Dodaj do ulubionych

korekcja wzroku

25.05.12, 09:10
przebyl ktos ? mam -3,75 w obu. nowsze soczewki bez zdejmowania na noc. w sumie jest mi z nimi wygodnie, nie mam zapalen ale zastanawaim sie na operacja. boje sie, ze kiedys przestane tolerowac soczewki a bez nich jestem slepa i chcialabym 'zrobic sobie jedno oko. tylko jedno bo oba to juz dla mnie zbyt duze ryzyko. jakie macie doswiadczenia w temacie korekcji ? moga byc cudze tongue_out
Obserwuj wątek
    • princy-mincy Re: korekcja wzroku 25.05.12, 09:57
      Moja siostra sobie robila niedawno korekcje obu oczu rownoczesnie. Wada podobna do twojej, miala -3,5 na jednym oku i -3,75 na drugim.
      Mowila, ze sam zabieg i pierwsza doba po nim strasznie bolesne, wlasciwie caly czas miala zamkniete oczy, bo otwieranie ją bolalo.
      Po paru dnaich bylo juz w miare dobrze, ale na L4 byla chyba z 4 tyg, bo prace ma przy komputerze i nie mogla meczyc wzroku.
      Robila sobie te korekcje jakos pozna jesienia, chyba w listopadzie, bo wtedy slonce nie razi az tak mocno, jak teraz, latem.
      • japanunieprzerywalempanieposle Re: korekcja wzroku 25.05.12, 09:59
        jaka metoda robila i ile zaplacila ? czy przed operacja musiala zrezygnowac z soczewek na jakis czas ?
        • princy-mincy Re: korekcja wzroku 25.05.12, 11:39
          nie wiem, jaka metoda, moge dopytac
          cena? tez nie jestem pewna, nie chce pomylic, ale chyba 3 tys (za jedno oko?? czyli za caly zabieg 6 tys)
          tak, przez jakis czas przed zabiegiem miala nosic tylko okulary
    • iceland.3 Re: korekcja wzroku 25.05.12, 10:07
      Też mam wadę wzroku i noszę soczewki. Nie nie chciałabym ryzykowac operacja i powikłaniami przy tak niewielkiej wadzie wzroku. Blizny na rogówce już zostaną.
      • guderianka Re: korekcja wzroku 25.05.12, 10:17
        Mąż robił laserowa korekcję oczu 3 lata temu, w lipcu. Dwoje oczu na raz, sam zabieg trwał może z 15 minut, w znieczuleniu miejscowym. Pierwsze chwile były ok, pierwsze godziny-bardzo bolesne, pierwsza noc-z krzykiem-prawdopodobnie soczewka nagałkowa przesunęła się w czasie snu odsłaniając źrenicę, co spowodowało ból. Kolejne dni to świąd, pieczenie oczu, stosowanie się do zaleceń lekarza (leki przeciwbólowe, ciemne pomieszczenia,antybiotyk, brak wysiłku itd). Przez jakiś czas bał się, że na jedno oko operacja nie powiodła się, bo źle widział-niewyraźne, zamazanie. Z dnia na dzień było jednak lepiej, poprawiał się komfort i widoczość. Po kilku tygodniach wzrok się unormował. Czasami pojawiało się pieczenie, zwłaszcza w nocy, gdy oko wysychało dlatego do teraz mamy zawsze w zapasie krople do oczu tzw. sztuczne łzy. Mąż uważa tę decyzję za jedną z lepszych, poprawiającą komfort życia, dającą nowe możliwości (praca, sport). Miał wadę wzroku -4,5 i -5
    • rosapulchra-0 Re: korekcja wzroku 25.05.12, 10:12
      Mój znajomy miał laserową korekcję wzroku w 2000 roku. Wadę miał ogromną, na jedno oko -8, na drugie -12. Po operacji i rekonwalescencji powiedział, że widzi lepiej niż w soczewkach czy okularach.
    • misiowamama-2 Re: korekcja wzroku 25.05.12, 10:21
      Każdy rozsądny lekarz odradziłby w takim przypadku jakikolwiek zabieg. -3,75 to nikły powód do zabiegu, który jakby nie było ingeruje i stwarza ryzyko powikłań. Jak każdy zresztą. Gdybyś miała np. -9 czy -15 to co innego. To jest usprawiedliwiony powód. W twoim przypadku to czyste fanaberie. Nie warto ryzykować w imię dóbr kosmetycznych, tym bardziej, że w Twoim wypadku uważam taki zabieg za niepotrzebny. Chyba, że są inne zdrowotne przesłania.
    • lacitadelle Re: korekcja wzroku 25.05.12, 10:24
      Moi znajomi mają akurat złe doświadczenia - jeden - sama operacja niby ok, ale w ciągu 5 lat wada wróciła (a drugiej operacji się zrobić nie da), drugi - bardzo bolesna operacja, po operacji straszne powikłania, teraz (rok po) cały czas ma dyskomfort i musi nawilżać oczy. Mówi, że drugi raz by się nie zdecydował (a wadę miał -9). Mam też koleżankę, której mama robi operacje - własnej córce odradziła.

      Sama się zastanawiałam (bo ja mam wadę tylko w jednym oku), ale po rozmowach z tymi ludźmi zrezygnowałam.
      • guderianka lacitadelle 25.05.12, 10:25
        A wiesz jaką metodę mieli robioną operację ?
        Co to znaczy, że wada wróciła? Ma tyle samo dioptrii co przed operacją ?
        • lacitadelle Re: lacitadelle 25.05.12, 10:39
          > Co to znaczy, że wada wróciła? Ma tyle samo dioptrii co przed operacją ?

          Tak, wzrok po operacji zaczął mu się stopniowo psuć i po pięciu latach wróciło mu dokładnie tyle samo dioptrii (-5). Nie wiem, jaka to była metoda, ale operacja była robiona dość dawno - 7 lat temu.

          U tego drugiego kolegi trochę ponad rok temu, korekcja laserowa, ale u niego to naprawdę porażka, dyskomfort czuje ogromny i też twierdzi, że zaczyna mu się cofać efekt.
          • lacitadelle Re: lacitadelle 25.05.12, 10:41
            Jeszcze jedna rzecz mi się przypomniała, nie wiem, czy to teraz aktualne, ale jak parę lat temu poszłam na wizytę, żeby się zorientować, to lekarz powiedział, że młodym kobietom, szczególnie bezdzietnym, nie robi, bo ewentualne przyszłe ciąże są dużym przeciwwskazaniem.
            • guderianka Re: lacitadelle 25.05.12, 10:52
              To straszne co piszesz, szczerze mówiąc pierwszy raz spotykam się-a temat wiele razy był poruszany- z tym, że wada się cofnęła. Ciekawe z czego to wynika-czy z metody jaką była robiona czy też po prostu statystyki-nie ma wszak możliwości by było 100% sukcesu.
              Z tymi kobietami-brzmi logicznie, poród sn to duży wysiłek
              • lacitadelle Re: lacitadelle 25.05.12, 11:01
                pierwszy z brzegu wątek:

                forum.gazeta.pl/forum/w,42211,78999273,,Zrobic_zabieg_czy_nie_jak_wielkie_jest_ryzyko_.html?v=2
                Oczywiście w klinikach wszystko opisują na różowo plus dają do podpisania bardzo długą umowę, w której zgadzasz się praktycznie na wszystko i zwalniasz ich z odpowiedzialności - polecam poprosić ich o wszystkie dokumenty, które trzeba podpisać przed zabiegiem (koledze oczywiście podsunęli w ostatniej chwili).

                Ta pani, która robi operacje, prywatnie twierdzi, że decydowałaby się tylko i wyłącznie w przypadku bardzo dużej wady bardzo mocno utrudniającej codzienne życie.

                PS: Lekarz twierdził, że nie chodzi o poród, tylko o samą ciążę.
                • guderianka Re: lacitadelle 25.05.12, 12:11
                  To wątek z 2008 roku.
                  Wtedy były inne metody, medycyna ruszyła w tym względzie mocno do przodu
              • boroovca Re: lacitadelle 25.05.12, 11:02
                Przeszłam taką operację 2 lata temu (metodą LASIK). Miałam wadę wzroku -7.5, i -7.
                NIC nie bolało w trakcie, czułam jedynie lekki nacisk na gałkę oczną, operacja trwała 15 minut. Bezpośrednio po oczy pieką i łzawią (spokojnie mozna wytrzymać), jest duża nadwrażliwość na światło (miałam operację w lipcu). Wieczorem widziałam już prawie dobrze smile Przez kilka dni czasami obraz był lekko zamazany, ale normalnie funkcjonowałam bez soczewek czy okularów. W pierwszych 2 tygodniach zakrapla się oczy (chyba) co godzinę antybiotykiem i sztucznymi łzami. Po 6 dniach wróciłam do pracy przed komputerem i prowadzenia samochodu. A przed operacją, zdaje się na 2 tygodnie nie można nosic okularów.
    • grouse1 Re: korekcja wzroku 25.05.12, 10:56
      Ja miałam lasik na obu oczach prawie 10 lat temu (wada niecałe dwa cylindry). Do dziś jest wszystko ok, chodzę na kontrole co rok do okulisty, ale wzrok mam nadal idealny. Sam zabieg trwa 10 min, jest niebolesny. Przez następną dobę oko boli i do dziś uważam, że ból zęba to nic przy bólu oka, ale to tylko doba, da się przeżyć. Dobrze widzi się od razu po zabiegu. Jedynym minusem, a może plusem wink było to, że nie mogłam rodzić naturalnie, musiałam mieć cesarki ze wskazań okulistycznych.
    • princess_yo_yo Re: korekcja wzroku 25.05.12, 11:00
      co to za horrorystyczne opowiesci!!!
      mialam lasik w styczniu, calkiem sporo moich znajomych tez mialo i nikt takich cudow nie mial.
      zabieg mialam w sobote, oboje oczu oczywiscie, cala operacja trwa moze 10 minut miedzy wejsciem i wyjsciem z sali operacyjnej. kiedy znieczulenie mija ma sie uczcucie tluczonego szkla w oczach, tak jak mi zalecono wzielam standardowy srodek przeciwbolowy. widzenie poprawia sie natychmiast (wade mialam miedzy -5 i -8). zakladsz okulary przeciwsloneczne, idziesz do domu i raczej do lozka. niektorym oczy strasznie lzawia, u mnie tego nie bylo. rano wstajesz i swiat wyglada dokladnie tak jak powinien. na drugi dzien idziesz na kontrole, przez tydzien po operacji uzywasz baterii kropli 4 razy dziennie. do pracy wraca sie po 48 godzinach, ja mialam poniedzialek wolny bo ekran komputera mnie za bardzo razil. we wtorek wszystko bylo w porzadku.

      lasek jest bardziej upierdliwy z tego co slyszalam ale nikt znajomy tego nie mial.
      robienie jednego oka to wyjatkowo dziwny pomysl, takie rzeczy to sie praktykowalo 30 lat temu chyba.
      • princess_yo_yo Re: korekcja wzroku 25.05.12, 11:06
        miekkie soczewki trzeba odstawic na tydzien przed zabiegiem.
      • japanunieprzerywalempanieposle Re: korekcja wzroku 25.05.12, 11:15
        dlaczego dziwny? jak dla mnie bardzo sensowny. dziwie sie ludziom, ze robia oba przceiz to zawsze jest ryzyko
        • princess_yo_yo Re: korekcja wzroku 25.05.12, 11:28
          ja zyje w troche innym swiecie jesli chodzi o zalecenia medyczne i jakos ilosc komplikacji i skutecznosc w niczym nie odbiega od pl a wrecz statystyki sa chyba lepsze. po nieskomplikowanych zabiegach chirurgicznych z general anaesthetic idzie sie do domu po paru godzinach, po operacji oczu idzie sie do pracy po dwuch dniach, nikt nie beczy o oszczedzaniu sie, operowane kolana 'rozchadza sie' praktycznie natychmiast, halluxy robi sie oba na raz itd.
    • babsee Re: korekcja wzroku 25.05.12, 11:24
      Ja mialam robione w pazdzierniku ubieglego roku.
      Zaluje,ze czekama az tyle...
      to byla najlepsza decyzja w moim zyciu.
      Robilam Lasik SBK-widze lepiej niż w okularach i soczewkach bo wiadomo,ze te "splaszczają" obraz.Przez pierwsze tygodnie nie moglam sie az przyzwyczaic ze widze az tak ostro,wyraznie, ze kolory sa tak nasycone.
      Jak czytam,ze 3,5 to za malo i wtedy to fanaberia to mam wrazenie,ze pisze to osoba ktora nie nosila okularow i nie ma pojęcia o upierdliwosci tego faktu i o tym,jak moga one utrudnic życie.
      Ja mialam -2 i -3,75.
      Acha,nie napalaj sie tak,bo jak nosisz soczewki na stale, to masz 50% szansy,ze masz na tyle znieksztalconą rogowke,ze i tak Cie nie zoperują.
      Ja nosilam soczewki 4 lata i nabawilam sie torbieli oka.Leczylam to ponad pol roku.
    • lolinka2 Re: korekcja wzroku 25.05.12, 11:31
      od kuchni patrząc: jak ze wszystkim - efekt może być super, tylko trzeba ostrożnie dobrać ośrodek i operatora. Teraz się lasików prywatnych namnożyło i dumpingują ceny niektórzy, byle załachnąć masę pacjentów i w końcu zdobyć doświadczenie smile w wykonywaniu tych zabiegów. Ja bym stawiała na znane od lat ośrodki (prywatne, są takie), znane nazwiska, sprawdzonych specjalistów. Bez tego - nie dać się dotknąć do oka smile
      • princess_yo_yo Re: korekcja wzroku 25.05.12, 11:39
        no ale to jest chyba oczywista oczywistosc, tylko kliniki ktore wykonuja tysiace takich zabiegow rocznie i zadne 'promocyjne' ceny
        • lolinka2 Re: korekcja wzroku 25.05.12, 11:49
          jeśli dla Ciebie jest - to super, należysz do inteligentnej części społeczeństwa.
          Większość idzie jednak w bylejakość, stąd krwawe opowieści (również w tym wątku...).
          • princess_yo_yo Re: korekcja wzroku 25.05.12, 12:04
            to nie do konca tak, mam ten komfort ze u mnie sa sieci klinik ktore natrzaskaly doswiadczenia jesli chodzi o tego typu zabiegi bo korekcja wzroku jest bardzo popularna. sa tez mniejsze 'niezalezne' osrodki ale takiego bym nie wybrala bo trudno mi uwierzyc ze maja odpowiedni sprzet i odpowiedni doswiadczony personel. jesli chodzi o laserowa korekcje to jest glownie kwestia sprzetu, parametry laduje sie elektronicznie przed, chirurg jest w zasadzie tylko 'asystentem' ktory powtarza 'patrz na pomaranczowe swiatlo'...
    • iceland.3 Re: korekcja wzroku 25.05.12, 11:39
      Siostra męża też wykonuje zabiegi okulistyczne. Sama nosi okulary. Mi zdecydowanie zabieg odradziła. Jeśli przypląta Ci sie jakas infekcja rogówki po zabiegu będziesz bardzo załowala. Masz niewielkie minusy, na starość będziesz kochana czytać bez okularów.
    • solaris31 Re: korekcja wzroku 25.05.12, 11:46
      korekcję laserem robiła moja koleżanka z pracy, zrobiła oboje oczu, w jednym jest ok., na drugim oku zabieg sie nie powiódł wg planu, koleżanka jest niezadowolona, oczy łzawią, za zamglone, i teraz nie wie, czy robić korekte jeszcze raz czy zostawic to drugie oko w spokoju.

      z zabiegami różnie bywa, jeden się uda, drugi niekoniecznie, trzeci wcale. ryzyko jest zawsze. moja koleżanka żałuje zabiegu, i generalnie, odradza przy małej wadzie.

      ja mam małą wadę, ale myślałam o korekcji, żeby się pozbyć okularów. ona miała wade większa od mojej, mimo to odradzała, to i ja przestałam rozważać zabieg.
    • amonette Re: korekcja wzroku 25.05.12, 12:22
      Po dłuższej analizie problemu odpuściłam - operacja jest nieodwracalna i jednorazowa. Jak coś nie pójdzie - sorry Winnetou.
      W późniejszym wieku krótkowzroczność ma tendencję do cofania się. Ludzie, którzy się zdecydowali na zabieg i będą testować na sobie skutki takiej operacji "kilka lat później" właśnie dożywają wieku testowego wink Jeszcze nie ma pełnych danych jakie są "późne" skutki.
      Miałam też dość szczerą rozmowę z lekarką wykonującą operacje. Około 30% operacji to porażka lub niepełny sukces. Całkiem sporo.
      • sumire Re: korekcja wzroku 25.05.12, 12:41
        no własnie. mnie odradzono ze względu na wadę wzroku, która pomału, ale jednak pogłębia się i na fakt, że najpewniej po operacji mój wzrok nie byłby jednak idealny. za to lekarze, którzy wykonują tego typu operacje, bardzo mi zachwalali i nie wspominali o żadnym z powyższych wink
        i w sumie - mimo że byłam bardzo napalona - nie żałuję. z soczewkami też da się wygodnie żyć.
    • jamesonwhiskey Re: korekcja wzroku 25.05.12, 12:55
      te operacje z mrazacymi krew w zylach historiami to u rzeznika byly robione ?
      • gryzikiszka Re: korekcja wzroku 25.05.12, 13:28
        Soczewki nie są najgorsze, ale chyba najbardziej przeraża mnie wizja okularów do czytania (z czasem prawie każdego to czeka). Co wtedy? Przestać nosić soczewki i dobrać okulary do czytania i do chodzenia (zmieniać co chwilę lub kupić progresywne - nie wiem co gorsze)? Czy założyć, że plusy zakłada się na soczewki i tak je dobrać? Czy mieć trzy pary (do dali, do czytania z założonymi soczewkami i do czytania bez soczewek)? Masakra...
        • marzeka1 Re: korekcja wzroku 25.05.12, 13:36
          Moja siostra miała, metodą lasik, -4 astygmatyzm; niestety wdały się powikłania, dostała opryszczkowego zapalenia rogówki (straszna rzecz), na 2 tygodnie zaniewidziała, z tego wszystkiego dostala depresji- komplikacje trwały 8 miesięcy- teraz widzi jak snajper, ale ciągle mówi- mimo tak doskonałego już wzroku- nie drugi raz by nie poszła- nawet taki wzrok nie jest wart możliwych komplikacji. W jej środowisku kilka osób po przejściach mojej siostry zrezygnowało, zostali przy soczewkach lub okularach.
          Sama noszę soczewki, po tym co widziałam u siostry nie ma opcji, abym na taką operację poszła.
        • Gość: Kasia Re: korekcja wzroku IP: *.dynamic.chello.pl 08.09.12, 15:23
          Na takie naturalne pogarszanie się wzroku jest inna laserowa metoda - intraCOR. Zabieg robi się tak jak inne w kilkanaście sekund, ale tutaj już wada na pewno nie wróci (starczowzroczność to też zresztą nie jest wielka wada). Moja mama miała robioną operację pół roku temu i jest bardzo zadowolona (mogła czytać normalnie już następnego dnia).
    • zolla78 Re: korekcja wzroku 25.05.12, 14:26
      Mąż miał w zeszłym roku w czerwcu chyba. Robił w Swissmed, kosztowało jakieś 6 tys. Wadę miał dużą, gdyż około -7, ale dość stałą. Wrócił po zabiegu sam, czuł się dobrze. Nic go specjalnie nie bolało. Kazali tylko coś wkraplać, na noc zakleić by nie potrzeć oczu przez przypadek i odpuścić sobie chociaż na jeden dzień komputer. Zachwycony skutkiem.
      Ja mam -2,75 i pogłębia się, nieznacznie ale ciągle. Pytał o zabieg przy takiej wadzie, ale powiedzieli, że to za mała wada i że poniżej - 3,5 to nie ma sensu robić i że nie powinna się pogłębiać szybko. Tj. operować jak jest stabilna. Pytałam też w innym miejscu gdzie robią zabiegi, ale powiedzieli, że jak mi bardzo nie przeszkadza, nie pogłębia się i moi rodzice na starość zaczęli mieć dalekowzroczność, to dać sobie spokój, do osiągnięcia tych właśnie przynajmniej - 3,5 albo w ogóle odpuścić, bo jest szansa, że po 40 zacznie mi się zmieniać w drugą stronę i wyjdę na zero, albo będzie gorzej i wtedy będzie warto pomyśleć o zabiegu.
    • kosmitka06 Re: korekcja wzroku 25.05.12, 14:31
      Ja mam -0,25 i -3,75 podobno gdybym miała obydwa było by sensowniej operować, jak na razie wada się zbytnio nie pogłębia więc pozostanę tak.
    • lipsmacker Re: korekcja wzroku 25.05.12, 14:55
      Rob od razu oba, nie ma sie czego bac. To najlepsze co dla siebie zrobilam, mialam -7 i -7,5 a po 12 minutach wstajesz ze stolu i czytasz plakaty na scianie. U nas przewaznie operuja w piatki, potem bach spac na caly weekend na prochach a w poniedzialek juz normalnie chodzisz z tym ze wzrok przez okolo 30 dni sie stabilizuje. Najsmieszniejsze jest to ze oczy ucza sie na nowo dobierac szerokosc zrenic do poziomu wplywajacego swiatla - wchodzisz z dworu do domu i przez pare sekund wszystko zamazane a potem nagle sie ksztaltuje. Oczy goja sie ekspresowo, po roku zaden okulista nie pozna ze byly operowane. Kompletnie bezstresowy zabieg i naprawde warto. Teraz ide na laparoskopie i dopiero to przezywam.
    • lipsmacker Re: korekcja wzroku 25.05.12, 15:09
      DOdam cos bo dopiero teraz przeczytalam wszystkie wypowiedzi. Nie mialam zadnego bolu poza odczuciem piasku w oczach ale znacznie mniej dokuczliwego niz sie spodziewalam, ale tez i caly weekend praktycznie spalam tak jak kazali. Raz zeszlam na dol bo przyszlakolezanka z kwiatami, straszniemnie razilowiec obwiazala mi glowe jakas czarna szmata, swetrem chyba, i tak z nia posiedzialam z 20min. Pozatym pamietam tylko synka przynoszacego mi do lozka ciasteczko. Soczewek przed zabiegiem nie wolno mi bylo nosic tylko przez 48 godz. Nikt mnie nie pytal czy planuje jeszcze ciaze. Zadnych blizn na rogowce nie mam, powtarzam ze zaden okulista nie poznaje ze mialam zabieg. Operacja robiona w Australii w 2005r, z tym ze operowal sam Dr. Medownick, jeden z pionierow Lasik'a, majacy opinie wirtuoza w swym fachu. Koszt ok. 4tys dolarow, czyli w Polsce jest taniej z tego co piszecie.
    • quark_xpress Re: korekcja wzroku 25.05.12, 15:49
      Mialam LASIK prawie 3 lata temu. Wada byla bardzo mala, bo -1.75 z astygmatyzmem. Ale okularow nie lubilam a soczewki za bardzo mi wysuszaly oczy. Widzialam dosc dobrze nawet bez okularow/soczewek, ale jesli ich nie nosilam to dostawalam okropnych migren.

      Sama "operacja" to 5 minut, nic nie czulam choc nie jest to oczywiscie przyjemne, glownie dlatego ze masz przyklejone powieki zeby nie mrugac.

      Pierwsze 24 h po zabiegu glownie przespalam, oczy mocno lzawily. Po 2 dniach (operacja byla w piatek) zaczelam jezdzic samochodem i wrocilam do pracy przed komputerem.

      Chodze na regularne kontrole, wzrok jest super. Darmowa opieka okulistyczna do konca zycia (albo tak dlugo jak siec klinik bedzie istniala smile), siec jest duza, na caly kraj, tysiace operacji rocznie.

      Mozliwy jest powrot wady (nie jest to scisle mowiac nawrot, tylko wada postepuje tak jakby postepowala bez zabiegu), wtedy w miare mozliwosci mam kolejny zabieg za darmo.

      Przed zabiegiem nie mozna nosic soczewek, nie pamietam juz ile czasu. Co wiecej, nawet przed konsultacja (polaczona z badaniem) nie mozna ich nosic, bodajze przez tydzien, bo odksztalcaja rogowke.

      Po zabiegu przez ok 2 tygodnie nie malowalam oczu, bo i tak caly czas je zakrapialam (kilka razy dziennie, antybiotyk i sztuczne lzy, jak juz ktos pisal).
    • jowita771 Re: korekcja wzroku 25.05.12, 15:59
      Mąż mnie kiedyś podpuszczał, więc poczytałam trochę opinii. I opinie były mniej więcej pół na pół - ci, którzy się cieszą i ci, którzy żałują, bo po operacji mają jakieś kłopoty, typu często powracające zapalenie spojówek. Z tym, że niektórzy z tych, co mają problemy, z początku problemów nie mieli, więc możliwe, że jeszcze z tych zadowolonych ktoś się wykruszy.
      Mnie to zniechęciło, zwłaszcza, że lubię nosić okulary.
      • Gość: Monnia Re: korekcja wzroku IP: 94.42.190.* 11.07.13, 11:59
        Odświeżam temat - za pół roku biorę ślub (pierwsze tygodnie stycznia) i myślę coraz poważniej żeby jeszcze przed zrobić sobie korekcję smile. Myślicie, że zdążyłabym jeszcze ogarnąć taki zabieg (gdzieś się zapisać) i oczy mi się zagoją do tego czasu?
        • bartek_44 Re: korekcja wzroku 11.07.13, 22:48
          Na kwalifikacje zapisujesz się w przyszłym tygodniu, zabieg następnego dnia, oczy goją się w góra cztery miesiące.
          Tylko czy to nie za późno na "przejrzenie na oczy"?
          (żart taki)
          • Gość: Monnia Re: korekcja wzroku IP: 94.42.190.* 12.07.13, 10:41
            Na to nigdy nie jest za późno wink. Następnego dnia? Czyli tak na prawdę to ja mogę być za tydzień już po? I wszędzie to tak działa?? Wierzyc się nie chce..
            • lukippa Re: korekcja wzroku 23.06.20, 17:01
              noo w Optegrze idzie całkiem sprawnie - w Lublinie robiłam zabieg korekcji wzroku i szczerze mówiąc szybko wszystko poszło. a do tego opieka idealna, odpowiadali kompleksowo na pytania, wspierali...jestem zadowolona z tego zabiegu!
              • marianna36 Re: korekcja wzroku 25.02.21, 08:56
                jasne ze przeżyłam...w Poznaniu w Optegrze. i uważam ze to była jedna z lepszych decyzji! teraz już bez problemu widzę, bez okularów, to byłą dobra decyzja
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka