ticzerka
05.12.02, 19:55
Wiem że temat wałkowany wielokrotnie, ale jednak nie znalazłam w poprzednich
wątkach odpowiedzi na moje pytanie..
A mianowicie wszystkie piszecie o leczeniu wymrażaniem, wypalaniem,
Solcygonem (czy jakoś tak). Natomiast gdy mój ginekolog pół roku temu
stwierdził u mnie nadżerkę, obejrzał wyniki badania kolposkopowego i kazał
przeczekać pół roku... Po upływie tego czasu powtórzyłam kolposkopię, a
lekarz nadal nic o leczeniu w/w metodami, tylko zapisał mi Macmiror (lek
przeciwgrzybiczy / przeciwbakteryjny) i kazał znowu za pół roku iść na
kolposkopię i zrobić cytologię. Ja rozumiem że przyczyną nadżerki może być
długotrwały stan zapalny, ale czy w ten sposób moja nadżerka się zaleczy?
Czy nieleczenie nadżerki ciągnie za sobą jakieś negatywne skutki? Może
powinnam skonsultować się z innym ginekologiem?