Dodaj do ulubionych

tyłozgięcie

06.08.04, 12:38
witam... wiecie bylam ostatnio po raz kolejny u ginekologa, trzeciego w
przeciągu roku (dodam ze tym razem byl to prywatny gabinet), wczesniej zaden
lekarz nie powiedził ze mam nadżerke i tyłozgięcie szyjki, trochę się
zezłościlam na nasza służbe zdrowia, i lekarzy w niej pracujących, wiem ze
nie wszyscy sa niekompetentni ale fakt pozostaje faktem ze nad następna
wizyta u lekarza panstwowego dlugo sie zastanowie... przejde do meritum...
chodzi oto ze to inne ulożenie szyjki sprawia ze mozemy kochac sie z moim
slonkiem tylko w 1 pozycji, on to rozumie i nie nalega na inne pozycje jednak
tu chodzi o mnie, ja nie chce ciągle tak samo a inaczej tak piekielnie boli
ze potem juz przeochodzi cala ochota na sex... moze macie ten sam problem i
mozecie cos poradzic...
pozdrawiam
aga
Obserwuj wątek
    • Gość: Adani Re: tyłozgięcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.04, 14:27
      Mam ten sam problem. Tylko w moim przypadku to ja nie chce zmian smile
      U mnie to jednak troszke inaczej wyglada, mnie nie boli w innych pozycjach tylko nie sprawia takiej przyjemnosci. Moze to dlatego, ze nie mam nadzerki.
      Ja ja wyleczysz pewnie u Ciebie bedzie podobnie.
      • kamila1234 Re: tyłozgięcie 06.08.04, 16:03
        u mnie tylozgiecie wykryto w czasie ciazy(podczas badania czy ciaza jest)
        podobno tylozgiecie to trudny poród
        ja nie mam zadnego bolu przy stosunkach ale dochodze tylko w pozycjii na ezdzca
        a w zadnej innej za cholere
    • Gość: olivia Re: tyłozgięcie IP: *.stock9.one.pl 06.08.04, 16:12
      Nie, no dziewczyny nie straszcie mnie!!!Ja jeszcze nie rozpoczełam współżycia
      (czekam na tego jednego jedynego-hihi), ale każdy lekarz mowi, że mam okropne
      tyłozgiecie i do tego nadżerkę(wprawdzie niewielką ale jest)sad
      Uświadomili mnie, że takie osoby mają często problem z zajściem w ciażę, a Wy
      jeszcze o trudnych porodach i braku przyjemności.No nie...Załamkasad
      • kubbik1 Re: tyłozgięcie 06.08.04, 16:24
        Witam
        Ja mam tyłozgięcie i po pierwsze zero problemów z saksem po drugie zaszałmw
        ciąże bez najmniejszych problemów po trzecie miałam szybki i bezproblemowy poród
        więc radzę się nie przejmować na zapas ...smile
        Pozdrówka
        Magda
        • moniak7 Re: tyłozgięcie 06.08.04, 16:59
          Tylozgiecie to bardzo czesto spotykana przypadlosc i ociera sie o fizjologie.
          Poza tym czesto sama sie cofa. jako dziewczyna mialam spore tylozgiecie. W
          ciaze zaszlam bez problemu (trzy miesiace prob), porod bez specjalnych
          problemow (tyle ze indukowany bo wody odeszly nie wiadomo kiedy), kochac sie
          moglam i moge w kazdej pozycji i moja "radosc" zalezala glownie od umiejetnosci
          i checi partnera. teraz nie mam tylozgiecia, stwierdzone przodozgiecie. A wiec
          bez przesady, teraz puszczam mimo uszu informacje o tylozgieciu, bo w moim
          przypadku bylo i tak i tak a nie odczuwam istotnej roznicy i zmiany komfortu
          zycia. Porozmawiaj z jakims bardzo doswiadczonym w praktyce ginem, on rozwieje
          twoje obawy. Pozdrawiam MOnia
          • kamila1234 Re: tyłozgięcie 06.08.04, 19:46
            ja zaszlam w ciaze tez bardzo łatwo
            ale jedna ginekolog mowila ze tyłozgiecie sprzyja szybkiemu
            zaplodnieniu,natomiast jak zmienila ginekologa -drugi mowil ze kto ma
            tylozgiecie ma trudnosci z zajsciem w ciaze
            ........kazdy lekarz co innego ogłupiec mozna
            • Gość: azja Re: tyłozgięcie IP: *.dip.t-dialin.net 06.08.04, 21:12
              ach, z tym tylozgieciem to bardzo dziwna sprawa. ja tez to kiedys uslyszalam od
              jednego ginekologa, potem bylam chyba u pieciu innych i zaden tego nie
              widzial.
              nawiasem mowic, tamta wizyta byla prywatna, baaardzo drogo, pan doktor chwalil
              sie bez przerwy, jaka to on kariere zrobil w Niemczech, a teraz wrocil do
              ojczyzny, zeby pomagac biednym kobietom smile a podczas badania (mialam 15 lat,
              to bylo moje pierwsze w zyciu) zawolal moja mame, zeby mogla zobaczyc moja
              blone dziewicza!!!
              w kazdym razie facet mial szalona potrzebe udowadniania swoich umiejetnosci i
              opowiadania o nich. w poczekalni od jego pacjentek slyszalam, ze prawie kazdej
              znalazl tylozgiecie smile
              • Gość: Marta Re: tyłozgięcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.04, 00:05
                ja też mam tyłozgięcie (po mojej mamie prawdopodobnie), w pierszą ciążę zaszłam
                po roku starań, ciąża bezproblemowa(jeden incydent w 5 tygodniu z plamieniem)
                dziecko 4200g, poród -cięcie cesarskie, druga ciąża po 6 misiącach prób,
                baaardzo trudna (parwdopodobnie już rozwijała się niedoczynnośc tarczycy, którą
                zdiagnozowana pół roku po porodzie), poród całkiem przyjemny - ale dzidziuś
                malutki 2800g...
                Co do seksu - to też mam swoje ulubione pozycje, ale niesądzę abyt to było
                związane z tyłozgięciem
                • mala-moo Re: tyłozgięcie 09.08.04, 09:41
                  dzięki dziewczyny za opisanie swoich tyłozgięcwink ciesze sie ze nie jestem sama
                  na tym świecie i tak sobie myślę że z tym bolem i pozycjami to chyba tak jak z
                  branie tabletek anty... jedna czuje sie swietnie a inna ttragcznie wszystko
                  zalezy od organizmu ... wielkie dzięki za odpowiedzi
                  pozdrawiam
                  aqua
                  • Gość: lenka lewozgięcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 23:06
                    A mnie moja pani gin powiedziała że mam lewozgięcie. Spytałam czy coś jest nie
                    tak, ale usłyszałam że nie ma się o co martwić. Czy któraś też ma tę
                    przypadłość?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka