Gość: Jagosc
IP: *.bielsko.dialog.net.pl
30.08.10, 13:29
Witam,
mam 43 lata, od dwoch biore leki w zwiazku z wejsciem w menopauze. co zostalo
potwierdzone badaniami hormonalnymi. Niedawno rozmawialam z kolezanka (w
zblizonym wieku) ktora stwierdzila ze tez juz nie miesiaczkuje, ze
konsultowala sie u dwoch lekarzy i obaj stwierdzili ze nie musi brac lekow -
po prostu taka uroda. Moj lekarz twierdzi ze piguly musze brac jeszcze
przynajmniej 10 lat, co spowolni proces starzenia sie i osloni przed
osteoporoza. Kolezanka byla u lekarzy panstwowych, ja chodze prywatnie. I
zaczelam sie zastanawiac czy moj lekarz nie chcial znalezc sobie jelenia na
dobre dziesiec lat? Kto ma racje? Brac czy nie brac leki?