panna.w.paski
05.10.10, 03:44
Miewałam już coś podobnego wcześniej, ale nigdy w takim natężeniu.
Zaczęło się wczoraj ok. 2 w nocy i trwało ok. 3 godzin.
Miałam poczucie, że się duszę - kilka razy budziłam się z krzykiem, przerażona, że nie będę w stanie złapać powietrza albo że zaraz dostanę zawału i trafi mnie szlag. Drętwiały mi obie lewe kończyny, do tego dochodził uporczywy ból z lewej strony; nie wiem, czy to serce (ok.5-7 cm nad brodawką),w okolicach pachy i z dołu, jakby pod żebrami.Serce waliło mi jak młotem, czułam jego pulsowanie również w lewej ręce.
Spocona jak mysz próbowałam się uspokoić, racjonalnie wszystko wytłumaczyć, ale ni hu hu.
W ostatnich kilku tygodniach mogłam mieć kilka stresujących sytuacji, ale nie było niczego, co usprawiedliwiałoby taki stan tej akurat nocy.
Czy któraś z Was przeżyła coś takiego? Nadaje się toto do lekarza, czy uznać to za histerię kobiety niemającej większych problemów i zapomnieć?
A, dodam tylko, że ok.2 lata temu po podobnym, choć nie tak ostrym "ataku" miałam robione ekg i nic nie wykazało. Może takie badania nie znajdują zastosowania przy takich anomaliach jak moja?
Dziękuję z góry, pozdrawiam
PwP