Jestem dziewicą. Poszłam na wizytę do ginki i kiedy zbadała mnie, powiedziała,
że moja błona jest bardzo gruba i nie rozciąga się. "Podczas 'pierwszego razu'
może strasznie boleć" - powiedziała (co by się zgadzało z felernymi próbami z
moim chłopakiem). Dodała, że może stać mi się krzywda jeśli zrobimy to na siłę
a w dodatku taka błona to problem przy badaniu u ginekologa. Wspomniała o
zabiegu który można zrobić. Polega to coś w rodzaju na rozcięciu błony. W tym
tygodniu chcę wybrać się do lekarza i wypytać na czym zabieg polega, gdzie
mogę taki zrobić i ile kosztuje. Ale zanim to, chciałam się zapytać co wiecie
na ten temat, spotkałyście się z czymś takim?
Spotkałam kogoś z kim chcę to zrobić,a nie chcę przechodzić przez ten okropny ból.
Pozdrawiam