Dodaj do ulubionych

co z nadzerka?

IP: *.adsl.wanadoo.nl 18.11.05, 18:13
moze ktos ma badz mial taki sam problem i moze mi pomoc??mam 26 lat, nie
rodzilam. Od kilku lat mam mala nadzerke, ale lekarze nie zalecali jej
usuwac. Trafilam do nowego ginekologa(podobno b,dobrego), ktory miedzy innymi
specjalizuje sie w usuwaniu nadzerek. I powiedzial, ze trzeba usunac. Nie
wiem co robic, bo rozne sa opinie. Prosze o pomoc.
Obserwuj wątek
    • fraaszka Re: co z nadzerka? 18.11.05, 18:35
      tu ktoś zadał podobne pytanie, lekarz odpowiedział - myślę,że rozsądnie
      www.zdrowemiasto.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=4879&alt=85
      • monis84 Re: co z nadzerka? 18.11.05, 18:44
        Ja tez mam niewielka nadzerke,o ktorej dowiedzialam sie na ostatniej wizycie u
        ginekologasadMoja pani doktor stwierdzila,ze nie ma zadnej potrzeby jej
        usuwania.Powiedziala,ze niektore dziewczyny chodza do prywatnych gabinetow by
        ja usunac.Zapytalam wiec,jak bedzie lepiej dla mnie.Odpowiedziala,ze jestem
        mloda osoba(21)i do czasu narodzin pierwszego dziecka nie ma potrzeby jej
        usuwania.pozdrawiam
    • ob-gynaec Re: co z nadzerka? 18.11.05, 22:13
      No, jeśli ten lekarz "specjalizuje się w leczeniu nadżerek", to nie mogę mieć o
      nim dobrego zdania. Ektopia (czyli nadżerka) to fizjologia, a fizjologii się nie
      leczy. I nie "usuwa".
      Jeżeli nie krwawisz (np. po stosunku), nie masz uporczywych infekcji dróg
      płciowych, a przede wszystkim cytologia jest prawidłowa - nie musisz się niczym
      przejmować. W wieku 26 lat może tak być smile
      • Gość: kaska Re: co z nadzerka? IP: *.adsl.wanadoo.nl 19.11.05, 14:06
        dziekuje za odpowiedz. Sama bylam zdziwiona, ze tak od razu ginekolog
        zdecydowal, ze trzeba to usunac. NIGDY nie krwawilam po stosunku, nigdy nie
        mialam zadnej infekcji, nie stosowalam zadnych lekow w tym kierunku. Wynik
        cytologii II. Uplawy mam, ale chyba kazda kobieta je ma...Nie tak latwo jets
        trafic do dobrego ginekologa.
        • Gość: claudia Re: co z nadzerka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 14:10
          Ja też mam 21 lat i nadżerkę już usuniętą. Była niewielka, nie usuwałam jej w
          prywatnym gabinecie, a na NFZ, więc to nie chęć zarobienia od strony lekarza.
          Stwierdził, że po co ma się powiększać i następnie przysparzać w ostateczności
          kłopotów. Też nie krwawiłam i nie miałam upławów. Ale póki co jestem "tam"
          całkowicie zdrowa i chyba tak być powinno. smile Pozdrawiam!
      • Gość: claudia Re: co z nadzerka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 14:12
        Nie zgodzę się z Tobą! Nadżerka może przysporzyć kłopotów, nie
        jest "normalnym", zdrowym zjawiskiem. A jakby dziewczyna zaszła teraz w ciaże?
        Nadżerki by jej nie usunięto, i nie wiem, czy czytałas, że wówczas mogą być
        jakieś problemy przy porodzie! Po co to "oddalać", skoro zabieg i tak trzeba
        będzie prędzej czy pózniej zrobić.
      • mw233 Re: co z nadzerka? 21.11.05, 12:53
        Powiem tak: mmiałam taki sam problem co Ty.Też mam 26 lat i zawsze mówiono mi,
        ze nadżerkę trzeba zaleczać, albo usuwać po urodzeniu dziecka. Z takim
        przekonaniem żylam do niedawna kiedy to trafiłam na świetną ginkę, która
        wyprowadziła mnie z błędu.Uświadomiła mnie,że nadżerki należy usuwać,ponieważ
        nieusunięte prowadzą do różnych komplikacji zdrowotnych no i lepiej pozbyć się
        jej przed ciążą.
        • epox123 Re: co z nadzerka? 21.11.05, 13:14
          nadżerka może doprowadzić do raka,więc po co dodatkowo się narażać,ja też
          jeszcze nie rodziłam,ale nadżerkę wyplaiłam(lekarka nie zaproponowała mi innej
          metody),globulki dopochwowe mi nie pomogły,ale zamiast wypalania polecam
          krioterapie(leczenie zimnem)
          • ob-gynaec Re: co z nadzerka? 21.11.05, 17:59
            No już sił mi brak!
            Ilekroć pojawia się wątek o "nadżerce", znajduje się co najmniej kilka
            wszystkowiedzących pań, które wypisują tego typu bzdury jak claudia, mw233, a
            już szczytem wszystkiego jest nie mająca żadnego potwierdzenia w faktach
            wypowiedź epox123, która pisze, iż "nadżerka może doprowadzić do raka".
            Dziewczyno - nie masz pojęcia na dany temat, to nic nie pisz, nie wyrządzaj
            krzywdy zdrowym kobietom namawiając je na bezsensowny (bo niepotrzebny) zabieg i
            stres.
            Już nie wiem, jak można przekonywać - cytowałem artykuły, pisałem o celowości
            wykonywania cytologii w skali Bethesda i ewentualnie kolposkopii przed decyzją o
            kwalifikacji do zabiegu. I co? Dalej nic!
            Poproście więc może swoich lekarzy, którzy są zdania, że "nadżerkę trzeba
            leczyć", aby pokazali Wam książki lub artykuły z fachowych czasopism, które
            potwierdzają zasadność takiego postępowania. Wiecie, co wtedy zrobią? Dużo będą
            gadać, może nawet niektórzy się obrażą, ale nic takiego Wam nie zaprezentują. A
            wiecie, dlaczego? Bo takie książki, ani artykuły nie istnieją!!! Spróbujcie i
            napiszcie to innym kobietom - może wtedy uwierzycie. Na razie innego pomysłu nie
            mam...
            Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia smile)
            • Gość: ramada Re: co z nadzerka? IP: *.net / *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.05, 18:26
              Mama znajomej dziewczyny też nie usuwała swojej nadżerki i umarła na raka
              szyjki macicy.
              • ob-gynaec Re: co z nadzerka? 27.11.05, 23:27
                A ja miałem do czynienia z co najmniej 10 kobietami, które usuwały nadżerkę i
                też zachorowały na raka szyjki macicy.
                Zapytaj znajomą dziewczyne, jak długo jej mama nie chodziła do ginekologa i nie
                wykonywała cytologii. Od nieusuwania nadżerki nie zapada się na raka szyjki. Nie
                propaguj takich bredni.
    • Gość: efkaa Re: co z nadzerka? IP: *.net132.okay.pl 21.11.05, 16:51
      co lekarz to opnia smile
      jak Ci przeszkadza ta nadzerka, masz czeste infekcje przez nia to usun jesli nie
      to nie smile tylko pamietaj o kontroli smile ja usunelam ze wzgledu na powracajace
      infekcje pozdr
    • izabela1976 Re: co z nadzerka? 27.11.05, 12:37
      Ja także mam nadżerkę. I oczywiście zapytałam lekarza i co dalej. Powiedział, że:
      1. nadżerka to tylko tak groźnie brzmi, a tak naprawdę to jest tylko otarcie (zranienie) na szyjce i jeżeli cytologia jest w normie to tak naprawdę nic się łego nie dzieje,
      2. owszem jest duża (u mnie), ale jednocześnie "bardzo estetyczna", bez żadnych powikłań itd
      3. i tak prędzej czy później będę musiała coś z nią zrobić (bo jest duża), więc już teraz mogę na spokojnie się za to zabrać.
      4. dał mi skierowanie do poradni chorób szyjki abym tam się umówiła na wizytę(terminy pewnie odległe, a na ew. zabieg pewnie jeszcze dalsze)
      5. powiedział mi, żebym nie dała się wmanewrować w zabieg w prywatnym gabinecie.

      I powiedział mi jeszcze, że zanim zacznę planować kolejne dziecko powinnam się pozbyć nadżerki. Tylko nie wiem dlaczego? Tak byłam zaoferowana tym co mi mówił, że nie zapytałam się go o to?

      Czy jak np. teraz zajdę w ciążę (mając nadżerkę) to dobije się jakoś niekorzystnie na dziecku? Niekorzystnie na mnie? Czy wiecie coś może o tym?
    • Gość: Jo Re: co z nadzerka? IP: *.petrus.com.pl 27.11.05, 15:14
      Nie usuwać.
      Też mam 26 lat i za sobą mnóstwo wizyt u ginekologów, i cały zestaw opinii.
      Do ciąży nawet się nie biorę za usuwanie.

      Pozdrawiam
    • Gość: werciula Re: co z nadzerka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.05, 01:30
      Moja ginekolog wyleczyła u mnie nadżerkę poprzez miejscowe stosowanie leku.
      Aplikowała mi go w gabinecie dwukrotnie.
    • ewam81 Re: co z nadzerka? 28.11.05, 07:03
      nadżerka, to nie rana, nie otarcie, nazwa pochodzi z czasów, gdy nie znano
      mikroskopu!!! i bez niego wyglądało to na rankę-nadzerke!
      to poprostu taka wywynięta szyjka macicy.
      nie robi sie z nia nic dopuki nie ma jakichś problemów, typu krwawienia, zła
      cytologia.
      więcej, usuniecie moze powodować trudnosci z pobraniem wymazu do cytologii, a
      to duzo gorsze, po elektrokoegulacji moga wystepować bardzo bolesne miesiaczki,
      ponieważ otwór w szyjce macicy może zostać zwęzony/zniekształcony przez tak
      radykalna metode i taka cała w bliznach szyjka ma problemy z rozwieraniem się.
      a raka szyjki macicy to juz chyba udowodniono, ze nie powoduje nadzerka ?
      przeciez jest szczepionka/niedługo będzie w Polsce, we wszystkich wiadomościach
      trabili o tym !
      • zipjc Re: co z nadzerka? 28.11.05, 10:52
        ja mialam nadzerke, a mialam chyba z 18 lat... cytologia mi wyszla 2 grupa
        bodajze i pani ginekolog stwierdzila ze trzeba usunac, byla to dosyc duza
        nadzerka bo nie pomogly ani globulki dopochowowe, ani lek ktorym pani smarowala
        nadzerke, w koncu lekarka usunela mi ja laserem i od tego czasu skonczyly sie
        moje stany zapalne itp. wydaje mi sie ze to zalezy od rodzaju nadzerki ...choc
        nie jestem lekarzem i nie wiem. lekrarka powiedziala mi tylko zeby nigdy nie
        dac sobie wymrozic nadzerki, bo powstaja blizny... pozdrawiam
    • Gość: yvone Re: co z nadzerka? IP: 213.25.69.* / 213.25.69.* 29.11.05, 23:18
      Ciekawy artykułna ten temat. Dowodzi,że do kazdego przypadku należy podchodzić
      indywidualnie.

      www.kafeteria.pl/drukuj.php?id_obiekt=78&typ=2
    • Gość: yvone Re: co z nadzerka? IP: 213.25.69.* / 213.25.69.* 29.11.05, 23:18
      Bardzo ciekawy artykuł na ten temat.Dużo informacji.

      www.kafeteria.pl/drukuj.php?id_obiekt=78&typ=2

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka