witam i z gory przepraszam że ciut zboczę z tematu, ale pilnie poszukuje
pomocy dla kolegi a na forum ZDROWIE nikt nie chce pomoc

moze Wy....
oto jest przypadek:
wszystko zaczęło się pod koniec maja od bólu skroni (juz wczesniej chorował
na zatoki).lekarz przepisał antybiotyk.ból przeszedł ale katar został.1
sierpnia zaczął bolec go ząb.dostał gorączke 40 stopni.lekarz przepisal
preparatu na znizenie goraczki ale sam nie wiedział co to jest: angina,
zapalenie gardła czy udar.gorączka po dwoch dniach sie uspokiła ale po
tygodniu znow skoczyla ale na szczescie do 37, raz 38 stopni.zaczely sie bole
jelit.znow trafil do lekarza.ten stwierdzil czopy ropne na migdałkach i że sa
zaczerwienione.lekko boli go gardlodostal antybiotyk Forcid.bral go prez
ponad tydzien.bole jelit przeszly, bol zeba tez juz nie wrocil, i czopy ropne
na migladkach tez przeszly.tak bylo do czwartku.dzis juz niedziela a u niego
stale tepmeratura w wysokosci 37.od 3 dni nasiliły sie bol w skroniach i u
nasady nosa szczegolnie przy schylaniu.myslimy ze to zatoki. a tak naprawde
nie wiemy juz nic.od miesiaca choruje.i nie wiadomo nic sczegolnego

co
robic? co to moze byc? od czego zaczac leczyc?
z gory dziekuje za odpowiedz