loginno
28.05.04, 15:34
Witam,
Planujemy z mężem dziecko, mnie jednak totalnie przeraża poród, nasłuchałam
sie tyle strasznych rzeczy może nie o samym porodzie, ale o tym wszystkim co
trzeba znieść po nim. I wszystkie te dziewczyny jak sie pytałam dlaczego sie
godziły na te wszystkie "niedogodności" w zasadzie nie potrafia mi
odpowiedzieć. A znosiły, badanie przy otwartych drzwiach na korytarz,
mówienie przy nich w trzeciej osobie, badanie kilku-kilkunastu studentów,
żadnego proszę dziekuję, albo jeden lekarz bada a cała kupa ludzi się na nia
przy tym gapi. Z tego co mówiły czuły sie traktowane totalnie przedmiotowo.
Pewnie to dla lekarzy, pielegniarek codzienność i nie mają złych intencji, i
pewnie nie wszedzie tak jest. Najbardziej mnie dziwi to, ze one sie na to
wszystko godziły potem płacząc w poduszkę. Jak zwracać się do personelu, tak
by mnie dobrze zrozumiano, a nie potraktowana, jak totalna histeryczkę, bo
akurat zupełnie nie mam ochoty być bez słowa zbadana przez 15-stu niemiłych
studentów????
Pozdrawima, Loginno