Witam, od 3 miesięcy staramy się z mężem o dziecko. Bezskutecznie
jak anrazie. Moja dr nastawia mnie na pozytywne myslenie wiec poki
co się nie przejmuje. Mój problem jest następujący: W grudniu
robiłam kontrolnie cytologie. Dr zapisala mi gynalgin, jest to
kuracja 10 dniowa podczas której nie wolno współżyc. Za kilka dni
będą moje dni płodne i nie wiem czy wstrzymac się z tą kuracją czy
ze współżyciem. Mysle ze te kilka dni nie stosowania leku mi nie
zaszkodza, czy jednak przy ewentualnym zapłodnieniu lek nie będzie
szkodliwy? Proszę o podpowiedz jeśli któraś z Was była w podobnej
sytuacji. Dodam, że niestety nie mam teraz możliwości kontaktu z
moja dr.
serdecznie dziękuje