Witam Was!
Może komuś przyda się to, co napiszę:
Jestem 3 dni po wycięciu niezłośliwego guza piersi. Miałam wcześniej robioną
biopsję, więc wyniki badania histopatologicznego to już tylko formalność.
Zabieg trwał około 50 minut w znieczuleniu miejscowym. Baaaaaaardzo się bałam
przed... W związku z tym,że guz jest niezłośliwy-myślałam sobie-to tylko
profilaktyka, a będę miała blinę, może poczekać, może wogóle nie wycinać,
tylko obserwować itp, itd.
Tak więc jestem 3 dni PO - blizna ma około 4 cm długości, na razie jest
twarda i dość brzydka, ale równa i jak tylko wyjmą szwy, to będę mogła o nią
zadbać

Do niedzieli bandaże, czuję się trochę jak dziewica orleańska-
płaska jak decha pod tymi bandażami. Siniak się zrobił duży - moje piersiątko
wygląda jak śliwka z kompotu - żółto-fioletowe

)), ale co tam - zdrowe!!!
Acha - guza widziałąm - może ktoś pomyśli - masochistka, ale chciałam
zobaczyć jak wygląda to robactwo co mnie toczyło...żałuję, że musiał iść do
badania, bo chętnie bym go tak skalpelem na kawałeczki.......
W trakcie zabiegu nie bolało, pan doktor znieczulał jeszcze
dodatkowo...czułam tylko szarpnięcia i pociąganie za "mięsko", ale bólu
wogóle. Kiedy znieczulenie minęło - już w domu, wieczorem - wzięłam zwykłą
tabletkę przeciwbólową i praktycznie wcale nie bolało.
Za to pierwszej nocy prawie nie spałam - ani na boku ani na wznak się nie
dało...przy każdym pochylaniu i odwracaniu czułam ból, ale na szczęście już
od drugiego dnia było lepiej.
Mimo, że doktor początkowo proponował cięcie "okołobrodawkowe", którego
strasznie się obawiałam, potem "rzutem na taśmę" zmienił decyzję i zrobił
cięcie "promieniste", czyli od środka piersi do zewnątrz. Sama jestem ciekawa
jak będzie to wyglądać za jakiś czas...Ponoć przy tym okołobrodawkowym jest
większe ryzyko uszkodzenia kanałów mlecznych a to, które zrobił lepiej się
goi.
Piszę to tak sobie, ku pocieszeniu Was, które też czeka taki zabieg...myślę,
że nie ma się czego bać a zdrowie jest najważniejsze. I jeszcze jedno-jestem
młoda i gdy dowiedziałam się, że mam guza - byłam zdruzgotana - ja? w takim
wieku? przecież to dopiero się zdaża po 40! albo przy menopauzie!
Teraz wiem,że to bzdura...
Pozdrawiam wszystkie Forumowiczki!
Odważnych decyzji! I zdrowia!
Aammsstt