Dodaj do ulubionych

Spirala - zabija dziecko???

07.09.05, 11:32
Słyszałam wypowiedź jednego lekarza (ginekologa), który stwierdził, ze
kobieta która ma spirale co miesiąc zabija swoje dziecko. Bowiem ona działa
na takiej zasadzie, ze dochodzi do zapłodnienia (czyli powstał już człowiek),
tylko, że przez tą spirale to zapłodnione jajo nie może sie zagnieździć i
obumiera. Gdy tego posłuchałam to zrezygnowałam z tej metody
antykoncepcyjnej , która jest bardzo wygodna, ale... czy uważacie , że
kobieta mająca spiralę zabija własne dziecko co miesiąc???
Obserwuj wątek
    • ula_max Re: Spirala - zabija dziecko??? 07.09.05, 11:35
      No jeżeli co miesiąc, uprawiając seks, zachodzi w ciążę, to tak.

      "Przyjaźń to kwestia wspólnego wroga."
    • triss_merigold6 Re: Spirala - zabija dziecko??? 07.09.05, 11:35
      Ten lekarz zasługuje, żeby mu założyć torebkę foliową na głowę i potrzymać
      jakieś pół godziny. Pewnie jakiś nawiedzony wyznawca Radia Maryja.

      Spirala nie zabija dziecka (pomijając drobiaz, że zapłodniona komórka jajowa to
      jeszcze nie dziecko).
      Nie żartuj, zrezygnowałaś z metody antykoncepcyjnej z powodu tak absurdalnego
      tekstu?
      • malaszu do triss_merigold6 08.09.05, 01:41
        "Zaplodniona komorka jajowa to jeszcze nie dziecko". A co?
        Wystarczy odrobina cierpliwosci (9 miesiecy), by tulic je w ramionach smile


        "Nazywaj rzeczy po imieniu, a zmienia sie w okamgnieniu..."
        (Raz,Dwa,Trzy)
    • mika_p Re: Spirala - zabija dziecko??? 07.09.05, 11:36
      Klasyczna spirala uniemożliwia zagnieżdżenie się zarodka w macicy. I tu jest
      miejsce na poglądy.
      Albo za ciążę uważa się powstanie zygoty - wtedy spirala jest środkiem
      wczesnoporonnym.
      Albo ciążę liczy się od momentu zagnieżdżenia się zarodka w macicy - wtedy
      spirala jest środkiem antykoncepcyjnym.

      Ja się skłaniam ku temu drugiemu poglądowi. Jak zarodek się nie zagnieździ, to
      nie ma ciąży. Jak zarodek sie zagnieździ nie w macicy, to też nie ma ciąży,
      tylko ewentualnie stan patologiczny. Więc spirala jest dla mnie moralnie
      obojętna.

      Nowoczesne wkładki domaciczne działają bardziej hormonami niż swoją obecnością,
      ale szczegółow nie znam i nie wnikam, bo mi to niepotrzebne, ja sobie nie
      wyobrażam mieć przez kilka lat ciało obce w brzuchu, brrr. Wolę sobie psuć
      wątrobę smile
      • dorka.3 Re: Spirala - zabija dziecko??? 07.09.05, 11:38
        no ale gdyby nie było spirali, to zarodek w końcu dotarłby do macicy...
        • nchyb Re: Spirala - zabija dziecko??? 07.09.05, 12:09
          Albo by i nie dotarł. Dokładnych statystyk nie znam, ale ponoć tylko co któraś
          zapłodniona komórka, bez stosowania dodatkowych środków dociera w całości i
          zagnieżdża się...
          • mamand Re: Spirala - zabija dziecko??? 07.09.05, 14:03
            5 na 6 zapłodnionych komórek jajowych nie zagnieżdża się, lub zagnieżdża się
            nie prawidłowo i jest usuwana

            jednodniowe spóźnienie się okresu jest już poronieniem (fizjologicznym!!!)
            • honi_29 Re: Spirala - zabija dziecko??? 08.09.05, 13:09
              Co Ty pieprzysz?Jakie poronienie fizjologiczne?Owszem zdarza się,ale nie jest
              tak jak mówisz.Nie każda spóźniona miesiączka jest poronieniem,kobieto!Te
              kobiety,które nie współżyją a opóźnia im się miesiączka,też ronią?Pomyśl
              troszkę.A o zaburzeniach hormonalnych słyszałaś?Nawet stres może być przyczyną
              opóźnienia miesiączki.A Ty od razu poronienie...Sorry,ale jak słyszę,czy czytam
              raczej takie głupoty,to krew się we mnie burzy.
              P.S
              Taka jestem nerwowa,że pewnie miesiączka mi się spóźni wink
              • honi_29 cd.do mojego poprzedniego postu 08.09.05, 13:11
                Sorry,nie zmieniłam tytułu swoich wypocin.Mój poprzedni post był kierowany do
                mamand.
                • mamand Re: cd.do mojego poprzedniego postu 08.09.05, 15:29
                  wiem, że to było do mnie

                  tak uczą młodych lekarzy, przynajmniej na lubelskiej akademii

                  a co do pieprzenia to znam ciekawsze miejsca niż forum
        • kaja2002 Re: Spirala - zabija dziecko??? 07.09.05, 13:04
          A gdyby nie stosować tabletek anty albo prezerwatyw, to pewnie też by się udało
          zajść w ciążę...
          • dorka.3 Re: Spirala - zabija dziecko??? 07.09.05, 13:07
            ale mówimy o momencie kiedy dojdzie już do zapłodnienia
    • yenna_m Re: Spirala - zabija dziecko??? 07.09.05, 11:42
      mysle, ze takie stwierdzenie jest powaznym naduzyciem
      przeciez majac spirale mozesz dodatkowo stosowac kalendarzyk naturalne metody
      zabezpieczania ciazy a wtedy to statystycznie rzecz ujmujac "zabijanie dziecka"
      co miesiac jest raczej niemozliwe

      acha, z tego, co mi sie w glosie kolebie (niech mnie kto wyprostuje, jesli ne
      mam racji)niektore antykoncepcyjne srodki doustne (poza blokowaniem owulacji)
      tez powoduja:
      zagęszczanie śluzu szyjkowego - śluz szyjkowy staje się nieprzepuszczalny dla
      plemników
      zmiana budowy endometrium - błona śluzowa macicy nie jest w stanie przyjąć
      zapłodnionej komórki jajowej (w przypadku gdyby w jakiś sposób doszło do
      zapłodnienia nie dojdzie do implantacji, czyli zagnieżdżenia się zarodka w
      macicy)
      zwolnienie transportu jajowodowego - wydłuża się czas do spotkania komórki
      jajowej i plemników, a jak wiadomo czas życia komórki jajowej jest dość krótki,
      im później się spotkają tym mniejsza szansa na zapłodnienie.

      moim zdaniem lekarz w niedopuszczalny sposob manipuluje informacją

      ogolne zasady antykoncepcj wewnetrznej
      www.antykoncepcja.pl/article.php?story=200310072245388
      • kaja5 Re: Spirala - zabija dziecko??? 07.09.05, 11:56
        Ten lekarz był strasznie przekonujący...
        _________________
        yenna_m napisała:
        acha, z tego, co mi sie w glosie kolebie (niech mnie kto wyprostuje, jesli ne
        > mam racji)niektore antykoncepcyjne srodki doustne (poza blokowaniem owulacji)
        > tez powoduja:
        > zagęszczanie śluzu szyjkowego - śluz szyjkowy staje się nieprzepuszczalny dla
        > plemników

        zwolnienie transportu jajowodowego - wydłuża się czas do spotkania komórki
        > jajowej i plemników, a jak wiadomo czas życia komórki jajowej jest dość krótki
        __________________________
        Ty piszesz głównie o antykoncepcji gdzie nie dochodzi do złączenia sie plemnika
        z komórką jajowa - wiec nie ma wówczas poczętego dziecka. Natomiast lekarz
        podkreślał, że przy stosowaniu spirali dochodzi do poczęcia i przez spirale ten
        poczęty człowiek nie może życ , bo ona mu uniemożliwia zagnieżdżenie sie w
        macicy.
        Dodał jeszcze, że ta metoda nie jest również dobra dla kobiet które chcą mnieć
        później dzieci, bo może sie tak zdarzyc, że gdy kobieta ściagnie spiralę i
        bedzie chciała mieć dziecko, to bedzie miała problemy z zajściem, bo niby
        organizm już sie tak przyzwyczai do tego , że dochodzi do zapłodnienia, ale nie
        do zagnieżdżenia, że nawet jak nie bedzie już spirali to niby odruchowo to
        zapłodnione jajo nie bedzie sie zagnieżdżać tylko bedzie obumierać.

        • yenna_m Re: Spirala - zabija dziecko??? 07.09.05, 12:14
          zapytalabym innego lekarza
          i jesli mi nie pasuje dany rodzaj antykoncpecji - poszukalabym innego

          kaja, zadna z nas nie wyleczy cie z ewentualnego moralniaka
          to musi byc Twoja decyzja
          jak potem zaakceptujesz posiadanie w ogranizmie ciala obcego jesli wewnetrznie
          nie jestes prszekonna, ze to dobry pomysl?
    • kingaolsz Re: Spirala - zabija dziecko??? 07.09.05, 11:48
      Poniekad podobnie dzialaj pigulki antykoncepcyjne. Poza tym, ze hamuja
      owulacje, to rowniez powoduja, ze scianki macicy sa za cienkie na przyjecie
      zarodka i jesli z jakis powodow dojdzie jednak to zaplodnienia to zagniezdzenie
      nie nastapi. Na kursie przedmalzenskim pani tez nam mowila, ze co miesiac
      zabijamy nasze dzieci pigulkami.

      Kiedys tez slyszalam, ze z kazda prezerwatywa wyrzucona to tez "marnowanie"
      dzieci wink))))

      Osobiscie nie uwazam spirali za srodek wczesnoporonny.

      A inna sprawa, ze szanse zajscia w ciaze zdrowej kobiety w prawidlowym cyklu sa
      bodjaze 25% i wiekszosci zdrowych par , ktore sie staraja o potomstwo zajmuje
      to okolo 6 miesiecy. Naprawde niesamowita bylaby kobieta, ktora zachodzilaby co
      miesiac, poprostu ewenement natury smile

      Pozdr
      Kinga
      • kaja5 Re: Spirala - zabija dziecko??? 07.09.05, 12:01
        kingaolsz napisała:

        > Poniekad podobnie dzialaj pigulki antykoncepcyjne. Poza tym, ze hamuja
        > owulacje, to rowniez powoduja, ze scianki macicy sa za cienkie na przyjecie
        > zarodka i jesli z jakis powodow dojdzie jednak to zaplodnienia to
        zagniezdzenie
        >
        > nie nastapi. Na kursie przedmalzenskim pani tez nam mowila, ze co miesiac
        > zabijamy nasze dzieci pigulkami.
        _______________
        Z tym akurat nie do końca sie zgodzę dlatego, że pigułki mają działać głownei w
        taki sposób by zapobiec owulacji, a spirala nigdy nie zapobiega owulacji, nie
        takie jest jej działanie
    • ma.dzia Re: Spirala - zabija dziecko??? 07.09.05, 11:51
      kaja5 napisała:

      > Słyszałam wypowiedź jednego lekarza (ginekologa), który stwierdził, ze
      > kobieta która ma spirale co miesiąc zabija swoje dziecko. Bowiem ona działa
      > na takiej zasadzie, ze dochodzi do zapłodnienia (czyli powstał już człowiek),
      > tylko, że przez tą spirale to zapłodnione jajo nie może sie zagnieździć i
      > obumiera. Gdy tego posłuchałam to zrezygnowałam z tej metody
      > antykoncepcyjnej , która jest bardzo wygodna, ale... czy uważacie , że
      > kobieta mająca spiralę zabija własne dziecko co miesiąc???
      sama nigdy bym nie wpadla na to,ze niezagniezdzony zarodek to CZŁOWIEK. Bez
      przesady. Jesli decydujesz sie na uzywanie jakiejkolwiek antykoncepcji to i tak
      marna z Ciebie katoliczka. Ten niezagniezdzony zarodek jest niewidoczny golym
      okiem,wiec czlowiekiem nie jest,wiec jesli chodzi Ci tylko o to,ze zabijasz to
      spij spokojnie.
      • honi_29 gołym czy uzbrojonym okiem? 07.09.05, 11:55
        ma.dzia napisała:
        "Ten niezagniezdzony zarodek jest niewidoczny golym
        okiem,wiec czlowiekiem nie jest,wiec jesli chodzi Ci tylko o to,ze zabijasz to
        spij spokojnie."
        Na dobrą sprawę do końca ciąży nie widać dziecka gołym okiem,bo widać tylko
        brzuchsmile
      • kaja5 Re: ma.dzia 07.09.05, 12:00
        ma.dzia napisała:
        sama nigdy bym nie wpadla na to,ze niezagniezdzony zarodek to CZŁOWIEK. Bez

        > przesady. Jesli decydujesz sie na uzywanie jakiejkolwiek antykoncepcji to i
        tak
        >
        > marna z Ciebie katoliczka. Ten niezagniezdzony zarodek jest niewidoczny golym
        > okiem,wiec czlowiekiem nie jest,wiec jesli chodzi Ci tylko o to,ze zabijasz
        to
        > spij spokojnie.
        ____
        To, ze marna ze mnie katoliczka to wiem i nie chodzi mi tu o to , że chce sie
        przypodobać kościołowi. Tylko słowa tego lekarza dały mi troche do myślenia.
      • malaszu Re: Spirala - zabija dziecko??? 08.09.05, 01:34
        Twoj argument ma.dziu ze " Ten niezagniezdzony zarodek jest niewidoczny golym
        okiem,wiec czlowiekiem nie jest" JEST po prostu NIEDORZECZNY.
        Czy miara tego ze cos istnieje lub nie, jest to, by bylo widoczne golym okiem?
        -takie kryterium moze stosowac przedszkolak, zgoda. Ale dorosly czlowiek???
        Jesli np. erytrocytow.leukocytow itp. nie widzisz golym okiem, to znaczy ze ich nie ma???
        No pomysl troszke... smile

        Pozdrawiam cieplo smile

        Do Kai5:
        Lekarz mial racje. Niezalenie od pogladow Twoich, innych dziewczyn itp. prawda jest obiektywna a wyglada tak: ze w momencie polaczenia komorki jajowej i plemnika (ma to miejsce w jajowodzie) mamy caly GENOTYP NOWEJ OSOBY (nie Twoj, Meza tylko zupelnie inny). Gdy stworzysz sprzyjajace warunki (bez zaklocen implantacji (zagniezdzenia) i poczekasz 9 miesiecy dowiesz sie jak ten NOWY KTOS wyglada smile

        Pozdrawiam smile

        • anet22 Re: Spirala - zabija dziecko??? 08.09.05, 13:04
          Brawo!

          smile

    • mamalgosia Re: Spirala - zabija dziecko??? 07.09.05, 12:15
      Spirala oprócz działania antykoncepcyjnego może mieć działanie wczesnoporonne.
      Oczywiście jeśli dojdzie do zapłodnienia (teoretycznie możliwe co miesiąc, w
      praktyce różnie bywa)
      • ledzeppelin3 Re: Spirala - zabija dziecko??? 07.09.05, 12:20
        Do zapłodnienia dochodzi w jajowodzie, spirala zapobiega zagnieżdżeniu zarodka
        w błonie śluzowej macicy. Jak kto do tego podchodzi, to sprawa indywidualna,
        nie ma się co szarpać, może lepiej uszanować poglądy innych?
        • dorka.3 Re: Spirala - zabija dziecko??? 07.09.05, 12:26
          otóż to, ja jak dowiedziałam się, że spirala może mieć takie działanie, to
          narazie nie zdecydowałam się na założenie. i do kościoła nie chodzę i to jest
          sprawa indywidualna, gdzie kto widzi początek życia.
          • driadea Re: Spirala - zabija dziecko??? 07.09.05, 12:32
            To może zdecydujecie się na spiralę hormonalną..?
            • dorka.3 Re: Spirala - zabija dziecko??? 07.09.05, 12:36
              to byłoby najlepsze wyjście, tylko to dość duży wydatek, bo trzeba zapłacić od
              razu ok. 800 zł
              • arras-k Re: driadea 07.09.05, 12:59

              • arras-k Re: driadea 07.09.05, 13:02
                a co to za spirala hormonalna?jak działa?na ile sie ja zakłada?czy sie tyje po
                niej?
                • yenna_m Re: driadea 07.09.05, 22:09
                  zajrzyj tutaj: www.mirena.pl
                • driadea Re: driadea 08.09.05, 12:56
                  Wszystkie informacje znajdziesz pod linkiem, jaki podała yenna_m.
                  Pozdrawiam.
    • twinmama76 Re: Spirala - zabija dziecko??? 07.09.05, 13:17
      To nie lekarz, to konował uncertain
      Oczywiście, mozna mieć rózne poglądy, ale lekarz powinien przekazywać pacjentce
      FAKTY, tak, aby sama mogła wybrac najlepszą dla niej antykoncepcję. Każda
      metoda ma swoje plusy i minusy.
      Stwierdzenie, że "kobieta, która ma spirale co miesiąc ZABIJA swoje dziecko"
      jest grubym nadużyciem.
      • przedszkolak2 Re: Spirala - zabija dziecko??? 08.09.05, 18:06
        Konował dlatego,żę Cię dotknął osobiście?
        Zapłodniona komórka jajowa jest życiem, lekarz przedstawił Ci fakty.
        Przepraszam za złośliwość, ale Ty jesteś niegrzeczna.
    • morelee Re: Spirala - zabija dziecko??? 07.09.05, 22:23
      Tak, spirala zabija poczęte dziecko.
      Zdanie Kościoła w tej kwestii jest jednoznaczne. Stosowanie spirali to grzech
      cieżki. Jeśli jesteś chrześcijanką, nie możesz stosować spirali, nic tu nie
      pomoże tłumaczenie o czasie zagnieżdzenia itp. Jeśli nie jesteś wierząca, to
      oczywiście wyłącznie Twoja sprawa.
      Bardzo się cieszę że zrezygnowałaś ze spirali.
      • mala.ela Re: Spirala - zabija dziecko??? 08.09.05, 07:53
        jesli jesteś katoliczką to stosowanie jakiejkolwiek metody antykoncepcyjnej
        jest grzechem (nawet prezerwatywa). Więc argument o katolicyzmie akurat w tym
        przypadku jest chybiony.
        Kościół uznaje jedynie naturalne metody planowania rodziny które nie są
        środkami antykoncepcyjnymi! Nie istnieje coś takiego jak naturalne środki
        antykoncepcyjne.
        • michiko i co rok to prorok i do PS po zapomogę bo gromadkę 08.09.05, 07:59
          trudno wyzywić. Albo nie do PS a na plebanię do proboszcza. Jak każą nie
          stosowac antykoncepcji tylko się mnożyć to niech łożą na nowe owieczki.
          a co??
          Zła jestem bo jeszcze mnie kacyk nie puścił.
          • zzana Re: i co rok to prorok i do PS po zapomogę bo gro 08.09.05, 15:54
            Jak każą nie
            > stosowac antykoncepcji tylko się mnożyć to niech łożą na nowe owieczki.
            tak własnie, łatwo mówić, tylko poźniej jest płacz i lament, ze tyle a tyle
            dzieci w domach dziecka.dlaczego w takim razie kler nie moze zapewnic tym
            dzieciaczkom choćby minimum socjalnego?pomijam juz fakt, uwzywania prezerwatyw
            przez księży
            a spirala - kazdy ma swoj punkt widzenia i uwazam, ze nie można negowac innych,
            ze maja odmienny pogląd. tacy własnie jestemy - róznimy się pod każdym względem
            i taki nasz urok.pozostawy takie sprawy do własnych przemyśleń - zgodnych ze
            swoim sumieniem.no.
            • Gość: zaraz, zaraz Re: i co rok to prorok i do PS po zapomogę bo gro IP: 62.121.129.* 09.09.05, 13:00
              No, to też jest niezła demagogia!
              Wielu ludzi żyje na świecie i nie ma do tego życia zapewnionego minimum
              socjalnego, pewnie łatwiej by było ich po prostu wyeliminować, żeby się nie
              męczyli, ale kler z uporem maniaka powtarza "nie zabijaj" i wcale nie chce tych
              niezabitych finansować.

              Kościół jest od tego, żeby mówić, co jego zdaniem jest dobre a co złe, a nie po
              to, żeby robić tak, żeby wiernym było wygodnie - to nie jest instytucja
              demokratyczna. Dopóki nie ma żadnego obowiązku bycia katolikiem, to można nim
              być i przyjmować zasady jakie według reguł tej wiary obowiązują albo nie być i
              wtedy robić, co się chce.

              Zaznaczam że nie jestem wbrew pozorom fanatyczką religii, ale logiki.
    • izabelaela Re: Spirala - zabija dziecko??? 09.09.05, 11:06
      1. Jedno z działań spirali polega na zmianie w endometrium, tak, by zarodek
      nie mógł się w nim zagnieździć i ginie. Inne - na zwolnieniu perystaltyki
      jajowodów, co powoduje, że zarodek wolniej się przemieszcza i trafia na
      endometrium za stare (i za cienkie) do implantacji i ginie.
      Czy dzieje sie tak co miesiąc? Prawdopodobnie nie.

      2. Życie nowego organizmu zaczyna się w momencie połączenia materiału
      genetycznego komórek rodzicielskich - powstały organizm od razu należy do
      swojego gatunku i w dodatku ma swoje cechy odrębne od cech organizmów matki i
      ojca. Potem tylko się zmienia wg z góry ustalonego planu. Ten proces jest
      ciągły, nie wymaga żadnej ingerencji z zewnątrz i kończy się śmiercią
      organizmu. Bycie ludzkim zarodkiem, płodem, dzieckiem, dorosłym i starcem - to
      kolejne etapy tego procesu.

      3. Reszta to sprawa sumienia.
    • aneta.kos78 Re: Spirala - zabija dziecko??? 11.03.22, 08:17
      Tak , oczywiście że zabija jeśli współżyjesz. Człowiek jest od poczęcia a więc od połączenia komórki jajowej z plemnikiem. W chwili poczęcia ma już dojrzałą duszę.Posluchaj na You Tube świadectwa Glorii Polo trafionej przez piorun
    • malwinanatura Re: Spirala - zabija dziecko??? 22.04.22, 12:11
      każda kobieta decyduje się na odpowiednią dla niej metodę antykoncepcji, np. mi odpowiada mechaniczna diafragma caya, bo nie widzę sensu pakowania w siebie hormonów. Ale są różne metody

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka