Dodaj do ulubionych

Poradźcie!!!

30.06.05, 08:22
Jak oddzielić stres od przyjemności sypialnianych?
Nie mogę sobie poradzić z zapomnieniem o stresach pracowych, wyluzowaniem się
i oddaniem się uciechom sad W domu też zaczynam chodzić jak w zegarku sad tak
jakby zrobienie obiadu pół godziny później, czy podlewanie ogrodu było
najważniejsze na świecie i MUSIAŁO zostać wykonane...
może to dość mętne co piszę, ale w tym moich życiu według zegarka i wiecznym
pośpiechu, gdzies we mnie zakodowanym, brak spontaniczności, a strasznie mi z
tym źle....co robić? jak pozbyć się wiecznego gonienia....
Obserwuj wątek
    • marghot up 01.07.05, 12:16

    • no1teresa odpusc, nie musisz 01.07.05, 12:36
      byc perfekcjonistka!
      w mojej rodzinie jest osoba, ktora MUSI
      robi bardzo duzo dla innych, duzo w ogole, ale bez zadnej przyjemnosci, nigdy
      nie slyszalam, zeby CHCIALA cos zrobic, zawsze uwaza i mowi, ze musi, czuje sie
      przepracowana i niedoceniana, no ale musi
      ja z kolei musze powiedziec, ze to jest nie tylko bardzo smutne, ale jest tez
      obciazeniem dla tych innych, ta osoba nie ma zadnej radosci w sobie i ogolnie
      jest negatywna i zyje jakby tylko dla wypelniania obowiazkow tych prawdziwych i
      tych wyimaginowanych, ktore na siebie bierze niepotrzebnie
      nie warto byc taka meczennica na wlasne zyczenie; o siebie, o swoje przyjemnosci
      tez trzeba zadbac, nikt inny za Ciebie tego nie zrobi, a sfustrowana,
      przeciazona matka i zona stanie sie z czasem ciezarem;
      dla odreagowania, zrelaksowania po pracy nie ma nic lepszego, niz porzadny
      wysilek fizyczny no a potem to tylko zdrowy umiar w tym poswiecaniu sie
      • Gość: marghot Re: odpusc, nie musisz IP: *.icpnet.pl 01.07.05, 13:45
        tak, teoretycznie to ja to wszystko wiem. gorzej z praktyką sad
        zastanawiam się jakiego rodzaju ćwiczenia somodoskonalące (?) mogą być pomocne
        w zmianie mastawienia.
        chyba już tylko lekarz pozostał
        • no1teresa Re: odpusc, nie musisz 01.07.05, 14:12
          mysle, ze kwalifikujesz sie do psychologa, ze to zafiksowanie jest w glowie
          wielu ludzi dopiero w obliczu jakiejs tragedii, czy powaznej choroby,
          przewartosciowuje i na nowo ustawia swoje priorytety
          w porownaniu z ta moja osoba jestes w duzo lepszej sytuacji, bo problem widzisz
          i szukasz pomocy
      • Gość: eps Re: odpusc, nie musisz IP: *.12b.piotrkow.pilicka.pl 01.07.05, 13:51
        Dziewczyny ja miałam bardzo podbnie. mogłam niedospać ale wszystko musiało być
        zrobione. Uwazałam ze każda kobieta odpowiada za to żeby w domu było czysto.Jak
        miał do mnie ktoś przyjść z wizytą to sprzątałam jak najęta bo przecież każda
        gospodyni ma pięknie w mieszkaniu jak się ją odwiedzi.
        Kiedyś w natłoku obowiązków nie dałam już rady nic robić w mieszkaniu. Syf
        miałam straszny: kurz na meblach, śmieci na podłodze, góra zmywania. i wtedy
        odwiedzili nas znajomi - nie wypadało ich nie wpuścić!! Myślałam że ze wstydu
        się spalę. cala ta sytuacja sprawiła ze z koleżanka zaczęłyśmy zupełnie
        szczerze rozmawiać. okazało się ze ona także robi rewolucję jak ktoś ma przyjśc
        i zmusza sie do sprządania na błysk. Często gesto u mniej także stoi góra
        zmywania, prania i kurz pałęta się na meblach. Doszłyśmy do wniosku że w
        gruncie rzeczy to wszystkie żyjemy w zakłamaniu jakie to czyścioch jesteśmy. a
        tu okazuje się że owszem ale czyścioch na pokaz. W większości wypadków do
        sprzątania zmusza nas myśl ze jak kotś nas odwiedzi to obciach bedzie, rzadko
        kiedy dla satysfakcji własnej.
        Od tego momentu dałam sobie trochę na wstrzymanie i już nie robię czegoś na co
        nie mam ochoty. Nie bedę udawać kogoś kim nie jestem. Jak jestem brudas to
        trudno, mojemu męzowi to nie przeszkadza - podobno lubi trochę kurzu smile
        teraz jak sprzatam to tylko i wyłącznie dla własnej satysfakcji posiadania
        czystego mieszkania żeby np. milej było zjeść posiłek broń Boze dla gości.
        • marghot Re: odpusc, nie musisz 01.07.05, 14:04
          Nie sprzątam dla gości!
          Mieszkanie ma błyszcześć jedynie dla mojej satysfakcji, ale co najgorsze ta
          satysfakcja ma miec meijsce codziennie sad wink mieszkanko żurnalowe wink
          I to nie dlatego, że kobieta ma sprzątać, nie. Po prostu ma być czysto i
          zaprzęgam do roboty męża. A gdy on mówi aby sobie odpuścić, odpowiadam, że nie
          umiem życ w brudzie. Ale tak na prawdę, to tego brudu nie ma, a jedynie
          niewiele kurzu, 2 paproszki - standard. Ale nei jest perfekcyjnie i to mnie
          chyba wkurza. Może to dlatego, że jestem jedynaczką???? wink))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka