Dodaj do ulubionych

gruczoły Bartholina

28.02.02, 14:49
Lekarz stwierdził u mnie zapalenie gruczołu Bartholina, przepisał augmentin 1g
i powiedział, że jeśli to nie pomoże trzeba będzie usunąć, tylko nie bardzo
wiem co, czy gruczoł i jakie są tego konsekwencje, czy tylko to coś co
spowodowało, że gruczoł sie powiększył. Na czym polega taki zabieg i jak szybko
będę mogła wrócić do pracy? I czy lekarz mógł sie pomylić, czy guz (pojawił się
w ciagu jednego dnia) z lewej strony wejścia do pochwy moze być czyms innym?
Obserwuj wątek
    • anmir Re: gruczoły Bartholina 01.03.02, 21:53
      witaj KARINA
      niedawno przeszłam operację w/w gruczołu. Dzięki temu posiadłam pewne informacje
      na ten temat. Otóż:
      Mogą być różne przyczyny powstania zgrubienia - ropień lub cysta.
      Ropień może powstać w wyniku zablokowania ujścia wydzieliny tego gruczołu na
      zewnątrz. Wydzielina zbiera się (nie mając ujścia) i stąd wyczuwalne zgrubienie,
      początkowo bardzo bolesne. Warto pozbyć się tego jak najszybciej, nie
      warto "hodować". I tak interwencja jest konieczna. Ginekolodzy podczas zabiegu
      mogą udrożnić ujście dla wydzieliny, usuwając jednocześnie powstałą ew. ropę.
      Zabieg wykonywany jest w znieczuleniu ogólnym.
      W przypadku cysty trzeba usunąć operacyjnie również gruczoł (tak było w moim
      przypadku), ale nie jestem lekarzem więc może nie zawsze jest to konieczne?
      Operację przeprowadza się również w znieczuleniu ogólnym.
      W szpitalu przebywa się krótko: 2-3 dni, zależnie od tego, czy jest to zabieg,
      czy operacja.
      Rekonwalescencja przebiega dość szybko (znajoma po tygodniu czuła się dobrze,
      a "zapomniała całkiem" o zabiegu po 2 tygodniach. Ja niestety miałam operację i
      źle wchłaniam szwy, więc trwało to o tydzień dłużej)
      życzę pomyślnej diagnozy i zdrowia.
    • demonika Re: gruczoły Bartholina 02.03.02, 12:33
      Też mi się to jakiś czas temu przydarzyło. Prawdopodobnie diagnoza jest
      słuszna - taki guzek pojawia się nagle, boli i szybko rośnie. Ja dostałam też
      gorączki, jak to bywa przy stanach zapalnych. Operacja była w pełnym
      znieczuleniu i po 2 dniach czułam się tak, jakby nigdy nic tam nie było. Sama
      choroba jest dużo przykrzejsza od operacji i nie warto czekać. Jeżeli się
      pójdzie do lekarza odpowiednio wcześnie, to może się obejść i bez operacji i
      wystarczy antybiotyk. W sumie - więcej strachu i bólu, niż sprawa warta. smile
      d.
    • monika.antepowicz Re: gruczoły Bartholina 06.03.02, 22:08
      Ropień gruczołu Bartholina lub torbiel - to właściwie ropniak lub wodniak jego
      przewodu wyprowadzającego- jest to zmina łagodna. jeśli stan zapalny nie ustapi
      i dojdzie do jego zropienia- wówczas należy ropień naciać i zdrenować. od razu
      nasąpi ulga, a po kilku dniach można wrócić do pracy. Wydaje mi się,że chodzi u
      Pani własnie o tę przypadłóśc
      • karinaanna Re: gruczoły Bartholina 07.03.02, 10:07
        Bardzo dziękuję za odpowiedzi. Myslę, że na razie wszystko będzie dobrze i
        obejdzie się bez zabiegu. Augmentin działa i guz zmiejsza się w szybkim
        tempie.Pozdrawiam Wszystkich.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka