Dodaj do ulubionych

wciaz tyje :(

08.02.06, 22:28
biore juz drugie opakowanie microgynon 21 i normalnie ja prawie nic nie jem,
tylko jakies surowki, nawet juz owocow prawie nie jem, a wciaz tyje z dnia na
dzien po prostu, co ja mam zrobic?? mozna zmienic pigulki w srodku opakowania???
Obserwuj wątek
    • Gość: natalia. Re: wciaz tyje :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.06, 22:38
      w srodku nie mozna. a ile przytylas?
      • nightangel Re: wciaz tyje :( 08.02.06, 22:39
        3 kg czy cos takiego sad
    • Gość: IZA Re: wciaz tyje :( IP: *.uz.zgora.pl / *.uz.zgora.pl 08.02.06, 23:53
      Nie chceę Cię załamywać ale w rok po Microgynonie przytyłam 8 kg choć starałam
      się uważać, wcześniej przez 3 lata utrzymywałam stałą wagę i to bez specjalnego
      troszczenia się o to. Nie wiem czy to te tabletki czy mój organizm ale do tej
      pory męczę się i próbuję zrzucić tą niepotrzebną nadwyżkę. I to na pewno nie
      woda w organizmie, tylko brzuszek urósł. Z resztą, nie tylko brzuszek... sad
      • nightangel Re: wciaz tyje :( 09.02.06, 00:22
        czyli powinnam je jak najszybciej odstawic?? a przerzucalas sie np na Yasmin, on
        podobno nie powoduje tycia??
        • mysza1002 Re: wciaz tyje :( 12.02.06, 00:37
          no ja biorę yasmin zmieniłam z minuletu i w piewszym miesącu przytyłam po nim 3
          kg ale teraz sie wziełam za siebie i 3 tygodnie 5 kg schudłam ale nie polecam
          takiego odchudzania mojego
    • Gość: fg Re: wciaz tyje :( IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 09.02.06, 00:18
      Na pewno pilnujesz co jesz? Bo pigułki zwiększają apetyt, ja biorąc cilest jem
      jak słoń.
      • nightangel Re: wciaz tyje :( 09.02.06, 00:23
        na 100% same owoce i warzywa i tylko do 18, jak mozna tyc stosujac taka diete?!
    • Gość: blanka Re: wciaz tyje :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.06, 08:34
      dlatego ja odstwailam tabletki miesiac temu i nie biore zadnych,wyprobowalam
      juz 6 rodzaji i po wszystkich to samo-zle samopoczucie,tycie, jakies stany
      depresyjne itd.w ciagu 3 lat przytylam 5 kilo i mogloby wam sie wydawac ze to
      nie tragedia jednak za 3 lata bedzie znowu 5 a razem...10....najbardziej poszlo
      mi w brzuch, mam taki ze czasem wygladam jak w 5 miesiacu ciazy.teraz
      cwicze,mam nadzieje ze do wiosny sie "wyrobie".
      • saba76 Re: wciaz tyje :( 09.02.06, 08:42
        ja podobnie
        przez 1 rok cilest- odstawiłma z powodu samooczucia i czas był na ciąze
        po ciązy mikrogrylon ,depresja ,libido0 i troszke przytyłam - odstawiłampo 3l,
        sama sie dziwie ,ze tak długo,
        2ga ciaza ,a po niej nowinette- to samo co przy mikrogrylonie
        hormonet- katastrofa
        Triquilar- tu bylo Ok, ale nie wiem co by bylo na dluższą mete- bralam je przez
        6mc az stwierdzilma dośc psucia wątroby , zalozyłam wkładke
    • kropka.nad.zet dzie-wczy-ny!! 09.02.06, 09:07
      rozwalicie sobie żołądki i wątroby tymi prochami!! same piszecie, że potem i
      tak się przybiera na wadze!! po co nabijać kabzę jakimś naciągaczom?
      nie wierzę, że kiedy ileś tam dni jesz same warzywa, nie przychodzi taki
      moment, że organizm, pozbawiony innych składników odżywczych, nie buntuje się,
      i nie skutkuje to napadem wilczego głodu, kiedy je się wszystko, byle dużo
      ja od 8 lat ważę tyle samo: 53-54 kg, do takiej wagi doszłam, paradoksalnie,
      dopiero wtedy, kiedy skończyłam ze wszystkimi wyniszczającymi dietami, które
      stosowałam od ósmej klasy podstawówki, przez liceum, studia i pierwsze cztery
      lata pracy. wiecznie odmawiałam sobie wszystkiego, co lubiłam, ale przychodziły
      takie momenty, kiedy jak wilk rzucałam się na produkty - efekt jojo murowany.

      teraz mój "jedzeniowy" dzień wygląda tak:
      rano:
      szklanka przegotowanej wody z miodem
      kawa rozpuszczalna zalana gorącym mlekiem; do tego jem wdie łyżeczki
      granulowanych otrąb smakowych, podjadam sobie również dżemiki domowej roboty
      (dziś np. śliwkowy, mniam!)

      w pracy:
      herbatki ziołowe, dużo owoców - jabłka obowiązkowo codziennie, banany,
      mandarynki
      nie rezygnuję z uczestnictwa w imprezach z okazji imienin, wtedy dochodzą
      jakieś ciasta - laski z pracy fantastyczne ciasta robią big_grin
      jeśli nawpycham się w pracy, w domu piję miętę i zjadam mniejszy obiad

      obiad:
      MUSI BYĆ!! sama gotuję, bardzo mi smakuje to, co zrobię, szczególnie zupy;
      czasem nie mogę się doczekać, kiedy już wyjdę z pracy, kiedy wiem, że w domku
      czeka na mnie pyszna zupka big_grin

      jeśli na obiad była zupa, obowiązkowo muszę wieczorem zjeść kromkę, czasem
      dwie - nie więcej, chleba z jakąś wędliną - uwielbiam chleb - jego zapach i
      smak, i myślę sobie czasem, jaka durna byłam, kiedy pozbawiałam się
      przyjemności jego jedzenia
      wieczorem przed telewizorem skubiemy z mężem pestki słonecznikowe, czasem
      podjadamy rodzynki, a czasem i ciastka

      w weekendy zjadamy obiad dużo wcześniej, niż w dni powszednie, więc kolacje
      robię większe, często jakieś zapiekanki; no i po obiedzie jakiś deser
      obowiązkowo: galaretki owocowe z jogurtem np., budyń z rodzynkami (ale
      nie "minutowy", tylko taki na mleku gotowany, czasem kupujemy kawałek ciasta)

      jesli chodzi o ruch: chodzimy na basen raz lub dwa w tygodniu; okresowo: ja na
      aerobik, mąż na siłownię

      i tyle
      ja myślę, że cały problem z odchudzaniem jest taki (sama tak miałam), że kiedy
      się je, odczuwa się wyrzuty sumienia; a wystarczy cieszyć się jedzeniem,
      celebrować je, a nie pochłaniać, polubić się troszkę, i schudnie się bez wysiłku

      (kiedy stosowałam te durne diety moja waga balansowała w granicach 65-72 kg,
      nieźle, co?)
      • ziyi Re: dzie-wczy-ny!! 10.02.06, 18:40
        I niech kazda dziewczyna majaca problemy z waga wezmie sobie do serca post Kropki. Moge sie pod nim podpisac obiema rekami!! Moge smialo powiedziec ze tylko rezygnacja z cudownych diet pomoze Ci utrzymac stala niska wage. Niemozliwe? A jednak! Kto nie wierzy niech bedzie dalej gruby. Ot co.
    • lilith76 Re: wciaz tyje :( 09.02.06, 09:37
      pigułki mogą powodować zatrzymywanie wody w organiźmie, a to daje kilka
      kilogramów na plusie nawet jeśli żyjesz powietrzem.
      • she_ila Re: wciaz tyje :( 09.02.06, 11:10
        Zgadzam się z Lilith. Harmonet biorę już 3 miesiące, intensywnie pracuję,
        ciągle jestem w ruchu, dużo uczę się, jem tyle co zawsze a waga z 48 kg
        podskoczyła do 51.
    • liguanka Re: wciaz tyje :( 09.02.06, 11:32
      A nie mozesz isc do lekrza i poprosic o zmine pigulek? Nie wiem czy to prawda
      ale podobno lekarz na podst. badan horm. (wynikow) moze dobrac odpiwednie
      tabletki.
      • Gość: She_ila Re: wciaz tyje :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.06, 15:53
        Tyle się naczytałam i nasłuchałam o skutkach ubocznych różnych tabletek, że
        boję się eksperymentować. Oprócz tych trzech kg żadnych skutków ubocznych nie
        zaobserwowałam i jeżeli nie będę tyć dalej, zostaję przy Harmonecie.
        • nymphaea88 Re: wciaz tyje :( 12.02.06, 13:45
          Dlaczego zazwyczaj dostajemy nie to co chcemy? uncertain Bardzo chcialabym przybrac na
          wadze, a tymczasem po 4 opakowaniach Diany nadal waze 48kg uncertain Apetyt mi sie
          zwiekszyl, a waga nadal stoi. Chetnie przyjme wasze kilogramy wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka