Dodaj do ulubionych

Błona dziewicza

21.06.05, 13:51
Moja blona dziewicz jest dosc mocno ukrwiona (a przynajmeniej tak mi sie
wydaje), gdy wkladam palec do pochwy moge ja poczuc, jest jakby guzek
zaslaniajacy czesciowo do pochwy. czy to oznacza ze pierwszy raz bedzie
bardzo bolal??
Obserwuj wątek
    • matyldan Re: Błona dziewicza 21.06.05, 14:36
      Niekoniecznie, ale na pewno ważne, żeby gra wstępna była możliwie jak
      najdłuższa, żebyś się czuła bezpieczna i mogła się zrelaksować (nie np w
      windzie na dwa piętra przed końcem trasy wink )
    • akara3 Re: Błona dziewicza 21.06.05, 14:37
      jak mam byc szczera to mnie bolał pierwszy raz z powodu ze kobieta cnotliwa ma
      bardzo ciasne miesnie pochwy. i ten pierwszy raz był taki jakby niezupełny -
      bardzo delikatny bo mój chłopak nie mógł we mnie wejsc po całości. najlepiej od
      razu krzycz jak cie bedzie bolec i próbowac póżniej. powoli bedzie lepiej.
      pozdrawiam.
    • idka20 Re: Błona dziewicza 22.06.05, 15:46
      ciezko powiedziec, okaze sie w swoim czasiewink
      w moim przypadku zero bolu, nawet nie poczulam ktory to moment, pojawilo sie
      tylko troszeczke krewki, ale nawet nie tyle zeby przescieradlo ubrudzicwink
    • Gość: Misiaczek Re: Błona dziewicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.05, 21:01
      Podciagam temat bo mam problem zwiazany chyba z błona. Chce pojsc do lekarza
      zeby się jej pozbyc bo z moim chłopakiem staramy sie od kilku miesiecy ja
      przebic i nicsad. A on powiedział ze nie znosi patrzec jak ja cierpie i dlatego
      chce zebym poszła do lekarza. Mam pytanie czy któras z Was miała podobny
      problem i jak taki zabieg wygląda i przede wszystkim ile kosztuje. Z góry
      bardzo dziekuje za odpowiedzi.

      Pozdrawiam Misiaczek
      • Gość: Mumu Re: Błona dziewicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.05, 11:47
        Hej, ale błona to nie blacha nie do przebicia wink Może jesteś zwyczajnie za bardzo spięta i za mocno zaciskasz mięśnie? Szczególnie teraz, kiedy spodziewasz się, że będzie bolało, prawdopodobnie podświadomie się bronisz. Spróbuj żelu na poślizg i skup się na maksymalnym rozluźnieniu mięśni, poszukaj pozycji, w której czujesz najmniejszy opór. No i on niech wchodzi powolutku, małymi odcinkami. Powinno się udać!
    • Gość: Misiaczek Re: Błona dziewicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.05, 19:31
      Dziekuje bardz...heh no o to chodzi ze raczej speta nie jestem...zawsze jest
      bardzo przyjmnie...długa gra wstepna, pozycja chyba odpowiednia, poduszka pod
      biodra wsadzona. NIe obawiam sie tez o zabezpieczenie bo biore tabletki a moj
      chłopak zawsze ma prezerwatywe i nic z tegosad. Ja juz mu mowiłam zebysmy moze
      spróbowali jeszcze raz..ale on nie chce o tym słyszec..powiedział ze nie chce
      ogladac jak mnie boli. Poza tym ogladał 'Kinsey' i tam była identyczna sytuacja
      i para rozwiazała go za pomocą lekarzasmile. Dlatego pilnie potrzebuje informacji
      na ten tematsmile

      Pozdriowionka
      Misiaczek
    • Gość: Misiaczek Re: Błona dziewicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.05, 18:50
      Miałam pisać wiec pisze...dostałam skierowanie do szpitala na rozciecie błony..a
      gy poszłam to co sie okazało...ze błony nie ma..nie ma co rozcinac..po porostu
      tam sa juz tylko mięsnie a ich ruszać nie będą. Lekarz mi powiedział..ze albo za
      ardzo sie stresuje...albo partner ma 'za duzego' bo ja mam wejście 'normalne'.
      Ehh..pozostaje kupic dobre wino i próbowac dalejsmile

      Pozdrawiam
      Misiaczek
      • Gość: gość Re: Błona dziewicza IP: *.smstv.pl / *.smstv.pl 22.10.05, 13:10
        Witam!
        Ja tez mam ten problem. Tzn. u mnie został jescze kawałek błony.Tak powiedziała
        gin.A seksuolog zalecił ćwiczenia.Nic nie mówił o potrzebie nacięcia.Ale na
        razie to kiepsko jest..Ból odczuwam ogromny przy samej próbie
        wprowadzenia.Kończy się na tym,że udaje się wprowadzić tylko czubeczek i
        tyle..Dalej nie idzie..
        Na raziesmile
        Pozdrawiawm wszystkie dziewczyny!
        Ps. Misiaczek to rzeczywiście ciekawe,że jeden lekarz badał Cię i skierował na
        zabieg a w szpitalu powiedzieli,że błony nie ma.Mógł się gin aż tak pomylić?? No
        bo albo coś jest albo tego nie ma..Ech..
        Ciekawa jestem co u Ciebie?
        Pociesz się chociaż tym,że nie ma już "przeszkody" smile) i możecie próbować.
        Życzę powodzenia!
          • Gość: Misiaczek Re: Błona dziewicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.05, 21:33
            Tez sie zdziwiłam jak poszłam do szpitala i sie okazało ze nic nie ma. Lekacz
            zalecił oczywiscie rożciaganie. Powiedział nawet zebym sobie kupiła wibrator i
            sama ćwiczyła. Z chłopakiem cwiczymy oczywiscie na razie na palcach. Kiedys
            wchodził jeden..przy dwóch juz był ból..a teraz przy dwóch jest juz wszystko w
            porządku..wiec mysle, ze niedługo zaczniemy próbowac z odpowiednim SPRZETEMsmile.
            Moja Kochanie powiedziało mi..ze czuc jest kiedy sie rozlużniam i kiedy mięsnie
            sie rozluzniają...na pewno teraz lepiej poznał moje ciało i mam nadzieje, że
            będzie juz tylko lepiej...w koncu Trening czyni Mistrzasmile..3majcie kciuki
            Dziewczyny.

            Pozdrawiam Was serdecznie
            Misiaczek
            • Gość: gość Re: Błona dziewicza IP: *.smstv.pl / *.smstv.pl 25.10.05, 12:14
              Witam ponownie dziewczyny!
              Co do ćwiczeń-juz odpowiadam.
              Seksuolog (jest także ginekologiem,więc badał mnie i stwierdził, że nie ma
              potrzeby nacinania)zalecił nast. ćwiczenie:pozycja tzw. "na jeźdźca", ja mam być
              na górze, dzięki temu mogę kontrolować sytuację i w razie zbyt dużego bólu
              zakończyć na teraz.Chodzi jeszcze o to w tym ćw.,żebym oswoiła się z obecnością
              członka w pochwie.
              Ważne jest czy para ma warunki, czy mieszka razem, bo chodzi o to,żeby ćwiczyć
              to jak najczęściej a nie np. raz na 2 tygodnie.
              U nas teraz kapa, bo już nie jesteśmy ze sobą na co dzień.
              Ale postanowiłam,że "trzeba wziąć się do roboty" wink).
              Nie mogę odwlekać tego w nieskończoność, w maju ślub!
              Aha!
              U mnie było tak, że 1 raz był bardzo, bardzo bolesny, mocno krwawiłam.
              Odczekaliśmy więcej niż miesiąc no i próbowaliśmy zacząć współżycie.
              Okazało się, że jest to niemożliwe a ja odczuwam duży ból.
              Później poszłam do ginekologa i kobieta powiedziała, że jest jeszcze kawałek
              błony.Stąd ten ból.
              Potem była ta wizyta u seksuologa.
              Problem jest jescze taki,że ja się jakoś "nie palę" do tego ćwiczenia, ponieważ
              odczuwam ból, nic fajnego mnie nie czeka.
              Aha! Można używać oliwki,żeby było łatwiej przy wprowadzaniu członka.
              U nas jak pisałam na razie udaje się tylko czubeczek wprowadzić. Dalej mur,
              ściana ,ból, no nie idzie po prostu.
              Jeśli Wam się uda dziewczyny to napiszcie.
              Pozdrawiam was serdecznie i życzę powodzeniawink)
              Ps. Przypomniałam sobie,że seksuolog wspomniał o jescze innym sposobie.
              To dla par, które nie mieszkają razem, nie mogą próbować.
              Mianowicie, musiałabym wtedy kilka razy odwiedzić tego lekarza w gabinecie
              ginekologicznym i próbowałby wprowadzić wziernik.Też chodzi o oswojenie i może o
              to rozciągnięcie o którym pisze Misiaczek.Przedstawił ją jako mniej korzystną,
              chociazby z tych przyczyn,że za kazdą wizytę musiałabym płacić.Doradził tę drugą
              metodę.
              Zastanawiam się w chwilach desperacji czy tak by nie było szybciej?Lepiej?
              Ale też nie odpowiada mi taka forma.
              Na raziewink
    • Gość: Misiaczek Re: Błona dziewicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 13:55
      Ehh..no włąsnie z tym ćwiczeniem..jesli chodzi o wibrator..to chyba
      odpada..jakos głupio bym sie czuła, jakby rodzice byli sa scianatongue_out...a z
      chłopakiem tez niestety nie mamy zbyt czesto na to czasu..tak srednio 1-2 x w
      tygodniu. Więc mysle ze to jeszcze troche potrwa...ale widze juz postepy i moj
      chłopak tez..chwali mnie ze w koncu sie rozlużniam i on to czuje gdy uzywa
      paluszków. Moze do Gwiazdki sie doczekamy..naszego kolejnego, tym razem udanego
      'pierwszego razu'smile))
      Dam Wam znac dziewczyny jak nam idzie.

      Pozdrowionka
      Misiaczek
      • kropka_a Re: Błona dziewicza 28.10.05, 16:53
        Ja także dam znać Misiaczkusmile
        Tylko póki co to mam wrażenie,że jak próbujemy to ciągle tylko trochę "wchodzi"
        i dalej ani rusz. Mam wrażenie,że stoimy w miejscusad
        Może spróbujemy tak jak Ty Misiaczku, tylko muszę sie przemóc do tego ćw. palcami..
        Życzę powodzenia!
        Pozdrawiamwink)
        • Gość: Misiaczek Re: Błona dziewicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 18:12
          Ja jak byłam wczoraj u lekarza to poradził mi..że jak juz będziemy próbowac z
          penisem..to zeby 'wciskac' go po kawałku...tzn..wsunac kawałeczek i poczekac
          chwile, az ogranizm sie przyzwyczai..jak juz zniknie ból to popchac dalej i tak
          starac sie do samego konca..przede wszystkim nie robic tak jak to jest w
          'normalnym' przypadku czyli szybkim stanowczym ruchem..bo to nic nie da a tylko
          spoteguje ból...no zobaczymy co z tego wyjdzie. 3majcie kciukismile

          Pozdrowionka!!!
          • emka2626 Re: Błona dziewicza 29.10.05, 14:03
            'Misiaczku'! Jeszcze do niedawna miałam ten sam problem... Pomysł Twojego
            lekarza wydaje mi się lekko niedorzeczny. Poradził Wam 'wsunac kawałeczek i
            poczekac chwile, az ogranizm sie przyzwyczai'... Może to i jest jakaś metoda,
            ale czy najlepsza? Przy każdym milimetrowym ruchu będziesz wszystko
            kontrolowała. Będziesz skupiała się wyłącznie na bólu. A to chyba nie o to
            chodzi... Ja proponowałabym zupełnie inną metodę...
            Pozdrawiam wszystkie forumowiczki smile
            • Gość: Misiaczek Re: Błona dziewicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 23:03
              Emko a jak Wy rozwiązaliście ten problem?? Mi się wydaje, że to nie jest zły
              pomysł czy sposób. Przy mocnym i stanowczym pchnięciu ból jest
              niedozniesienia..ja zaczynam płakac i nic nie wychodzi z tego dalej. A tak będę
              miała wszystko pod kontrolą...poza tym..teraz dzieki treningowi 'na palcach'
              sama odczuwam róznicę..więc chyba nasz kolejny 'pierwszy raz' będzie mniej
              tragiczny w skutkach. Zastanawiam się także czy nie spróbować zrobic tego w
              pozycji 'na jeźdźca' kiedy to ja będę kontrolować głebokość. Co o tym myslicie??

              Pozdrawiam Serdecznie!!!
              Misiaczek
    • asiax18 Re: Błona dziewicza 29.10.05, 12:20
      Kurcze, myslalam ze tylko ja mam taki problem. Nam po roku prob udalo sie
      przebic moja blone. Wczesniej probowalismy w pozycji klasycznej a udalo sie na
      pieska. tak mnie bolalo ze musialam poduszke zagryzac, mimo ze bylam po kilku
      drinkach. Bardzo bolalo i krwawilo. Po tem poszlam do lekarza i niby wszystko
      jest ok. a jak powiedzialam ze bolalo za 2 razem (nie wszedl do konca a ja sie
      prawie rozryczalam) to ginekolog na to ze nawet za 5 moze bolec i trening czyni
      mistrza. Stosujemy oczywiscie oliwke na poslizg. jak to jest dziwnie ze
      niektore 14 latki juz "to" robia a dorosle kobiety maja takie problemy?
      Kobiety, ktore bardzo chca zrobic to z ukochanym, regularnie chcodza do
      ginekologa, zazywaja pigulki itd... A tu takie gowniarze bezmyslnie sie
      bzykaja???To niesprawiedliwecrying Trzymam kciuki za KAZDA dziewczyne z takim
      problemem jak nasz.
        • Gość: llonde Re: Błona dziewicza IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.11.05, 15:14
          Chcialam tylko dopisac sie ,ja jestem juz dawno po pierwszym razie ale tez
          mialam straszne problemy z "wejsciem" i moge powiedziec ze cnote tracilam trzy
          razy,za kazdym razem krwawiac ale dopiero w toalecie i bolesnie.Trwalo to ok
          rok za nim doszlismy do normalnego wspolzycia,teraz juz jest o.k.
          Trzymajcie sie dziewczyny smile
    • Gość: oela Re: Błona dziewicza IP: *.acn.waw.pl 07.11.05, 17:16
      Ja również miałam podobny problem i nie było łatwo. Jednak cierpliwość i trening
      się opłacił. nie wiem za którym podejściem się udało, ale udało się w pozycji na
      pieska - to ten udany pierwszy raz, króry skończył się na przebiciu błony.
      Krwawiło sporo i bardzo bolało. Za drugim razem w klasycznej pozycji też trochę
      pokrwawiło. Kolejne razy tez bolały kiedy zacznalismy, z kolejnymi minutami
      coraz mniej... Wydaje mi się, że trzeba się przyzwyczaić do sytuacji smile
      • Gość: Misiaczek Re: Błona dziewicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.05, 18:20
        Ehh..no ja tez licze na tym dłuuugi weekend, bo jak na razie nie było za bardzo
        okazji...sama staram się troche trenować..oczywiscie wszystko na
        paluszkach..jednak sama nie potrafie sie podniecic więc jest tam sucho i niezbyt
        to przyjemne. Własnie zastanawiałam się nad tym zelem, bo słyszałam duzo
        pozytywnych opini..tylko że jak jestem z chłopakiem to raczej nie mam problemów
        z nawilzeniem bo aż sie ze mnie lejesmile..ale w koncu ten zel nie jest taki drogi
        więc moze sie kuszęsmile.

        Pozdrawiam
        Misiaczeksmile
        • Gość: kropka_a Re: Błona dziewicza IP: *.smstv.pl 09.11.05, 12:12
          Cześć!
          Dzięki dziewczyny za podzielenie się swoim doświadczeniem.To może doda mi otuchysmile
          No bo kiedyś w końcu musi się udać!
          My zakupiliśmy oliwkę w żelusmile
          Ciekawa jestem też tego żelu, o którym piszecie.
          Nie wiem jak to u nas będzie, u mnie...
          Żałuję,że to nie skończyło się wraz z 1 razem (ten ból).U mnie jest jeszcze
          kawałek błony i wiem,że ból czuję wtedy właśnie, gdy Miły stara się być
          bliżej.Po prostu mnie boli i wiem,że to nie żaden "wymyślony" ból.
          Tylko naprawdę nie wiem jak to ma się nam udać, skoro za każdym razem jest tak
          samo (tzn. udaje się wprowadzić członka tylko trochę...)
          Za 1 razem bolało mnie tak strasznie,że chyba w życiu takiego bólu nie czułam!
          Łzy poleciały mi same.Ale i tak starałam się "nie uciakać", bo wiedziałam,że
          podobno trochę może boleć.No i wszystko na marne, bo ta cholerna błona cała nie
          poszła... Ech...
          Przed nami weekend dziewczyny-ciekawa jestem wieści od Wassmile
          Chciałabym zobaczyć jakieś rezultaty,wiedzieć,że posuwamy się do przodu a nie
          stoimy w miejscu...
          Przepraszam,że tak namarudziłam..
          Pozdrawiam serdeczniewink
    • Gość: Misiaczek Re: Błona dziewicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.05, 20:02
      Aaaaaaa..DZIEWCZYNY UDAŁO SIE!!! To był cudowny weekend..zaraz Wam
      opowiem...oczywiscie było wino...była tez cudowna roZgrzewka...trwało to moze ze
      20 min... w tym czasie pieścił mnie również paluszkami... zeby się
      przyzwyczaić...no potem zaczęlismy..bardzo powoli...czubeczek wszedł..i potem
      zaczeło boleć..więc poszlismy za radą żeby wchodzić stopniowo...kiedy ból
      przeszełd wszedł głebiej i tak do samego końca..bolały moze jeszcze ze dwa wsady
      a potem juz nic..jak reką odjął!!! Sprawdzaliśmy też rózne pozycje...byłam na
      prawde pozytywnie zaskoczona, że wchodzi tak gładko...robiliśmy to dwa razy..za
      drugim razem..przy pierwszym wejściu ból był juz minimalny a potem juz tylko
      przyjemność Nawet nie macie pojecia jaka jestem szczęśliwa..życzę wszystkim
      takiego sukcesu jak mój... oczywiscie wszystko obyło się bez dodatkowego
      nawilżenia bo i tak byłam potwornie mokra

      Pozdrowionka!!
      Buziaczki
    • aaaasia Re: Błona dziewicza 14.11.05, 00:17
      super że wam się udało!! Gratulacje!
      Ja też kiedyś miałam ten problem - dziewictwo straciłam 3 mieś po ślubie sad((
      u mnie zadziałało to że byłam na górze i kontrolowałam sytuację, używaliśmy
      oliwki, wchodziliśmy powolutku i raczej ruchami okrężnymi niż przód tył
    • Gość: m. Re: Błona dziewicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.05, 22:49
      geee...ten watek czyta sie jak film...napiecie rosnie...uda sie czy
      nie...wspolczuje Wam strasznie...a z drugiej strony fajnie przeczytac pod koniec
      radosc Misiaczka:] ...ale chyba troche cementuje Wasze zwiazki taka wspolna
      'walka', co...?
      kiedys trzeba bedzie zalozyc watek zagadkowy...ja caly czas nie wiem kiedy tak
      naprawde pozbylam sie swojej blonki;]

      pozdrawiam i zycze wszystkim walczacym powodzenia:]
    • bastet.bellatrix Re: Błona dziewicza 04.04.06, 00:42
      Hej smile
      Mam podobny problem. Po kilku próbach nadal mam błonę dziewiczą, bo nie jestem
      w stanie wytrzymać tego bólu i rezygnujemy.
      Oboje mamy całkiem nerwy zszarpane ;/
      Rada, żeby dalej próbować, jest delikatnie mówiąc nie najlepsza, bo tylko
      dorobimy się jeszcze większych urazów psychicznych.
      Dlatego szukam dobrego ginekologa, który wykona zabieg...
      • hippophae Re: Błona dziewicza 04.04.06, 10:42
        Mam pytanie, czy jesteś pewna że ból wynika z obecności błony a nie z
        odruchowego napięcia mięśni przy próbie stosunku? Bo tak też może być, a wtedy
        nacięcie błony raczej nie pomoże. Ginekolog jest w stanie ocenic kiedy ten
        zabieg jest potrzebny (np. w przypadku szczególnie grubej błony) a kiedy nie.

        --
        H.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka