Dodaj do ulubionych

mam prawo ja oskarzac?

04.06.05, 15:20
dzien dobry opowiem po krotce o co mi chodzi,mam niecale 27 lat od 16 roku
zycia stwierdzana arytmie serca w stopniu umiarkowanym,lata mijaly poznalam
swojego obecnego meza i jego rodzicow-byl to okres naprawde ciezki z ich
strony doznalam samych krzywd,upokorzen i napietych nerwow do granic
mozliwosci,nie tak dawno mialam kilka razy taka sytuacje:w srodku nocy
obudzil mnie bol w klatce piersiowej taki ze musialam plytko oddychac wzmagal
sie ten bol kiedy chcialam sie podniesc z lozka i kiedy chcialam przewrocic
sie na lewy lub prawy bok wystraszylam sie nie na zarty pojechalam do lekarza
kardiologa i co sie dowiedzialam ze mam b.zel ekg i ze musze miec
monitorowana prace serca przez 24 godz na dobe!boje sie co to moze oznaczac?
pomozcie?
Obserwuj wątek
    • connie1 Re: mam prawo ja oskarzac? 04.06.05, 15:30
      Kogo na litośc boska -chorobę?
      • wiosenna2 Re: mam prawo ja oskarzac? 04.06.05, 15:33
        nie rodzicow meza ktorzy przyczynili sie do mojej nerwowki
        • Gość: An Re: mam prawo ja oskarzac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.05, 15:59
          Miałam podobne bóle przynajmniej raz w miesiącu i częściej, kiedy mieszkałam z
          rodzicami w towarzystwie niesamowicie toksycznej matki. Wyprowadziłam sie i o
          dziwo bóle mineły, pojawiają się rzadko, jak sie czymś bardziej zdenerwuje.
          Także wegdług moich doświadczeń zdenerwowanie poczynaniami rodziny twojego męża
          jak najbardziej mogło pogłębić chorobę.
          PS. Jakoś nigdy nie wybrałam sie z tym do lekarza - należy zgłosić się do
          lekarza ogólnego czy bezpośrednio do kardiologa?
          • Gość: wiosenna2 Re: mam prawo ja oskarzac? IP: *.buf.adelphia.net 04.06.05, 16:03
            ja mieszkam w stanach to tu jest troszke inaczej
        • poziomka8 Re: mam prawo ja oskarzac? 04.06.05, 16:04
          taaaaaa
          a przy okazji męża,szefa w pracy,wrednych sąsiadów,nadęte ekspedientki
          i wszystkich dookoła,którzy przyczyniają się do tego,że jesteśmy nerwowi
          zastanów się- życie jest jakie jest,stresy funduje wszystkim,ale oskarżanie
          kogokolwiek nic ci nie da
          spróbuj odciąć się od toksycznej rodzinki
          a sama podejmij leczenie
          • Gość: Hanka Re: mam prawo ja oskarzac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.05, 17:27
            To juz kolejny post tej pani
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=630&w=24603017
            Dostaję zadyszki od samego czytania.

            A 24 godzinne monitorowanie akcji serca to nic innego jak aparat Holtera, który
            jest podłączony tekimi elektrodami do klatki pirsiowej jak przy EKG. Nosi sie
            go przez 24 godziny, zapisują sie w nim parametry pracy serca i lekarz na tej
            podstawie ma jakieś pojecie o stanie serca. W Polsce to standard, nie wiem jak
            w USA.
    • Gość: beata Re: mam prawo ja oskarzac? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.06.05, 17:25
      odetnij sie
      nie daj soba pomiatac
      wyznacz granice
      nikt nie ma prawa traktowac cie zle, ale sama musisz to pokazac
      inaczej zawsze bedziesz ofiara toksycznych ludzi
    • an_ni Re: mam prawo ja oskarzac? 06.06.05, 09:15
      taaaa podaj ich do sadu, procesuj sie, na pewno dobrze ci to zrobi na serce !
    • mamalgosia Re: mam prawo ja oskarzac? 06.06.05, 09:41
      Nie wiem, o co chodzi w tym poście. Chyba nie o poradę zdrowotną?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka