wiem,ze lepiej udac sie do lekarza i dokladnie wszystko przebadac,ale nie mam na to czasu, wiec nie chce,zeby okazalo sie,ze ide niepotrzebnie

no to problem number one:od ok.miesiaca cos mi sie dzieje z zoladkiem,tzn: bardzo czesto rano po przebudzeniu jest mi niedobrze i zeby przeszlo,musze cos zjesc,ale z kolei jesli zjem minimalnie za duzo,to znowu pojawia sie jakies nudnosci,dodatkowo prawie w ogole nie moge juz pic kawy,bo po niej tez mam ochote wymiotowac(udalo mi sie nie zwymiotowac ani razu odkad sie zaczely te dolegliwosci),nie wiem czy to ma cos wspolnego z czestymi zawrotami glowy, poklowaniem w sercu, ogolnie-bolami w klatce piersiowej. do tego chile porzadnego oslabienia no i jeszcze problemy z okresem-zdarzaly mi sie plamienia owulacyjne,ale to co teraz...z 3 dni po skonczeniu okresu,zaczal sie nowy..sama krew,tyle ze bardziej gesta-po 6 dniach sie skonczylo,ale teraz znowu-po czasie ok.6dni spokoju...boli mnie prawy jajnik i sama juz totalnie glupieje co jest...myslalam ze jestem w ciazy,ale to krwawienie nie pasuje mi kompletnie, z reszta nie wierze w super-plemniki,a prezerwatywy dziurawe tez nie byly

czy to sie jakos ze soba laczy?moze mial ktos podobnie??prosze choc o pare odp

)