Dodaj do ulubionych

Podjęłam decyzję

24.10.12, 23:05
... przede wszystkim o założeniu nowego wątku, bo chociaż czytam forum od jakiegoś tygodnia, to i tak mam sporo nie wyjaśnionych kwestii i trochę trudno mi "nadążyć" za różnymi wątkami. Ale jeśli szefowa postanowi mnie przenieść, to o.k. (bo szczerze powiedziawszy, nie bardzo wiedziałam, gdzie się dokleić).
Witam wszystkie Forumowiczki jak najpiękniej - jestem nowa i, oczywiście, co najmniej zaniepokojona perspektywą czekającej mnie operacji. Jak w tytule wątku - już podjęłam decyzję, bo nie widzę innej szansy na poprawę swojego życia, tylko nie wiem, czy to wystarczy. Mam skierowanie od swojego gina, jutro jadę na rozmowę z ordynatorem celem ustalenia terminu. No i tu pierwsza wątpliwość - czy ordynator może mnie nie przyjąć, odmówić? Nie chciałabym tu "siać prywaty" i tu pytanie do Olikk - czy mogę napisać na priv.? Chyba jesteśmy sąsiadkami....
Obserwuj wątek
    • olikkk Re: Podjęłam decyzję 24.10.12, 23:50
      Rybko witaj smile
      Oczywiście, że możesz napisać na priv wink
      A wątek może zostać, bo jak zauważyłaś coraz częściej tak się dzieje, że Kobietki przygotowujące się do operacji zakładają swój wątek, a skoro nowym paniom łatwiej się w ten sposób odnaleźć, to nie pozostaje nic innego, jak zastosować zasadę "nasz klient - nasz pan" wink
      Czekam wobec tego na mail od sąsiadki i cieszę się bardzo, że do nas trafiłaś smile
      Pozdrawiam cieplutko kiss

      https://www.madzik.pl/do_blogow/linie/linnia08.gif

      http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
      • rybka_pila Re: Podjęłam decyzję 25.10.12, 00:37
        Serdeczne dzięki! Do tej pory jestem w zawieszeniu. Decyzja niby podjęta przeze mnie i mojego lekarza, ale jeszcze nie wiem nic konkretnego. Ja w ogóle jestem niecierpliwa, a jeśli mam "stosy wątpliwości", to tym bardziej się stresuję. Nie mam specjalnie z kim pogadać w realu, dlatego - ostrzegam -będę Wam, drogie panie, marudzić, ile wlezie!
        • karmagula Re: Podjęłam decyzję 25.10.12, 05:57
          Hej Rybko ...dlaczego piła? wink smile
          Marudź sobie , pytaj ...damy radę , a jeśli uda się przy okazji rozwiać Twoje wątpliwości, to będzie radocha obopólna smile
          • julcia3-1 Re: Podjęłam decyzję 25.10.12, 08:03
            Witaj Rybko, pisz ile wlezie, my też czasem zanudzamy siebie nawzajem swoimi dolegliwościami, np.:ja wink
          • rybka_pila Re: Podjęłam decyzję 25.10.12, 08:10
            O rany, Karmagulo, o której Ty wstajesz? Ja ze trzy godziny przed Twoim postem udałam się do leża posufitować jeszcze trochę. No właśnie - jeszcze nic konkretnego nie mam ustalone, a już ze spaniem ciężko...
            Jak to dlaczego Piła? Bo ja nałogowa jestem... pijaczka kawy i herbaty, rzecz jasna!
            • iwon62510 Re: Podjęłam decyzję 25.10.12, 11:08
              Witaj Rybko w klubie kawoszy...ja to tez taki nałóg jestemwink..tylko już czasem żołądek się buntuje...a co do decyzji o operacji..to jak nie ma wielkiego ciśnienia,to się odwleka.. ja trzy miesiące odwlekałam,a jak mnie już gin postawił przed faktem,że nie ma na co czekać,to w ciągu trzech tygodni mnie pocieli wink
              • cios Re: Podjęłam decyzję 25.10.12, 13:52
                Nie ma to jak zaskoczyc kobiete w takim razie. Mój lekarz(ordynator) w piątek powiedział, że zaprasza mnie we środę na operację. Na moje stwierdzenie, że środa to 15 sierpnia to świeto powiedział, że Jemu to nie przeszkadza, więc jaki ja mam problem. I wszystko było jasne bo u nas przyjmują na planowe zabiegi we środę i w niedzielę, a "tną
                w czwartki i poniedziałki. No i tak niemal z dnia na dzień znalazłam sie w szpitalu czego osobiście wszystkim życzę, bo nie miałam czasu na marudzenie i rozmyślanie, a w nastepną niedziele już byłam w domu. Ekspres po prostu!
            • karmagula Re: Podjęłam decyzję 25.10.12, 14:03
              Rybko ja też kawoszka i herbaciara ...ostatnio odkryłam zielone smakowe i testuję zawzięciewink no właśnie ze snem mam problem i dlatego o takiej nieludzkiej porze tutaj straszę wink , ale Ty poczekaj z niespaniem do konkretów , bo sen to zdrowie smile Buziaki kiss
    • rybka_pila Re: Podjęłam decyzję 25.10.12, 14:20
      Witam Was wszystkie jeszcze raz. No, byłam w szpitalu, termin ustalony na 20.11., tak że też mi nie pozostaje zbyt wiele czasu na rozważanie. Słowo się rzekło i szczerze mówiąc nie mogę się doczekać, żeby się "pozbyć problemu" (dosłownie). Ale nastrój mam nędzny, bo po powrocie miałam nieprzyjemny telefon z pracy, szefowa wysyła mnie na urlop, a jak nie, to mam być w pracy od 6.00 do "aż skończę", czyli w 8 godz. raczej nie dam rady. A ja jestem umówiona na badania i konsultację anestezjologiczną na 8 i 9.11., więc wolałabym mieć urlop wtedy. Ale ona musi zawsze po swojemu...
      Zaraz idę do ogólnej lekarki na szczepienie, tak że widzicie, jestem zdecydowana (zdesperowana?).
      A przełknąć dziś nawet kawki czy herbatki nie bardzo mogę...
      • karmagula Re: Podjęłam decyzję 25.10.12, 15:08
        no to jest konkret...lepiej ,że to już wkrótce niż czekanie w nieskończoność...wiem ,że to co napiszę zabrzmi w Twojej sytuacji idiotycznie, ale nie przejmuj się szefową , bo najważniejsze jest zdrowie...Może jednak postaraj się przełknąć herbatkę i koniecznie coś jedz...Trzymaj się ciepło i pytaj jeśli nie znajdziesz odpowiedzi na swoje wątpliwości w wątkach ...
      • olikkk Re: Podjęłam decyzję 25.10.12, 15:25
        No to Rybko wpisujemy Cię do naszego grafiku i zaczynamy nową przygodę z kolejną Krewetką oczekującą na przyjęcie do grona Syrenek wink
        Oj widzę, że czeka Cię troszkę zamieszania z szefową uncertain Musi się przygotować do tego, że przez kilka miesięcy nie będziesz dyspozycyjna, a Ty musisz się uodpornić na jej fanaberie ...
        Teraz najważniejsze jest Twoje zdrowie smile
        Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie kiss

        https://www.madzik.pl/do_blogow/linie/linnia08.gif

        http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
        • bulbinka536 Re: Podjęłam decyzję 25.10.12, 16:08
          Rybko witaj w syrenkowie smile
          • eli-50 Re: Podjęłam decyzję 25.10.12, 17:12
            Witaj Rybko kiss
            Bardzo podoba mi się Twoja zdecydowana postawa. Tak trzymaj kochana smile
            • rybka_pila Re: Podjęłam decyzję 25.10.12, 22:07
              Łatwiej podjąć decyzję, gdy się ma taaakie super babki na forum! Naprawdę, jestem Wami po prostu zachwycona! Mam nadzieję, że nadejdą takie czasy, że też będę mogła kogoś podbudować. Ja to w ogóle nie mogę się zbyt długo zastanawiać, bo tylko siebie i wszystkich wkoło zamęczam. Ale już mi zdecydowanie lepiej - Dzięki Wam!
              • iwon62510 Re: Podjęłam decyzję 25.10.12, 23:23
                Rybko dasz radę,a wsparcie całego Forumkowa masz na jużkisskiss
    • rybka_pila Link do sklepu medycznego 26.10.12, 22:21
      ...może komuś się przyda: medisquad.pl/
      Na pewno są tam rurki, które poleca Olikkk (tu to się nazywa "kanka doodbytnicza") oraz podkłady. Nie bardzo wiedziałam gdzie to podpiąć, Olikkk na pewno to gdzieś dopasuje
      • bulbinka536 Re: Link do sklepu medycznego 27.10.12, 20:15
        Rybko jak masz ochotę i czas to wpadaj do nas na pogaduchy do tego wątku wink
        Tekst linka
        • rybka_pila Re: Link do sklepu medycznego 02.11.12, 23:03
          Oczywiście, Bulbinko, dzieki za zaproszenie, zagladam,tylko sie nie odzywam...
          • rybka_pila Kolejny etap 06.11.12, 13:39
            Tzn.mam za sobą drugą dawkę szczepionki. Przy okazji usłyszałam trzecią wersję n/t procedury szczepień. Wychodzi na to, że jednak jeszcze się załapię na trzecie.
            Byłam dziś także na USG narządów wewnętrznych. Wszystko o.k. oprócz macicy. Pan poradził:"wyrżnąć dziada", hm... ładnie to ujął.
            Zazdroszczę 0Agnieszce. Ja już bym nawet ten tydzień w szpitalu przeleżała, byle już się doczekać.
            Przepraszam, że nie bardzo się udzielam na Pogaduchach - ale czytam ten i inne wątki. Po prostu mam dużo do nadrobienia. Pozdrawiam! I do wieczorka!
            • olikkk Re: Kolejny etap 06.11.12, 20:36
              Rybko możesz wspomnieć o tej trzeciej wersji procedury szczepień w tym wątku
              Tekst linka ?
              Będę Ci bardzo wdzięczna kiss
              A skoro lekarz poradził "wyrżnąć dziada" to do dzieła wink
              Buziaczki dla Ciebie kiss

              https://www.madzik.pl/do_blogow/linie/linnia08.gif

              http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
              • rybka_pila Etap 2 i 1/2 08.11.12, 22:31
                czyli badania w szpitalnym laboratorium (oj, ale mi wysączyli na 6 ampułek) i zapis pracy pikawki. Jutro wyniki i anestezjolog. I czyż nie idę jak burza? Hm, muszę się jakoś pocieszyć...
                Wokół słyszę rady, że powinnam sobie dać spokój z robotą przed operacją - no fakt, atmosfera tam wykańcza mnie psychicznie, a ponoć mam się wyciszyć... Pytanie do Was, drogie Syrenki - korzystałyście z L-4 przed operacją? Czy tak z marszu prosto na oddział?
                • iwon62510 Re: Etap 2 i 1/2 08.11.12, 22:58
                  Rybko ja myślę,ze jak nie masz takiej konieczności bycia przed... na L-4..to najlepiej z marszu.....ja w sobotę jeszcze byłam w pracy,a w niedziele na godz.9 rano musiałam zameldować się w szpitalu...i byłam naprawdę zielona,co ze mną będą robili przez dwa dni,wink,bo operację miałam we wtorek...będzie oki..kisskiss
                  • rybka_pila Re: Etap 2 i 1/2 08.11.12, 23:18
                    Iwonko, może to i dobra metoda, ale zależy, co komu pasuje. Ja muszę się odpowiednio "nastawić", przygotować, oswoić. Życie w biegu absolutnie to wyklucza. A poza tym nie znasz mojej szefowej...
                    • iwon62510 Re: Etap 2 i 1/2 08.11.12, 23:27
                      Rybko masz rację,trzeba i myśli i otoczenie przygotować do zmian..wink..więc może na L-4 przed... się wyciszysz...a szefową pomaleńku przyzwyczaisz do swojej nieobecności wink
                      • rybka_pila Re: Etap 2 i 3/4 09.11.12, 14:11
                        czyli zostałam zakwalifikowana przez panią anestezjolog do znieczulenia dolędźwiowego. No, tak chciałam. Ale tak w ogóle to mam jakieś uczucie nierzeczywistości - jeżdżę tam, poddaję badaniom, szczepię, ale jakby to nie dotyczyło mnie, tylko kogoś innego. Tak, jakbym czytała o tym na jakimś forum.... wink
                        • olikkk Re: Etap 2 i 3/4 09.11.12, 15:32
                          Rybko to znaczy, że masz dystans do tego wszystkiego co Cię czeka i pewnie już mniej się denerwujesz smile
                          Cieszę się, że znieczulenie będzie takie jak chciałaś smile No widzisz ? Wszystko się ładnie i szybko układa smile Buziaczki kiss

                          https://www.madzik.pl/do_blogow/linie/linnia08.gif

                          http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
                          • cios Re: Etap 2 i 3/4 09.11.12, 19:45
                            Rybko ja poszłam do lekarza we wtorek a we czwartek byłam w szpitalu, miałam jeden dzień na przygotowanie szefowej, że w najbliższych dniach nie powinna się mnie spodziewać. To był trudny okres w pracy ale jakoś dała radę. A potem po złym wyniku hist-pat tak w ciągu trzech dni znalazłam sie na stole, a że szefowa była na urlopie, poinformowałam kadrową, też nie była zachwycona. I znowu bardzo ciężki czas a ja na zwolnieniu prawie 2 miesiące. I co?
                            I nic! Dali radę, beze mnie, nic się nie zawaliło. A że kręcili osem to trudno. Przecież nie idziesz tam bo jesteś zdrowa.A powiem Ci, że powinnam być na zwolnieniu dłużej tylko mnie zżerały jakieś emocje, a teraz widzę, że niepotrzebnie Im się poddałam. I ciesz się kobieto, że mimo niezbyt miłych okoliczności jakieś pozytywy dostrzegasz
                        • rybka_pila Etap 2 i 7/8 17.11.12, 16:01
                          Ten etap mam już od środy, czyli trzecie szczepienie przeciwko wzw i pożegnanie z firmą. Pozostaje skompletować papierki i spakować torbę. Łażę jeszcze po aptekach i sklepach medycznych, ale jest problem z zakupem nakładek na sedes (!). Medisquad też ponoć w końcu skompletował i wysłał trzy zamówione przeze mnie artykuły. No zobaczymy, czy przesyłka dotrze w poniedziałek.
                          Jednym słowem - końcowe odliczanie czas zacząć. Nawet się nie denerwuję - już nie. To dzięki WAM! Dziękuję!
                          • cios Re: Etap 2 i 7/8 17.11.12, 16:17
                            Rybko i tak trzymaj. Nie wolno sie bać, bo strach jest złym doradcą i zamiast mobilzować to paraliżuje. Wszystko sie uda, lekcje odrobiłaś, jesteś dobrze przygotowana a my trzymamy kciuki.
                            • rybka_pila Re: Etap 2 i 7/8 17.11.12, 16:27
                              Dziękuję, Ciosku. Tak zamierzam - teraz może być już tylko lepiej, nie tylko w sferze zdrowia. Tylko miałam jeszcze napisać, że z bukietem to ja tu Wam podziękuję extra, jak już się nauczę! Na razie tylko tyle: https://emotikona.pl/emotikony/pic/0vishenka_33.gif
                              • olikkk Re: Etap 2 i 7/8 19.11.12, 19:57

                                https://moje.glitery.pl/text/323/115/5-Rybko-trzymaj-sipowodze-7587.gif

                                https://www.madzik.pl/do_blogow/linie/linnia08.gif

                                http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
                                • iwon62510 Re: Etap 2 i 7/8 19.11.12, 22:12
                                  Rybko bedzie OKI...czekamy na Ciebie..
                                  • rybka_pila Ostateczne odliczanie czas zacząć 19.11.12, 22:27
                                    Ja wiedziałam, że tak będzie! Oczywiście nie mogę dziś zdążyć z niczym, może do północy jakoś się pozbieram? Wpadłam tylko podziękować za miłe słowa. Olikkku, Iwonko bardzo, bardzo dziękuję! https://emotikona.pl/emotikony/pic/0heart.gif
                                    • olikkk Re: Ostateczne odliczanie czas zacząć 19.11.12, 22:33
                                      Dasz radę wink kisskisskiss

                                      https://www.madzik.pl/do_blogow/linie/linnia08.gif

                                      http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
                                      • eli-50 Re: Ostateczne odliczanie czas zacząć 20.11.12, 00:00
                                        Trzymaj się Rybko kiss
                                        • beaplus Re: Ostateczne odliczanie czas zacząć 20.11.12, 07:50
                                          Rybko powodzenia. Będzie dobrze. https://t1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQQrRm5tgerT6YNRSNKBi92kFyM77wGgmOcwIqiUA0M9c9fJzvR8J5587I
                                          • kasia7915c Re: Ostateczne odliczanie czas zacząć 20.11.12, 10:27
                                            Rybko powodzeniasmile Będziemy na Ciebie czekałysmile
                                            • bulbinka536 Re: Ostateczne odliczanie czas zacząć 20.11.12, 16:20
                                              https://moje.glitery.pl/obrazki/324/112/5-Rybeczko--0-7323.jpg
                                              • olikkk Re: Ostateczne odliczanie czas zacząć 21.11.12, 14:10
                                                Nasza Rybka wczoraj wieczorem dziękowała najpiękniej jak potrafi za wszystkie pozdrowienia, życzenia i kciuki, obiecując, że się odezwie, gdy tyko będzie w stanie smile

                                                Dziś na chwilę przed operacją ( 10:21 ) dała znać, że wszystko w porządku i nawet się zdrzemnęła smile

                                                O godz. 13:41 dostałam sms :

                                                Halo! Już jestem z powrotem. Wszystko o.k., trochę boli, ale zaraz mam coś dostać. Pozdrawiam wszystkich !

                                                Niniejszym przekazuję wszystkim do wiadomości i cieszę się, że mamy kolejną Syrenkę big_grin

                                                https://www.madzik.pl/do_blogow/linie/linnia08.gif

                                                http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
                                                • iwon62510 Re: Ostateczne odliczanie czas zacząć 21.11.12, 14:35
                                                  Rybko już po wszystkim...płyń na fali ku zdrowotności..smilesmile
                                                  • cios Re: Ostateczne odliczanie czas zacząć 21.11.12, 15:51
                                                    Rybko powodzenia i przypłyń do nas szybciutko
                                                  • 0agnieszka1982 Re: Ostateczne odliczanie czas zacząć 21.11.12, 16:04
                                                    Rybko spóźniłam się z życzeniami przed operacją,ale za to teraz życzę Ci wszystkiego co najlepsze i szybciutkiego powrotu do zdrowiasmileDuuużo siły i cierpliwościkissTrzymaj sięsmile
                                                  • bulbinka536 Re: Ostateczne odliczanie czas zacząć 21.11.12, 16:23
                                                    Oliczku dzięki wielkie za pośrednictwokiss
                                                    Rybko dużo zdrówka kiss
                                                  • olikkk Re: Ostateczne odliczanie czas zacząć 22.11.12, 16:42
                                                    No to świeże kilka słów od Rybki smile
                                                    Wczorajszy dzień był ciężkawy jak puściło znieczulenie .... ale nocka spokojnie i ranek całkiem przyzwoity smile
                                                    Dziś już odłączona od kabelków ma się dobrze, odbyła kilka spacerków, miała odwiedziny, a wśród gości była Alicja big_grin która sprawiła jej ogromną niespodziankę smile
                                                    Zrobiła cieplutka herbatkę, co niezmiernie Rybkę uradowało, bo od zimnej wody już miała żaby w brzuchu wink
                                                    Oczywiście była zachwycona Alicją, cieplutką, miłą i życzliwą osóbką smile
                                                    Bardzo serdecznie wszystkim dziękuje za pamięć, pozdrowienia i również serdecznie Was pozdrawia, zwłaszcza Karmę , którą szczególnie pamięta z racji pierwszego przywitania na forum smile

                                                    https://www.madzik.pl/do_blogow/linie/linnia08.gif

                                                    http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
                                                  • eli-50 Re: Ostateczne odliczanie czas zacząć 22.11.12, 16:57
                                                    Dzięki Olikkk za wieści kiss Rybeczko wracaj szybciutko do zdrówka kiss
                                                  • iwon62510 Re: Ostateczne odliczanie czas zacząć 22.11.12, 17:13
                                                    Rybko zdrowiej i wracaj do Nas...kisskiss
                                                  • karmagula Re: Ostateczne odliczanie czas zacząć 22.11.12, 17:18
                                                    Olikkku dzięki za wiadomość kwiat Ciepło mi się na serduchu zrobiło, bo miło usłyszeć ,że Ktoś miło nas wspomina smile Rybko teraz już musi być tylko lepiej,odpoczywaj kiss
                                                  • olikkk Re: Ostateczne odliczanie czas zacząć 23.11.12, 13:53
                                                    Wróciłam właśnie od Rybki big_grin
                                                    Chyba się wzruszyła wink
                                                    Przekazałam wszystkie Wasze pozdrowienia i życzenia, za które z całego serce Wam dziękuje kwiat kiss
                                                    Troszkę słabszy miła dziś poranek ... ale domyślam się, że wczoraj nieco przekombinowała, bo była w dobrej formie smile
                                                    Ale jak posiedziałyśmy sobie 2 godzinki na pogaduszkach, humorek się poprawił i siły wróciły smile Wygląda bardzo dobrze, więc mam nadzieję, że w niedzielę wróci do domciu smile
                                                    Czyli do miłego zobaczenia w Forumkowie Rybciu kiss

                                                    https://www.madzik.pl/do_blogow/linie/linnia08.gif

                                                    http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
                                                  • karmagula Re: Ostateczne odliczanie czas zacząć 23.11.12, 15:43
                                                    czyli jest dobrze smile do przeczytania i napisania wkrótce Rybko kiss
                                                  • bulbinka536 Re: Ostateczne odliczanie czas zacząć 23.11.12, 17:16
                                                    Rybko dużo zdrówka ,wracaj szybciutko kiss
                                                  • kasia7915c Re: Ostateczne odliczanie czas zacząć 23.11.12, 17:22
                                                    Rybko zdróweczka i odpoczywaj ile wlezie smile Teraz jest Twój czas.
                                                  • olikkk Re: Ostateczne odliczanie czas zacząć 23.11.12, 20:51
                                                    Ostatnie wiadomości od Rybki przed snem smile
                                                    Pisze, że miała bardzo dobry dzień ! a wieczorem nawet pojawił się sensowny lekarz wink co też było powodem do radości smile

                                                    https://www.madzik.pl/do_blogow/linie/linnia08.gif

                                                    http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
                                                  • eli-50 Re: Ostateczne odliczanie czas zacząć 23.11.12, 21:44
                                                    Pięknie u Rybki idzie smile. Pozdrawiam gorąco Oliczkukiss
                                                  • olikkk Re: Ostateczne odliczanie czas zacząć 24.11.12, 11:17
                                                    Słówko jeszcze od Rybki, która czuję się coraz lepiej i jutro wraca do domku big_grin
                                                    Twierdzi, że to Wasze wsparcie tak dobrze działa smile
                                                    Zajrzy do nas, jak rodzinka dopuści ją do komputera wink

                                                    https://www.madzik.pl/do_blogow/linie/linnia08.gif

                                                    http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
                                                  • cios Re: Ostateczne odliczanie czas zacząć 24.11.12, 13:00
                                                    Rybko przypływaj szybko do nas
                                                  • olikkk Re: Ostateczne odliczanie czas zacząć 25.11.12, 11:47
                                                    https://moje.glitery.pl/text/329/107/5-Rybko-witaj-z-Forumkowie--905.gif https://www.hnhh.cn/pic/img/hd/17_s.jpg


                                                    https://www.madzik.pl/do_blogow/linie/linnia08.gif

                                                    http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
                                                  • rybka_pila Nowy etap w zyciu? 25.11.12, 12:38
                                                    Witajcie, kochane Syrenki! Melduję, że dopłynęłam do portu, o czym niezwłocznie zawiadamiam. Przez cały pobyt w szpitalu zastanawiałam się, jak mam Wam podziękować za Wasze wsparcie, za trzymanie kciuków, za pozdrowienia - za Waszą przy mnie obecność... No i nic oczywiście nie wymyśliłam, poza wielkim DZIĘKUJĘ!
                                                    https://gohan.ssj2.fm.interia.pl/pliki5/big_smile.gif
                                                    Poza tym przyjechałam przebrałam się, pokręciłam po chałupce i normalnie opadłam z sił, tak że na razie odpadam... Do miłego wkrótce!
                                                  • cios Re: Nowy etap w zyciu? 25.11.12, 12:49
                                                    Rybko kochana witaj słońce wśród nas. Dobrze, że jesteś. Odpoczywaj kochanie, nabieraj sił i jak będziesz tylko mogła zaglądaj do nas. Najważniejsze, że jesteś

                                                    http://s.rimg.info/cd5b3e205ea2a79b2356c53bd2bc4a0a.gif
                                                  • iwon62510 Re: Nowy etap w zyciu? 25.11.12, 12:51
                                                    Rybko mówiłam,że będzie oki..zdrowiej kochanieńka...kisskisskiss

                                                    kwiat usunięta macica 1 marca 2011, łódzkie 1965r kwiat
                                                  • beaplus Re: Nowy etap w zyciu? 25.11.12, 13:53
                                                    Witaj Rybko- syrenko. kisskiss
                                                    Wypoczywaj teraz i nabieraj sił. kisskiss

                                                    https://scouteu.s3.amazonaws.com/cards/images_vt/merged/wracaj_szybko_do_zdrowia_0.jpg
                                                  • bulbinka536 Re: Nowy etap w zyciu? 25.11.12, 16:25
                                                    Rybeczko wypoczywaj i nabieraj sił kiss


                                                    https://moje.glitery.pl/obrazki/329/112/5-Rybko-witaj-w-syrenkowie-0-8526.jpg
                                                  • eli-50 Re: Nowy etap w zyciu? 25.11.12, 17:28
                                                    Witaj Rybko kiss Odpoczywaj i do miłego smile
                                                  • alicja518 Re: Nowy etap w zyciu? 25.11.12, 19:04
                                                    Hej Rybeńko witaj w domku. Pamiętaj leżeć i podusie tulić smile no od czasu do czasu potuptać po mieszkanku możesz smile
                                                  • olikkk Re: Nowy etap w zyciu? 26.11.12, 16:45
                                                    Rybciu jak po dwóch dniach spędzonych w domciu ?
                                                    Buziaczki dla Ciebie kiss

                                                    https://www.madzik.pl/do_blogow/linie/linnia08.gif

                                                    http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
                                                  • rybka_pila Re: Nowy etap w zyciu? 26.11.12, 19:42
                                                    "Pogoniona" przez Szefową wink pokazuję się na chwilkę... Wybaczcie, moje Kochane Syrenki, ale jakoś nie mogę się zebrać. Rano miałam jeszcze odwiedziny (tak do ok. 14.00), trochę mnie to zmęczyło, poza tym czekałam na powrót męża z pracy, który miał mi wykupić receptę na silniejsze leki, bo zwykły nurofen nawet x 2 niespecjalnie mi pomagał. Kompek włączyłam dopiero pod wieczór i tak sobie podczytuję zaległości, tylko że do pisania muszę się trochę niewygodnie wykrzywić i jednak to odczuwam. Tylko dodam, że aż mi się nie chce wierzyć, że oprócz wielkiej "słabizny" i bólu, który musi jeszcze być, wszystko poza tym świetnie mi się goi, tak że fizycznie jest o.k. Natomiast wciąż jest we mnie dużo różnych emocji, dlatego sama sobie daję czas na ochłonięcie. Prędzej czy później to i tak ze mnie wylezie, nie ma obaw!
                                                    P.S. Zarzuciłam haczyk na jedną nową syrenkę i mam nadzieję ją złowić dla naszego Forumkowa!
                                                  • olikkk Re: Nowy etap w zyciu? 26.11.12, 20:16
                                                    Rybciu, raczej zatroskana wink Ale goście rzecz święta, choć nieco Cię umęczyli uncertain
                                                    Cieszę się, że ładnie wracasz do formy i oby tak dalej, zarówno fizycznie jak i psychicznie kiss
                                                    Syrenkę nową chętne przyjmiemy i już zapraszamy serdecznie smile
                                                    Obiecuję, że gonić nie będę nikogo wink

                                                    https://www.madzik.pl/do_blogow/linie/linnia08.gif

                                                    http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
                                                  • alicja518 Re: Nowy etap w zyciu? 26.11.12, 20:30
                                                    Hej Rybka. Czyżby tą nową Syrenką miałaby być sąsiadka z łóżka obok? Trochę je postraszyłam za bardzo chyba co? smile
                                                    Całusy kiss
                                                  • rybka_pila Re: Nowy etap w zyciu? 26.11.12, 20:43
                                                    Witaj, kochana uśmiechnięta Alicjo! Oczywiście, zgadłaś! Zadzwoniła do mnie dziś jako do "specjalistki" (!), która się zna (!), bo ma dostęp do takiej wiedzy... To ja mam dzięki Wam! I jeszcze o wiele więcej! https://gohan.ssj2.fm.interia.pl/pliki4/ok2.gif
      • olikkk Re: Link do sklepu medycznego 02.11.12, 10:12
        Rybko znalazłam również "rurki antykolkowe" Tekst linka i to jest z pewnością taka rurka o której wspominałam smile


        https://www.madzik.pl/do_blogow/linie/linnia08.gif

        http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
    • rybka_pila Miesiąc po 20.12.12, 10:23
      Postanowiłam dziś tutaj skromnie się dopisać. Nie myślałam w okresie po powrocie do domu ze szpitala, że po miesiącu będzie tak kiepsko... Nasilają mi się bóle, znowu muszę brać środki p/ból., dostałam "okres" z symbolicznym plamieniem, ale boli prawie jak dawniej. Dziś po południu mam wizytę u lekarza, pewnie rozwieje moje wątpliwości, ale czy się od tego lepiej poczuję?
      Przepraszam, że nie odzywam się na Pogaduchach, ale po prostu nie mam ani nastroju, ani siły, ani nawet czasu, bo usiłuję jednak coś w domu zrobić, ale idzie mi wszystko bardzo powoli i mnie wypompowuje. Pozdrawiam Was, kochane Syrenki serdecznie i proszę o wyrozumiałość...
      https://gify.free-forum-or-site.com/pobierz/nowe-emotikony.gif
      • julcia3-1 Re: Miesiąc po 20.12.12, 10:59
        Kochana Rybeńko - widzisz, ja właśnie tez tak się czułam, po miesiącu miałam też kryzys, ba...kryzys to ja właściwie od samego początku miałam, zaczynają chyba popuszczać szwy czy coś takiego,,, już nie pamiętam, ale wiem, że to był też jakiś przełom, nie martw się kochana, z dnia na dzień będzie lepiej, ja miałam w tym czasie 10 zabiegów laser i pole magnetyczne- to one przyśpieszyły mi lepsze samopoczucie. Lekarz Cię zbada i uspokoi. kiss i tak świetnie sobie radzisz.
        • eli-50 Re: Miesiąc po 20.12.12, 11:17
          Rybko kisskisskiss
          • iwon62510 Re: Miesiąc po 20.12.12, 12:09
            Witaj Rybeńko bidulko moja ,nic się nie martw tak bardzo,podpisuję się pod tym ,co napisała Julcia,wszystko potrzebuje czasu,ja też jestem taki długodystansowiec w dochodzeniu do "prawie" normalności .,też się stresowałam ,że moje zdrowie nie rróci do normy...a psychika to i czasem teraz jest pod kreską..uncertain..a Ty jesteś króciutko po operacji...Buziolki..kisskiss
      • olikkk Re: Miesiąc po 20.12.12, 15:53
        Rybciu mam nadzieję, że lekarz nie znajdzie nic niepokojącego i to poprawi Ci nastrój, a co za tym idzie będziesz się też lepiej czuła, czego Ci życzę z całego serducha, ale przecież już o tym wiesz kiss

        https://www.madzik.pl/do_blogow/linie/linnia08.gif

        http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
        • beci.a40 Re: Miesiąc po 20.12.12, 16:09
          Witaj Rybko kochanakiss nie martw się ,ja też mozolnie dochodzę do siebie i szczerze mówiąc po trzech tygodniach od operacji czuje sie gorzej niż wcześniej i tu potwierdza sie teoria Julci kazdy dochodzi do zdrówka indywidualnie . Ja wprawdzie nie mam plamień ,ale samopoczucie do .... niestety nic na to nie poradzimy sad
          Trzymaj się kochana kiss wszystko musi przejsc swoją drogę ,ale wiara czyni cuda smile wiesz o tym ,prawda smile
          Przytulam Cię mocno kiss kiss
          • cios Re: Miesiąc po 20.12.12, 17:31
            Rybko i Beciu bedzie jeszcze fajnie, naprawdę. Ja to sie w ogóle nie powinnam odzywać bo goiło sie na mnie jak na psie. Humor zepsuł mi jedenak gin wypisując zezwolenie do pracy twierdząc, że "mamy problem". Chodziło o to , że podobno zaczęła mi opadać tylna ściana pochwy, Właściwie to już chciał chwytać za skalpel ale mi sie jakos nie paliło bo mnie nic nie bolało i do dzis nie odczuwam żadnych dolegliwości. Miesiąc to jednak naprawdę bardzo krótko i trzeba być cierpliwym. Jesli cos boli słuchac co ma do powiedzenia lekarz ( a na pewno powie, że jest OK), ale uwierzcie te dolegliwości miną i nie będzie źle. Organizm przywyknie przestanie wołać "pomocy" i złe dni zamienia się w dobre a potem o tym zapomnicie. Posłuchajcie "starszej" koleżanki - tak będzie już wkrótce
            • rybka_pila Re: Miesiąc po 20.12.12, 18:59
              Wierzę Wam, kochane Julciu, Eli, Iwonko, Olikkku, Ciosku, wierzę (przecież niedawno tak pisałam Jol-i60)! Wiem, że brak mi cierpliwości, że to jeszcze krótko, chociaż ponoć zdarza się, że po 4-rech tygodniach niektóre bohaterki wracają do pracy nawet, ale cóż - to nie ja. Beciu, ja też mówiłam, że jeszcze będąc w szpitalu 3-4-go dnia po operacji czułam się lepiej niż potem w domu. No fakt - w szpitalu zastrzyk przynajmniej raz dziennie, a jak nie wzięłam, to zaraz było mi gorzej. Spodziewałam się, że potem to już będzie "z górki", a tu figa z makiem (tak akurat na święta...) - różnie jest. No a że wróciłam właśnie z kontrolnej wizyty u mojego gina, to parę spraw się wyjaśniło. Przede wszystkim powiedział mi, że "przy okazji" wyciął mi także jakieś ognisko endometriozy (!), o czym nie było wcześniej mowy, a co tłumaczyłoby moje inne dolegliwości, np. jelitowe (od operacji zdecydowana poprawa w tym temacie, zero biegunek, które mnie wcześniej nękały, szczególnie w czasie miesiączek), ale nie ręczy, czy tam "jeszcze coś nie zostało" , więc przez jakiś czas mogę jeszcze odczuwać "bóle menstruacyjne", wręcz nasilone, ale generalnie histerektomia jest właśnie radykalnym rozwiązaniem na tę dolegliwość (Ciosku?), więc znowu - cierpliwości... Oprócz tego mam tam "w środku" jakiegoś niewielkiego krwiaka, któremu trzeba dać się wchłonąć (lek na obkurczenie) i który też może mnie tam jakoś uwierać, no i jakiś stan zapalny (antybiotyk) - jednym słowem - trza przeczekać... Opadać - nic mi nie opada (chociaż miałam niejakie obawy), hormonów nie potrzebuję, co najwyżej "coś na uspokojenie"... No, stres niejedno ma pochodzenie...
              https://us.cdn2.123rf.com/168nwm/amasterpics123/amasterpics1231202/amasterpics123120200052/12432428-stres-3d-mezczyzna-siedzacy-na-bialym-tle.jpg
              • cios Re: Miesiąc po 20.12.12, 19:30
                No widzisz Rybko juz lepiej gadasz...Trza przeczekać. A co do powrotu do pracy po 4 tygodniach to powiem Ci, że o malo co nie wróciłam. Mój doktor nie widział przeciwskazań, ale ja sie zbuntowałam i powiedziałam, że chcę zwolnienie. Jedno moje słowo i pomaszerowałabym do pracy. Fakt nie jest to praca fizyczna ale lekarz juz sie brał do wypisywania skierowania do lekarza medycyny pracy...Potem po kilku tygodniach powiedział mi że byłam zbyt grzeczna na oddziale i w czasie rekonwalescencji. No do dzis nie wiem co miał na mysli. Chyba, że za mało stękałam, no ale jak mnie nie bolało to miałam jęczeć, nie wiem. Było, minęło juz powoli zapominam
                • julcia3-1 Re: Miesiąc po 20.12.12, 21:04
                  Kochane moje - Beciu, Rybciu, Benitko - powiem tylko tyle.... to nie jest wyrwanie zęba sad to jest naprawdę ciężka operacja. Ale będzie dobrze, trzeba się kontrolować, słuchać ciała dużo chodzić....i pisać !!!! nie bójcie się pisać - ja tak robiłam nagminnie, przecież po to tutaj jesteśmy. Przede wszystkim dlatego, aby rozwiać obawy - czyż nie? aby pocieszyć, aby powiedzieć że to normalne, aby potwierdzić: tak bolała pachwina lewa - (hehehe), tak ciągnęło mnie w dół, nie umiałam się długo prostować itp...itd....Nie zamykajcie się w sobie, bo to naprawdę żaden wstyd, gdy któraś z nas dochodzi do siebie wolno i boi się napisać, że znowu ją coś boli....Mnie ciągle bolało, tyle miałam wątpliwości, ale pisałam, bo było mi lżej, przy pomocy dziewczyn, a w szczególności Bulbinki i Iwonki, Tessuni, Basieńki, (o ile dobrze pamiętam) wiedziałam, że nie jestem z tym sama, bo one też tak cierpiały...a może i gorzej, bo po to tutaj jesteśmy. kisskisskiss
                  • rybka_pila Re: Miesiąc po 20.12.12, 21:44
                    Dziękuję Wam, kochane moje!
                    https://pu.i.wp.pl/k,ODQwNjkzOTQsNTExOTQwOTQ=,f,sobx6eh2_Lf_orig.gif
                    Moje wszelkie "niemożności" dowalają mi, ale mam jeszcze inne problemy, które "do kupy" robią swoje. I tak jak stres nasila wiele dolegliwości, tak nie pomaga w rekonwalescencji, niestety. Wiem, że powinnam to z siebie wyrzucać, ale nie zawsze stać mnie na to, szczególnie o tej porze roku. Ale Wy tu jesteście, zawsze wspierające i gotowe do pomocy i dziękuję Wam za to! kiss
            • beci.a40 Re: Miesiąc po 20.12.12, 20:57
              Cioskukiss trzymam Cię za słowo : ja mam dopiero wizytę 28 grudnia ,więc to kawałek czasu sad i też jakoś jestem bardziej rozdrażniona ,bo ciągle coś uwiera i z chodzeniem trochę cięzko sad niewiem czemu to przypisać ,a z tą cierpliwościa to jakiś koszmar ,oj obawiam się by to narzekanie nie weszło mi w krew sad
              Zawsze sobie mówię ...oby do wiosny ,wtedy to napewno Rybciu będziemy zdrowsze i radośniejsze smile więc głowki do góry i uśmiech na twarzyczki smile
              Teraz Rybko jak już dostałaś "cukiereczki" na Twoje dolegliwości to musi być tylko llepiej smile
              Buziaki dla Was Kochane zostawiam kisskisskiss
    • olikkk Re: Podjęłam decyzję 21.12.12, 00:14
      Rybko dobrze, że już wiesz co tam w środku Ci dokucza i jesteś zaopatrzona w leki, więc teraz powinno być coraz lepiej i tego życzę smile Oby jak najszybciej wszystko wróciło do normy kiss

      https://www.madzik.pl/do_blogow/linie/linnia08.gif

      http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
    • magonia24 Re: Podjęłam decyzję 20.01.13, 21:00
      Hej rybko przeczytałam z uwaga cały wątek. Wspieram cie serdecznie,mam nadzieję, ze juz czujesz się lepiej. Odezwij sięsmile
      • rybka_pila Re: Podjęłam decyzję 20.01.13, 22:28
        Witaj, Magoniu! Dziękuję za wsparcie i na dzień przed "dwumiesięcznicą" operacji mogę napisać, że rzeczywiście jest lepiej, chociaż nie na 100 %. No cóż, już się pogodziłam z faktem, że "jestem jakaś inna baba", że potrzebuję trochę więcej czasu na dojście do siebie, ale na pewno kiedyś to nastąpi. Przypuszczam, że powrót do formy zależy od wielu czynników, także tych "zewnętrznych", od naszego nastawienia, psychiki itp. Jedno mogę, a właściwie MUSZĘ napisać: gdyby nie fantastyczne wsparcie wszystkich babeczek z Forumkowa, byłoby ze mną naprawdę kiepsko, a tak - dzięki nim przetrwałam te swoje "czarne dziury" i jakoś się kulam do przodu... Dziękuję, Syrenki moje! kiss kiss
        • rybka_pila Re: Podjęłam decyzję 21.01.13, 19:48
          No to jeszcze dzisiaj dla formalności dopiszę, że równo 2 miesiące po operacji byłam u swojego lekarza, który potwierdził, że wreszcie wszystko idzie ku dobremu, co wyraźnie odczuwam, ale zaznaczył, że to jest "jeszcze krótko po", więc mam "nie szaleć", ale póki co, nie ma się czym martwić. Pobolewać ma prawo, bo się goi, więc dalsza dawka cierpliwości wskazana. Jednym słowem - jest postęp, w co niespecjalnie wierzyłam równo miesiąc temu... Uff!
          • olikkk Re: Podjęłam decyzję 21.01.13, 19:52
            No i brawo Rybciu kiss Grunt się nie załamywać, cierpliwie czekać i wiary nie tracić wink

            https://www.madzik.pl/do_blogow/linie/linnia08.gif

            http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
            • magonia24 Re: Podjęłam decyzję 21.01.13, 20:41
              To bardzo dobra wiadomość. Ciesze się razem z tobą bo rozumiem twoje dolegliwości .Do zobaczenia smile
              • makava Re: Podjęłam decyzję 31.01.13, 20:33
                wchodzę na ten wątek bo jak w tytule : podjęłam decyzję
                pierwsza rozmowa, że być może trzeba bedzie usunąć była chyba ze 2 lata temu, postanowiłam być dzielna i nie dać sie.wink
                ale teraz muszę być dzielna i dac się pokroić, nie mam siły na okres trwający 15 dni w miesiącu, juz mam jakąs obsesję i co chwile sprawdzam czy nie krwawię, nawet budzę sie w nocy i macam,
                we wtorek byłam u gin zasugerowała leczenie operacyjne, powiedziałam, że się zastanowię, decyzje podjęłam w środę(wczoraj), po niemiłej niepodziance w pracy (ile podpasek i tamponów można włozyc jednorazowo????, a i tak nic nie dają)
                jutro idę po skierowanie
                potrzebuję sie do kogos przytulić i wyplakać, nie mam siły być ciągle superwomen...
                dziewczyny czy ktoras z Was jest z Krakowa, czy moge prosić o inf i pare słów na priv?

                • mariatyda Re: Podjęłam decyzję 31.01.13, 20:50
                  Witaj Makava kiss przytulam Cię cieplutko , masz prawo czuć się bezbronna i bezsilna. Też pamiętam miesiączki , gdy krew wręcz chlustała i jedynie czarnym spodniom lub spódnicom zawdzięczam , że do kompromitujących sytuacji nie doszło , ale i tak był ciągły lęk przed wstawaniem z krzesła czy nie zostanie krwawa plama. Nie wiem , która z dziewczyn jest z Krakowa lub okolic , ale jeśli jest , to z pewnością się odezwie smile. Spokojnej nocy Ci życzę smile
                  • cios Re: Podjęłam decyzję 31.01.13, 20:53
                    Makava dzis jest dzien przytulania to i ja Cie mocno przytulam
                    Nie jestem z Krakowa i to niestety nie jest moje ulubione miasto ale na pewno ktos sie odezwie.
                    • makava Re: Podjęłam decyzję 31.01.13, 20:58
                      cios wink)
                  • makava Re: Podjęłam decyzję 31.01.13, 20:56
                    mariatyda wink
                    i dłuugi sweter jeszcze sie przydaje,czasami w pracy korzystam na stojaco z komputera czekając niecierpliwie az bedę mogla biec do toalety zniezbednymi akcesoriami
                • olikkk Re: Podjęłam decyzję 31.01.13, 21:06
                  Makava jak to nie masz się do kogo przytulić, a my ???? wink
                  Poszukamy Ci jakiejś Krakowianki , do której sama się tuliłam wink

                  https://www.madzik.pl/do_blogow/linie/linnia08.gif

                  http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
                • morgi777 Re: Podjęłam decyzję 31.01.13, 21:21
                  Witaj Makava
                  jestem z Krakowa, jeśli możesz napisz do mnie na morgi777@gmail.com
                  tutaj na forum bardzo rzadko teraz zaglądam, na pocztę zdecydowanie częściej
                • 4wiesia63 Re: Podjęłam decyzję 31.01.13, 21:38
                  Witaj Makava! Doskonale cię rozumiem, przeżywałam to samo. Ciężko było mi się zdecydować na operację. Na szczęście podjęłam właściwą decyzję. Jestem już prawie 4 miesiące po i nareszcie nie muszę się bać tych krwotocznych miesiączek. Czuję się dobrze. Operacja to w niektórych wypadkach jedyna słuszna decyzja, wszystko będzie ok.
                  • bulbinka536 Re: Podjęłam decyzję 01.02.13, 00:18
                    Makavo przybiegłam Cię przytulić kisswszystko będzie dobrze wink
                    Krakowiankę już masz ,więc głowa do góry smile
                    • makava Re: Podjęłam decyzję 01.02.13, 19:00
                      bulbinko, wyobraziłam sobie jak biegniesz i dziób mi sie śmieje, że ho ho
                • olikkk Re: Podjęłam decyzję 01.02.13, 13:26
                  Makava jeszcze jedna Syrenka z Krakowa chętnie odpowie na Twoje pytania, tylko potrzebuje namiarów uncertain Nie masz aktywnego profilu, więc może skrobniesz na moją pocztę ?
                  Przekaże Ci jej adres smile

                  https://www.madzik.pl/do_blogow/linie/linnia08.gif

                  http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
                  • makava Re: Podjęłam decyzję 01.02.13, 19:35
                    olikk, wiesia morgi serdecznie dzięki za duuuże serce, dzis poszłam jak burza: rano (7.30!!!) byłam juz u gin po skierowanie, ok 10 u lekarza rodzinnego po zwolnienie, bo dzis i wczoraj mialam bumelke w pracy wink( hektolitry utraconej krwi robia swoje), ok. 13 w szpitalu ustaliłam termin, lekarz spojrzał na mą bladą twarz i skierował na badanie krwi, dostałam lekarstwo, póxniej wolniutko wracałam do domu zachwycona ta zimową wiosną smile
                    Dziewczyny jest ok., najtrudniej by ło przestawić zwrotnicę w głowie, teraz juz z górki
                    • cios Re: Podjęłam decyzję 01.02.13, 19:37
                      To kiedy ten termin?????????
                      • makava Re: Podjęłam decyzję 01.02.13, 20:15
                        11.03
                        • 4wiesia63 Re: Podjęłam decyzję 01.02.13, 20:30
                          Trzymaj się Makava, wszystko będzie ok. Też się bałam, jak każda z nas, ale nie taki diabeł straszny. Krwotoczne miesiączki, niska hemoglobina i te tony podpasek... A z miesiąca na miesiąc było coraz gorzej. Stwierdziłam, że tu nie ma na co czekać, chociaż zwlekałam aż pół roku. Teraz czuję się jak nowo narodzona, nareszcie mogę żyć. Pozdrawiam i trzymam kciuki!
                          • cios Re: Podjęłam decyzję 01.02.13, 21:20
                            Makava to strasznie długo czekania jeszcze masz. Ale za to będziesz lepiej przygotowana. wszystkiego sie nauczysz. Do góry głowa!
                            • makava Re: Podjęłam decyzję 02.02.13, 09:47
                              wiesia, cios myślę, że to szybko minie, ale gdybym mogła to poszłabym i jutro.
                              buziaki
                              • 4wiesia63 Re: Podjęłam decyzję 02.02.13, 10:53
                                Makava, najważniejsze, że już podjęłaś decyzję i jesteś na liście oczekujących. Pozdrawiam cieplutko.
                                • rybka_pila Re: Podjęłam decyzję 02.02.13, 21:55
                                  Makava, ja też należałam do tego klubu, ale już się wypisałam... wink I też nie mogłam się doczekać, jak pisałam, "żeby się pozbyć problemu". Gdyby nie konieczność odczekania 6 tygodni w związku ze szczepieniem p/żółtaczce, to też poszłabym do szpitala "z marszu". Ale jeszcze trochę i Ty też się doczekasz. Niedługo "zmienisz barwy klubowe", więc życzę Ci cierpliwości i oby czas Ci szybciutko zleciał!
                                  • eli-50 Re: Podjęłam decyzję 04.02.13, 11:27
                                    Witaj Makavakiss ...to możemy sobie podać łapki...masz ten sam termin jaki ja miałam wink. Życzę powodzenia i pozdrawiam cieplutko smile
                                    • makava Re: Podjęłam decyzję 04.02.13, 14:49
                                      eli i jest to oczywiście bardzo dobry, szcęśliwy termin!! wink
                                      • alicja518 Re: Podjęłam decyzję 04.02.13, 18:33
                                        Wtaj Makava.
                                        Witaj wśród nas, dobrze że tu trafiłaś, tu są fajne babeczki - Syrenki - Ty też niedługo będziesz takową smile
                                      • eli-50 Re: Podjęłam decyzję 05.02.13, 17:22
                                        Hej Makava kiss tak jest...potwierdzam ...to jest bardzo dobry szczęśliwy termin. Wszystko poszło gładko smile. Pozdrawiam cieplutko https://i11.photobucket.com/albums/a168/evelynregly/minigifs/th_minisereiazinha.gif
                                        • olikkk Re: Podjęłam decyzję 31.03.16, 10:33
                                          Kontynuacja wątku pod nowym adresem

                                          syrenki.net/viewtopic.php?f=29&t=43

                                          syrenki.net/viewtopic.php?f=29&t=152

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka