Gość: Zmartwoina
IP: *.ssp.dialog.net.pl
05.12.09, 11:20
Hej
Wczoraj wieczorem zauważyłam krew w kale - jasnoczerwoną. Nie odczuwam żadnych dolegliwości, oprócz czasami wzdęć, ale skłonności do tego mam jak sądzę po tacie, moja siostra też tak ma. Nic mnie nie boli ani na odbycie ani w jelicie, stolec normalniej wielkości, bez śluzu... Naczytałam się w necie, że mogą być różne przyczyny np. hemoroidy czy wrzody, ale to chyba powinno boleć choć troche...? A mnie nic. Na nowotwór też mi to nie wygląda, mam 22 lata i oprócz tej krwi żadnych objawów [zmian w stolcu]. Możliwe jest, że pękła mi tam jakaś żyłka np. z wysiłku? Nie było to zaparcie, ale muszę przyznać, że chciałam się trochę wypróżnić "na siłę". Dzisiaj rano oddałam chyba resztę tego, czego nie "wydusiłam" wczoraj i było już bez krwi. Tak, wiem, musze iść do lekarza. Ale póki co chciałam się was sptyać, może ktoś miał podobnie? Bo jestem bardzo przestraszona, juz sama kolonoskopia mnie dosłownie PRZERAŻA, a co dopiero myśl o nowotworze... Powiedzcie coś...