arleta75
17.01.04, 22:49
Po przeczytaniu znacznej ilosci postów umieszczonych na tym forum zobaczyłam
ze niektóre z Was brały Postinor. Mi się tez zdażyło raz wziąść tą tabletkę
(znalazłam się z chłopakiem w łóżku i choć nie doszło do stosunku zobaczyłam
splamione prześcieradło imiałam obawy że "nie wytrzymał" w czasie pieszczot i
mógł dotknąć mnie członkiem w intymne miejsce) Byłam młoda, spanikowałam i
zarzyłam jedna tabletkę po 36 godzinach. Jakiś czas temu natchnęłam się na
artykuł dotyczacy Postinoru i uświadomiłam sobie w jaki sposób on działa. Nie
chcę tu z nikim polemizować czy jest on tabletka wczesnoporonna czy nie bo
myślę ze toi sprawa sumienia każdego z nas. W moim mniemaniu jest. I co
teraz? Mam ogromne wyrzuty sumienia, nie mogę sobie z tym poradzić i cały
czas myślę co ja zrobiłam. Wtedy nie myślałam co biore , nie zastanawiałam
się nad tym - była to dla mnie tabletka uniemozliwiająca zajście w ciąże.
Dziewczyny napiszcie jakie macie odczucia.