miss.cinnamon
19.11.05, 10:57
bardzo trudno mi sobie z nim radzic. jakis czas temu cierpialam na bolesne
miesiaczki - czasami tak bardzo bolesne, ze budzilam sie w nocy z bolu i nie
mialam sily wstac z lozka, zeby isc po jakas tabletke przeciwbolowa. pozniej
jednak to wszystko sie uspokoilo, za to wzmogly sie stany, delikatnie mowiac,
marnego nastroju - apatia, unikanie towarzystwa ludzi, nieuzasadniona zlosc
na wszytko dookola itp. (zawsze tak bylo, ale nie az tak bardzo..) - nawet mi
jest trudno ze soba wytrzymac. faktem jest, ze generalnie mam rozne problemy
i przez to taka sobie kondycje psychiczna, ale wszystko ma przeciez swoje
granice. czy ktos ma jeszcze taki problem? jak sobie z nim radzicie? nie chce
brac zadnych lekow z hormonami, bardziej jestem ciekawa czy moze sa jakies
srodki ziolowe (poza typowymi na bazie waleriany czy dziurawca i melissy -
deprim, persen, kalms itp), ktore na to pomagaja?