Dodaj do ulubionych

Jogurt zamiast Lactovaginalu?

17.11.02, 20:36
W jednym ze starszych wątków Pani Doktor napisała:

"Lactovaginal rzeczywiscie zawierał pałeczki kwasu mlekowego, ale niestety
szczepy nie produkujace nadtlenku wodoru, który zapobiegał wzrostowi
patogebnnych bakterii- można stosowac irygacje z kefiru jogurtu lub mleka
zsiadłego najlepiej stosowac produkty naturalne bez dodatku mleka w proszku)"

W związku z tym mam pytania "techniczne":
1) czy jogurt używać w postaci naturalnej, czy rozcieńczać, np. przegotowaną
wodą?
2) ile czasu można stosować takie irygacje - np. raz dzienie przez tydzień po
zakończeniu miesiączki?


Obserwuj wątek
    • _kami Re: Jogurt zamiast Lactovaginalu? 17.11.02, 21:32
      Zwracaj jeszcze koniecznie uwagę na to, czy nie ma dodatku cukru... Teraz
      dodają cukier nawet do 'naturalnych' jogurtów/kefirów. A podejrzewam, że to by
      bardzo zaszkodzić mogło.
      Poza tym jakiś czas temu Lactovaginal wycofano z aptek i wrócił dopiero
      niedawno - może zmieniono nie tylko szatę graficzną? Tylko będzie
      skuteczniejszy?

      K.
      • drzazga1 Re: Jogurt zamiast Lactovaginalu? 18.11.02, 13:41
        _kami napisał(a):

        > Zwracaj jeszcze koniecznie uwagę na to, czy nie ma dodatku cukru... Teraz
        > dodają cukier nawet do 'naturalnych' jogurtów/kefirów. A podejrzewam, że to
        by bardzo zaszkodzić mogło.

        Też tak myślę, poza tym gdzieś czytałam, że jogurty z dodatkiem cukru są mało
        wartościowe - dobroczynne bakterie nie lubią słodkiego środowiska. Wszelkie
        reklamy "żywych" jogurtów z dodatkiem cukru czy dżemu, delikatnie mówiąc,
        mijają się z prawdą.

        > Poza tym jakiś czas temu Lactovaginal wycofano z aptek i wrócił dopiero
        > niedawno - może zmieniono nie tylko szatę graficzną? Tylko będzie
        > skuteczniejszy?
        >
        > K.

        Właśnie się zastanawiam, poczekam na odpowiedź p.doktor.
        • _kami Re: Jogurt zamiast Lactovaginalu? 18.11.02, 14:30
          drzazga1 napisała:

          > Też tak myślę, poza tym gdzieś czytałam, że jogurty z dodatkiem cukru są mało
          > wartościowe - dobroczynne bakterie nie lubią słodkiego środowiska. Wszelkie
          > reklamy "żywych" jogurtów z dodatkiem cukru czy dżemu, delikatnie mówiąc,
          > mijają się z prawdą.

          E-e... chodziło mi o coś gorszego. Nie wiem, jak na cukier reagują potrzebne
          nam bakterie (znaczy - czy jest ich mniej/są słabsze), wiem natomiast, jak
          reagują wszelakie grzyby - szaleją z radości i mnożą się jak szalone. Czyli
          słodzonym jogurtem można sobie cudnie zaostrzyć infekcję grzybiczą. A to by mi
          się bardzo nie spodobało.

          K.
          • drzazga1 Re: Jogurt zamiast Lactovaginalu? 18.11.02, 15:55
            _kami napisał(a):

            > E-e... chodziło mi o coś gorszego. Nie wiem, jak na cukier reagują potrzebne
            > nam bakterie (znaczy - czy jest ich mniej/są słabsze), wiem natomiast, jak
            > reagują wszelakie grzyby - szaleją z radości i mnożą się jak szalone. Czyli
            > słodzonym jogurtem można sobie cudnie zaostrzyć infekcję grzybiczą. A to by
            mi
            > się bardzo nie spodobało.
            >
            > K.

            Nikomu by się nie spodobało wink
            Tango to tajemnica tańczona we dwoje....
    • monika.antepowicz Re: Jogurt zamiast Lactovaginalu? 19.11.02, 12:00
      Mozna rozcieńczuyc i zrobi ć irygacje albo na palcu niewielka ilość jogurtu
      wprowadzic do pochwy.
      • magj Re: Jogurt zamiast Lactovaginalu? 19.11.02, 16:39
        monika.antepowicz napisała:

        > albo na palcu niewielka ilość jogurtu wprowadzic do pochwy.

        Wizja podzielenia się z moją pochwą odrobinką jogurtu, zawsze gdy go będę
        zajadać w samotności, jest cudna i urocza. O ileż to prostsze, bardziej
        przyjacielskie i mniej "chirurgiczne" niż irygacje, globulki, gałki dopochwowe
        itd. Dziękuję za tę poradę, naprawde bardzo mi się spodobała! To nareszcie
        jakiś mały znak przyjaźni z własnym ciałem, a nie walka i wrogość, gdy ono jest
        chore i się buntuje.

        W dodatku jak tu się nie skrzywić na własne choróbsko, kiedy Lactovaginal
        kupiłam ostanio za ponad 30 zł! za 10 gałek. Drogie i z tego co mówicie
        nieskuteczne.
        Pozdrawiam Panią Doktor i wszystkie dziewczyny
        Trzymajmy się w zdrowiu!
        Maja
        • drzazga1 Re: Jogurt zamiast Lactovaginalu? 20.11.02, 17:01
          magj napisała:

          > monika.antepowicz napisała:
          >
          > > albo na palcu niewielka ilość jogurtu wprowadzic do pochwy.
          >
          > Wizja podzielenia się z moją pochwą odrobinką jogurtu, zawsze gdy go będę
          > zajadać w samotności, jest cudna i urocza. O ileż to prostsze, bardziej
          > przyjacielskie i mniej "chirurgiczne" niż irygacje, globulki, gałki
          dopochwowe
          > itd. Dziękuję za tę poradę, naprawde bardzo mi się spodobała! To nareszcie
          > jakiś mały znak przyjaźni z własnym ciałem, a nie walka i wrogość, gdy ono
          jest
          >
          > chore i się buntuje.
          >
          > W dodatku jak tu się nie skrzywić na własne choróbsko, kiedy Lactovaginal
          > kupiłam ostanio za ponad 30 zł! za 10 gałek. Drogie i z tego co mówicie
          > nieskuteczne.
          > Pozdrawiam Panią Doktor i wszystkie dziewczyny
          > Trzymajmy się w zdrowiu!
          > Maja

          He, ja wczoraj stałam pod półka z jogurtami w supermarkecie i maniacko czytałam
          skład każdego z etykietką "naturalny", cholera, tylko na Campinie nie napisali
          w składzie, że zawiera mleko w proszku, wszystkie inne miały sad. No to wzięłam
          Campinę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka