Dodaj do ulubionych

Evra - nie polecam

20.05.04, 16:28
Dziewczyny mam dość tej okropnej EVRY. Chciałam się z Wami podzielić
wrażeniami i spytać, czy ktoś też, tak jak ja ma raczej negatywne odczucia.
5 lat brałam mercilon ( wszystko było ok, poza brakiem ochoty na sex), potem
przez 2 miesiące logest (spuchłam, byłam zmierzła i nie miałam nadal ochoty
na sex). Więc gin przepisała mi EVRE, chyba chcąc sprawdzić, co to za nowe
cudo. Czytałam wcześniej o tym na naszym wspaniałym forum i postanowiłam, że
spróbuję. Pierwsze co, to cena - 62 złote za miesięczną kurację, troszkę za
dużo, jak dla mnie, bo za tabletki płaciłam max. 35 złoty. Apteki sprowadzają
to cudo dopiero na zamówienie, trzeba czekać, bo to taka wielka nowość -
przynajmniej w Katowicach tak było.
Wreszcie nadszedł ten moment - kleimy. Wybrałam pośladek, jako miejsce
najmniej widoczne. No i zachciało mi się iść na basen, a mam strój składający
się ze stringów niestety...Cóż musiałam zrezygnować, bo plaster już zaczął
szpetnie wyglądać (czarna obwódka z kleju). Plasterek sie pofałdził, brzegi
się poodklejały lekko, pod spodem mnie swędziało...mój mąż jest fotografem i
oboje uwielbiamy jak robi mi zdjęcia aktów...Z plasterkiem w jakimkolwiek
miejscu ta frajda się skończyła, bo jest taki okropny!!!! sad Tabletkę łykałam
i zapominałam o antykoncepcji...A to paskudztwo stale jest ze mną!!!
A teraz samopoczucie:
Przy drugim plastrze zaczęły mnie tak potwornie boleć piersi, że najlżejsze
dotknięcie wywoływało we mnie rządzę mordu. (Powaga). Po nocy jeżdziłam po
aptekach w poszukiwaniu castagnusu, ale nie pomogło. Nie chiałam przerywać
brania plastrów, mimo złego samopoczucia, bo nie chiałam powodować
hormonalnego zamieszania w organiźmie. Idę teraz do gina i poproszę zmianę
na tabletki.
Jestem zniechęcona maksymalnie do seksu, nie mam na niego ochoty, boję się,
czy plaster faktycznie skutkuje (podobno forumowiczki zapewniają, że tak.)
Tyję, mimo że ćwiczę i nie jem dużo to stale jestem jakaś taka spuchnięta.
Czuję się jak bym miała jeden wielki PMS, po prostu bez kija nie podchodź.
Zastanawiam się tylko jakie teraz tabletki dotanę i jakie rewolucje będę po
nich przeżywać...
Marzę o znalezieniu odpowiedniej pigułki, po której nie będę tyć, nie będę
zmierzła i bedzie mi się chciało seksu jak dzikeij króliczycy!!!!
A jak tam u Was?

Obserwuj wątek
    • aniaop Re: Evra - nie polecam 20.05.04, 18:01
      Wiesz, co czlowiek to opinia. Ja akurat jestem z Evry bardzo zadowolona a
      koncze uzywac juz 4 opakowanie- dziala. Tez przestwailam sie po Mercilonie (8
      lat z przerwa na ciaze i karmienie).
      Po pierwsze, piersi bola tylko przy pierwszym opakowaniu, potem przestaja.
      Po drugie- naklejam plaster na brzuchu, bardzo nisko- nie wystaje z pod
      stringow i nie robi sie czarna obwodka prawie wcale.
      W ciagu ostatniego pol roku faktycznie przytylam 2 kg, ale wiaze to raczej z
      czestym smazeniem rozmaitych placuszkow, (i probowaniem oczywiscie), ktore
      moje dziecko zyczy sobie na kolacje.
      Plaster jest dla mnie wybawieniem- nie musze codziennie pamietac o pigulce. I
      wlasnie dopiero teraz zapomnialam o antykoncepcji.Prawie nie zauwazam jego
      obecnosci, tylko raz w tygodniu trzeba zmienic.
      Pod plastrem tez swedzialo tylko przy pierwszym opakowaniu, no i na brzuchu nie
      odkleja sie i nie marszczy.
      Ochota na seks bez zmian- bez rzucania sie na meza, ale odkad zostalam mama tak
      mam.
      aha, W Warszawie, na Elektoralnej Evra kosztuje 50zl.
      Pozdrawiam
      • mealong Re: Evra - nie polecam 21.05.04, 08:48
        Mnie piersi bolaly w 2.,3. i aktualnym, 4. cyklu.

        Jestem spuchnieta lekko, zwlaszcza palce i stopy i przytylam troszke (a nie
        zmienilam diety i trybu zycia).

        Plaster rzeczywiscie wyglada bardzo brzydko juz drugiego dnia noszenia. Mnie
        troche swedzi i niestety odkleja sie.

        W kazdym razie, jak juz kiedys pisalam, wracam do cilestu od nastepnego cyklu.

        Pozdrawiam,
        Justyna
    • dorotek.k Re: Evra - obserwacje 20.05.04, 19:27
      Ja dziś zaczynam drugie opakowanie evry, też wcześniej brałam mercilon, ale
      chciałam trochę żołądek i wątrobę odciążyć.
      Moje obserwacje:
      - sam plaster mi nie przeszkadza - naklejam w dolnej częśi brzucha i pod
      bielizną jest niewidoczny,
      - piersi nabrzmiały trochę przed okresem ale nie byly bolesne, nogi też miałam
      nabrzmiałe,
      - cera ok,
      - waga bez zmian (narazie), bo mam większy apetyt niż zazwyczaj,
      - czasami jestem trochę "śnięta"
      narazie tyle mi przychodzi do głowy, będę wdzięczna za obserwacje innych
      forumowiczek stosujących plastry,
      pozdrawiam
    • agulenka Re: Evra - nie polecam 21.05.04, 11:59
      Przypuszczam, że gdybym zdecydowała się dalej brać evrę mogłoby być lepiej, bez
      tych skutków ubocznych. Jednak zdecydowanie wolę piguły, nie miałam nigdy
      problemu z pamiętaniem o nich. Łykałam i zapominałam o antykoncepcji, a evra
      gdziekolwiek bym ja nie przykleiła to wiem, że tam jest...sad
      No i brak ochoty....martwi mnie też, że rosną mi piersi, a zawsze byłam
      zadowolona z rozmiaru 75B, jestem raczej droba i nie chcę mieć dużego
      biustu... sad. dziś idę do lekarza. Ciekawe, czym zostanę teraz
      uszcześliwiona....
      Mercilon, logest i evra to raczej tabletki z małą zawartością estrogenów. Może
      powinnam brać tabletki z ich większą ilością. Jak wasze obserwacje na ten temat?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka