rotkaeppchen1
30.04.05, 02:12
Od pewnego czasu mierze regularnie temperature, rano o 9, wieczorem o 21,
zachowujac odpowiednie reguly (ten sam termometr, miejsce, czas, parogodzinny
sen przedtem. itd). Zauwazylam cos, co mnie zaskoczylo. Rano - o 9 mam temp
ponizej lub ok 36 C, natomiast wieczorem ok.36,8. Ostatnio jednak (15dzien
cyklu) temp wieczorna znacznie sie podniosla: 37.2 - z kazdym dniem o kreske
wiecej, dzis nawet doszlo do 37,6! Skad ta wieczorna temperatura? Czy to moze
byc sprawa hormonow? Biore Duphaston 16 - 25 dc, Jodid rano i 1/2 bromergonu
przed spaniem.
Nie jestem na nic chora, a podwyzszonej, ani obnizonej temperatury w ogole nie
odczuwam. Gdybym nie mierzyla regularnie, nie wiedzialabym, ze sa az takie
wahania. Pod koniec maja bede u lekarki, wiec zapytam o co chodzi, moze jednak
wczesniej czegos sie dowiem od Was? Dzieki za odpowiedz.