witam,
mam pytanie, czy rzeczywiście po odstawieniu antykoncepcji hormonalnej rzeczywiście łatwiej zajść w ciążę?
dlaczego pytam? 7 lat stosowałam rozne tabletki i plastry ale ostatnio miałam problem z żyłami/nogami (d-dimery wykluczyly zakrzepice) ale APPT skrocony i fibrynogen podwyższony

wystraszylam sie nie na zarty i odstawilam tabl jeszcze 4 dni przed koncem blistra.
teraz zastanawiam się jak policzyc dni plodne, boje się ufac tylko prezerwatywie i ew globulkom.
Jak kobietki Wy sobie z tym poradziłyście? Ja stwierdziłam,że moje zdrowie jest najważniejsze, że nie chce mieć zylakow w wieku 25 lat i wogole strasznie boje sie tej zakrzepicy.
wlasciwie to przez czas brania tabl libido na poziomie zero a teraz to czuję że mam ochote na sex. Chce byc zdrowa ale nie chce od razu zostac mamą, czy ktoś ma doświadczenia w temacie odstawianie antykoncepcji hormonalnej ale nie w celu rodzicielstwa?
Będe wdzięczna za opinie