Gość: kasia
IP: *.aster.pl / *.aster.pl
19.08.04, 20:10
od prawie 7 lat nosiłam m-ne soczewki kontaktowe, wszystko było ok do czasu,
kiedy to w czerwcu nabawiłam się zapalenia rgówki. byłam już u kilku lekarzy
i są różne wersje zdarzeń: być może to od soczewek...być może wirusowe...być
może bakteryjne...nieważne, zresztą już podleczyłam, w każdym razie jedna z
pań okulistek stwierdziła, że raczej już nie będę mogła nosić soczewek i
zaczęła namawiać na laserowy zabieg likwidujący krótkowzroczność (mam -3,75).
przedstawiła to w takich kolorach, że zaczęłam poważnie nad tym myśleć
(odłożyliśmy z mężem nawet kaskę na ów zabieg)
niedawno byłam u innej okulistki, kt stwierdziła, że nie mam trwałych
uszkodzeń rogówki i jeszcze jakiś m-c a oko całkowicie się wygoi i będzie
można powoli wrócić do soczewek a operacja to wcale nie takie cudo, bo mogą
być później nieprzyjemne konsekwencje: blizny, jaskra, poza tym zmienia się
ciśnienie w gałce ocznej...to tak jakby 50 letnia kobieta zrobiła sobie
lifting - skóra może będzie wyglądała jak u 20latki, ale będzie to wciąż
skóra kobiety po 50...
no i co wy o tym myślicie?
a może ktoś z was robił sobie taki zabieg?
czekam na komentarze!
pozdrawiam