Dodaj do ulubionych

obumarly plod

16.01.04, 11:24
Witam Wszystkich,

w dniu dzisiejszym bede miala usuwany pecherzyk - tydzien 7 - plod nie jest w
ogole widoczny. Moj ginekolog stwierdzil, iz takie przypadki zdarzaja sie
dosyc czesto i nie mam powodu do wiekszego zmartwienia!!!!! Stwierdzil
rowniez, iz nastepna probe zajscia w ciaze moge podjac juz za 6 tygodni.
Wydaje mi sie, ze to zbyt krotki okres. Co na ten temat sadzicie? Prosze o
Wasze opinie.
Pozdrawiam,
Magda.
Obserwuj wątek
    • chorowita Re: obumarly plod 16.01.04, 11:36
      moja koleżanka poroniła i o dziecko mogli sie starac dopiero po 6
      miesiącach,pozdrawiam.
    • yousta1 Re: obumarly plod 16.01.04, 11:38
      Madziu
      Bardzo mi przykro, że dołączasz do naszego smutnego grona...
      Rzeczywiście tak się czasem zdarza i nie ma w tym niczyjej winy-po prostu pech
      i tyle. Wiem, że brzmi to okrutnie ale zrozumienie tego faktu i pogodzenie się
      z tym zajęło mi kilka miesięcy.
      Ja po zabiegu zaszłam w kolejną ciazę dokładnie 3 m-ce później i odpukać już
      połowa za mną. Znam dziewczyny które nie doczekały pierwszej miesiączki i znów
      były w ciąży i również wszystko było o.k. Jak widzisz wszystko zależy od losu-
      co nam pisane to się stanie...
      Ściskam Cię mocno i życzę dużo siły
      Justa
    • mamarta77 Re: obumarly plod 16.01.04, 11:43
      ja nie pozwolilabym sobie usunac tego pecherzyka!!! 7 tyd. to jeszcze bardzo
      wczesniej, poczytaj sobie stare watki na forum ciaza i ciaza i porod. w samym
      grudniu pisaly 2 dziewczyny w takiej sytuacji jak ty (jedna dostala
      kilkakrotnie srodki wczesnoporonne a jak nadal nic sie nie dzialo powtorzono
      usg i okazalo sie ze dzidzius zyje) jest tam tez mnostwo starych watkow o
      pecherzykach bez zarodka -a po tygodniu okazywalo sie ze zarodek sie znalazl.
      poczekaj jeszcze tydzien i powtorz usg, moze sie okaze ze wszystko jest w
      porzadku. a jesli rzeczywiscie z ciaza jest cos nie tak to powinna sie usunac
      sama -zabieg usuwania takiego pecherzyka wymaga sztucznego rozwarcia szyjki
      macicy co moze w kolejnych ciazach zaowocowac niewydolnoscia szyjki i
      poroblemami z utrzymaniem ciazy.
      skonsultuj sie koniecznie jeszcze z jakims innym, najlepiej poleconym dobrym
      lekarzem, a przede wszystkim odczekaj jeszcze jakis czas i powtorz usg. moze
      jeszcze sie okaze ze wszystko jest w porzadku!!!
    • mamarta77 Re: obumarly plod 16.01.04, 12:35
      nie potrafie wstawic odnosnika wiec wkleje ci list, mozesz go znalezc na forum
      ciaza i porod, autor eenia
      15.11.2003 napisala:
      Byłam dzisiaj u lekarza. Ciąża (7 tydz od ostat. mies) nie rozwija sie
      prawidłowo, nie widać zarodka, jest za to krwiak- stąd krwawienie. Pobrali mi
      krew żeby zbadać poziom hormonu, mam powtórzyć w poniedziałek rano żeby
      sprawdzić czy się zwiększy, bo lekarz powiedział że ciąża może być młodsza.
      Ale ja wiem że nie jest młodsza. Dla mnie właściwie klamka zapadła.
      Przygotowuje się psychicznie na wywołanie poronienia.
      Przez tydzień od ostatniego usg nic się nie zmieniło ( nie pojawił się
      zarodek) oprócz tego krwiaka.
      Proszę dziewczyny które już przeszły taki zabieg wywołania napiszcie mi jak
      to wygląda, ile w szpitalu, co potem itp. Łatwiej mi będzie gdy będę
      wiedziała co mnie czeka.
      Dzięki

      ale w tym samym watku, z tym ze 4 dni pozniej pisze juz:
      Dziewczyny!!!! Stał się cud! Byłam przed chwilą u lekarza ( innego) i JEST
      ZARODEK, WIDZIAŁAM BIJĄCE SERDUSZKO!!!!!! Nie mogę w to uwierzyć , jesteśmy
      tacy szczęsliwi! Kamień wielkosci Afryki spadł mi z serca!
      Niedowiary!!!!!
      Ile nerwów nas to kosztowało! Lekarz strasznie się wkurzył i mówił że tamten
      poprzedni był niekompetentny bo jak mógł nie widzieć zarodka który według
      niego
      musiał już być bo teraz ma 9,2 mm. Nie ważne czy był niekompetentny czy nie (
      słyszałam o nim bardzo dobre opinie i zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie)
      ważne że teraz NAPRAWDE jest moje dziecko i że srece bije! To niezwykłe.
      Cuda się zdarzają!

      postaram sie znalez cos jeszcze, bo naprawde bylo tego wiecej
      pozdrawiam serdecznie -Marta
    • mamarta77 Re: obumarly plod 16.01.04, 12:47
      a tu jeszcze jeden list ktory napisala dziewczyna jako odpowiedz na pierwszy
      list eeni:
      EENIA!!!!
      czekaj z tym poronieniem!!! Ja miałam identyczną sytuację w tej ciąży,
      naprawdę i też mnie chcieli wyłyżeczkować,ale się nie dałam. Po prostu
      wydarłam się na nich, ze jak ma ciąża obumrzeć, to krwawienie się pojawi.
      Jeżeli nie masz gorączki, nie ma krwotoku, a jedynie małe plamienia, to
      dziewczyno leż plackiem i nie daj się dotykac, badać. To naprawdę ma wpływ na
      ciążę, jak oni grzebią tymi łyżkami. Mnie też nie mogli zobaczyć ASP i
      twierdzili, że mam puste jajo płodowe, potem, że ciąża obumarła, później, że
      mam za niski poziom hormonu itp. Uciekłam ze szpitala i tyle mnie widzieli.
      Dopiero w 11 tygodniu zobaczyli serduszko i stwierdzili, że ciąża się
      świetnie rozwija i chwała Bogu, że się nie poddałam. Kocham ich za to.
      Właśnie mijają ostatnie dni czwartego miesiąca.
      Eenia, mam juz jedno dziecko i moja ciąża poprzednia cały czas była
      zagrożona. stąd tym razem miałam świadomość, że mogą być kłopoty. Pisałam do
      Ciebie kiedyś, jako mama wege. Trzymam kciuki, jak masz poronić, to Twój
      organizm sam wydali obumarły zarodek. USG jest błogosławieństwem i
      przekleństwem - tak mi powiedział mój zaufany lekarz, który złapal się za
      głowę, co jego młodsi koledzy chcieli ze mną zrobić.
      Pozdrawiam serdecznie
      Kalpa

      tego typu przypadkow jest tam naprawde opisanych duzo, nie moge teraz wiecej
      szukac ale prosze cie nie pozwol na zabieg dopoki sie nie upewnisz 10 razy i
      nie odczekasz jeszcze przynajmniej tygodnia lub dwoch
      pozdrawiam serdecznie -Marta mama 2-letniego Jurka i 10-tyg fasolki
    • anulka74 Re: obumarly plod 16.01.04, 14:29
      Ja idę jutro usunąć obumarły płód (12 tydzień). Poprzednio poroniłam w czerwcu
      w 11 tygodniu. Nie wiem już co mam robić...
    • ariana1 do mamamarta 17.01.04, 13:31
      Wiesz co, może nie pisz takich bzdur, że ciąża powinna usunąć się sama, jeżeli
      nie jesteś lekarzem ginekologiem. Ciąża 7 czy 8 tygodniowa , to już całkiem
      spora ciąża i to "usuwanie się samo", moze trwać całymi tygodniami. W trakcie
      tego możliwe jest zakażenie wewnątrzmaciczne. Dlatego lekarze wolą wykonać
      łyżeczkowanie niż narażać pacjentkę na podkrwawianie w nieskończoność i ryzyko
      zakażenia. Poza tym różne są praktyki w różnych szpitalach . Jeden lekarz od
      razu kieruje na zabieg a drugi będzie czekał.
      A niewydolność szyjki macicy po zabiegu nie jest regułą. I straszenie tym
      dziewczyny, która ( byc moze po zabiegu) będzie chciała jeszcze mieć dzieci,
      uważam po prostu za nietaktowne.
      • mamarta77 Re: do mamamarta 18.01.04, 19:36
        sorki, ale nie masz racji
        dziewczyna nie pisala o zadnym krwawieniu, z jej listu nie wynikalo ze
        wystapilo wiec nie ma tez mowy o wykrwawianiu sie. jesli uwaznie poczytasz to
        zauwazysz tez ze nie pisalam aby czekac z zabiegiem w nieskonczonosc tylko po
        paru dniach, najlepiej tygodniu powtorzyc usg bo jak widzialas w przytoczonych
        przeze mnie listach innych dziewczyn czesto okazuje sie ze zdiagnozowany na
        tak wczesnym etapie pecherzyk bez zarodka czy obumarly plod okazuje sie
        normalna ciaza (a takich listow ostatnio bylo mnostwo!) po prostu czesto sie
        okazuje ze np ciaza jest mlodsza niz to wynika z om (tak jest np w moim
        obecnym przypadku - w pierwszej ciazy widzialam pecherzyk w 5 tyg na usg, a w
        obecnej w 5 tyg nie bylo jeszcze widac nic, taki sam obraz pojawil sie dopiero
        tydzien pozniej czyli w 7 tyg od om, co oznacza ze u mnie lekarz w 7 tyg ciazy
        tez moglby nie widziec jeszcze zarodka w pecherzyku) Ja po prostu poczekalabym
        z tym jeszcze jakis czas -mozna tez np zrobic testy z krwi i zobaczyc czy hcg
        rosnie, co tez zalecaja dobrzy lekarze zeby ustalic czy ciaza sie rozwija czy
        nie
        i ostatnia sprawa to lyzeczkowanie -nikogo nim nie strasze ale i rzeczywiscie
        czasem jest ono koniecznoscia ale lekarze ostroznie je stosuja u kobiet ktore
        jeszcze nie rodzily wlasnie z powodu ktory opisalam wczesniej.
        rzeczywiscie lekarzem nie jestem ale przeszlam juz szczesliwie jedna ciaze z
        wieloma problemami, czesciowo spedzona w szpitalu na patologii i wielu rzeczy
        sie tam dowiedzialam -co nie zmienia faktu ze (jesli tak dokladnie czytalas
        moje listy to na pewno zauwazylas) zalecalam dziewczynie konsultacje z innym,
        najlepiej poleconym przez kogos dobrym lekarzem
        napisalam tak tez dlatego, bo tak wlasnie czuje, bo jestem obecnie w 10 tyg.
        zagrozonej znowu ciazy i wiem (z autopsji!!) ze nawet krwawienie mozna
        zatrzymac i nie musi ono oznaczac konca ciazy i ze ja upewnilabym sie 100 razy
        zanim pozwolilabym sobie usunac ten pecherzyk
        z powazaniem -Marta
    • monika.antepowicz Re: obumarly plod 18.01.04, 13:16
      Je sli będzie miała Pani zabieg wyłyżeczkowania macicy- odczekałabym 6
      miesiecy, bo gdyby zbyt wczesnie zaszła pani w ciąże to mogłoby na przykład
      łożuysko utworzyc sie zbyt nisko- tzw łozysko przodujace
      • malwes Re: obumarly plod 18.01.04, 20:32
        Witajcie!
        Ja też się dopisuję do dziewczyn powyżej, które bijące serduszko zobaczyły
        później niż powinny - u mnie było opóźnienie 2 tyg, w 6 tyg od OM lekarz w
        oógle nie znalazł pęcherzyka, więc było podejrzenie ciąży pozamacicznej.
        Znalazł się kilka godzin później w szpitalu na izbie przyjęć na lepszym
        sprzęcie (3mm). Echo zarodka pojawiło się w 9 tyg od OM i jak się okazało 7
        ciąży. Mimo, że plamiłam, nikt mi nie proponował zabiegu - nawet w szpitalu.
        Lrkarze cierpliwie czekali. Owszem, wiadomo, że nie można czekac w
        nieskończoność i w pewnych sytuacjach już wiadomo, że to niestety martwa ciąża,
        ale wg mnie 7 tydz od OM to stanowczo za wcześnie na taką diagnozę.
        Jestem teraz w 9m-cu z moim "poszukiwanym echem zarodka".
        Pozdrawiam gorąco.
      • magda303 Re: obumarly plod 19.01.04, 18:35
        Witam Pani Doktor,

        dziekuje Pani za odpowiedz. Chcialabym zadac jeszcze jedno pytanie, a mianowice
        jaki procent tego typu ciaz konczy sie zasniadem groniastym i jaka jest
        przyczyna powstania w/w schorzenia. Mam 33 lata i 12-letniego syna, bylam tylko
        raz w ciazy. To co sie stalo bylo dla mnie calkowitym zaskoczeniem, nigdy
        przedtem nie zetknelam sie z tego typu problemem. Czy sa jakies
        charakterystyczne objawy dla zasniadu groniastego, czy ta choroba zdarza sie
        czesto, czy jest bardzo grozna (rozwoj kosmowczaka). Wylyzeczkowanie mialam w 7-
        tygodniu ciazy i w chwili obecnej czekam na wynik badania hist-pat.
        Te wszystkie pytania zadalam swojemu ginekologowi, ktory twierdzi, iz wszystko
        jest ok i juz za 6 tygodni moge znowu sprobowac zajsc w ciaze. Cos mi sie nie
        chce w to wierzyc...
        Bardzo bede wdzieczna za odpowiedz,
        pozdrawiam,
        Magda.
        • magda303 Do Pani Doktor - Zasniad Groniasty 20.01.04, 10:49
          Witam Pani Doktor,

          dziekuje Pani za odpowiedz. Chcialabym zadac jeszcze jedno pytanie, a mianowice
          jaki procent tego typu ciaz (puste jajo plodowe) konczy sie zasniadem
          groniastym i jaka jest
          przyczyna powstania w/w schorzenia. Mam 33 lata i 12-letniego syna, bylam tylko
          raz w ciazy. To co sie stalo bylo dla mnie calkowitym zaskoczeniem, nigdy
          przedtem nie zetknelam sie z tego typu problemem. Czy sa jakies
          charakterystyczne objawy dla zasniadu groniastego, czy ta choroba zdarza sie
          czesto, czy jest bardzo grozna (rozwoj kosmowczaka). Wylyzeczkowanie mialam w 7-
          tygodniu ciazy i w chwili obecnej czekam na wynik badania hist-pat.
          Te wszystkie pytania zadalam swojemu ginekologowi, ktory twierdzi, iz wszystko
          jest ok i juz za 6 tygodni moge znowu sprobowac zajsc w ciaze. Cos mi sie nie
          chce w to wierzyc...
          Bardzo bede wdzieczna za odpowiedz,
          pozdrawiam,
          Magda.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka