Dodaj do ulubionych

Trudne początki

25.02.02, 10:08
Mam problem, od jakiegoś czasu podejmuję próby współżycia i nic z tego.
Strach, strach i jeszcze raz strach to uczucie które ogarnia mnie i paraliżuje.
Czy może mi pomóc maść, o której pisałyście - feminum?
Mieszkam w małym miasteczku i nie ma mowy o pomocy z zewnątrz.
Proszę, pomóżcie mi.
Obserwuj wątek
    • koralik27 Re: Trudne początki 25.02.02, 10:58
      To rzeczywiscie nie jest latwe, ale musisz sie sama zastanowic, co moze
      powodowac u Ciebie taki strach. Czy boisz sie utraty dziewictwa, czy boisz sie
      bolu z nim zwiazanego, czy boisz sie ciazy, czy boisz sie, czy aby to jest
      odpowiedni partner, czy Ty go kochasz i czy czujesz sie kochana przez niego???
      Ja sama na poczatku mialam olbrzymie problemy - teraz z perspektywy 5 lat od
      tego pierwszego razu widze, ze bylam przede wszystkim nieprzygotowana
      emocjonalnie i psychicznie (a mialam 22lata, wiec wydawalo by sie, ze jestem
      juz "dorosla"). Balam sie, ze seks bedzie bolal i rzeczywiscie sie tak dzialo.
      A teraz satysfakcja 100% smile)) Poczatki byly rzeczywiscie trudne.
      Jesli udaloby Ci sie zdobyc "Sztuke kochania" M. Wislockiej, to to naprawde
      jest pozyteczna lektura.
      Zel Feminum zastepuje naturalna wydzieline z pochwy. Jesli Twoim problemem jest
      suchosc, to napewno Ci pomoze. Pozdrawiam, Koralik
      • lola4 Re: Trudne początki 26.02.02, 12:26
        Proszę, pomózcie
        To staje się już problemem. A ja nie wiem co dalej.
        Wiem, że już czas najwyższy - nie chcę stracić partnera.
        Może ktoś miał podobny problem - paraliżujący strach.
        Z góry dziękuję.
        • wszystko-niebieskie Re: Trudne początki 26.02.02, 18:53
          Ja miałam i mam taki problem i nie wiem, co zrobić? Jak to przełamać. Nie bój
          się, że przez to stracisz partnera- on musi to zrozumieć.
          Pozdrawiam
        • lili4 Re: Trudne początki 27.02.02, 22:32
          Wiesz, można to przeżyć, choc zazwyczaj nie jest to łatwe. Ważne, żeby to był
          nie tylko Twój problem, ale również Twojego partnera. Jeśli nie masz jeszcze
          ochoty uprawiać seksu - powiedz o tym swojemu chłopakowi. Ale jeśli czujesz, że
          nadszedł ten moment, to podejmij decyzję razem z nim, a nie sama, w obawie, że
          jak nie zaczniecie ze sobą sypiać, to on Cię zostawi. Jeśli miałby odejść z
          tego powodu, to znaczyłoby, że nie był wart Twoich zabiegów. Porządny facet
          dostosuje się do Ciebie, bo wie, że to Ty masz z tym wiecej problemu i kłopotu,
          niż on.
          A teraz o stronie technicznej. Jeśli już zabierzecie sie do seksu, to wysmaruj
          się solidnie żelem Feminum albo KY firmy Johnson (oba dostepne w aptekach bez
          recepty) i zacznijcie od pieszczot. Może popieśćcie sie przez jakiś czas -
          kilka tygodni, miesiąc, naucz się odczuwać przyjemność, może uda ci sie
          osiągnąć orgazm, albo nawet kilka. Jak już będziecie dobrzy w pieszczotach i
          innych rozgrzewkach spróbujcie (pamietaj, po dokładnym nażelowaniu się!!!)
          wreszcie wziąć się do dzieła w sposób zalecany przez Wisłocką: wałek albo
          jasiek pod twój tyłek, twój partner na tobie. Ważne, naprawdę ważne jest, abyś
          była "rozpieszczona" czyli nakręcona na odczuwanie przyjemności. Niestety,
          pierwszy stosunek boli. Czasami zdarza sie, że jeszcze przez dłuższy czas
          będziesz odczuwać ból przy stosunku. Ale wierz mi, jeśli tylko nauczysz sie
          odczuwac przyjemność z pieszczot czyli przeżywac tzw. orgazm łechtaczkowy, to w
          końcu przyjdzie czas na przyjemność ze stosunków pochwowych! Na pewno wszystko
          w końcu się uda! Najważniejsze, żebyście oboje tego chcieli i dobrze sie przy
          tym bawili. Wszystkie problemy można zawsze obśmiać - wtedy mięśnie sie
          rozluźniają, endorfiny uwalniaja i człowiek staje się szczęśliwszy!!!Powodzenia
      • misialski Re: Trudne początki 23.05.02, 09:06
        koralik27 napisał(a):

        > To rzeczywiscie nie jest latwe, ale musisz sie sama zastanowic, co moze
        > powodowac u Ciebie taki strach. Czy boisz sie utraty dziewictwa, czy boisz sie
        > bolu z nim zwiazanego, czy boisz sie ciazy, czy boisz sie, czy aby to jest
        > odpowiedni partner, czy Ty go kochasz i czy czujesz sie kochana przez niego???
        > Ja sama na poczatku mialam olbrzymie problemy - teraz z perspektywy 5 lat od
        > tego pierwszego razu widze, ze bylam przede wszystkim nieprzygotowana
        > emocjonalnie i psychicznie (a mialam 22lata, wiec wydawalo by sie, ze jestem
        > juz "dorosla"). Balam sie, ze seks bedzie bolal i rzeczywiscie sie tak dzialo.
        > A teraz satysfakcja 100% smile)) Poczatki byly rzeczywiscie trudne.
        > Jesli udaloby Ci sie zdobyc "Sztuke kochania" M. Wislockiej, to to naprawde
        > jest pozyteczna lektura.
        > Zel Feminum zastepuje naturalna wydzieline z pochwy. Jesli Twoim problemem jest
        >
        > suchosc, to napewno Ci pomoze. Pozdrawiam, Koralik


        Wisłockiej nie radzę czytać, jak ja sie naczytałam o krwotokach przy defloracji
        to się przeraziłam. A problemy też mam i to od pół roku i też nie wiem co zrobić.
        Jak widać kochanie się wcale nie jest takie proste.
        Pozdrawiam
        • agat1 Re: Trudne początki 23.05.02, 10:20
          Bardzo ważna jest też atmosfera - nic nie moze rozpraszać uwagi, więc najlepiej
          w ustym mieszkaniu, bez obawy, ze ktoś wejdzie, usłyszy, itp. Najpierw
          romantyczny wieczór, odrobina czerwonego wina, muzyka, przytulanie, pieszczoty.
          Nawet nie zauważysz, kiedy to się stanie, uwierz mi. Poza tym trzeba wcześniej
          pomyśleć o zabezpieczeniu przed ciążą, zeby strach nie paraliżował jeszcze
          bardziej. No i partrner musi byc wyrozumiały, nie nalegający, żeby "tu i
          teraz". Wszystko się uda, naprawdę, tylko wymaga czasu, miejsca i odpowiedniego
          nastawienia, a potem.. satysfakcja gwarantowana
          Pzdr
          agat1
    • kk.kk Re: Trudne początki 24.05.02, 00:04
      dziewczyny, nie straszcie i tak niepewnej osoby ze MUSI bolec. nie musi, mnie
      nie bolalo smile
      • agat1 Re: Trudne początki 24.05.02, 09:18
        Mnie tez nic nie bolało, dlatego napisalam, że mozna nawet nie zauważyć, kiedy
        to się stanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka