Dodaj do ulubionych

ciężkość w nogach, bóle łydek przy hormonach???

IP: 94.75.121.* 09.11.09, 16:24
witam Was wszystkie!
Od wielu lat biorę tabletki hormonalne, które zaczęłam brać w celu
wyleczenia trądzika. Ogólnie tabletki dobrze na mnie działają, ale
od pewnego czasu towarzyszy mi uczucie ciężkości w nogach a od kilku
dni bóle łydek i ud (ciężkie do sprecyzowania - jakby
lekkie "rwanie" w różnych miejscach). Dzisiaj poszłam do lekarza
pierwszego kontaktu a on odesłał mnie do ginekolożki, żeby ta z
kolei skierowała mnie na badania. Boję się najbardziej, że może się
okazać iż jest to zakrzepica i tu właśnie pojawia się moje pytanie
do Was - czy u którejś z Was odezwał się podobny problem przy
hormonach? Bóle nóg, uczucie ciężkości? Czy zdiagnozowana została
zakrzepica a jeśli tak, to jakie badania po kolei i co później
(oprócz odstawienia tabletek co wydaje się logiczne)? Z góry
dziękuję za odpowiedzi oraz pozdrawiam !!!
Obserwuj wątek
    • lukrecja34 Re: ciężkość w nogach, bóle łydek przy hormonach? 09.11.09, 17:24
      mam dokładnie to samo-piguły biorę od kilkunastu lat i zawsze je dobrze
      tolerowałam ale od kilku tygodni mam podobne jak ty objawy.byłam u internisty o
      dostałam skierowanie do naczyniowca.z badań robiłam ob (wynik 44 ale mam chore
      zatoki akurat),crp (podwyższone),cholesterol (w normie),trójglicerydy (na górnej
      granicy).na razie lekarz kazał brać ketonal w dużej dawce (200mg),który trochę
      pomaga na bóle mięśni ale łydki mam ciągle ciężkie.aha-lekarz nie kazał
      panikować i powiedział,żeby piguł nie odstawiać ale powiedzieć o nich
      naczyniowcowi.no i uprzedził,że będzie konieczne badanie dopplerowskie żył.
      • Gość: kajotka Re: ciężkość w nogach, bóle łydek przy hormonach? IP: 94.75.121.* 09.11.09, 23:31
        Dzięki za odpowiedź. Mam nadzieję, że jak pójdę do mojej ginekolożki
        to też może mnie skierować na jakieś "pierwsze" badania (tak dziś mi
        kazał zrobić mój lekarz pierwszego kontaktu, wg mnie na
        zasadzie "spychologii" bo przecież sam też mógł wysłać mnie na
        badania).
        Mi ogólnie się włącza troszkę "czarnowidztwo" jak poczytałam o
        zakrzepicy jako o "cichym zabójcy" i czuję się troszkę jak chodząca
        bomba zegarowa wink Tabletek właśnie bardzo bym nie chciała odstawiać
        gdyż brałam je na problemy z cerą i kiedyś gdy próbowałam odstawiać
        dostałam takiego nawrotu trądziku, jakiego w życiu nie miałam... No
        ale wiadomo, że jeśli będzie to konieczne to trzeba będzie...
        Słyszałam o USG dopplerowskim, że właśnie konkretnie to badania
        ukazuje stan w jakim są nasze żyły. No ale sądzę, że do tego badania
        jeszcze przede mną długa droga...
        • Gość: KATKA Re: ciężkość w nogach, bóle łydek przy hormonach? IP: *.chello.pl 10.11.09, 00:42
          Rany boga 21 wiek a Wy nie robicie podstawowych badań? Na co Ci ketonale? Trzeba
          zrobić układ krzepnięcia!!!
          Czyli wskaźnik protrombinowy
          czas protrombinowy
          APTT
          RATIO APTT
          takie badania biorąc tabletki robi się ZAWSZE przed ich braniem w czasie
          podobnie jak ogólną morfologię, usg piersi, cytologię oraz próby wątrobowe Aspat
          i Alat
          Jeśli olewałyście sprawy przez x czasu najlepsze, że możecie mieć problemy z żyłami!
          Te badania nie są drogie nawet prywatnie jak mozna być tak bezmyślnym!?
          • lukrecja34 Re: ciężkość w nogach, bóle łydek przy hormonach? 10.11.09, 07:19
            dzięki wielkie za nawyzywanie mnie..skąd ta pewność,że nigdy tych badań nie
            robiłam? zapewne cię zaskoczę,ale morfologię,usg piersi a nawet-o
            zgrozo-cytologię robię bardzo regularnie.generalnie badam się regularnie ale
            nogi bolą mnie od kilku tygodni i po to poszłam do lekarza,żeby mi coś
            poradził.ponieważ podejrzewał problemy reumatyczne (zaczęło się od rwania w
            kolanach) to stąd te badania.zresztą to on jest lekarzem i jemu ufam.
            aha-ketonal na rwanie w kolanach i silne bóle mięśni-wiesz to silny lek p/bólowy
            i w jakimś celu jest przepisywany..
          • Gość: kajotka Re: ciężkość w nogach, bóle łydek przy hormonach? IP: 94.75.121.* 10.11.09, 09:15
            Jeśli się ufa lekarzowi a on Cię na żadne "dodatkowe" badania nie
            kieruje a Ty się czujesz dobrze, to myślisz, że wszystko jest okej.
            Z nogami nigdy wcześniej nie miałam problemów, kiedyś pobolewały
            mnie piersi więc było skierowanie na usg piersi. O cytologii nie
            wspomnę bo jest regularnie. Inną sprawą jest fakt, że ginekolodzy
            przepisują hormony jakby były witaminami, nie wspominając o
            możliwych skutkach ubocznych ani nie wysyłając na badania przed ich
            przepisaniem (tyle z mojego doświadczenia oraz doświadczenia moich
            znajomych u różnych ginekologów). Tabletka hormonalna to "witamina
            21 wieku", przynajmniej jest tak traktowana, niestety.
            • Gość: KATKA Re: ciężkość w nogach, bóle łydek przy hormonach? IP: *.chello.pl 10.11.09, 12:20
              A co ma zaufanie do pewnych podstaw?! Wszak wiadomo, że albo oszczędzają albo
              mają w nosie albo .......... {wersja do wyboru}. Pewne podstawy są wymagane i
              dyskusja z tym to jak kwestionowanie grawitacji - od gadania nie zniknie!
              Wszyscy powszechnie wiedzą, że długotrwałe stosowanie anty może prowadzić do
              zakrzepicy zwłaszcza jeśli pacjentka miała takie problemy przed braniem
              antyków{wtedy jest to przeciwwskazane}, dwa jak pali {to zwiększa ryzyko bo
              antyki zwiększają krzepliwość krwi a palenie tu "nie pomaga"} liczy się stan
              przed - dlatego zawsze się sprawdza co by uniknąć problemów - jedno badanie to
              nie jest duży koszt za całość wychodzi 3ozeta - nie mów, że z perspektywy
              choroby zakrzepowej żył dolnych to nie jest"warte" grzechu i nie każdego stać -
              za to na skutki uboczne, choroby żył i ból to stać nie?
              To, że się nie miało problemów z nogami nie oznacza, że mogą one nie występować
              po to się ma głowę i powinno coś tam być!
              Zawsze robi się te badania przed braniem tabletek:
              morfologia ogólna
              mocz
              cukier
              OB
              wspomniane badania na układ krzepnięcia
              cholesterol
              próby wątrobowe
              trójglicerydy
              TSH {normy są zawyżane powinno być do 2}
              cytologię
              usg piersi
              usg dopochwowe i jak są problemy hormonalne to odp. hormony w odp. dniu cyklu co
              by dobrać odp tabletki!
              Trzeba też wiedzieć, że Diane 35 to proch starej generacji prawdziwa bomba
              hormonalna nie uzyskała np zatwierdzenia przez FDA {W USA jest to organ który
              dopuszcza leki do obrotu etc}. Są znacznie lepsze antyandrogennie działające
              piguły niż ten syf.
              Wiedzieć, że jak się ma np. niedoczynność to antykoncepcja zwiększa
              zapotrzebowanie na hormony tarczycy więc dr musi zwiększyć dawkę euthyroksu lub
              innych leków na tarczycę! Wiedzieć, że niektóre hormonalne mogą rozkręcić przy
              długotrwałym użytkowaniu choroby immunologiczne - no niestety i trzeba to
              obgadać z dr!
              Raz na 3-4 miesiące spr podstawowe badania biorąc piguły i TYLE. I błagam bez
              tego zaufania, pisaniu o nie wiedzy, braku czasu oraz kasy.v Bo są laboratoria
              często gęsto przyszpitalne gdzie to są może nie grosze ale nie duża kasa - poza
              tym bierzesz anty to z głową! PRZEDE wszystkim.
              • lukrecja34 Re: ciężkość w nogach, bóle łydek przy hormonach? 10.11.09, 12:47
                czy ty z każdym tak rozmawiasz? z pozycji wszystkowiedzącej i tonem nie
                znoszącym sprzeciwu?
                to wszystko o czym mówisz można było powiedzieć w sposób zdecydowanie
                uprzejmiejszy.i dla twojej wiadomości-nie palę,biorę nowoczesne pigułki,mam
                zdrową tarczycę (dopiero co badana),reszta badań robiona regularnie lub właśnie
                zrobiona.ważę tylko 5 kg za dużo,dużo się ruszam,prowadzę aktywny tryb życia.
                i nie pouczaj mnie tonem nauczyciela-nie lubię tego i nie życzę sobie.
                więcej kultury.
                • Gość: KATKA Re: ciężkość w nogach, bóle łydek przy hormonach? IP: *.chello.pl 10.11.09, 13:02
                  To było ogólne - za to dziwię się, że dziwisz się i nie tylko Ty, że można mieć
                  problemy z nogami - generalnie biorąc anty i raptem się zdziwiłyście - ja nie
                  muszę nikogo pouczać - belfrem nie jestem. Oczekiwanie, ze dr w tym kraju
                  udzieli wam info na rozmaite tematy jest mylne po prostu. Po drugie w ulotce
                  jest wszystko opisane i tyle.
                • Gość: KATKA Re: ciężkość w nogach, bóle łydek przy hormonach? IP: *.chello.pl 10.11.09, 13:15
                  Poza tym pouczanie kogokolwiek w tym kraju i tak by nic nie dało a więc po co
                  się rzucać ? Jeśli bolą łydki i nogi są ciężkie i bierze się anty to każdy
                  średnio wyszkolony dr to wie. I zamiast brać ketonale które wcale tu nie są na
                  miejscu {po anty branych non stop załatwiać dodatkowo jeszcze wątrobę a nie spr
                  dokładnie krzepnięcia to niezły "obciach"}Jeśli jest tak jak pisze pani powyżej
                  {forumka} i to podejrzenie, reumatycznych rzeczy to też trzeba rozgraniczyć bo
                  ludzie mylą strzykanie w kościach z prawdziwymi reumatologicznymi sprawami
                  takimi jak np rzs etc. Co jest już bardzo poważną chorobą. Zamiast brać ketonale
                  zrobiłabym układ krzepnięcia i prywatnie już dopplera kończyn dolnych i WTEDY
                  bym wiedziała na czym stoję. I tyle.
                  Pisanie o czymś dobitnie lub z nutą sarkazmu nie jest brakiem kultury -
                  najłatwiej się sadzić, nie opisać dokładnie swego przypadku i oczekiwać, że
                  każdy będzie telapatycznie wiedzieć o co chodzi.
                  Kobiety się nie badają bo gdyby tak było to od przyszłego roku nie byłyby
                  obowiązkowe cytologie etc. Poza tym, że nie ma nikogo mądrego co by wymagał aby
                  w placówkach{lobbowanie w tym kierunku} placówki robiących tego typu
                  sprawy{cytologie, usg, mmamografie} były audyty zewnętrzne - tak jak to miało
                  miejsce z parę miesięcy temu w Wawie gdzie raptem wysokie noty otrzymał szpital
                  Onkologiczny na Roentgena oraz Centrum Medyczne a inne placówki czy to
                  państwowe/prywatne ledwo ledwo. Mnie naprawdę nie obchodzi czy palicie czy tez
                  nie takie rzeczy to są dla lekarza - jeśli zapyta, lub pacjenta który potrafi
                  się przejąć swymi sprawami i wymaga pewnych rzeczy. Nie napisałyście co i jak
                  więc pretensje zarezerwujcie dla siebie. Nie ma się tez co obruszać bo
                  krzepliwości nie sprawdzałyście prawda? A umizgi i udawanie, ze to nie był błąd
                  jest zarezerwowane raczej dla małolat a nie dorosłych kobiet bez znajomości
                  pewnych spraw.
                  • Gość: pyrka Re: ciężkość w nogach, bóle łydek przy hormonach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.09, 08:35
                    katka,

                    ja z krzepliwosci robilam sobie:
                    PT (INR) = wskaznik protombiny
                    INR
                    APTT

                    powiedz mi jesli mozesz, bo widze ze sie orientujesz - to wystarczy zeby miec
                    ogolny obraz? czy czegos waznego nie zrobilam. Wszystkie te wyniki mialam w
                    normie. Poprosilam w labolatorium o jakis "zestaw" na krzepliwosc takie cos mi
                    zrobily. Niestety sama sie w tym nie orientowalam w ogole, wiec moglam cos pominac
                    • Gość: KATKA Re: ciężkość w nogach, bóle łydek przy hormonach? IP: *.chello.pl 12.11.09, 11:07
                      Miałaś prawie wszystko prócz czasu protrombinowanego. Można czasem robić jeszcze
                      fibrynogen i są inne specjalistyczne badania ale to dr daje jak te "podstawowe"
                      są takie sobie lub są inne problemy. Dopplera miałaś to też dobrze.
    • Gość: pyrka Re: ciężkość w nogach, bóle łydek przy hormonach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.09, 13:28
      ja biore tabletki z przerwami juz ok 12 lat. Badania takie jak morfologia, proby
      watrobowe wykonywalam regularnie. Jakies 2-3 miesiace temu pojwily sie u mnie
      bole lydek. Strasznie to denerwujace jest. Poszlam od razu na prywatne badanie
      dopplerowskie - bo uwazam, ze z tym nie ma co zwlekac - nic nie wykazalo oprocz
      jednego malutkiego zylaczka w zyle powierzchniowej. Za tydzien ide jeszcze raz
      skontrolowac zyly.
      Zauwazylam, ze jak mam przerwe 7 dniowa, to po jakich 4 - 5 dniach bol slabnie i
      wraca jak zaczynam brac nowe opakowanie. Postanowilam juz, ze to jest moje
      ostatnie opakowanie, niby zyly sa jeszcze w porzadku, ale cos sie zaczyna dziac
      - ja to czuje.

      I jest jeszcze jedna opcja - tarczyca. Od niej tez sa bole miesniowe w nogach -
      powoduje to spadek wt B12, ktory towarzyszy niedoczynnosci tarczycy. Moje tsh
      teoretycznie jest w normie bo norma jest do 4, a ja mam 3,390. ale to tylko
      teoria, trzeba sie wczytac zeby wiedziec, ze mloda kobieta (28 lat) powinna miec
      tsh na poziomie ok 1,5. zatem mam tez chora tarczyce, ktora teraz powoli probuje
      wyprowadzic na prosta. Nie zmienia to faktu, ze rezygnuje z tabletek. to
      starszny syf. musialam je brac, bo mam PCO i naprawde zal mi bardzo tego
      zatruwania organizmu - tyle lat brania tabletek nie moze dobrze wplywac na organizm.

      Poczytaj autorko o jakiejs diecie, kosmetykach, wszystkim co Ci moze pomoc na
      tradzik i sprobuj - moze juz jestes w takim wieku, ze to pakudztwo nie wroci. I
      zrob tego dopplera dla swietego spokoju.

      pozdrawiam!

      • Gość: KATKA Do Pyrki? IP: *.chello.pl 10.11.09, 13:39
        Z ta wit. B12 etc. jest troszkę inaczej - kolejny dr który nie spr wszystkiego.
        Kobiety mające PCO bardzo często maja zapalenie limfocytarne czyli
        autoimmunologiczne zapalenie tarczycy HASHIMOTO. Dlatego u kobiety mającej PCO
        zawsze powinno się spr
        TSH, ft4 oraz usg tarczycy robic i przeciwciała tarczycowe TG i TPO tak samo jak
        kobieta ma "tylko" Hashimoto spr. czy nie ma PCO te rzeczy się łączą!
        A teraz a propo wit. B12 - to może ona towarzyszyć chorobom tarczycy
        {brak/niedobór} zwłaszcza immunologicznym niedoczynnościom albo być "kolejną"
        chorobą z worka immunologicznego { choroba Addisona- Biermera -niedokrwistość
        złośliwa} {niektórzy muszą brać zastrzyki dożywotnio}. Warto to u Ciebie
        dokładnie spr.
        • Gość: pyrka Re: Do Pyrki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.09, 13:53
          tak, ja mam hashimoto. konsultowalam sie z bardzo znana pania doktor z gdyni (w
          moim miescie to szkoda zachodu, bo z takimi wynikami kazaliby mi isc do domu)i
          powiedziala, ze ta witamina od tarczycy prawdopodobnie spadla. Przeciwcial
          jeszcze u mnie nie ma, z usg tarczyca jest malutka ale z prawodlowa struktura i
          mam na biezaco monitorowane ft3 i ft4. Wit B12 mam jeszcze w normie, ale na
          dolnej granicy i to wedlug mojego labolatorium, sa zrodla ktore podaja inna
          norme, w ktorej juz sie nie mieszcze.
          Mi sie wydaje ze szcziesciem w tych moich chorobach jest to, ze udalo mi sie
          praktycznie wychwycic moment zalamania mojej tarczycy (wszystko dzieki mamie,
          ktora mi kazala wyniki robic, bo cos Jej sie nie podobalam). W marcu mialam tsh
          jeszcze okolo 2, we wrzesniu juz 3,390. Mam nadzieje, ze szybka reakcja pozwoli
          na szybkie doprowadzenie wszystkiego do normy. Zbieram sie teraz do wizyty u
          polecanego doktora z wroclawia.

          a jeszcze co do witaminy b12 - jak jej za malo, to organizm nie bedzie
          przyswajal tej witaminy z tabletek. Lykam ja juz ok 6 tygodni, niedlugo sprawdze
          czy jej poziom sie podniosl chociaz troszke, czy bede musiala sie kluc w tyleczek.
          Wydaje mi sie, ze jakby lepiej z tymi nogami, ale to sie tak zmienia codziennie,
          ze zwariowac mozna, wiec moze mi sie tylko wydawac wink

          Katka, a Ty tez chorujesz czy jestes lekarzem? bo widze, ze masz szerokie
          pojecie na te tematy.
          • Gość: KATKA Re: Do Pyrki? IP: *.chello.pl 11.11.09, 20:58
            Nie nie jestem dr! Choruję na hashi.
            TSH trzeba kontrolować parę razy w roku -3,4 i czasem wolne hormony nawet jeśli
            miałabyś samopoczucie marne a TSH dobre! Najlepsze TSH prawie równające się
            niedoczynności a dla potencjalnej ciąży do 2. Jeśli kiedyś będziesz chciała mieć
            dziecko. Dobrze, że Mama kazała Ci robić badania ja także trzymałam rękę na
            pulsie jak się dowiedziałam, że mam przeciwciała! Czasami rzeczywiście "nasze"
            choroby wychodzą tylko po obrazie usg tarczycy. Twoja mama powinna się przebadać
            właśnie pod tym kątem bo częściej -10krotnie na ch.immunologiczne zapadają
            kobiety i najczęściej są "nosicielkami" wadliwego genu.
            Pamiętaj tez że w naszych przypadkach nie wskazane jest przyjmowanie jodu {
            podobnie jak w zwykłej niedoczynności bez spr przeciwciał i usg}. Tramalu i
            wyciągów z jeżówki a także jodidu, pastylek z glonami, jodem, morszczynem etc.
            Szczepionki np na grypę tez nie są dla nas polecane - przy czym "nowa grypa" to
            głownie sianie paniki!
            Mimo naszej sytuacji zdrowia i pogody ducha.
            • issey_miyake Re: Do Pyrki? 12.11.09, 00:07
              Dlaczego algi są niepolecane dla osób chorych na niedoczynność tarczycy?
            • Gość: KATKA Re: Do Pyrki? IP: *.chello.pl 12.11.09, 00:20
              równające się nadczynności - przepraszam. Nie wolno stosować tychże specyfików
              bo człowiek z niedoczynnością raz gorzej się na to czuje, dwa nadmiar jodu
              rozkręca tylko bardziej niedoczynność a u osób z predyspozycją do hashi oraz
              niedoczynnością bez odkrycia jeszcze hashi rozwija chorobę. Jod zwiększa pracę
              tarczycy- nie będe tu robić wywodu medycznego "tylko tak po łebkach" troche ale
              jod przyszpiesza pracę tarczycy - u nas to nie wskazane bo zapotrzebowanie
              rośnie na "zwykłe hormony}. My nie mamy niedoczynności z braku jodu. Oczywiście
              jest on dodawany do wielu rzeczy ale na co dzień nie spożywa się go aż w takich
              dawkach żeby sobie "pogorszyć" sprawę. Nadmiar jodu niszczy komórki tarczycy
              oraz zaburza syntezę hormonów tarczycowych, może prowadzić do wola.
              Nie poleca się też w nadmiarze - w rozsądnych ilościach {nikt nie je 1kg
              brokułów na raz} można - brokułów, kapusty i unikać należy soi - były o tym art.
              zwłaszcza na stronach amerykańskich - zachęcam do lektury oni tam mają wiedzę i
              ugrupowania działające na rzecz pogłębienia współpracy pacjent dr i wiedzy na
              temat ch. tarczycy!
            • Gość: pyrka Re: Do Pyrki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.09, 08:46
              o widzisz. z ta kapusta i brokulami to mi cwieka zabilas. Bo ja lubie zjesc duzo
              tych warzyw!! Potrafie sobie zrobic dwa ziemniaczki kotlecika i pol kilo surowki
              do tego wciagnac!!! i myslalam, ze to dla nmnie zdrowe, bo jak warzywo mogloby
              szkodzic?? wink

              Moja mama tez ma hashimoto i ja nogi bola juz od lat, dopplera juz kilka razy
              miala robionego i zawsze jest ok, a nie przyjmowala lekow hormonalnych, wiec
              licze na to, ze u mnie tez jest to efektem jednak chorej tarczycy.

              Tramal to jakis lek przeciwbolowy?
              a na grype sie nie szczepie i nie mam takiego zamiaru, wiec przynamniej tutaj
              nie musze zmieniac przyzwyczajen wink

              Tak, chce zajsc w ciaze za kilka miesiecy i walcze wlasnie o wyrownanie tego TSH
              nieszczesnego.
              A jak Ty sie czujesz? masz juz wyrownane tsh i hormony? jestes w stanei je
              utrzymac na dobrym poziomie przez dluzszy czas?

              • Gość: KATKA Re: Do Pyrki? IP: *.chello.pl 12.11.09, 11:01
                Wiesz ale nie jesz tego permananetnie! Te warzywa mają sybstance wolotwórcze {
                brukselka z tego co pamiętam też. Ale jako, że nie cierpię brukselki chociaż to
                odpada!
                Co do TSH niestety w sierpniu miałam nadczynność a teraz TSH 4 i czuję się
                masakrycznie. Gdzie siądę tam śpię a ponieważ wizytę mam w grudniu już sobie
                dawkę zwiększyłam - hormony tarczycy wolno się zmieniają i tak z miesiąc z
                kawałkiem potrwa nim się sytuacja poprawi - poza tym tarczyca zmienia pracę na
                zimę! Starałam się na temat swej choroby dowiedzieć jak najwięcej to teraz mam....
                Tak tramal to silny bardzo lek przeciwbólowy nie polecany w schorzeniach
                autoimmunologicznych!
                Co do Twojej Mamy bardzo mi przykro niestety czasem te nasze choróbska są
                dziedziczne! Ja mam po mojej Babci - u Mamy mojej ok! Z tym leczeniem naszego
                problemu jest tak, ze ja np. pewnie jak większość zaczynałam od 25mg - z czasem
                jak choroba się rozwija to dawkowanie trzeba modyfikować - przeciwciała jak
                rosną albo cały proces przybiera na sile "podbijają" TSH i stąd moje ostatnie
                problemy. Ja mam niedużo przeciwciał ale liczy się"agresywność" całego procesu a
                nie przeciwciała - one tylko wykrywają chorobę . Wiesz ja miałam podejrzenia
                innych chorób auto przy czym dr dał plamę przy badaniach a tak mnie zestresowali
                gadaniem, brakiem pewnych badań i w ogóle mieli mnie głęboko w poważaniu, że
                miałam depresję przez to wszystko bo raptem jesteś zdrowa zaczyna się coś dziać
                nic nie mówią albo gadają głupoty bez diagnozy, badań etc.,że naprawdę nikomu
                bym nie życzyła moich przeżyć.Przeto się dokształciłam! Współpracuję z
                zagranicznymi forami, szukam sobie info etc.
                Nie znam endokrynologa, który by informował co i jak/ kiedy etc. Dużo badan
                niestety robiłam na własną rękę. Teraz mam tylko "hashi" ale wiesz jak to jest
                jak wiesz, że coś się może przyplątać - bo choroby autoimmunologiczne lubią
                współwystępować - moja Ciotka siostra tej Babci mojej ma bielactwo/ Wuj jakiejś
                problemy miał z żyłami zmarł bardzo młodo40 lat miał na stole operacyjnym i
                sądzę, że to było coś immunologicznego no ale nie wiem.... dokładnie co. Z kolei
                ktoś kogo znam jest z mojej rodziny ale genetycznie nie jest ta osoba ze mną
                związana - ma hashimoto od lat a ostatnio wyszła cukrzyca 1 stopnia i nie jest
                "wesoło".
                Czasami mam doła bo nie chciałabym mieć rzs-u albo tocznia. W Polsce jak człek
                ma głupią grypę jest nieciekawie a chorób immunologicznych nie leczy się u nas
                jak na zachodzie {w tym sensie łagodzi przebieg i dwa wcześniej wykrywa a gdzie
                to u nas?}. Przy czym wiek że jak bym się czuła marnie a tarczyca byłaby ok i
                były inne problemy to robię przeciwciała przeciwjądrowe Ana i Ena i spr czy coś
                jest na rzeczy czy nie!
                Za dużo mnie tamte wydarzenia kosztowały, żeby tak "ufać" dr bezgranicznie -
                tamto już nie wróci. Strasznie się przejechałam przy całej mojej - sile,
                rzetelności i racjonalnemu myśleniu miałam takie napady paniki, że jak o tym
                pomyślę to samej siebie mi żal.
                No nic było minęło.
                Tobie szczerze życzę wszystkiego dobrego spr sobie prolaktynę lubi skakać jak
                się ma duże TSH {ostatnio badałaś prl?}, lub być samoistnie podwyższona +inne
                opcje. Małe TSH jest ważne i zwiększenie dawki euthyroksu, czy innego leku na
                tarczycę w I trymestrze ciąży - pierwszy najważniejszy. Aczkolwiek przez cała
                ciążę trzeba spr wolne i TSH uczulam bo niskie TSH dobre również na rozwój IQ
                dziecka. Jest udowodnione naukowo, że kobiety które miały dużą niedoczynność
                {Twoja nie jest takowa} w ciąży osłabiły zdolności intelektualne potencjalnego
                potomka już w łonie. Lepiej dmuchać na zimne. W czasie ciąży wszelkie choroby
                immunologiczne "wyciszają się", potem niestety albo przybierają na sile albo w
                ogóle pojawiają się. Tarczycowe aż tak bardzo nie wariują! Kiedyś też ciąża
                jedną babkę "wyleczyła" z poważnego problemu zdrowotnego no ale to rzadko się
                trafia! W sumie medycyna jest b. ciekawa gorzej jak się jest "jej ofiarą".
                Dobrze będzie i na pewno uda Ci się wyrównać hormony to nie jest niemożliwe jak
                się nie ma problemów z przemianą a te rzadko się trafiają. Kolokwialnie się
                wyrażę nie z takim TSH kobiety zachodziły. Ale dobrze, że jesteś pod opieką endo
                i wiesz, że musisz wyrównać. Powodzenia.
                • Gość: pyrka Re: Do Pyrki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.09, 08:33
                  czyli tak naprawde to skaczesz z nadczynnosci w niedoczynnosc? To wlasnie mnie
                  przeraza. trzeba by bylo chyba kontrolowac tsh co kilka dni, zeby moc jakos
                  ustalic dawke leku. Ja zaczelam od 1/8 tabl 25mg, zwiekszajac powolutku dawke
                  najpierw o kolejna 1/8, potem juz co cwiartke po ok 7 dniach. Doszlam do calej
                  tabletki 25mg i lykalam ja ok 14 dni - no i kurcze zaczelam sie bardzo fatalnie
                  czuc, dzis znowu zwiekszylam wiec dawke, ale kurcze skad ja bede wiedziec ile te
                  dawki zwiekszac?
                  A moje zle samopoczucie objawia sie takim brakiem energii ze szok. Nie chce mi
                  spac, chce mi sie siedziec i patrzec w jeden punkt ze zwieszona glowa. Az czuje
                  taka slabosc w klatce piersiowej, to nie jest zaden bol, to jest taka niemoc. No
                  i wczoraj mialam nowosc - zawroty glowy. takie jakby chcialy mnie gdzies porwac,
                  dopiero po poptrzepaniu glowa i takim wiekszym skoncentrowaniu sie ustawaly, a
                  potem znowu - to normlane??? ja juz naprawde nie mam sil szukac co mi jest,
                  denerwowac sie tym wszystkim, bo zwariowac mozna.

                  Katka, a powiedz mi prosze. Badalam sobie kwas moczowy i jak norma dla kobiet
                  jest chyba 6, to ja mialam jakies 5,3, ale zrobilam ten kwas bo mialam objawy
                  dny moczanowej. Bolal mnie paluc duzy, kilka dni przed nim bolal mnie staw w
                  palcu u reki, tym obok malego palca. Duzy pauch sam przeszedl, ale palec u reki
                  czuje caly czas, to juz z ponad miesiac bedzie. W dzien jest spoko, ale w nocy
                  juz go czuje, a jak napije sie alkoholu, to ten bol sie wzmaga. I teraz od czasu
                  do czasu, tylko jak wlasnie wypije alkohol dochodzi bol calej stopy (tej samej
                  co bolal paluch) a potem przechodzi. Masz pojecie co to moze byc? Myslisz, ze
                  powinnam zbijac kwas moczowy? Odczynniki reumatoidalne mam ujemne.


                  I jeszcze jedno mam pytanie - czy tarczyce mozna czuc? bo ja cos czuje wlasnie
                  na jej wysokosci, takie smyranie, gilgotanie. nie jest to bol, ale mnie
                  denerwuje, odruchowo zaczynam kaszlec, ale nie wiem czy to jest od gardla.

                  Troszke mnie przestraszylas o tych chorobach autoimmunologicznych.

                  Ja tez nie ufam lekarzom, chyba ze chodzi o zwykla angine. Naprawde juz tyle
                  razy sie nacielam na ich kompletny brak wiedzy, ze w glowie mi sie to nie
                  miesci. czasami mi sie wydaje ze mechanik samochodowy ma wiecej serca i bardziej
                  sie stara przy naprawie samochodu niz polski lekarz przy leczeniu pacjenta.

                  Ja tez jestem po przejciach smile generalnie od jakichs 3 lat srednio co roku mi
                  cos wylazi nowego. jak nie mykoplazma to jersinia, a jak nie jersinia to ta
                  cholerna tarczyca. i tak zawsze cos, zawsze k... cos (ogladalyscie filmik "mucha
                  nie siada"?smile ) a lekarze nie maja pojecia jak to leczyc, wiec gdyby nie
                  internet to nie wiem co by bylo.

                  Ja mysle, ze powinnas przestac myslec o innych chorobach, bo tutaj nerwy tez
                  bardzo duza role graja, ja sie staram juz nie przejmowac jak mnie nagle serce
                  mocno zakluje, albo mocno zawroci mi sie w glowie - przyzwyczajam sie do tych
                  objawow i nie chce panikowac ze cos bardzo zlego sie dzieje, bo nabawie sie nerwicy.
                  Po prostu masz hashimoto, trzeba to leczyc, z czasem bedzie coraz lepiej i tyle.
                  Ja latam na aerobik, na basen, chce sie zapisac na silownie - bo naprawde, z
                  reka na sercu, jak sie ruszam, to sie lepiej czuje, jakies zwiazki sie wtedy
                  wydzielaja i powaznie, mam lepszy nastroj, jestem sprawniejsza. Fakt, ze czasem
                  musze sie zmusic, zeby pojsc troszke poskakac, ale naprawde naprawde naprawde
                  warto - wiec polecam jakis ruch.

                  Prolaktyny wlasnie sobie jeszcze nie robilam nigdy, ale bede o tym pamietac przy
                  nastepnym badaniu.

                  Dziekuje za wszystkie rady i glowa do gory, nie my jedne mamy hashimoto !
                  Duuuuuuzo zdrowka i optymizmu zycze smile
                  • Gość: KATKA Re: Do Pyrki? IP: *.chello.pl 13.11.09, 10:26
                    Nie głównie z niedoczynności w większa niedoczynność czasem do nadczynności ale
                    tak jest lepiej dla nas. Nie można często badać TSH tzn. tak jak proponujesz bo
                    TSH nawet po zmianie leku potrzebuje paru tygodni aby się zmienić {hormony
                    tarczycy wolno się ustawiają}. To co czujesz to od tarczycy. Ja ostatnio jak
                    pisałam odebrałam wyniki i nie było zbyt różowo. Zwiększyłam sobie dawkę bo i
                    tak wizyta w grudniu i czekać do tamtej pory nie ma co bo "dobrze" wtedy to
                    hormony w styczniu mi się ustawia a tak to w środku grudnia winno być
                    ok.Zwiększyłam i biorę teraz 150mg { trzeba pamiętać aby nie dużo zwiększać bo
                    można mieć problemy - do tego dochodzi się z czasem i jak współpracujesz z dr
                    ale sama sobie zwiększasz troszkę nie jest to problemem}. A jaką masz dawkę
                    całkowitą ? Jaka zalecił Ci dr? 25mg? To nie jest dużo! I rzadko kiedy oprócz
                    palpitacji serca i ucisku w klatce piersiowej ma się jakieś problemy! Możesz
                    brać pół pastylki przez parę dni potem bierz cała dawkę - tylko na początku są
                    takie nieprzyjemności potem org sobie radzi lepiej. Objawy co masz są typowe dla
                    niedoczynności.Badali Ci hormony płciowe było ok?
                    Propo tych rzeczy reumatycznych robili Ci latex i odczyn Waalery Rose? A jakie
                    miałaś OB lub CRP?
                    Generalnie na Twoim miejscu przeszłabym się do dobrego reumatologa i porobiła
                    badania np.
                    przeciwciała przeciwjądrowe Ana i Ena oraz aCCP - przeciwciała przeciwko
                    cytrulinowanemu peptydowi prywatnie te badania są drogie choć np w Warszawie w
                    szpitalu praskim biorą aCCP za niecała stówę robią a wszędzie powyżej 150zł oraz
                    te przeciwciała ceny się wahają od 90 do 130zł. I po prostu spr czy nie idzie Ci
                    w sprawy tkanki łącznej. Kwas moczowy miałaś troszkę duży ale nie podwyższony
                    więc to już w gestii dr Twego leży co się powinno zrobić musisz go zapytać! TZW>
                    czynniki reumatoidalne często gęsto pozostają bez zmian nawet jak coś się
                    dzieje, aCCP jest bardzo czułym testem - wszystko to z krwi się robi i jak by
                    co to on to potwierdzi /nie - wychodzi/ świadczy czasem tez o innych chorobach,
                    generalnie jest specyficzny dla wczesnego RZS-u pomaga wykryć co i jak nim się
                    choroba rozkręci! Ale to tak na zaś. Co Ci dr powiedział bo to się głównie
                    liczy. Leczy się czymś na to/kazał spr za jakiś czas/ zlecił
                    badania????????????????/

                    Tarczyca uciska jak jest powiększona ale jak miałaś usg i było ok to nie raczej
                    to nie tarczyca. Czasem dochodzi do wysychania dróg oddechowych/gardła może to
                    to i raczej larynolog by Ci się przydał. można mieć chrypkę/problemy z głosem
                    np. od niedoczynności tarczycy i nie tylko co prawda ale niedoczynność masz więc....

                    Co do chorób auto no niestety trzeba wiedzieć, że tak jest bo wtedy to nie ma
                    "coś" tylko trzeba spr czy nie coś z tego worka który występuje - choroby
                    autoagresywne. I tyle. Martwić się na zapas nie ma co bo i tak nic to nie da
                    tylko wiedzieć - to może dr nie oleją!
                    I tak to wygląda ja pzdr i powodzenia!
                    • Gość: pyrka Re: Do Pyrki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.09, 19:02
                      zeby nie bylo ze zniknelam smile jestem jestem, tylko w weekendy zabiegana jestem.
                      odezwe sie w poniedzialek smile pozdrawiam !!
                      • Gość: KATKA Re: Do Pyrki? IP: *.chello.pl 14.11.09, 21:05
                        OK! Przepraszam za błędy stylistyczne -szybko pisze i nie spr, czasem zdarzają
                        mi się przejęzyczenia!
                    • Gość: pyrka Re: Do Pyrki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.09, 09:39
                      Dzieki za te wszystkie badania, policze ile ma pieniazkow i moze zrobie je
                      jeszcze przed wizyta u lekarza, zeby miec do niego jak najwiecej. Wizyte mam na
                      poczatku grudnia, jade specjalnie do wroclawia do polecanego lekarza, ktory ma
                      podobno "leb na karku" i tak naprawde to bedzie moja pierwsza realna wizyta u
                      lekarza specjalisty. wczesniej konsultowalam sie internetowo z jakims doktorem i
                      telefonicznie z bardzo dobra doktorka z Gdyni. Oczywiscie zaden z tych lekarzy
                      nie zalecil mi leczenia zadnego, bo to juz trzeba przyjsc na wizyte prawdziwa.
                      Ale dostalam potwerdzenie, ze nalezy ths doprowadzic do nizszego poziomu i ze to
                      prawdopodobnie hashimoto. Na tej podstawie zaprzyjazniony lekarz poradzil, zebym
                      sobie zaczela juz brac male daweczki, powolutku je zwiekszajac, zebym juz mogla
                      sie lepiej czuc, zeby jakos do tej wizyty wytrzymac. Tak to u mnie wyglada.
                      Jeszcze wszystko po omacku, nie wiem jaka mam dawke calkowita brac. Czuje sie
                      lepiej w kazdym razie, dzis obudzialam sie z duza porcja energii i juz naprawde
                      czekam na te wizyte. Hormonow plciowych nie mialam badanych od lat! Ob w normie,
                      CRP bylo podwyzszone do ok 10 i spadlo do normy po wprowadzeniu leczenia
                      tarczycy, stane podgoraczkowe tez mi sie skonczyly, a mialam codziennie
                      wieczorem ok 37,2.

                      mnie serce kluje jak zwieksze dawke leku, po dwoch, trzech dniach przechodzi.
                      ale ja zwiekszam te dawke o pol cwiartki tabletki 25mg, to malusko przeciez.
                      Caly czas czuje to gilgotanie na wysokosci tarczycy. pojecia nie mam co to jest uncertain


                      Wracajac do tematu glownego, odstwilam tabletki po pierwszej tabletce z
                      opakowania. Nogi raz nie bola, a raz bola. Jutro ide na dopplera i mam nadzieje,
                      ze wszystko bedzie w porzadku.

                      pozdrawiam serdecznie!!!




                      • Gość: KATKA Re: Do Pyrki? IP: *.chello.pl 16.11.09, 10:58
                        Póki Ci dr nie zaleci innego dawkowania nie zwiększaj sobie dawki leku tylko
                        bierz 25mg cały czas aż do wizyty - jeśli do wizyty są 4 - 6 tyg zrób dopiero
                        wtedy TSH nie zwiększaj ciągle dawki to źle. Bierz 25mg i nic więcej nie warto
                        zwiększać przy Twoim TSH i tych problemach z sercem. Inne dawkowanie zaleci Ci
                        dr. Z tymi badaniami poczekaj - zapytaj się dr jak u niego będziesz czy są
                        wskazane i tyle i miej świadomość, że takie są i ZAWSZE można zrobić -nie ma
                        sensu wydawać na coś co się może nie przydać - 2 do czego wskazań nie ma dlatego
                        dobrze jak dr by Ci zlecił o ile byłaby potrzeba trzeba z nim to obgadać!
                        • Gość: pyrka Re: Do Pyrki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.09, 09:32
                          Katka, serce mam zdrowe. mialam robione ekg i usg i wszystko gra. Jedynie mnie
                          czasem zakluje, ale niczym to nie grozi. Troszke sobie dawke zwiekszylam, o pol
                          cwiartki tabl 25mg, bo juz sie zle czulam, wiecej zwiekszac nie bede.

                          Bylam wczoraj na dopplerze, zyly mam w bardzo dobrym stanie i nie ma czego sie
                          przyczepic. uffffffffff wink

                          natomiast pozostaje pytanie czemu mnie bola te nogiuncertain doktor zasugerowal jakas
                          chorobe autoagresywna lub brak wit B12 - dostalam recepte i skierowanie na jeden
                          zastrzyk w dawce 1000 jakichstam jednostek - nie moge rozczytac z recepty i
                          zobaczymy co wtedy bedzie.

                          moj wynik b12 to 212pg/ml jest w dolnej granicy normy. Naprawde mam nadzieje, ze
                          to to i skonczy sie po zastrzyku.

                          pozdrawiam!!
                          • Gość: KATKA Re: Do Pyrki? IP: *.chello.pl 18.11.09, 15:47
                            No to dobrze! Grunt to być pod opieką jakiegoś z mózgiem dr. PZDR serdecznie.
    • Gość: katin Re: ciężkość w nogach, bóle łydek przy hormonach? IP: 193.59.3.* 10.11.09, 14:02
      u mnie tez coś podobnego sie pojawiło
      najpierw bóle nóg - rózne miejsca potem rąk - wydawało mi sie że
      bola mnie żyły - bóle nie ciągłe tylko wędrujące
      i tez pierwsze podejrzenie to piguły - nawet od razu odstawiłam
      lekarz pierwszego kontaktu stwierdził, że to chyba coś z
      elektrolitami - dostałam duze dawki Mg
      • Gość: kajotka Re: ciężkość w nogach, bóle łydek przy hormonach? IP: 94.75.121.* 10.11.09, 14:25
        Po wizycie u ginekolożki - nie skierowała mnie na żadne badania
        tylko kazała odstawić tabletki i "zobaczymy" po tygodniu. Taki ruch
        mogłam zrobić sama, bez pomocy lekarza pierwszego kontaktu ani
        ginekolożki, a mi chodzi o to żeby zdiagnozować co mi dolega a nie
        wykonywać ruchy w ciemno. A ani jedno ani drugie nie potrafi
        skierować na odpowiednie badania! Mam zamiar wkręcić się dzięki
        uprzejmości koleżanki pielęgniarki na wizytę do chirurga
        naczyniowego, który mam nadzieję potraktuje mnie bardziej poważnie...
        Do "katka" - zdaję sobie sprawę, że hormony to bardzo duża
        ingerencja i dlatego ból nóg wiążę właśnie z nimi, a ulotki czytać
        też potrafię. Super, że masz dużą wiedzę na ten (i domyślam się, że
        nie tylko ten) temat ale nie musisz traktować innych
        jako "maluczkich" ignorantów.
        • Gość: pyrka Re: ciężkość w nogach, bóle łydek przy hormonach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.09, 15:23
          kajotka, a powiedz, masz odstawic te tabletki w trakcie opakowania, czy wziac do
          konca i wtedy przestac juz brac?
          • Gość: kajotka Re: ciężkość w nogach, bóle łydek przy hormonach? IP: 94.75.121.* 10.11.09, 17:03
            "pyrka" - ja jestem właśnie w trakcie przerwy między jednym
            opakowaniem a drugim, w nadchodzący piątek powinnam wziąć pierwszą
            tabletkę z nowego opakowania więc poprostu tego nie zrobię i z tego
            co wiem, to jeśli myślisz o odstawieniu tabletek lepiej jest właśnie
            zakończyć opakowanie i poprostu nie zaczynać następnego (chyba, że
            wskazania lekarza są inne).
            "lukrecja34" - nie przejmuj się KATKĄ, przecież znasz swoją wartość
            i wiesz, że dbasz o swoje zdrowie smile
            pozdrawiam !!!
            • Gość: pyrka Re: ciężkość w nogach, bóle łydek przy hormonach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.09, 17:22
              o to Ci sie poszczescilo, ze akurat masz przerwe smile
              ja polknelam pierwsza tabl i mnie nogi juz rozbolaly. Do tego mam puls
              podwyzszony nie wiadomo dlaczego od jakichs 3 miesiecy. No i jak mnie te nogi
              zaczely bolec, to pomyslalam, ze nie wytrzymam juz psychicznie jeszcze jednego
              calego opakowania. I chcialabym odstawic juz teraz. Co o tym myslicie? wzielam
              tylko jedna tabl z opakowania.
              • Gość: kajotka Re: ciężkość w nogach, bóle łydek przy hormonach? IP: 94.75.121.* 11.11.09, 21:08
                "pyrka" - ja bym się na Twoim miejscu skonsultowała z ginem, a ze mi
                się akurat poszczęściło pod tym względem to fakt, mnie nogi zaczęły
                boleć na kilka dni przed zakończeniem opakowania... Więc ostatnia
                tabletka w zeszły czwartek, teraz pozostaje mi walczyć z objawami po
                odstawieniu i wytrwać wink dziś oglądał mnie chirurg naczyniowy i
                stwierdził, że na pierwszy rzut oka wygląda to na lekką niewydolność
                żylną i radził też odstawić hormony, powiedział, że na tym etapie
                doppler nic nie wykaże, ale żebym się do niego zgłosiła mimo
                wszystko na dogłębniejsze badania jak dostanę skierowanie od mojego
                lekarza pierwszego kontaktu (co pewnie będzie nie lada
                wyczynem wink ). Więc póki co nie muszę panikować ale hormony idą w
                odstawkę - mam nadzieję, że na zawsze... Pozdrawiam serdecznie smile
                • Gość: pyrka Re: ciężkość w nogach, bóle łydek przy hormonach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.09, 08:27
                  kajotka, a powiedz jak ten chirurg naczyniowy Cie badal? dotykal Ci nogi,
                  ogladal je? Czy tylko na podstawie wywiadu tak Ci powiedzial?

                  Mi zanim mnie nogi zaczely bolec, to gdzies w tym czasie kiedy bralam tabletki,
                  wyszly zyly. Tzn wiecie - kiedys nogi mialam koloru skory, a teraz kolor skory
                  przeplatany pajeczynka zyl. Wedlug dopplera sa to normalne zdrowe zyly - ale
                  czemu je widac??
                  • Gość: kajotka Re: ciężkość w nogach, bóle łydek przy hormonach? IP: 94.75.121.* 13.11.09, 21:23
                    "pyrka" - chirurg obejrzał moje nogi, podotykał, pouściskał tu i
                    ówdzie i zrobił wywiad smile no i na tej podstawie stwierdził, co
                    stwierdził smile u mnie nogi wyglądają całkiem normalnie, widać na nich
                    siatkę żył, ale tak mam od dziecka, praktycznie na całym ciele smile
                    żyły na nogach mi nie "wychodzą", nie ma też opuchniętnych nóg
                    (jedynie odciskają mi się ślady po skarpetkach itp).
                    Cieszę się, że przez ten topic mogłaś nawiązać kontakt z KATKĄ bo
                    widzę, że posiada dużą wiedzę w temacie, który Ciebie też dotyczy smile
                    pozdrawiam !!!
                    • Gość: pyrka Re: ciężkość w nogach, bóle łydek przy hormonach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.09, 10:12
                      i jak tam kajotka? jak nogi? lepiej cos po odstawieniu tabletek?
                      Idziesz na dopplera?
                      • Gość: kajotka Re: ciężkość w nogach, bóle łydek przy hormonach? IP: *.studzianki.zgora.pl 18.11.09, 23:38
                        "pyrka" - witaj smile powiem szczerze, że po odstawieniu tabletek
                        (jutro miną 2 tyg. od ostatniej tabletki) ból zniknął. Nie od razu,
                        ale po jakimś tygodniu (w czasie krwawienia) robił się mniejszy,
                        dodatkowo kupiłam "venescin", stosuję od kilku dni i już mnie nogi
                        nie bolą, jak skończę opakowanie zobaczę jak działam bez ziółek smile
                        co do dopplera to zrobię jak najbardziej, jak tylko wymogę na moim
                        tzw. "lekarzu" pierwszego kontaktu skierowanie do poradni
                        naczyniowej na szczegółowe badania. Dziś dla odmiany byłam u
                        endokrynologa - chcę sprawdzić na jakim poziomie są moje hormony po
                        długim stosowaniu pigułek... Gdyby nie stres związany z wizją
                        nawracającego trądziku (na który niestety nic poza hormonami nie
                        działało) byłabym więcej niż zadowolona... No ale może nie będzie aż
                        tak źle... A jak u Ciebie po odstawieniu? Pozdrawiam smile
                        • Gość: pyrka Re: ciężkość w nogach, bóle łydek przy hormonach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.09, 13:58
                          ja tez sie czuje lepiej bez tabletek - tak mi sie wydaje, bo teraz mam podobno
                          akiegos dziwnego wirusa i mi twarz strasznie wysypalo, wiec znowu sieczuje
                          kiepsko - ale zanim to sie stalo, to czulam sie lepiej.
                          Doppler nic nie wykazal, dostalam wit B12 jeden zastrzyk i nogi przestaly bolec.
                          A jak u Ciebie?
                          • Gość: kajotka Re: ciężkość w nogach, bóle łydek przy hormonach? IP: *.studzianki.zgora.pl 26.11.09, 16:54
                            witaj smile jeśli chodzi o ból nóg to ustąpił, jak pisałam wcześniej.
                            Dopplera jeszcze nie miałam, ale udało mi się dostać skierowanie od
                            rodzinnego do poradni naczyniowej, zobaczę na jakie badania mnie tam
                            skierują. Ogólnie sampoczucie raczej w porządku, chociaż jestem
                            chyba lekko osłabiona, wróciło przetłuszczanie się skóry twarzy.
                            Dziwne doświadczenie swoją drogą, przypominać sobie życie bez
                            hormonów. Chwilami czuję się jakbym była na jakimś odwykuwink A Twoja
                            wysypka to wynik odstawienia tabletek? Pozdrawiam smile
        • lukrecja34 Re: ciężkość w nogach, bóle łydek przy hormonach? 10.11.09, 15:23
          a ja myślę,że katka ma misję-nawracać głupie,niedouczone,nie używające mózgów
          idiotki..
          katka-a ty myślisz,że przy bólach reumatycznych to co się przyjmuje? cukierki? a
          może leki p/bólwe i p/zapalne (np. ketonal)?.moje rwanie w kolanach było tak
          dokuczliwe,że nie mogłam normalnie funkcjonować.musiałam brać coś p/bólowego bo
          nie dałabym rady po schodach wejść.
          zresztą-komu i po co się tłumaczę to nie wiem..chyba na głowę upadłam..
          • Gość: KATKA Re: ciężkość w nogach, bóle łydek przy hormonach? IP: *.chello.pl 11.11.09, 21:00
            Nie jestem misjonarzem - nikogo nie nawracam. Zależy jakie są to bóle
            reumatyczne są znacznie lepsze i tylko na to preparaty. Po prostu nie masz
            wszystkiego ustalonego i tylko tyle! I nie trzeba nic tłumaczyć po prostu nawet
            na własną rękę spr pewne sprawy żeby wiedzieć, że zrobiło się wszystko aby sobie
            pomóc!
            A na drugi raz pisze się wszystko tzn. jakie się badania robi/robiło etc.
            Przecież nikt nie jest telepatą!
            • lukrecja34 Re: ciężkość w nogach, bóle łydek przy hormonach? 11.11.09, 22:07
              a odczep ty się ode mnie! to nie ja popełniłam wątek na forum tylko
              odpowiedziałam dziewczynie.nie muszę ci się ze swoich badań spowiadać bo nie
              poprosiłam o radę-twoją czy czyjąkolwiek.
              • Gość: KATKA Re: ciężkość w nogach, bóle łydek przy hormonach? IP: *.chello.pl 11.11.09, 22:42
                I kto tu jest niegrzeczny? Ale ok.
                • Gość: pyrka Re: ciężkość w nogach, bóle łydek przy hormonach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.09, 08:54
                  Nie kloccie sie dziewczyny. Nerwy przeciez zdrowie rujnuja. Tak tu grzecznie na
                  tej gazecie.pl
                  Forum jest po to, zeby pytac, nie kazdy posiada pelna wiedze na kazdy temat, a
                  to ze szuka, dobrze tylko o nim swiadczy.

                  Dlatego jak jedni beda mieli wiecej wyrozumialosci w stosunku do osob, ktore
                  jeszcze malo wiedza na dane tematy, a inni wiecej wdziecznosci i pokory w
                  stosunku do osob ktore wiedza wiecej i pomimo swojego kontrowersyjnego stylu
                  bycia staraja sie jednak pomoc to osiagniemy tutaj bardzo mila atmofere i nie
                  bedziemy tracic nerwow smile

                  i przepraszam, ze sie tak wymadrzam wink
                  • Gość: KATKA Re: ciężkość w nogach, bóle łydek przy hormonach? IP: *.chello.pl 12.11.09, 11:09
                    Ja się nie kłócę może i cholerny świat byłam za ostra. Jak tak to wyciągam rękę
                    i przepraszam jak kogoś uraziłam! Szlag mnie trafia na dr co nie robią badań a
                    wiele pacjentkę też prochy je trochę bezmyślnie i dlatego mnie poniosło. Sorka!
                    • Gość: KATKA Re: ciężkość w nogach, bóle łydek przy hormonach? IP: *.chello.pl 12.11.09, 11:09
                      pacjentek
                      • lukrecja34 Re: ciężkość w nogach, bóle łydek przy hormonach? 12.11.09, 15:54
                        KATKA-wybaczone ci zostałosmile ja po prostu dostaję trzęsiawki jak ktoś się do
                        mnie takim wymądrzająco-pouczającym tonem zwraca i już..ale nie ma sprawysmile
                        • Gość: KATKA Re: ciężkość w nogach, bóle łydek przy hormonach? IP: *.chello.pl 12.11.09, 16:25
                          No to dobrze, sorry po prostu szlag mnie trafia jak można niedrogich i to
                          podstawowych badań kobiecie nie dawać? Łatwiej im problemy z żyłami leczyć?
                          Chyba swój żal co do niektórych dr przelałam na WAS {tak przeczytałam swe wpisy
                          no i wyszło na to, że za bardzo sobie"pojechałam"} naprawdę przepraszam. Ech...
                          Mnie tez szlag trafia jak ktoś autorytarnie się wyraża a sama nie lepsza się
                          okazałam.
                          • lukrecja34 Re: ciężkość w nogach, bóle łydek przy hormonach? 12.11.09, 16:34
                            smile smile
                            • Gość: pyrka Re: ciężkość w nogach, bóle łydek przy hormonach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.09, 08:34
                              no i jak milo sie zrobilo. yeeeey smile
                          • Gość: kajotka Re: ciężkość w nogach, bóle łydek przy hormonach? IP: 94.75.121.* 13.11.09, 21:26
                            zdarza się każdemu wink pozdrawiam i dziękuję za odpowiedzi smile
    • zuza123 Re: ciężkość w nogach, bóle łydek przy hormonach? 11.11.09, 03:48
      Witaj,
      Ja hormony biorę już ok 15 lat, głównie jako leczenie objawowe PCO.
      Początkowo brałam Diane35 i takie właśnie objawy się zaczęły, nogi
      mnie bolały, puchły itp., ale trochę czasu upłynęło zanim trafiłam
      na badanie dopplerowskie żył (wcześniej robiłam masę innych badań).
      Okazało sie, że mam niedomykające się zastawki właśnie na skutek
      przyjmowania hormonów. Problemy mam do tej pory, noszę uciskowe
      rajstopy od czasu do czasu,łykam venastat i mam nadzieję, że się nie
      pogorszy... Pigulki łykac muszę, ale od czasu odstawienia Diane35 da
      sie z tym żyć, przy regularnej kontroli (oj dawno nie byłam smile i
      zapobieganiu żylakom.
    • issey_miyake żylaki 11.11.09, 23:59
      Masz żylaki? Jeśli tak to już sygnał do tego, by takie leki odstawić. Nie masz
      żylaków? Ból to również sygnał do tego, by je odstawić, to może być początek
      niewydolności żylnej - bardzo częste po lekach antykoncepcyjnych.
    • Gość: mhhmm Re: ciężkość w nogach, bóle łydek przy hormonach? IP: *.dzierzoniow.vectranet.pl 26.11.09, 23:42
      Cześć dziewczyny. A ja mam do was takie pytanie. Jak możecie określić te bóle?
      Silne, lekkie, trwają długo czy kilka sekund, obie łydki czy jedna. Pytam z
      ciekawości, bo mam podobny problem, krótkie dość lekkie bóle w różnych miejscach
      jednej łydki. Czasem jak jestem czymś zajęta to mam wrażenie, że cały dzień mnie
      nie bolała, a czasem czuję ból często. Idę do lekarza, ale zaciekawił mnie twój
      post bo zauważyłam duże podobieństwo smile
      • karotka.iks Re: ciężkość w nogach, bóle łydek przy hormonach? 27.11.09, 00:03
        Biorac Yasminelle mialam dziwne skurcze w nogach, czasami powyzej
        kolana czulam jak drga mi miesien i boli. Zaczelam brac magnez b6 i
        teraz pomimo, ze biore microgynon z wieksza iloscia hormonow -
        skurcze miesni sa mi obce.
        Moja siostra nie zazywa tabletek antykoncepcyjnych a lyka
        codziennie magnez. W naszej diecie i przy tempie naszego zycia malo
        tego magnezu dostarczamy organizmowi a hormony dodatkowo obciazaja
        organizm. Ja lykam codziennie i bole lydek mam z glowy smile
        pozdr
        • Gość: mhmm Re: ciężkość w nogach, bóle łydek przy hormonach? IP: *.dzierzoniow.vectranet.pl 27.11.09, 00:12
          Też biorę Yasminelle i łykam magnez od jakiegoś miesiąca, ale te bóle raczej nie
          przypominają skurczów. Są punktowe, nie obejmują całej łydki
          • zuza123 Re: ciężkość w nogach, bóle łydek przy hormonach? 27.11.09, 14:21
            Moje bóle przypominały takie jakby ciągnięcie, napięcie, i tez byly
            punktowe. Tak to się zaczęło...Reszta szczególów w mojej odpowiedzi
            nieco wyżej. Dla wygody cytuję smile

            "Ja hormony biorę już ok 15 lat, głównie jako leczenie objawowe PCO.
            Początkowo brałam Diane35 i takie właśnie objawy się zaczęły, nogi
            mnie bolały, puchły itp., ale trochę czasu upłynęło zanim trafiłam
            na badanie dopplerowskie żył (wcześniej robiłam masę innych badań).
            Okazało sie, że mam niedomykające się zastawki właśnie na skutek
            przyjmowania hormonów. Problemy mam do tej pory, noszę uciskowe
            rajstopy od czasu do czasu, łykam venastat i mam nadzieję, że się
            nie pogorszy... Pigulki łykac muszę, ale od czasu odstawienia
            Diane35 da sie z tym żyć, przy regularnej kontroli (oj dawno nie
            byłam) i zapobieganiu żylakom"
      • Gość: kajotka Re: ciężkość w nogach, bóle łydek przy hormonach? IP: *.studzianki.zgora.pl 27.11.09, 17:26
        W odpowiedzi na Twoje pytanie - moje bóle zaczęły się nagle, ale jak
        się zaczęły to nie chciały mnie opuścić. Nie były to skurcze, ani
        bóle w kościach, tylko takie punktowe pobolewanie w różnych
        miejscach, w obu łydkach, czasem w udach (ale rzadziej, bardziej
        łydki). Początkowo przeszło mi na myśl, że to faktycznie jakieś
        niedobory witamin, ale jak połączyłam te bóle z trwającym od
        dłuższego czasu uczuciem ciężkości w nogach, to jednak skłoniłam się
        ku temu, że winę ponoszą hormony... Od napisania tego posta byłam
        już u lekarza pierwszego kontaktu, ginekologa, chirurga naczyniowego
        (który zbadał mnie na zasadzie usiskania tu i tam łydek i nóg i
        zrobił wywiad) - wszyscy kazali mi odstawić tabletki. Chirurg mnie
        pocieszył, że tragedii nie ma, wygląda to póki co na lekką
        niewydolność żylną, żadnych żylaków nie mam, lekkie opuchnięcie nóg
        jedynie. Odstawiłam więc tabletki i po paru dniach ból zaczął się
        zmniejszać, zaczęłam przyjmowoać ziołowe tabletki venescin i ból
        całkiem zniknął. Teraz czeka mnie reszta badań w poradni naczyniowej
        i zobaczymy co konkretnie wyjdzie. Ostatnio byłam też u
        endokrynologa, który stwierdził, że ten ból łydek był zdecydowanym
        sygnałem, żeby hormonki poszły w odstawkę. Teraz uczę się
        funkcjonować bez nich smile Póki co jest ok, czekam na pierwszą
        prawdziwą miesiączkę smile Myślę, że możesz spróbować odstawić tabletki
        i zobaczysz, czy Ci miną bóle czy nie, w międzyczasie porobić
        badania. Pozdrawiam smile
        • Gość: mhmm Re: ciężkość w nogach, bóle łydek przy hormonach? IP: 195.116.193.* 30.11.09, 12:18
          Bardzo dziękuję wam za odpowiedzi smile Już jestem umówiona na usg żył, wahałam się
          nad zareagowaniem na te bóle, bo bałam się, ze przesadzam smile Ale zaczęłam już
          mieć lekką obsesję na ich punkcie więc wolę to sprawdzić tongue_out Rzeczywiście objawy
          mam bardzo podobne. Szkoda mi tylko odstawiać tabletki i nie chciałam tego robić
          bez ewidentnej przyczyny. Za bardzo mi z nimi wygodnie, poza tym miałam
          cholernie nieregularne okresy, a teraz jak w zegarku uncertain. Pozdrawiam
          • Gość: kajotka Re: ciężkość w nogach, bóle łydek przy hormonach? IP: *.studzianki.zgora.pl 01.12.09, 14:26
            sprawdzić na pewno nie zaszkodzi smile ja też miałam podobną reakcję do
            Ciebie - że odstawię hormony, jak tylko coś konkretnego wyjdzie, ale
            każdy lekarz radził odstawić żeby sprawdzić czy bóle miną, zmniejszą
            się bez tabletek. No i faktycznie - odstawienie tabletek + ziołowy
            venescin i bóle minęły... Na pewno lepiej zadziałać teraz niż
            ignorować takie sygnały smile Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka