Mam taką sprawę - moja mama ma prawie 50 lat i jest po menopauzie. Od pewnego czasu, powiedzmy od roku, strzelają jej stawy - jak zgina łokieć to słychać donośne "chrup chrup". Kolana mniej, bioder raczej nie słychac, więc może i nie strzelają. Lekarz zalecił jej suplement diety typu 4Flex, ale to nic nie pomaga, więc zarejestrowała sie do ortopedy, ale jeszcze czeka na wizytę. Chciałam Was zapytać, czy miałyście może podobny problem? Jak mozna leczyć takie stawy, co Wam pomogło? Oczywiście najpierw lekarz, a wiedza z internetu jako dodatek, nie mam zamiaru sugerowac sie jedynie tymi radami. Aczkolwiek często znajdywałam coś przydatnego, więc może i w tym temacie będzie podobnie
Dziekuje z góry i pozdrawiam