kajakka
05.10.10, 10:42
do rozpoczęcia wątku skłonił mnie wczorajszy strach, który pod drzwiami patomorfologa "sprzedały" mi wszechwiedzące osoby na forach internetowych wszelakiej maści.
nie czytajcie wyników z pomocą ludzi, którzy (nie kwestionuję dobrych chęci!) nie mają pojęcia o rzeczy. pytajcie lekarzy.
wszystkim Paniom (z perspektywy wielomiesięcznego leczenia) życzę zdrowych układów moczowych!
pozdrawiam