IP: *.prenet.pl 21.01.11, 07:31
staramy sie o dziecko i niestety bez rezultatow,postanowilam kupic na allegro testy owulacyjne i troche sie w tym pogubilam.Mam nieregularne cykle(34-38) wiec zaczęlam robic je od 12dc i ciągle jedna kreska,19 dc pojawily sie dwie -super owulacja! na następny dzien jedna kreska a w kolejnym znowu dwie...nic z tego nie rozumiem,obserwuje tez sluz i nie ma "ciągnącego"nie bolą mnie jajniki,temperatury nie mierzę bo pracuje w systemie 3 zmianowym i akurat mam "nocki" wiec nie bardzo wiem kiedy ją mierzyc.Czy ktoras z Was miala tez cos takiego?
Obserwuj wątek
    • sundry Re: owulacja? 21.01.11, 09:24
      Polecam forum Naturalne Planowanie Rodziny, tam są dziewczyny obeznane.
    • lidek0 Re: owulacja? 21.01.11, 18:39
      Polecam monitoring cyklu - pewniejsza metoda od testów. Poza testami pomyślałabym o podstawowych badaniach. Ile czasu się staracie?
      • Gość: kinga Re: owulacja? IP: *.prenet.pl 21.01.11, 19:14
        staramy sie kilka miesiecy,z testami jest to pierwszy miesiąc,kiedys mialam problem z prolaktyną ale po Bromegonie bylo ok.Njabardziej zastanawiają mnie te kreski na tescie,ze raz dwie ,raz jedna i znowu dwie,
        • lidek0 Re: owulacja? 21.01.11, 21:29
          Dlatego proponuję monitoring cyklu i badania hormonalne na początek/, a te kilka miesięcy to 3 czy 9 bo to duża różnica.
        • Gość: emka Re: owulacja? IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 21.01.11, 21:42
          Bo testy owulacyjne nie pokazują kiedy ma się owulację- one pokazują jak poziom hormonu lutenizującego się podnosi do poziomu kiedy owulacja się zbliża- no właśnie owulacja może się zbliżać, kreski możesz mieć dwie, a organizm może się rozmyślić i do owulacji nie dojdzie. I dlatego możesz mieć z tymi kreskami tak jak masz.
          Monitoring cyklu przy pomocy termometru i obserwacji śluzu taniej wyjdzie- nawet jak masz pracę trzyzmianową to się da- wierz mi bo piszę z doświadczenia.
          • Gość: kinga Re: owulacja? IP: *.prenet.pl 22.01.11, 06:47
            staramy sie ok 10mies,na początku obserwowalam sluz i temperatura,ale byly bardzo skoki wiec postanowilam testy ale tez z nich nic nie wynika.Dziekuje za rady ,mysle ze trzeba zrobic monitoring cyklu i wszystkie badania bo cos jest nie tak
            • lidek0 Re: owulacja? 22.01.11, 14:17
              Dla mnie tak jan napisałam 10 miesiecy to pora na badania, szkoda dalej marnować czasu.
              • Gość: emka Re: owulacja? IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 22.01.11, 17:35
                Bo ty masz jopla na punkcie badan i straszeniu starających się.
                Każdy lekarz ginekolog i nie tylko, stwierdzi,że badania to po roku bezowocnych starań bo tyle mniej więcej zajmuje zdrowej parze poczęcie dziecka.
              • kasiak37 Re: owulacja? 22.01.11, 20:37
                Lidek daj juz spokoj z tymi badaniami hormonow i wysylaniem do lekarza.Nudna jestes.
                • Gość: anuszka Re: owulacja? IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.01.11, 21:42
                  a co w tym dziwnego czy "nudnego"?
                  Dla mnie oczywistoscia jest, jesli po blisko roku wpolzycia bez zabezpieczen nie bede w ciazy, zaczne badac i siebie i meza. Ja nie rozumiem tego oburzenia.
                  Dziewczyna zrobi jak zechce, kazdy moze jej cos radzic aby uzyskala oglad sytuacji a reszta pozostaje w jej gestii.
                  Forum chyba po to istenieje, aby osoby w jakikolwiek sposob zaznajomione z tematem mogly sie wypowiedziec. A lidek w zaden sposob nie straszy dziewczyny, czy robi cokolwiek innego niewlasciwego a jedynie uswiadamia jakie dzialania moze podjac, aby dowiedziec sie czy wszystko z nia i jej partnerem w porzadku. Czsem cos, co jedym wydaje sie oczywiste, dla innych moze byc zupelnie niezana sfera.
                  • kasiak37 Re: owulacja? 22.01.11, 22:32
                    przesledz wypowiedzi Lidek a dowiesz sie z nich ze na wszystko trzeba robic badania hromonow i wybierac sie do specjalistow.Do 2 lat to zadne halo w staraniu sie o dziecko.Po 2 latach podejmuje sie kroki dlaczego sie nie udalo.
                    • Gość: anuszka Re: owulacja? IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.01.11, 01:39
                      lekarze zalecaja podjecie pierwszych krokow do badan w przypadku ROKU regularnego wspolzycia i braku ciazy. Tak wiec te 9 miesiecy o ktorych mowi autorka watku nielduga beda rokiem, wiec warto, zeby wiedziala, gdzie sie udac i jakie badania zrobic.
                      I nie dziwi mnie jej niepokoj, wiec dobrze, ze ktos jej radzi co powinna zrobic w przypadku watpliwosci. Tym bardziej nie dziwi mnie wypowiedz osoby, ktora w staraniu sie o dziecko jest zorientowana i wyczulona, sugeruje wiec takie a nie inne badania.
                      Po co od razu atakowac tego typu wypowiedzi. Mysle, ze wskazanie wlasciwych badan jest bardziej pomocna wypowiedzia niz mowienie "odpusc sobie, po to co cisnienie po roku staran", skoro tenze rok jest wyznacznikiem dla lekarzy, kiedy nalezy zaczac przygladac sie organizmom starajacych sie o dziecko
                      • nglka Re: owulacja? 23.01.11, 01:58
                        Gość portalu: anuszka napisał(a):

                        > lekarze zalecaja podjecie pierwszych krokow do badan w przypadku ROKU regularne
                        > go wspolzycia i braku ciazy. Tak wiec te 9 miesiecy o ktorych mowi autorka watk
                        > u nielduga beda rokiem, wiec warto, zeby wiedziala, gdzie sie udac i jakie bada
                        > nia zrobic.

                        Tylko, że każdy NORMALNY gin zleci w pierwszej kolejności badanie nasienia partnera (jedno nieinwazyjne badanie daje odpowiedź, cz problem nie leży po stronie mężczyzny a to aż 50% przypadków. Zaś badania kobiety to tysiące a czasem i dziesiątki tysięcy złotych, sam profil hormonalny to kwota rzędu 300 - 450 zł i to jeden cykl, który ni daje jednoznacznej odpowiedzi, badania powinno się powielić w kolejnych 2 cyklach (jakiś 1000).
                        Dodaj do tego monitoring, gdzieniegdzie to kwota nawet 80-100 zł CO KILKA DNI.
                        Zatem... podpowiedź Lidek wcale nie była pomocą i podpisuję się (nie)stety pod Kasiak, nawet nie muszę zaglądać w posty Lidek, od razu wiem co napisze, nie ważne ile ktoś się stara i czy w ogóle się stara, nawet jeśli wystąpi jedno głupie plamienie "należy od razu wykonać profil hormonalny". Bez paranoi, proszę, żaden normalny lekarz na NFZ nie wypisze skierowania "ot tak sobie" na każde zawołanie pacjentki a badania nie kosztuję 30 zł, by je sobie wykonywać co miesiąc na własną rękę.
                        • Gość: kinga Re: owulacja? IP: *.prenet.pl 23.01.11, 21:37
                          niestety wiem,ze lekarze na NFZ nie wypisują skierowan na badania ...tylko na te podstawowe i po nich twierdzą ze wszystko jest ok ,widocznie nie jest ok skoro tyle miesiecy staran i nic. nglka- troszke mnie załamałas tymi kosztami badan....i to pewnie koszty na początek tylko,,nie mialam pojecia ze to takie sumy
                          • nglka Re: owulacja? 23.01.11, 23:51
                            Kinga, na prawdę, zbadaj najpierw partnera. To koszt od 40 do 100, zależy czy z posiewem czy bez.
                            To grosze w porównaniu do tego ile "na siebie" możesz wydać całkiem niepotrzebnie. Naprawdę niejedna wydawała tysiące, by się dowidzieć, że problem leży po stronie partnera. A tu badania, potem monitoring i stymulacje... a wystarczyło facetowi w końcu do rozsądku przemówić i skonić, by ednak pokonał swój upór i dał się zbadać. Nie wiem jakie relacje są u Was ale odgórnie napiszę, że wiele labo pozwala na pobranie nasienia w domu, musicie takie labo znaleźć i wypytać o to w jaki sposób całą procedurę przeprowadzić oraz jak bezpiecznie próbkę nasienia przewieźć (i w jakich godzinach), by badanie było wartościowe; czyli m.in. ilo dniowa abstynencja, w jakich godzinach, jak przewieźć by nadto nie schłodzić, ile czasu od oddania nasienia może minąć do chwili dostarczenia do labo i tak dalej.
                            Bardzo dobry obraz Twoich cykli da obserwacja organizmu. Widziałam, że poruszyłaś tenwątek na forum NPR ale skoro tu się toczy dyskusja to pozwolę sobie ją kontynuować. Poczytaj na forum NPR linki nad postami, poczytaj w jaki sposób prowadzić obserwacje a już po 3 cyklach będzie można wstępnie ocenić to, za co musiałabyś zapłącić grube pieniądze, tj bardzo często nieprawidłowości da się wychwycić z wykresu, co daje zawężone pole do zbadania, czyli zamiast monitorować się co kilka dni i przez 3 miesiące płacić każdorazowo po kilka stów za badania - wiesz co wykonać pierwszej kolejności i gdzie szukać problemu, jeśli się on uwidacznia. Naprawdę na wykresie widać praktycznie wszystko - zarówno problemy z estradiolem, jak i lh, z prolaktyną, tarczycą i progesteronem, czyli najważniejszymi hormonami mającymi wpływ na cykl i Twoją płodność. Termometr kosztuje 20 zł...
                            • nglka Cykle masz b. regularne 24.01.11, 01:09
                              Regularność to nie miesiączka co do dnia ale przedział do 10-14 dni różnicy między długością cykli. Nieregularne cykle to jeden trwający 35 dni a kolejny trwający 90 dni.
                              • Gość: kinga Re: Cykle masz b. regularne IP: *.prenet.pl 24.01.11, 11:30
                                nglka bardzo dziekuje za odpowiedz,napewno poczytam o obserwacji swojego organizmu i zaczne tak robic.Myslalam,ze jest to mozliwe tylko przy regularnym trybie zycia,a ja niestety przez prace na 3 zmiany mam troche rozregulowany ten tryb,najgorzej jest kiedy pracuje na noc.Poczytam i zaczynam dzialac.......
                          • Gość: emka Re: owulacja? IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 25.01.11, 20:32
                            Ale zrozum,że okres jaki się staracie jeszcze nie świadczy o tym,że coś jest nie tak.
                            Moi znajomi starali się 2 lata- wszystkie możliwe badania mieli i zabiegi i nic z tego nie wychodziło- a zdrowi byli jak ryby. Dopiero jak sobie odpuścili to im się od razu udało.
                    • Gość: bacd Re: owulacja? IP: *.multinet24.pl 24.01.11, 12:31
                      Gdybym ja rok współżyła ( bardzo często/ regularnie) bez zabezpieczenia i nie zaszłabym w ciąże to bym poleciała do lekarza. Boże, na co miałabym czekać jeszcze kolejny rok? W końcu być może to tylko jakaś błaha przyczyna przeszkadzałaby nam w poczęciu - po co więc czekać i na co ? Co mi szkodzi się przebadać? A być może w trakcie wyjdzie coś poważniejszego, a w takich przypadkach im wcześniej zacznie się leczeni tym lepiej.

                      Tak swoja drogą:
                      W moim otoczeniu kobiety zachodzą w ciąże zaraz po tym jak razem z partnerem podjęły decyzję o tym, że chcą dziecka. A te, które starały się pół roku*/ rok bez rezultatów, w efekcie końcowym czekały na to upragnione dziecko kilka lat w trakcie, których intensywnie się leczyły

                      * pól roku - chodzi mi o takie sytuacje, ze panna x stara się o dziecko bardzo intensywnie, mija pól roku i nic, wszyscy dokoła mówią jej, ze zajście w ciąże to nic łatwego, ze tak bywa, ze nie ma się czym martwić, podręczniki medyczne wręcz krzyczą to samo a ona wierzy...i mija kolejne pół roku.....lekarz i leczenie i kolejne lata zanim na świecie pojawia się upragnione dziecko o ile w ogolę się pojawi. Oczywiście to nie reguła ale ja na takie "przypadki obserwowałam".

                      Tak więc lepiej wg mnie być przezornym niż potem żałować, że się zmarnowało czas. Kto już wie ze ma problem i leczy się żyjąc od cyklu do cyklu w nadziei że miesiączka się nie pojawi wie o czym mówię a raczej pisze.
                      • Gość: kinga Re: owulacja? IP: *.prenet.pl 24.01.11, 23:01
                        kiedy zdecydowalismy sie na dziecko i przez 3 miesiace ciągle byla jedna kreska poszlam do lekarza ginek.niestety do przychodni aby zrobic wszystkie podst.badania czy jest ok,mialam troche dlugie cykle wiec lekarka na początek staraan o dziecko dala mi na 4 mies tabletki antykoncepcyjne aby wyregulowac cykl......wiec kilka miesiecy zmarnowanych(cykl nadal pozostal dlugi),pozniej po jednym badaniu usg w 13dc stwierdzila ze mam owulacje i kazala brac Luteine od 16dc do 26dc przez kolejne 6mies,tylko jak sie pozniej okazalo owulacje mialam w 21dc wiec przyjmowanie Luteiny tyle dni przed owul. mogla ją blokowac...wiec kolejne miesiace zmarnowane ,teraz wlasnie zaluje ze zmarnowalam tyle czasu wybierając przychodnie zamiast prywatny gabinet,moze tam by sie mną porządnie zajęto
                    • lidek0 Re: owulacja? 29.01.11, 19:48
                      A mogę prosić o link do wątku gdzie sugeruję wizyty u specjalistów? Poza tym jeżeli dla Was badania hormonalne są już badaniami specjalistycznymi.... przecież ja nikogo do niech nie zmuszam, po prostu wiem, że hormony sa wążne nie tylko dla samgo zaciążenia ale i utrzymania ciąży a do tego są proste i wcale nie takie kosztowne. Poza tym są jeszcze lekarze, którzy zlecają choćby progesteron i prolaktynę przed rozpoczęciem starań. Tak bardzo boicie się wiedzy na temat swojego stanu zdrowia? Każdy sam wybiera: czekanie, że może wnastęnym cyklu się uda / i często rosnący stres/ czy badanai i wiedza na temat tego na czym się stoi. Nie od dziś wiadomo, że niejednoktornie właśnei badania skróciłyby czas oczekiwania na ciążę.
                      Po 2 latach to ja bym u psychologa na terapii wylądowła, gdybym dziecka nie miała / nie robiąc po drodze nic/ to jest dopiero nakręcanie się o koszmarny stres.
                  • Gość: emka Re: owulacja? IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 25.01.11, 20:29
                    No tak- tylko pytanie jak to współżycie wygląda.
                    Co do lidek- no cóż ona nawet na ból głowy badania hormonalne proponuje- nudna jest do bólu.
                    • Gość: kinga Re: owulacja? IP: *.prenet.pl 28.01.11, 22:44
                      i znowu nic.....dzisiaj czyli 29dc a mnie boli juz brzuch jak na okres i mam brązowe plamienia,troche to dziwne bo @ powinna wystąpic 14dni po owulacji a u mnie jest po 6 dniach sad
                      • kocio-kocio Re: owulacja? 28.01.11, 23:02
                        Do lekarza idź koniecznie.
                        Jeśli masz jeszcze te wykresy, o których pisałaś, weź je ze sobą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka