Pierwsze badanie hormonalne jakie wykonalam wykazalo podwyzszony poziom TSH,
testosteronu oraz androsteridionu (DHEAS w normie). Po przeprowadzeniu USG
tarczycy lekarz zalecil pol tabletki tyroksyny, w tym samam dniu mialam
kolejne badania na T4 , T3, adrosteridion. Wyniki wykazaly iz T4 i t3 sa w
normie (t4 w dolnej granicy) no i nieszczesny androsteridion podwyzszony,
kazano mi sie zglosic na kolejne badania. Wczoraj otrzymalam wynik:
TRH test: TSH 3.48 po 20 minutach 35
test z dexamethasonem: przed podaniem 11, po 0.7
Na wynikach nie ma zadnych szczegolowych oznaczen ale domyslam sie ze test z
dexamethasolem dotyczyl androsteridionu, czy mam racje?
-Czy wobec tego wynik ten swiadczy o nadmiernej produkcji tego hormonu przez
kore nadnerczy?
-Czym to moze byc spowodowane i czy da sie to wyleczyc?
Jesli chodzi o test z TRH to nie wiem jak go zinterpretowac.
Lekarz kazal kontynuowac tyroksyne, 1tbl dziennie a na wizyte mam sie zglosic
dopiero za 8 tygodni

(