Dodaj do ulubionych

Postinor???

21.06.04, 23:45
Odstawilam w marcu tabletki.Od tamtego czasu mialam tylko 1 okres(dokladnie
8maja).Przez te 3 m-ce nie uprawialismy z chlopakiem sexu by nie bylo zadnej
wpadki.Do wczoraj(44dzien od ostatniego okresu).On dzisiaj zadzwonil,ze nie
jest pewny czy przy zmianie prezerwatywy mial czyste rece.POjechalismy do
lekarza,ktory zaproponowal postinor albo tabletki wywolujace
okres.Stwierdzil,ze jest bardzo male prawdopodobienstwo zajscia w ciaze i
przy braku"oczywistego wypadku z prezerwatywa"nie musimy sie bac. Nie wzielam
postinoru. Czy dobrzez robilam? troszke sie boje. Ale tez nie chcialabym
zabijac malutkiego plodu.
Obserwuj wątek
    • cola23 Re: Postinor??? 22.06.04, 00:09
      podciągam bo zależy mi na waszym zdaniu pls
    • burza_gradowa Re: Postinor??? 22.06.04, 00:12
      Widzę, że masz podobne podejście jak ja.
      Oczywiscie nie da się jednoznacznie powiedzieć "czy dobrze zrobiłaś" zalezy co
      dla kogo ma jakie znaczenie.
      Moim zdaniem zrobiłaś dobrze.
      Mialam raz podobną wpadkę a wlasciwie mialam wpadke (bo w twoim przypadku to
      nawet trudno nazwać wpadką) własciwie to okolicznosci były takie, ze zajście w
      ciążę było baaaaaaaardzo mało prawdopodobne, ale my, młodzi, niedoświadczeni
      przerazilismy sie i bach do lekarza. dał postinor. i wiesz co..to paradoksalne.
      wzielam go tylko dlatego, ze bylam właściwie pewna, ze nie doszłoby do
      zapłodnienia.Potem załowałam bo myślalam sobie "no tak..a jak by jednak było
      zapłodnienie, to zabilam" i wzdragalam sie na sama myśl.W zasadzie jestem po
      tym spokojna tylko dlatego, ze myśląc trzeźwo wydaje się teraz oczywiste, że
      prawdopodobienstwo zapłodnienia było mniej niż znikome. Jeśli piszesz, ze nie
      chcialabyś zabić dziecka, to znaczy ze masz podobne podejście jak ja.. i
      prawdopodobnie tylko niepotrzebnie (jak ja) bys potem sie zastanawiala "a moze
      jednak zabilam" po tym niemiłyum doświadczeniu postanowiłam sobie, ze choć by
      nie wiem co, ja juz drugi raz nie wezmę postinoru.
      To co napisałam zrozumieja tylko osoby o podobnym podejsciu jak moje. Bo np
      Lekarz tłumaczył mi, ze ten środek NIE POWODUJE PORONIENIA i w ogole nie ma
      nad czym się zastanawiać.A jednak z tego co mówił jasno wynikało, że Postinor
      zagęszcza sluz i zapobiega zapłodnieniu, ale jesli jednak jakims cudem do
      zapłodnienia dojdzie to wtedy uniemozliwia zagniezdzenie sie zapłodnionemu
      jajeczku w macicy (a to juz zupełnie co innego)
      Moim zdaniem najlepiej (jesli prawdopodobienstwo jest tak male jak w waszym
      przypadku) dac se spokoj z Postinorem i potem nie zastanawiac sie "co by bylo
      gdyby jednak..."

      pozdrawiam
      • cola23 Re: Postinor??? 22.06.04, 00:22
        dziękuję, już powątpiewałam w sens swojego postępowania...mam nadzieję,że nie
        będzie jeszcze dziecka, chcę je lecz może za rok jak skończę studia i będę
        miała fundusze na jego utrzymanie
        • Gość: sagunka Re: Postinor??? IP: *.acn.pl 22.06.04, 00:44
          cola, ja tak obok tematu, bo nie rozumiem dlaczego twj chlpak zmienial
          prezerwatywe. chcieliscie kochać się raz jeszcze?

          ja mam inne podejście od was dziewczyny. wzięłabym postinor gdyż nie uważam
          tego za zbójstwo płodu. Płod jeszcze do tego momentu nie powstał, ale macie
          prawo do wlasnego zdania i jeśli twoje zachowanie cola jest zgodne z twoim
          sumieniem, to popieram twja decyzjesmile
          • cola23 Re: Postinor??? 22.06.04, 06:04
            sad juz sama nie wiem czy byla to dobra decyzja, boje sie i nawet spac nie moge :
            (
    • cola23 Re: Postinor??? 22.06.04, 09:27
      podciągam mając nadziję,że ktoś jeszcze coś doradzi........wszystko wskazuje na
      to,że jest b male prawdopodobienstwo zajscia w ciaze gdy nie bylo dni plodnych,
      prezerwatywy byly (ta druga dlatego ze 1 rozluzowala sie i balismy sie aby nie
      zsunela sie podczas stosunku).Moj chlopak spanikowal wczoraj.Ja jakos byla
      spokojna myslac ze to niemozliwe ale teraz boje sie (za wczesnie byloby na
      dziecko). Czy lepiej wziac postinor???
      • Gość: sagunka Re: Postinor??? IP: *.acn.pl 22.06.04, 10:20
        cola, ja bym wzięła, ale to ty musisz mieć pewność, że nie będzie to dla
        ciebie "zabicie płodu". Jestem o rok młodsza od ciebie, a zdzieckiem chcemy
        zaczekac jeszcze z 5lat, więc rozumiem dobrze twoja sytuacje.
        Rozumiem, ze partner mógł ewentualnnioe pobrudzić te druga gumka plynem
        ejakujacyjnym z pierwszej? Wiesz, ja mysle, ze uwazal wtedy, biorac pod uwage,
        ze widac, ze nie kochacie sie na lapu capu, tylko dbacie o to, zeby nie
        przytrafila wam się wpadka [vide czekanie od marca bez seksu]. Po fakcie
        ludziom zdaja się rózne rzeczy, ja czasami zastanawialam sie czy polkelam pig,
        nie bylo jej w listku, to polykalam nastepna dla pewnosci, chociaz poprzednia
        polknelam. Teraz nie moge brac pigsad(( A panikara jestem straszna, więc wiem,
        że mimo malenkiego prawdopodobienstwa wzielabym ten postinor. Ale to musi byc
        twoj świadom i zaakceptowany wybór.

        Ściskam i daj znać co postanowiłaś!
    • Gość: Agatka Re: Postinor??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.04, 10:32
      Według mnie szanse na ciąże masz na prawde malutkie i nie ma sensu brać Postonor.
      A tak wgóle Postinor nie jest środkiem poronnym. On po prostu zapobiega
      zapłodnieniu, jego działanie niewiele różni się od działania pigułek
      antykoncepcyjnych, które w 90% nie dopuszczają do owulacji (Postinor ją przesuwa
      o kilka dni), i tak jak Postinor zagęszczają śluz (uniemożliwiając przedostanie
      się plemników) i wpływają na endometrium, aby nie doszło do zagnieżdzenia (to
      działanie w wypadku Postinoru nie jest pewne) - dlatego sumaryczna ich
      skuteczność to 99%.
      Według mnie możesz iść do lekarza żeby ci dał tabletki lub zastrzyk na wywołanie
      okresu (w razie gdybyś była w ciąży okres nie przyjdzie i nie zaszkodzi to
      dziecku, bo to nie jest poronne wywoływanie okresu tak jak w ogłoszeniach w
      gazetach!)
    • Gość: Lolopinese Re: Postinor??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.04, 15:31
      Ja bralam Postinor kilka razy w zyciu.osobiscie nie uwazam tej formy
      antykoncepcji za morderstwo.Czy Ty dobrze zrobilas, nie wiem.Jesli pozostajesz
      w zgodzie ze soba, to jest ok.A przy okazji daj znac,co u Ciebie.Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka