczyzn?


                    > Parytety mogą zmienić liczbę kobiet i mężczyzn wchodzących dzięki
                    lokomotywom
                    > lokalnym. Bynajmniej nie jest pewne w jaki sposób. Jeśli bycie
                    kobietą jest
                    > atutem, to im mniej kobiet na liście tym większe szanse dla tej
                    jednej czy dwóc
                    > h
                    > na dobry wynik. Jeśli bycie mężczyzną jest atutem to im mniej
                    mężczyzn na
                    > liście tym większe szanse. Jeśli natomiast płeć nie ma znaczenia
                    to całe
                    > parytety są z całym szacunkiem tylko pomysłem autopromocji
                    feministek i pomysłe
                    > m
                    > na promocję polityków z mniejszym udziałem dotychczasowych
                    kryteriów.

                    Ewa Milewicz:
                    A jednak parytety powinny być. Nie dlatego, że kobiety w
                    polityce okazały się lepsze od mężczyzn, ale dlatego że trudniej
                    jest im się przebić do miejsc, które mężczyźni uznają za atrakcyjne.


                    Magdalena Kicinska:
                    Celem parytetu jest wyrównanie szans, zakopanie przepaści, jaka
                    dzieli kobiety - zaczynające dopiero karierę w polityce - od
                    mężczyzn, którzy od wieków dominują w tej dziedzinie. Bo polityka
                    to męska gra - mężczyźni wytyczają jej granice oraz panujące
                    reguły. Kobiety przez stulecia pozbawione były możliwości -
                    wykształcenia, niezależności ekonomicznej - przyłączenia się do
                    tego męskiego klubu. Nie nadrobią szybko tych zaległości. Chodzi o
                    to, żeby im pomóc, a nie wyręczać. Otworzyć szerzej drzwi do świata
                    polityki, tak żeby nie musiały tracić czasu na ich wyważanie.


                    Magdalena Sroda:
                    Na całym świecie stosuje się kwoty i parytety, jeśli chce się
                    wpierać grupy i jednostki, nie z własnej winy znajdujące się w
                    gorszym położeniu lub też niemające pewnych umiejętności (co nie
                    znaczy kompetencji), np. politycznych, które inne grupy nabyły bez
                    problemu, uczestnicząc w tradycją usankcjonowanych praktykach
                    rządzenia.


                    Itd itd - wystarczy poczytac.

                    Nawet
                    > jeśli te dotychczasowe nie były merytoryczne to "zamienił stryjek
                    siekierkę na
                    > kijek"
                    > Alternatywą i to naprawdę demokratyczną są okręgi jednomandatowe.

                    Alternatywa do czego?

                    Oczywiscie - teoretycznie kandydat z okregu jednomandatowego niby
                    musi miec wieksze zakorzenienie w spolecznosci lokalnej (a nie
                    znajomosci albo dojscia w aparacie partyjnym). Ale praktyka
                    pokazuje, ze taki system ciazy ku dwupartyjnosci, a wiec tak czy
                    inaczej oligarchizacji - ku sytuacji, w ktorej nie ma szans na
                    zaistnienie polityk nie poparty przez zadna z dwoch glownych
                    partii. Okregi jednomandatowe nie sa wiec alternatywa dla
                    parytetow - o szansach na reprezentacje kobiet w parlamencie
                    decyduje nadal partia, ktora juz nie tyle umieszcza na liscie, ile
                    nominuje kobiete na kandydatke w okregu jednomandatowym. Siekierka
                    na kijek.
                    • naimad.dangel Re: Nowicka odpowiada 08.08.09, 02:41
                      > No tak, moznaby postulowac wprowadzenie do sejmu wiekszej ilosci
                      > poslanek i jednoczesnie zwiekszyc liczbe miejsc dla poslow. Az
                      > szkoda, ze nikt na to nie wpadl. Prawdziwa wolność wyboru polega
                      > na wybieraniu spośród wielu mężczyzn?

                      Oczywiśćie, że nie , stiwerdziłem tylko fakt, w odpowiedzi na:
                      >Że mężczyźni na tym nie
                      >ucierpią, bo rządzący partii nie odmówią kandydatowi o dużym >poparciu miejsca na
                      >rzecz kobiety.
                      Słowo cierpienie jest bardoz nieadekwatne. Niemniej twierdzenie, że to się nie
                      odbije na mężczyznach jest dziwne. Bo jeśli gra jest warta świeczki to się
                      odbije. Ja twierdzę, że nie demokratycznie, ale pozytywnie w liczbie posłów i
                      nie bardzo rozumiem po co karać wybitne kobiety populistycznymi pomysłami.
                      > > Alternatywą i to naprawdę demokratyczną są okręgi jednomandatowe.
                      >
                      > Alternatywa do czego?
                      Alternatywą dla hegemonii mężczyzn, bo przecież o to w parytecie chodzi, żeby ją
                      conajmniej ograniczyć, żeby było demokratycznie i żeby wyrównać szanse. No to
                      jednomandatowe okręgi to robią nieskończenie lepiej niż parytety. Parytety dadzą
                      oczekiwany skutek tylko jeśli płeć nie ma dla głosujących znaczenia (co moim
                      zdaniem jest prawdą). W innym wypadku wynik kobiet się generalnie pogorszy.

                      Koniec końców przecież idzie tylko o struktury partyjne. Żeby się zrobiło w
                      dobrym tonie wystawianie kobiet i to tak, żeby móc pokazać w statystykach, że
                      klub parlamentarny jest bardziej trendy niż inne ;) Żeby wykorzystać
                      uprzedmiotowienie kobiet dla dopuszczenia ich do realnej władzy. Żeby z kwiatka
                      do kożucha zrobić ogród z własnym zdaniem i władzą.

                      > Oczywiscie - teoretycznie kandydat z okregu jednomandatowego niby
                      > musi miec wieksze zakorzenienie w spolecznosci lokalnej (a nie
                      > znajomosci albo dojscia w aparacie partyjnym). Ale praktyka
                      > pokazuje, ze taki system ciazy ku dwupartyjnosci, a wiec tak czy
                      > inaczej oligarchizacji - ku sytuacji, w ktorej nie ma szans na
                      > zaistnienie polityk nie poparty przez zadna z dwoch glownych
                      > partii

                      Można ubolewać, że ustrój w którym więĸszość decyduje ciąży ku polaryzacji sceny
                      politycznej, ale równie dobrze można się obrażać na naturę dyskusji. W praktyce
                      i tak jest koalicja i opozycja - dwa obozy. Ich ziarnistość, partyjność,
                      spoistość może być różna. Mogą w nie wchodzić różne grupy interesów, dogadujące
                      się w celu wygrania wyborów. Sytuacja w której celem partii jest przekroczenie
                      progu wyborczego, a potem się zobaczy wcale nie jest dobra. Takie okręgi to pole
                      do popisu dla niezależnych ludzi - w obecnej sytuacji może właśnie kobiet. Ja
                      nie widzę problemu, żeby człowiek z pozycją w społeczności startował i wygrał
                      jako polityk niezależny albo w stowarzyszeniu osób w podobnej sytuacji
                      reprezentujących podobne interesy. Obecny sytem tylko przykrywa oderwaniem od
                      rzeczywistości i zasad demokratycznych te same problemy.

                      > Okregi jednomandatowe nie sa wiec alternatywa dla
                      > parytetow - o szansach na reprezentacje kobiet w parlamencie
                      > decyduje nadal partia, ktora juz nie tyle umieszcza na liscie, ile
                      > nominuje kobiete na kandydatke w okregu jednomandatowym
                      Ale pozycja ewentualnej partii i kandydata są diametralnie różne. Atrakcyjny
                      kandydat jest na liście życzeń partii, a nie na odwrót. To jest realna
                      alternatywa dla oligarchii partyjnej. Byle pozwolić startować ludziom jako
                      niezależnym ew. wystarczy, że się będą wsyzscy mocni niepartyjni kandydaci na
                      czas wyborów zrzeszać, bo przecież nie ma progów - Ty wygrywasz - Ty wchodzisz,
                      więc nie przesadzaj, że nie ma różnicy. Jest kolosalna w samej filozofii wyborów.

                      Szczerze to liczyłem na jakiś dowód, że parytety jednak naszym drogim paniom
                      pomogą w uzyskaniu mandatów, a nie listę rekomendacji, nawet jeśli osób, które
                      darzę głębokim szacunkiem.
                    • dzikowy Re: Nowicka odpowiada 08.08.09, 06:16
                      > Magdalena Kicinska:
                      Chodzi o
                      > to, żeby im pomóc, a nie wyręczać. Otworzyć szerzej drzwi do świata
                      > polityki, tak żeby nie musiały tracić czasu na ich wyważanie.

                      Czegoś tu nie rozumiem. Idąc tym torem może powinienem się zgłosić od
                      razu na stołek szefa jakiegoś działu zamiast wspinać się po
                      szczeblach? Szkoda mi po prostu mojego czasu.
          • black-emissary Re: Nowicka odpowiada 04.08.09, 13:50
            pavvka napisał:
            > Porównanie z in vitro i aborcją jest naprawdę chybione.

            Porównanie z in vitro i aborcją jest nie tylko kompletnie kretyńskie, ale i
            niesmaczne. Nie powinno się porównywać zakazu/legalizacji z manipulacją
            wyborami, ale tym bardziej nie powinno się porównywać spraw tak ważnych z
            chorymi ambicjami niektórych kobiet.
        • bene_gesserit Re: Nowicka odpowiada 28.07.09, 10:47
          W ogole - to wszystko jest bardzo pozytywnym swiadectwem zmian.
          Czytajac list Nowickiej, przypomnialam sobie niedawny,
          kokieteryjnie pesymistyczny w tonie felieton Graff o tym, jak to
          nic sie feminizmowi w Polsce nie udalo. Ale 10 lat temu nawet
          takiej dyskusji by nie bylo. Pomysl zostalby spuszczony ze schodow,
          wysmiany i pospiesznie zapomniany. A tu prosze. Nawet, jesli sie
          parytetow wprowadzic tak od razu nie uda, sam fakt dyskusji o
          zmianie, ktora toczy sie na lamach najwiekszych dziennikow (i w
          autobusach miedzy ludnoscia) jest krzepiaca.
      • margot_may Re: Nowicka odpowiada 28.07.09, 14:03
        > Mnożenie kategorii wyboru jest przecież wyboru ograniczeniem,
        > podobnie jak konieczność zdobycia odpowiedniej ilości podpisów na
        > listach, pełnoletności itede.

        Przyznam, ze kompletnie nie rozumiem.
        • kocia_noga Re: Nowicka odpowiada 28.07.09, 14:18
          Fakt, mętne, jak to u Dzikowego. Chodzi być może o to, że teraz
          kandydat musi być pełnoletni, musi zebrać odpowiednią ilość podpisów
          (w niektórych przypadkach) żeby kandydować, a teraz w dodatku nie
          musi być koniecznie mężczyzną...hm...to ułatwienie nie utrudnienie.
          Więc może chodziło o wyborcę, który musi być pełnoletni,nie musi być
          (od niedawna) mężczyzną, ale z tymi podpisami...no fakt, musi złożyć
          wyłącznie jeden podpis, nie wolno mu więcej.To przykre.
          • dzikowy Re: Nowicka odpowiada 28.07.09, 14:47
            Być może jednak nie, fakt, ciężko przychodzi jak to Kociej.
            Nie możesz dziś wyjść na ulicę i wskazać na kogokolwiek jako swojego
            kandydata, bo musi przynajmniej być pełnoletni (co ogranicza Twój
            wybór), zebrać odpowiednią ilość podpisów (co ogranicza Twój wybór),
            chcieć kandydować (co znowu ogranicza Twój wybór), znaleźć
            sięodpowiednio wysoko na liście (co znowu etc.), a teraz jeszcze
            według Nowickiej musi być w połowie kobietą i ta jedna DODANA akurat
            w przeciwieństwie do poprzednich wybór rozszerzy.
            A potem się obrażacie o "babską logikę".
            • kocia_noga Re: Nowicka odpowiada 28.07.09, 20:53
              dzikowy napisał:

              > Być może jednak nie, fakt, ciężko przychodzi jak to Kociej.
              > Nie możesz dziś wyjść na ulicę i wskazać na kogokolwiek jako
              swojego
              > kandydata, bo musi przynajmniej być pełnoletni (co ogranicza Twój
              > wybór), zebrać odpowiednią ilość podpisów (co ogranicza Twój
              wybór),
              > chcieć kandydować (co znowu ogranicza Twój wybór), znaleźć
              > sięodpowiednio wysoko na liście (co znowu etc.), a teraz jeszcze
              > według Nowickiej musi być w połowie kobietą i ta jedna DODANA
              akurat
              > w przeciwieństwie do poprzednich wybór rozszerzy.
              > A potem się obrażacie o "babską logikę".

              Jeśli chodzi o logikę, to nie masz z nią wiele wspólnego, ale za to
              jesteś zabawny czasami, np teraz z tym człowiekiem co musi być w
              połowie kobietą.
            • margot_may Re: Nowicka odpowiada 28.07.09, 23:38
              Jeśli tak na to spojrzeć to faktycznie jest to ograniczenie wyboru. Głosować na
              kogoś kto nie chce być wybrany, albo na dziecko? Naprawdę sądzisz, że o są
              ograniczenia wyboru? Nie możesz głosować na kogoś, kto sobie tego nie życzy-to
              jego wybór. Na dziecko też, bo ono nie ma prawnie wiążących wyborów. Twoim
              sposobem to wszystko można nazwać ograniczeniem wyboru, nawet to, że musisz
              płacić za bułkę w sklepie.

              Co do tych podpisów to nie kapuję, co to ma wspólnego, tak już jest, ze twój
              wybór ograniczają wybory innych ludzi. Co do listy tym bardziej nie rozumiem,
              możesz głosować na każdego kto jest na liście, na dole czy na górze.
              • dzikowy Re: Nowicka odpowiada 29.07.09, 01:35
                To przykład bardziej konkretny - próg wyborczy.

                W jakimś wywiadzie na gazecie wewnątrztygodniowa z tą drugą obalały
                "mity" przeciw parytetom. Jeden mi się spodobał - łysym nie należą
                się parytety, bo nie zarabiają mniej od włochatych. Otóż niscy
                zarabiają mniej, ba, ADHDowcy zarabiają dużo mniej. Czekam zatem na
                konsekwentny parytet dla osób o różnym wzroście i ze zdiagnozowaną
                nadpobudliwością.

                Próba narzucenia mi kogo mam wybierać w imię solidarności społecznej
                mnie obraża. Nawet jeżeli jest to tylko miejsce 2,4,6,8 zajęte przez
                kobiety na liście, na których kobiet oglądać sobie nie życzę i z tego
                tylko powodu na tę listę głosuję. Wiesz już o co chodzi? Mogę wybrać
                kryterium płci przy głosowaniu (dotychczas tego nie robiłem, ale
                teraz będzie to pierwsze podstawowe kryterium) podobnie jak kryterium
                bogobojności, atkarcyjności fizycznej czy obfitości $$$ na koncie.
                Parytet pozbawia mnie jednego z tych kryteriów, który czemuś stał się
                nagle dla mnie istotny.
                • bene_gesserit Re: Nowicka odpowiada 29.07.09, 01:47
                  Jesli zlobbujesz i przedstawisz rozsadny plan wrowadzenia parytetow
                  dla lysych, niskich adehadowcow, to zacznie sie dyskusja. Niniejsza
                  o parytetach na listach wyborczych dla kobiet to owoc pracy tysiecy
                  ludzi przez kilkanascie lat. Rusz tylek, bo z nieba nic ci nie
                  spadnie. Inaczej sie nie doczekasz.

                  Tak to wlasnie dziala - opisalam, bo sprawiasz wrazenie, jakbys byl
                  trzymany w nieswiadomosci.
                  • dzikowy Re: Nowicka odpowiada 29.07.09, 01:54
                    Ale mi na tej równości wcale nie zależy, wprost przeciwnie - równość
                    narzucana ustawowo nie jest za darmo, a kosztem ludzi, którzy sami
                    sobie wypracowali ową nierówność i można to jedynie uszanować. Twórcze
                    jest wyjście z założenia, że sobie wywalczę zamiast degenerującego "mi
                    się należy". Śmy od komuny za daleko nie odskoczyli, co Bene?
                    • bene_gesserit Re: Nowicka odpowiada 29.07.09, 02:04
                      W takim razie pozwol, ze znowu wytlumacze ci jak dziecku: lobbuj
                      przeciw, stworz front, przykuj sie do kaloryfera w odnosnym
                      urzedzie i urzadz glodowke. Te histerie z komuna mozna niezle
                      sprzedac :D
                      • dzikowy Re: Nowicka odpowiada 29.07.09, 02:27
                        Nie muszę, bo nie przejdzie. PO nie zgłosi dyscypliny, bo to konserwy,
                        PiS przeciw, PSL takoż.
                        • bene_gesserit Re: Nowicka odpowiada 29.07.09, 12:16
                          Nie przejdzie teraz, przejdzie pozniej.
                          • naimad.dangel Re: Nowicka odpowiada 07.08.09, 23:18
                            Parytety mają na razie coraz więcej ojców to fakt. Ciekawe, czy będziesz się
                            czuł ich matką jeśli zadziała taki cokoliwiek naturalny mechanizm:
                            Przykład z posiadaniem wpsółmałżonka jest o tyle dobry, że chyba w Polsce
                            generalnie działa (przynajmniej na prezydentów).
                            Można by rzec, że kandydaci w związkach małżeńskich są częściej wybierani(pewnie
                            kwestia czasu, ale jednak). Ustalamy parytet, żeby była połowa kandydatów, nie
                            bądących w związkach małżeńskich. Ci zamężno-żonaci dalej są z jakichś względów
                            częściej wybierani - nie zmieniliśmy kryteriów wyborców prawda? Co to powoduje?
                            Że zmniejsza się wśród zamężno-żonatych konkurencja - następuje ona wcześniej w
                            sposób niedemokratyczny. Jeśli jest mniej kandydatów preferowanych, to ich
                            przewaga jest jeszcze większa niż dotychczas i szanse tych, którzy na wejście
                            mają gorzej są jeszcze mniejsze.
                            Mam nadzieję, że kiedy już wprowadzicie parytety i liczba kobiet się zmniejszy
                            to nie wyrzekniecie się swojego dziecka.
                    • six_a Re: Nowicka odpowiada 31.07.09, 01:02
                      >Śmy od komuny za daleko nie odskoczyli, co Bene?

                      dzikowy, tyś se wypracował chleb zwykły i baltonowski na półkach, to
                      nie w smak croissanty, bagietki i inne tam fizdrygałki, nie?
                      ograniczenie wyboru, jak temu osłu co w żłobie dano i nie wiedział
                      co wybrać, bidula. dobre w każdym razie jak na taki upał.

                      no, ja Ci współczuję takich ograniczeń, serio:)
                      • dzikowy Re: Nowicka odpowiada 31.07.09, 01:19
                        Jam "se" wypracował i baltonowski, i croissanty, i wybieram spośród
                        według ochoty, a także innych kategorii, na przykład czy mi w dupę
                        pójdzie lub czy się z maślanką lub piwem nie cofnie.
                        W tym chcę móc wybrać owego croissanta do piwa, poznańską z dżemem do
                        maślanki lub pączka od Bliklego pod schłodzoną setę bez względu na
                        skutki. Zestawy mi nie podchodzą ani na talerzu, ani w lokalach
                        wyborczych. Toteż jak głosuję na Wojtusia dla jego kłaków klaciastych
                        nie chcę przy okazji wspomóc kłaków klacistych Środy, bo przez
                        parytet dostała dwójkę lub nie daj boże jedynkę na liście. Paniała?
                        • six_a Re: Nowicka odpowiada 31.07.09, 01:28
                          a jakim cudem głosując na wojtusia, wspierasz kłaki środy, wtorku
                          czy nawet poniedziałku?


                          >Paniała?
                          a ja wim, panie/pani? pan/pani zapyta pańskiej/paninej drugiej
                          połowy niezdyferencjowanej pszeciesz pciowo czy poniał/poniała.
                          • dzikowy Re: Nowicka odpowiada 31.07.09, 01:36
                            > a jakim cudem głosując na wojtusia, wspierasz kłaki środy, wtorku
                            > czy nawet poniedziałku?

                            Otóż głosując na Wojtka głosuję także na jego listę ryzykując, że
                            wejdzie ktoś wsadzony tam przez parytet mimo braku głosów na tę
                            konkretnie osobę, a nie wewnątrzpartyjne uzgodnienia. Tak m. in.
                            wlazł kiedyś do Sejmu Buzek. Gdyby nie parytet pierwsza kiecka
                            znalazła by się gdzieś na końcu listy, gdzie zazwyczaj nawet nie
                            doczytuję.

                            Paniała?
                            • six_a Re: Nowicka odpowiada 02.08.09, 22:09
                              > Gdyby nie parytet pierwsza kiecka
                              > znalazła by się gdzieś na końcu listy, gdzie zazwyczaj nawet nie
                              > doczytuję.

                              aha, czyli Twój wybór sam sobie lubisz ograniczać do nazwiska na samej górze, bo
                              dalej po prostu nie idzie czytać? litelki za małe czy wysiłek zbyt nagły i
                              udarem grożący?

                              > Paniała?
                              a jaki znasz jeszcze język? :D
                              • dzikowy Re: Nowicka odpowiada 03.08.09, 14:37
                                > aha, czyli Twój wybór sam sobie lubisz ograniczać do nazwiska na
                                samej górze, b
                                > o
                                > dalej po prostu nie idzie czytać?

                                O dochodzimy do sedna czyli mojego prawa do samoograniczania i
                                sprzeciwu wobec narzucania ograniczeń z zewnątrz.
                                Dajcie mi więcej feministek z nastawieniem "odwalcie się wszyscy ode
                                mnie" zamiast tych "wyregulujcie wszystko pode mnie".
                                • six_a Re: Nowicka odpowiada 03.08.09, 16:08
                                  > O dochodzimy do sedna czyli mojego prawa do samoograniczania i
                                  > sprzeciwu wobec narzucania ograniczeń z zewnątrz.

                                  ale co to za samoograniczenie, jeśli olejniczak ci wręcza listę i mówi: pan tu
                                  zakreśla i niżej nie patrzy, bo zeza można dostać.

                                  to jak z tym językiem?
                                  • dzikowy Re: Nowicka odpowiada 03.08.09, 16:17
                                    koine
                                    • six_a Re: Nowicka odpowiada 03.08.09, 18:58
                                      taaaaaaaaaa.

                                      a z mniej nieżywych?
                                      • dzikowy Re: Nowicka odpowiada 03.08.09, 19:16
                                        O, znalazłaś w wiki? Z żywych z pewnością nie Twój, przynajmniej według
                                        kryteriów semantyki kognitywnej.
                                        • six_a Re: Nowicka odpowiada 04.08.09, 11:18
                                          niii, panie, grekę kiedyś w szkołach dawali gratis. historię zresztą też. i bez
                                          wiki się żyło. szok dla pana, prawda?

                                          fiu, fiu, kryteria semantyki kognitywnej? brzmi lepiej niż startrek. ale
                                          stosunkowo mało prawdopodobnie jak na kogoś, kto kompletnie neguje psychologię
                                          jako naukę.

                                          tak że w sumie chyba kiks, szanowny włatco źfinek.
                                          • dzikowy Re: Nowicka odpowiada 04.08.09, 14:56
                                            Semantyka i psychologia...
                                            Jakbyś do matematyki porównała, albo tej Twojej nieszczęsnej historii.
                                            No nic, potwierdziłaś mojego ostatniego posta.
                                            • six_a Re: Nowicka odpowiada 04.08.09, 14:59
                                              siur, siur, dokładnie tak, semantyka i psychologia, sie dowiedz, zanim znowu
                                              chlapniesz.

                                              oj, dzikowy, nawet wybrnąć nie potrafisz. źle z Tobą:)
                                              • dzikowy Re: Nowicka odpowiada 04.08.09, 15:43
                                                To Ci kapkę uproszczę. Semantyka jest częścią logiki. Głęboką
                                                znajomość tej ostatniej ujawniłaś swoiście interpretując pewne zapisy
                                                konstytucyjne i nie tylko. Zauważ, że nie rozmawiamy o
                                                psycholingwistyce, ale o dziedzinie, z której nawet programiści
                                                korzystają i Ty także w bajeczny sposób przeinaczając wypowiedzi
                                                moje, Black, Bruforda i jeszcze kilkorga forumowiczów, którzy mają
                                                czelność nie zgadzać się z sixową wizją rzeczywistości, w której
                                                semantyce bliżej do psychologii niż do matematyki.
                                                • six_a Re: Nowicka odpowiada 04.08.09, 15:56
                                                  mądrości o semantyce kognitywnej litościwie pominę:)

                                                  ale powiedz no, dzikowy, jakiś front ocalenia forumowego tworzycie Ty, black i
                                                  bruford? a czy oni chociaż o tym wiedzą? ;)
                                                  jest oczywistą oczywistością, że moja wizja rzeczywistości nie musi się pokrywać
                                                  z wizją Twoją czy kogokolwiek innego. ale już kompletnie nie rozumiem, czemu to
                                                  Cię martwi albo i gnębi?
                                                  poza tym, słoń Ci na wyczucie humoru nadepnął.
                                                  dobranoc:)
                                                  • dzikowy Re: Nowicka odpowiada 04.08.09, 15:58
                                                    Dopiero wstałem. Jak sobie pomyślę ile jeszcze roboty dziś przede mną
                                                    to humorku faktycznie jak w PMSie :P
                  • black-emissary Re: Nowicka odpowiada 04.08.09, 13:55
                    bene_gesserit napisała:
                    > Niniejsza o parytetach na listach wyborczych dla kobiet
                    > to owoc pracy tysiecy ludzi przez kilkanascie lat.

                    Nie mogli się czymś pożytecznym w tym czasie zająć?
                • margot_may Re: Nowicka odpowiada 29.07.09, 02:40
                  Otóż niscy
                  > zarabiają mniej, ba, ADHDowcy zarabiają dużo mniej.

                  A skąd wiesz?

                  > Próba narzucenia mi kogo mam wybierać w imię solidarności społecznej
                  > mnie obraża. Nawet jeżeli jest to tylko miejsce 2,4,6,8 zajęte przez
                  > kobiety na liście, na których kobiet oglądać sobie nie życzę i z tego
                  > tylko powodu na tę listę głosuję.

                  Przecież na listach będą mężczyźni i nie musisz wybierać kobiet. Więc w czym
                  problem? Możesz sobie nawet zasłonić ręką ich dane, by nie kalać swojego wzroku.

                  Mogę wybrać
                  > kryterium płci przy głosowaniu (dotychczas tego nie robiłem, ale
                  > teraz będzie to pierwsze podstawowe kryterium) podobnie jak kryterium
                  > bogobojności, atkarcyjności fizycznej czy obfitości $$$ na koncie.
                  > Parytet pozbawia mnie jednego z tych kryteriów, który czemuś stał się
                  > nagle dla mnie istotny.

                  Nie rozumiem w jaki sposób parytet wprowadzając obie płci na liście ma pozbawiać
                  cię owego kryterium płci.
                  • benek231 Dzikowego musicie uciuckac, dziewczyny :O)) 29.07.09, 04:00
                    On po prostu jest niedopieszczony: stad taki buntowniczy i pokrywkami walacy.
                    • dzikowy Re: Dzikowego musicie uciuckac, dziewczyny :O)) 29.07.09, 04:42
                      Się mówi niedojebany. Swoją drogą retoryka znana szczególnie szeroko z
                      drugiej strony i czemuś przez feministki nielubiana. Taka tam
                      pieszczotliwa hipokryzja.
                      • benek231 Re: Dzikowego musicie uciuckac, dziewczyny :O)) 31.07.09, 18:45
                        dzikowy napisał:

                        > Się mówi niedojebany. Swoją drogą retoryka znana szczególnie szeroko z
                        > drugiej strony i czemuś przez feministki nielubiana. Taka tam
                        > pieszczotliwa hipokryzja.


                        *Nie mialem wprawdzie na mysli seksu, ale skoro juz, to wiedz, ze wchodze
                        jedynie w kobiety.
                        Na mnie nie licz, zatem :O)
                  • dzikowy Re: Nowicka odpowiada 29.07.09, 04:45
                    > A skąd wiesz?

                    Są wiarygodne badania, nie podawał bym tych kategorii nie mając
                    podkładki.

                    > Przecież na listach będą mężczyźni i nie musisz wybierać kobiet.
                    Więc w czym
                    > problem?

                    Wracamy do rekrutacji na polibudach? Chcę zagłosować na tego
                    kandydata, który nie zmieścił się nie na liście, ale na
                    wystarczającej do wejścia do parlamentu pozycji na tejże, bo wsadzono
                    tam cipkę.

                    > Nie rozumiem w jaki sposób parytet wprowadzając obie płci na liście
                    ma pozbawia
                    > ć
                    > cię owego kryterium płci.

                    Widzę, że nie rozumiesz.
                    • margot_may Re: Nowicka odpowiada 29.07.09, 13:15
                      > Są wiarygodne badania, nie podawał bym tych kategorii nie mając
                      > podkładki.

                      No to podaj te badania.

                      > Wracamy do rekrutacji na polibudach? Chcę zagłosować na tego
                      > kandydata, który nie zmieścił się nie na liście, ale na
                      > wystarczającej do wejścia do parlamentu pozycji na tejże, bo wsadzono
                      > tam cipkę.

                      To już akurat jest złożona kwestia, pretensje możesz mieć do każdego w tym
                      wypadku: że liczba miejsc jest według ciebie za mała, że wystawili akurat tego
                      nie innego. Podsumowując, twój protest polegający na tym, że o brak swojego
                      kandydata oskarżasz jedynie parytet jest trochę tendencyjny.

                      > > Nie rozumiem w jaki sposób parytet wprowadzając obie płci na liście
                      > ma pozbawia
                      > > ć
                      > > cię owego kryterium płci.
                      >
                      > Widzę, że nie rozumiesz.

                      Liczę, że mi wytłumaczysz.
                      • dzikowy Re: Nowicka odpowiada 29.07.09, 15:57
                        econrsss.anu.edu.au/~aleigh/pdf/BodySize.pdf
                        www.medscape.com/viewarticle/536264_5
                        Jeżeli Ci paluszki powykręcało i gugiel nie działa, to chętnie
                        przytoczę inne, jest tego multum.

                        Podsumowując, twój protest polegający na tym, że o brak swojego
                        > kandydata oskarżasz jedynie parytet jest trochę tendencyjny.

                        Nie jedynie, ale dodawanie kolejnego ograniczenia wyboru poprzez
                        mnożenie narzuconych warunków tworzenia listy i to tylko jednego w
                        sytuacji gdy znalazłem kilka równie zasadnych tendencyjne nie jest.
                        • margot_may Re: Nowicka odpowiada 29.07.09, 23:57
                          > econrsss.anu.edu.au/~aleigh/pdf/BodySize.pdf
                          > www.medscape.com/viewarticle/536264_5
                          > Jeżeli Ci paluszki powykręcało i gugiel nie działa, to chętnie
                          > przytoczę inne, jest tego multum.

                          Ale one nie mówiły, o wadze czy ADHD, tylko o łysych.

                          > Nie jedynie, ale dodawanie kolejnego ograniczenia wyboru poprzez
                          > mnożenie narzuconych warunków tworzenia listy i to tylko jednego w
                          > sytuacji gdy znalazłem kilka równie zasadnych tendencyjne nie jest.

                          Tak jak już mówiłam, twoja charakterystyka ograniczenia wyboru mieści w sobie
                          wszystko, więc jak dla mnie możesz parytety tak nazywać.

                          Nie wytłumaczysz mi dlaczego parytet pozbawia cię kryterium płci?
                          • dzikowy Re: Nowicka odpowiada 30.07.09, 14:46
                            > Ale one nie mówiły, o wadze czy ADHD, tylko o łysych.

                            Bo o łysych zostały spytane. Niemniej jeżeli znajdziesz chociaż jeden
                            wyjątek od dowodu ten zostaje obalony. Ja znalazłem dwa specjalnie
                            nie szukając. Skoro zatem argumentem za wprowadzeniem parytetu
                            płciowego jest pay gap to znalazłem argumenty za wprowadzeniem
                            parytetu dla innych kategorii lub bezzasadność pay gapu jako
                            argumentu za parytetem płci.

                            > Nie wytłumaczysz mi dlaczego parytet pozbawia cię kryterium płci?

                            Ano dlatego, że stworzenie partii mężczyzn, która w statucie będzie
                            miała zapisany brak kobiet uniemożliwi jej start w wyborach lub
                            doprowadzi do ustawienia słupów (słupek w terminologii f. ?), czyli
                            ponownie do hipokryzji. Czekam zatem, niech szczerze laski z kongresu
                            powiedzą, jak niegdyś Bene, przyznają, że chodzi o stołki i wtedy
                            forsują parytety. Będzie uczciwie. :)
                            • bene_gesserit Re: Nowicka odpowiada 30.07.09, 15:10


                              Jakos znaczaco milczysz na temat tego, ze w zadnym kraju z
                              demokracja parytetowa lysi, niscy i adehadowcy nie poprosili o
                              parytety. Aaaale oczywiscie poprosza, jak to kiedys, sciskajac
                              kurczowo lire zamiast klawiatury, zawieszczyles.
                              • dzikowy Re: Nowicka odpowiada 30.07.09, 15:48
                                Może po prostu nie uważają się za ułomnych co to potrzebują jakichś
                                specjalnych praw, żeby było po równo?
                                • bene_gesserit Re: Nowicka odpowiada 30.07.09, 16:18

                                  To rozmawiamy o ulomnosci a nie wykluczeniu? :-0

                                  Ale to milutko, ze wycofujesz sie raczkiem ze swoich
                                  apokaliptycznych wizji nt przyszlosci :))
                                  • dzikowy Re: Nowicka odpowiada 30.07.09, 17:51
                                    Wycofuję? Uważam parytet jak i każde podobne ograniczenie wyboru za
                                    głupie, bezzasadne i niesprawiedliwe, a forsujące parytet płciowy +
                                    Benka za hipokrytów i cyników.
                                    • benek231 Dolacz do Katoliccy_Mezczyzni_sw__Jozefa :O)) 31.07.09, 19:03
                                      od razu poczujesz sie lepiej pomiedzy swoimi. Zabierz tez stad swoich osaczonych
                                      kolegow. :)

                                      forum.gazeta.pl/forum/w,212,98494857,98494857,_Mezczyzni_czuja_sie_coraz_bardziej_osaczeni_.html

                                      dzikowy napisał:

                                      > Wycofuję? Uważam parytet jak i każde podobne ograniczenie wyboru za
                                      > głupie, bezzasadne i niesprawiedliwe, a forsujące parytet płciowy +
                                      > Benka za hipokrytów i cyników.

                                      Jak to "ograniczenia wyboru"? Czyzby nie zostalo Ci nic z moich nauk w glowce?

                                      Od lat patrze na tych debili w Sejmie i od lat, bez wzgledu na ich partyjna
                                      przynaleznosc, skreca mnie na ich widok - mam ich powyzej uszu. Chce zmian. A
                                      tych upatruje dzieki zastosowaniu parytetow. Inaczej piec kobiet na krzyz bedzie
                                      w Sejmie obecnych przez nastepnych 100 lat. Wybacz Dzikowy, ale ja nie mam tyle
                                      czasu. :)

                                      Nawiasem mowiac, Ty i Tobie podobni, na czele z katolickim klerem,
                                      sprzeciwialiscie sie kazdej z kolejnych emancypujacych kobiety zmian. W
                                      konsekwencji nie jestescie wiarygodni w swych zapewnieniach, ze to tylko o
                                      parytety chodzi.

                                      • dzikowy Re: Dolacz do Katoliccy_Mezczyzni_sw__Jozefa :O) 31.07.09, 20:33
                                        Masz jakieś osobiste hopla na punkcie Kk. Powtarzam katolikiem nie
                                        jestem i nigdy nie byłem.
                                        • benek231 Re: Dolacz do Katoliccy_Mezczyzni_sw__Jozefa :O) 31.07.09, 20:42
                                          dzikowy napisał:

                                          > Masz jakieś osobiste hopla na punkcie Kk. Powtarzam katolikiem nie
                                          > jestem i nigdy nie byłem.

                                          *A moze jakos uzasadnij tego "hopla na punkcie Kk" - dobrze Ci zrobi taki wysilek...

                                          Twoj katolicyzm czy nie - nie ma nic do rzeczy. Chyba, ze masz hopla na punkcie
                                          kk, :O)) skoro tak podskoczyles jak oparzony.
                                          Jestem przekonany, ze Bractwo (czy co to jest) przyjeloby Cie z radoscia takze
                                          jako ateiste. :) Nie sadze by katolicyzm byl obligatoryjny. Im o role i pozycje
                                          mezczyzny w malzenstwie i spoleczenstwie biega raczej - o religie mniej.
                            • margot_may Re: Nowicka odpowiada 31.07.09, 01:13
                              > Bo o łysych zostały spytane. Niemniej jeżeli znajdziesz chociaż jeden
                              > wyjątek od dowodu ten zostaje obalony. Ja znalazłem dwa specjalnie
                              > nie szukając. Skoro zatem argumentem za wprowadzeniem parytetu
                              > płciowego jest pay gap to znalazłem argumenty za wprowadzeniem
                              > parytetu dla innych kategorii lub bezzasadność pay gapu jako
                              > argumentu za parytetem płci.

                              Generalnie to odpowiedź dostosowuje się do pytania. Nie możesz więc wiedzieć co
                              odpowiedziałyby, gdyby zapytano je o ludzi z ADHD. Może wspomniałyby, ze i grubi
                              i ci z ADHD (ten Palikot!) nie mają problemów z obecnością w sejmie.

                              > Ano dlatego, że stworzenie partii mężczyzn, która w statucie będzie
                              > miała zapisany brak kobiet uniemożliwi jej start w wyborach lub
                              > doprowadzi do ustawienia słupów (słupek w terminologii f. ?), czyli
                              > ponownie do hipokryzji. Czekam zatem, niech szczerze laski z kongresu
                              > powiedzą, jak niegdyś Bene, przyznają, że chodzi o stołki i wtedy
                              > forsują parytety. Będzie uczciwie. :)

                              No ale stworzenie partii tylko męskiej pozbawia cię kryterium płci, parytet nie,
                              a jednak ciskasz się na parytet. Więc o co ci w ogóle chodzi?
                              • dzikowy Re: Nowicka odpowiada 31.07.09, 01:31
                                > Generalnie to odpowiedź dostosowuje się do pytania. Nie możesz więc
                                wiedzieć co
                                > odpowiedziałyby, gdyby zapytano je o ludzi z ADHD. Może
                                wspomniałyby, ze i grub
                                > i
                                > i ci z ADHD (ten Palikot!) nie mają problemów z obecnością w
                                sejmie.

                                Co do paygapu przez wzgląd na tuszę badania są różne w różnych
                                krajach czyli uzależnione od lokalnego nastawienia (tego w przypadku
                                niskiego rozwarstwienia między zarobkami przedstawicieli płci obojga
                                w Polsce jakoś laski nie mogą zaakceptować), w przypadku ADHD-owców
                                są one mniej więcej równe w każdym państwie. Argument z Palikotem
                                łatwo odbić Sobecką. Skoro jest na wiejskiej to parytet płciowy
                                niepotrzebny.

                                > No ale stworzenie partii tylko męskiej pozbawia cię kryterium płci,
                                parytet nie
                                > ,
                                > a jednak ciskasz się na parytet. Więc o co ci w ogóle chodzi?

                                Stworzenie partii kobiecej dało mi dodatkowe kryterium w postaci
                                uwzględnienia kategorii płci w wyborze, nawet gdyby to był wybór
                                negatywny. Przy parytecie partia kobiet będzie równie niemożliwa jak
                                partia mężczyzn przez co owego kryterium zostanę pozbawiony. Argument
                                o możliwości stworzenia list w partiach "płciowych" złożonej z
                                przedstawicieli płci obojga jest dodatkowym argumentem PRZECIW
                                parytetom. Wszak zwolenniczki + Benek gardłują, że mężczyźni nie są w
                                stanie zatroszczyć się o sprawy kobiet. Zatem rozwiązania są 3:
                                1. Jednak są w stanie i vice-versa.
                                2. Nie są w stanie zatem kryterium płci zostaje odebrane, a zatem
                                wybór ograniczony.
                                3. Nie są w stanie i wybór nie jest ograniczony, bo w konieczne
                                miejsca wstawi się słupy (słupki), które będą zarządzane z tylnego
                                siedzenia, a zatem parytet będzie na papierze.
                    • kocia_noga Re: Nowicka odpowiada 29.07.09, 14:50
                      dzikowy napisał:

                      > Są wiarygodne badania, nie podawał bym tych kategorii nie mając
                      > podkładki.

                      Rozmawialiśmy już o tym - podział na płeć jest podstawową kategorią
                      społeczną.


                      > Wracamy do rekrutacji na polibudach? Chcę zagłosować na tego
                      > kandydata, który nie zmieścił się nie na liście, ale na
                      > wystarczającej do wejścia do parlamentu pozycji na tejże, bo
                      wsadzono
                      > tam cipkę.

                      Weź się za działanie, zamiast popiskiwać.Zażądaj dwukrotnie
                      dłuższych list,żeby wszystkie ch...ki ci się tam zmieściły.
                      Jak chcę zagłosować na kandydatkę, to mam ograniczone możliwośći z
                      uwagi na ilość ch...ków, parytet to zmieni.
                      • dzikowy Re: Nowicka odpowiada 29.07.09, 16:00
                        > Rozmawialiśmy już o tym - podział na płeć jest podstawową kategorią
                        > społeczną.

                        Rozmawialiśmy i do konkluzji nie doszliśmy. Używasz argumentu, który
                        nie został uznany przez obie strony dyskusji, a więc argumentujesz
                        sobie, nie mi. Nie dziele świata według płci i z mojego punktu
                        widzenia taki argument nie jest ani wystarczający, ani konieczny dla
                        wprowadzenia parytetu.
                        • kocia_noga Re: Nowicka odpowiada 30.07.09, 16:53
                          dzikowy napisał:

                          Nie dziele świata według płci

                          Ależ skarbie, zapomniałeś,że podstawową informacją jaką musi dziecko
                          otrzymać jest to, do jakiej (z dwojga!) płci należy i co z tego
                          wynika.
                          • dzikowy Re: Nowicka odpowiada 31.07.09, 01:47
                            Nie zapomniałem. Nie uważam jednak, żeby poza przekazaniem dziecku co,
                            w co, komu i kto wkłada, edukacja płciowa była konieczna.
                      • bruford Re: Nowicka odpowiada 30.07.09, 12:51
                        A co to jest - "podstawowa kategoria społeczna" ??

                        To jest właśnie podstawowy defekt feminizmu , postrzeganie świata
                        poprzez jakąś wszechograniającą dychotomię płci.Nie pamiętam już
                        która feministka opisała swoją "inicjację" po przyjęciu "spojrzenia
                        feministycznego"
                        • bene_gesserit Re: Nowicka odpowiada 30.07.09, 13:51
                          bruford napisał:

                          > A co to jest - "podstawowa kategoria społeczna" ??

                          Ktorego slowa nie rozumiesz?

                          > To jest właśnie podstawowy defekt feminizmu , postrzeganie świata
                          > poprzez jakąś wszechograniającą dychotomię płci.

                          Ciekawe, ze to piszesz. To wszak feministka, Sandra Bem stworzyla
                          kategorie plci psychologicznej i byla jedna z tych, ktore zmienily
                          perspektywe patrzenia na plec: z dychotomii na kontinuum. Czego go
                          dzis nie moze przebolec odwieczny troll tego forum, jasio, i czym
                          mu sie przy kazdej okazji odbija. I oto okazuje sie, ze nie, jest
                          przeciwnie wrecz :-0

                          Jednoczesnie feminizm - nie wiem, ile raz trzeba to pisac? -
                          uznaje, ze plec jest zmienna, ktora w sposob istotny roznicuje
                          polozenie, szanse zyciowe i doswiadczenia. Dlatego, ze plec ma
                          wymiar nie tylko biologiczny i tozsamosciowy, ale rowniez
                          spoleczny. Sklada sie na to np sposob wychowywania dziewczynek,
                          sposob traktowania dziewczynek w szkole, sposob traktowania kobiet
                          na uczelniach i w pracy, nauki Kosciola dotyczace spolecznej roli
                          kobiet, kulturowe wzorce dotyczace roli kobiet innego pochodzenia
                          itd itd itd.

                          > Nie pamiętam już
                          > która feministka opisała swoją "inicjację" po
                          przyjęciu "spojrzenia
                          > feministycznego"
                          • bruford Re: Nowicka odpowiada 30.07.09, 15:04
                            1.Słowa rozumiem.Ale już rzucanie takimi ogólnikami mnie
                            osłabia.Podstawowa kategoria społeczna - że niby co? Od niej
                            wszystko się zaczyna i na niej się kończy?.A te mniej podstawowe to
                            które? I o ile mniej są podstawowe od tej najbardziej podstawowej?I
                            dlaczego mniej?

                            2.Wiesz co, eee tam---Butler, socjobiologia itp.Jedne feministki
                            poddają krytyce inne są entuzjastkami itd.A dyskusja codzienna,
                            podstawowa i tak toczy się wzdłuż osi : my
                            • bene_gesserit Re: Nowicka odpowiada 30.07.09, 15:23
                              Mniam mniam :)

                              Na rzeczowy post z odwolaniami do teorii naukowych otrzymujemy:
                              * prosbe o wytlumaczenie powszechnie zrozumialego zwrotu
                              * deprecjacje argumentu opierajacego sie na teorii i praktyce
                              naukowej, a nastepnie
                              * odwrocenie kota ogonem oraz
                              * powolanie sie na wyrwane z kontekstu slowa jakies pani
                              * i uparte sugerowanie, ze feministki sa swirniete (bez proby
                              uargumentowania, co poniekad rozumiem) a takze
                              * podwazenie wartosci i autentycznosci cudzych przezyc (ohoho,
                              kompleks Boga?) i
                              * na wszelki wypadek zrymowanie feminizmu z antysemityzmem, co ma
                              chyba na celu ostateczne rozwiazanie kwestii kobiecej? O
                              przepraszam, nie bierz tego na powaznie, to tylko lusterko :)

                              Jestes jak Mis Puchatek, ktory zamiast barylki z miodem przynosi
                              Prosiaczkowi na urodziny Praktyczna Baryleczke, czyli niezgrabnie
                              opakowane Nic. eot na dluzej, chociaz dla porzadku od czasu do
                              czasu bede sie zajmowac dekonstrukcja twoich postow.
                              • bruford Re: Nowicka odpowiada 30.07.09, 15:36
                                Noo , :)) , ja rozumiem.Dekonstrukcja to prawdziwa specjalność
                                środowisk feministycznych , zupełnie w przeciwieństwie do
                                konstrukcji.Eot :) , chwalebnie z powodu mojego urlopu.:)
                              • kocia_noga Re: Nowicka odpowiada 30.07.09, 16:57
                                bene_gesserit napisała:

                                > Jestes jak Mis Puchatek, ktory zamiast barylki z miodem przynosi
                                > Prosiaczkowi na urodziny Praktyczna Baryleczke, czyli niezgrabnie
                                > opakowane Nic.


                                No nieeee! Puchatek dał Praktyczną Baryłeczkę Kłapouchemu.
                                Poza tym wszystko się zgadza.
                                • bruford Re: Nowicka odpowiada 31.07.09, 14:34
                                  Kłapouchemu - to się zgadza.Reszta się nie zgadza.Rolę baryłeczki
                                  spełnia Twoje gładkie za to pozbawione treści
                                  sformułowanie "podstawowa kategoria społeczna".Nie da się ukryć
                                  nawet ,że jest praktyczne (jak każda pusta baryłeczka lub
                                  worek ,dajmy na to)
          • bene_gesserit Re: Nowicka odpowiada 28.07.09, 14:50
            O jezu, kolesiom z partii bedzie jeszcze trudniej. Ide sie
            pochlastac. Ale milo, ze chociaz dzikowy troszczy sie o ich
            samopoczucie.
            • pavvka Re: Nowicka odpowiada 28.07.09, 16:02
              Jak rozumiem, tym postem chciałaś praktycznie zaprzeczyć tezie
              autorek listu "feministki nie chcą rozmawiać o parytetach"
              • bene_gesserit Re: Nowicka odpowiada 28.07.09, 17:32
                Owszem - zrozumiales wszystko jak najbardziej w sedno i akuratnie
                oraz rzeczowo.
    • benek231 No i bardzo dobrze, bo ten temat musi byc 28.07.09, 23:52
      walkowany, i walkowany, i...
    • rozczochrany_jelonek Re: Nowicka odpowiada 01.08.09, 10:53
      A więc celem
      > nie jest przymusowy 50-procentowy udział każdej z płci w ciałach
      > wybieralnych, tylko danie wyborcom szansy głosowania na kobiety.

      wyborcy dostali szanse głosowania na kobiety - partia kobiet.
      Nie udało się, trudno .... trzeba pogodzić się z porażką, wyciągnąć wnioski i
      lepiej się zorganizować następnym razem , a nie kwilić i histeryzować .
      • black-emissary Re: Nowicka odpowiada 04.08.09, 13:57
        rozczochrany_jelonek napisał:
        > Nie udało się, trudno .... trzeba pogodzić się z porażką, wyciągnąć wnioski i
        > lepiej się zorganizować następnym razem , a nie kwilić i histeryzować .

        Albo spróbować się wepchnąć. Jak nie drzwiami to oknem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka