ewusia13
13.02.12, 20:28
dziewczyny zawsze służycie mi dobrym słowem w walce mojej mamy z chorobą. A teraz mam pytanie odnośnie siebie...
od dłuższego czasu mam bóle w krzyżu, brzuchu, podbrzuszu itp. leczę się na nerwice i te bóle wiązałam właśnie z tym, tym bardziej od momentu gdy mama zachorowała na raka trzonu macicy.
jednak ostatnio ból się nasilił i poszłam do ginekologa. zrobiono mi usg i taki dostałam opis
trzon macicy o strukturze jednorodnej o wymiarach......, endometrium 10 mm, jajnik lewy 29x26, jajnik prawy 35x36 wewnątrz jajnika niejednorodna zmiana (28x29/ torbiel ciałka żółtego?). płynu w zatoce douglasa nie stwierdza się
lekarz, który robił badania kazał przeczekać 2 cykle i przyjść ponownie, powinno się samo wchłonąć. szczerze mówiąc nie mam do niego zaufania... na moją lekarkę chwilowo mnie nie stać a z powodu silnych bóli brzucha i w okolicy krzyżowej poszłam szybko do lekarza na NFZ
no i co teraz radzicie? cierpliwie czekać i mieć nadzieję, że to nic strasznego czy jednak zdobyć kasę i iść prywatnie do zaufanego lekarza? czy na podstawie usg lekarz może stwierdzić czy to torbiel lub nowotwór?
jeśli ma to jakieś znaczenie to jestem po 30, dwa porody mam za sobą, badanie robione w 23 dniu cyklu, ostatnia cytologia rok temu była w porządku tylko był jakiś stan zapalny, do tego mam wielką od dawna nie leczona nadżerkę