Moje wieloletnie paskudne problemy z łażeniem w 'chmurze
zaduchu' i zw z paleniem i maksymalnym przysyfieniem w gardle
i na języku doczekały się w końcu diagnozy (o 10 lat i 15stu
lekarzy za późno): wynik badania mikologicznego z próbki kału
'candida crusei' 'dość liczne kolonie'
no to juz wiadomo w końcu co to jest (zdarzyłem się już
postarzeć łażąc w tej chmurze syfu - dziś amm 33 lata

)
i nie mam wątpliwości że to jest właśnie to o co chodzi
powstaje problem jak to szybko bezpiecznie i tanio wyleczyć ??
ktoś może wie coś i ma jakieś uwagi/porady
dzięki z góry
fir