Dziewczyny mam dość tej okropnej EVRY. Chciałam się z Wami podzielić
wrażeniami i spytać, czy ktoś też, tak jak ja ma raczej negatywne odczucia.
5 lat brałam mercilon ( wszystko było ok, poza brakiem ochoty na sex), potem
przez 2 miesiące logest (spuchłam, byłam zmierzła i nie miałam nadal ochoty
na sex). Więc gin przepisała mi EVRE, chyba chcąc sprawdzić, co to za nowe
cudo. Czytałam wcześniej o tym na naszym wspaniałym forum i postanowiłam, że
spróbuję. Pierwsze co, to cena - 62 złote za miesięczną kurację, troszkę za
dużo, jak dla mnie, bo za tabletki płaciłam max. 35 złoty. Apteki sprowadzają
to cudo dopiero na zamówienie, trzeba czekać, bo to taka wielka nowość -
przynajmniej w Katowicach tak było.
Wreszcie nadszedł ten moment - kleimy. Wybrałam pośladek, jako miejsce
najmniej widoczne. No i zachciało mi się iść na basen, a mam strój składający
się ze stringów niestety...Cóż musiałam zrezygnować, bo plaster już zaczął
szpetnie wyglądać (czarna obwódka z kleju). Plasterek sie pofałdził, brzegi
się poodklejały lekko, pod spodem mnie swędziało...mój mąż jest fotografem i
oboje uwielbiamy jak robi mi zdjęcia aktów...Z plasterkiem w jakimkolwiek
miejscu ta frajda się skończyła, bo jest taki okropny!!!!

Tabletkę łykałam
i zapominałam o antykoncepcji...A to paskudztwo stale jest ze mną!!!
A teraz samopoczucie:
Przy drugim plastrze zaczęły mnie tak potwornie boleć piersi, że najlżejsze
dotknięcie wywoływało we mnie rządzę mordu. (Powaga). Po nocy jeżdziłam po
aptekach w poszukiwaniu castagnusu, ale nie pomogło. Nie chiałam przerywać
brania plastrów, mimo złego samopoczucia, bo nie chiałam powodować
hormonalnego zamieszania w organiźmie. Idę teraz do gina i poproszę zmianę
na tabletki.
Jestem zniechęcona maksymalnie do seksu, nie mam na niego ochoty, boję się,
czy plaster faktycznie skutkuje (podobno forumowiczki zapewniają, że tak.)
Tyję, mimo że ćwiczę i nie jem dużo to stale jestem jakaś taka spuchnięta.
Czuję się jak bym miała jeden wielki PMS, po prostu bez kija nie podchodź.
Zastanawiam się tylko jakie teraz tabletki dotanę i jakie rewolucje będę po
nich przeżywać...
Marzę o znalezieniu odpowiedniej pigułki, po której nie będę tyć, nie będę
zmierzła i bedzie mi się chciało seksu jak dzikeij króliczycy!!!!
A jak tam u Was?