Dodaj do ulubionych

guzek w piersi

04.03.04, 23:01
10 stycznia urodziłam córeczkę którą karmię piersią.
Jakieś 2 tygodnie temu wyczułam w prawej piersi
w okolicy pachy guzek. Najpierw wpadłam w panikę
ale potem zauważyłam, że zmienia się on i przed
karmieniem gdy pierś jest pełna jest duży i okrągły
jak mirabelka, a kiedy córeczka "dobrze" zje robi się
bardziej płaski i przypomina raczej
zgrubienie na żyle. W pierwszych dniach po
porodzie miałam nawał pokarmu i zażywałam
lek homeopatyczny "ricinus communis". W tej ciąży
piersi miałam obrzmiałe i bolące (bardziej niż
gdy byłam w ciąży z synkiem, który ma teraz 3 lata)
Bardzo prosze panią doktor o radę i informacje
gdzie powinnam sie teraz udać: do jakiego lekarza?,
czy robić USG (czy karmiąc można wykonywać USG)?
i czy to badanie może wyjaśnić jakiego rodzaju jest to zmiana.
Może któraś z dziewczyn spotkała się z podobnym
problemem? Prosze o informacje.
Obserwuj wątek
    • magda010 Re: guzek w piersi 05.03.04, 09:50
      To na pewno nic takiego, gdyby to byla zmiana nowotworowa, to by sie nie
      zmieniala w taki sposob. Oczywiscie trzeba to skontrolowac, ale pewnie skonczy
      sie na lykaniu jakichs preparatow.
    • lidiam1 Re: guzek w piersi 05.03.04, 21:58
      cześć
      w odpowiedzi na jedno z pytań to usg jak najbardziej można wykonywać: piszę z
      doświadczenia. Ja także karmię mojego bobasa: ma już 5,5 miesiąca. W 3 miesiącu
      karmienia wyczułam w jednej piersi guzek: wcześniej go nie było albo był tak
      mały że niewyczuwalny. Początkowo myślałam że to torbeilka mleczna : mogą robić
      się przy karmieniu, lub pozostałośc po dwóch zapaleniach tej piersi, ale guzek
      nie znikał (próbowałam go rozmasować ale nic z tego). W końcu udałam się do
      onkologa, miałam usg oraz pobrany płyn igłą i oddany do badania: wynik:
      gruczolakowłókniak, zmiana łagodna. Mam karmić możliwe jak najdłużej a potem
      zrobić z tym porządek czyli usunąć (nie jest to konieczne ale niekiedy takei
      zmiany ulegają podobno uzłośliwieniu więc lepiej..).Ale ja dlugo nie będę
      karmić bo za bardzo sie tym denerwuję. Może na forum doradzę się
      eksperta....choć moja lekarka mnie uspokaja, zapisałam się na kontrolną
      wizytę...zobaczymy.
      Acha byłam z tym też u ginekologa który namacalnie stwierdził że to torbiel.
      Ja myślę że warto skonsultować to od razu z onkogiem który w końcu specjalizuje
      sie z takich sprawach. lub z ginekologiem. Lepiej dla świętego spokoju.
      powodzenia i nie zamartwiaj się bo z tego co piszesz to niesądzę by to coś
      groźnego było.
      Lidiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka