Hej,
ostatnio zle się czuję, mam dużo stresu i pracy. Przedwczoraj nie mogłam nic zjeść przez cały dzień, po prostu odrzucało mnie od jedzenia. Wczoraj nad ranem obudziłam się ze strasznym bólem brzucha, miałam tez mdłości i wymiotowałam. Wzięłam 3 nospy i bol trochę przeszedł tak ze mogłam isc normalnie do pracy. Ale znowu nie mogłam nic jesc, nawet pic nie za bardzo. Dzis tez jeszcze nie jadłam, parę kawałków suchej bułki tylko. Z jednej strony jestem głodna i osłabiona ale boję sie, ze bede pozniej wymiotowac albo bedzie mnie bardziej bolal brzuch. Caly czas (ale w duzych odstępach czasu, np. czasem co 10 min., czasem co pół godziny) mam takie bolesne skurcze brzucha, jakby się rozchodziły po całym brzuchu tak, że aż mnie 'skręca', pozniej przechodzi i jest ok.
Co to moze byc? Boję się czy nie mam jakichs wrzodów czy cos

.