Witam, właśnie mi lekarz przepisał to... na nadżerkę. Pogoglowałam i z tego
co widzę, wszyscy sie tym leczą, ale na grzybicę. Więc nie rozumiem, bo ja
nie mam grzyba. W dodatku w ulotce pisze, żeby nie współżyć podczas leczenia,
ale dlaczego, skoro mogłam normalnie spać z moim chłopakiem mając nadżerkę
(no bo rozumiem to zastrzeżenie w przypadku grzybicy), a teraz nagle nie? A
to jest aż 12 dni

Czy ktoś to stowsował w tym celu co ja?