Dodaj do ulubionych

niech mi nikt nie mówi, że po pigułkach jest o.k.

IP: *.pai.net.pl 10.07.06, 13:06
jestem zawiedziona. moją ginekolog, prasą kobiecą,moimi bezkrytycznymi
koleżankami....
one niestety też.
każda z nas, po odstawiniu pigułek ma kłopoty z okresem. mamy nieregularne,
nieprzewidywalne cykle. o planowaniu ciąży nie mam mowy bez testera
płodności..
niech nikt mi nie mówi, ze wpływ pigułek jest znikomy na zdrowie, ze po
jakimś czasie wszystko wraca do normy, bo tak w ogromnej większości
przypadków jakie znam nie jest...
czy ktoś wreszcie oprze sie lobby producentów i napisze rzetelny artykuł o
skutkach stosowania pigułek antykoncepcyjnych???
Obserwuj wątek
    • ida37 też zmądrzałam po szkodzie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 10.07.06, 13:09
    • la_veuve_noire Re: niech mi nikt nie mówi, że po pigułkach jest 10.07.06, 13:11
      Pigułki mogą mieć również bardzo pozytywny wpływ na zdrowie, np. na moje.
    • kocio-kocio Re: niech mi nikt nie mówi, że po pigułkach jest 10.07.06, 13:11
      Wiesz, problem polega na tym, że mało kto badał swoją płodność przed
      rozpoczęciem przyjmowania pigułek.
      W takiej sytuacji nie można w 100% powiedzieć, że późniejsze kłopoty są winą
      właśnie pigułek...
      • Gość: zawiedziona Re: niech mi nikt nie mówi, że po pigułkach jest IP: *.pai.net.pl 10.07.06, 13:16
        oczywiście, ze mało kto badał.. ale jeśli przed braniem miałyśmy regularne
        cykle, z łatwoobserwowalnymi zmianami śluzu, to znaczy, że raczej było ok...
        skoro po pigułkach jest zupełnie odwrotnie, to chyba coś jest nie tak.. mam
        prawo przypuszczać, ze to skutek pigułek skoro nic innego farmaceutycznego
        swojemu organizmowi nie dostarczałam...

        nie jestem jakąś oszołomka, ale widzę jak dzieczyny pytają sie nawzajem o
        skutki pigułek w trakcie ich brania, a żadna nie pyta o to co potem... a potem
        bywa bardzo różnie..
    • to_jaaa Re: niech mi nikt nie mówi, że po pigułkach jest 10.07.06, 13:22
      sorry, ja nie miałam żadnych problemów
      • Gość: zawiedziona Re: niech mi nikt nie mówi, że po pigułkach jest IP: *.pai.net.pl 10.07.06, 13:35
        to jesteś szczęsliwą kobietą. wspieraj te, które walczą o pełne informacje,
        ktorych im brakowało!! przecież nie chodzi o to, żeby tu zrobić pojedynek tych,
        które są ZA z tymi PRZECIW.. tu chodzi o prawo to rzetelnej pełnej informacji,
        która niestety, ale jest dostepna jedynie u niektrych lekarzy, zwykle tych,
        którzy prowadzą badania kliniczne, pracuja na uczelniach, w instytutach
        badawczych...
    • aga55jaga też tak uważam 10.07.06, 13:27
      właśnie tak uważam. Pomimo wielkiego boomu na pigułki anty, że są niby takie
      bezpieczne o obinżonej wartości hormonu - ja po prostu w to nie wierzę. Myślę
      że jakby nie patrzeć jest to jednak ingerencja, nie przewidziana w skutkach np
      za 20 lat, w organizm kobiety. Poza tym naprawdę trzeba być zdrową aby móc je
      brać: czyli nie palić, nie mieć żylaków, kłopotów z sercem, nowotworów sutka w
      rodzinie, posiadać zdrową, łatworegenerującą się wątrobę itd

      A odpowiednia propaganda w mediach napędza machinę i kieszenie koncernów
    • the_kami Re: niech mi nikt nie mówi, że po pigułkach jest 10.07.06, 13:39
      Wiesz, nie można przesadzać w żadną ze stron ani demonizować.
      Bo ja po wieloletnim braniu i odstawieniu wróciłam do normy od pierwszego cyklu.
      Nie mierzę temperatury, nie badam się, a i tak wiem kiedy mam owulację, a 14 dni
      później dostaję miesiączki.
      Moja koleżanka w pierwszym poodstawieniowym cyklu zaszła w ciążę i ma prawie
      2-letniego zdrowego synka.
      Nie ma reguły. Wiele kobiet ma kłopoty, tak samo dużo - nie ma żadnych.
    • dorianne.gray A ja Ci powiem 10.07.06, 13:41
      A to dlatego że u mnie po 7 latach brania pigułek jest bardziej ok niż przedtem.
      • j2334 Re: A ja Ci powiem 10.07.06, 13:45
        no i jeszcze jedno.zanim zaczniesz brac pigulki upewnij sie ,czy aby nie masz
        nawet najmniejszego miesniaka.Niestety pigulki powoduja bardzo szybki ich
        wzrost.
        • Gość: lenka Re: A ja Ci powiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.06, 14:07
          Dla niektorych pigulki to koniecznosc, ja zaczne je brac w tym miesiacu, bo
          inaczej zawriuje, mam okresy starsznie nieregularne, jak nie 40 to 70 dni,
          roznie, ginekolog podejrzewa zespol policystycznych jajnikow, dopiero pojde na
          badania,ale tez nie wiadomo kiedy, bo jak dostane okres za 2 miesiace? Sa
          przypadki, kiedy leczenie hormonalne jest niezbedne, nieleczone choroby moga
          doprowadzic do nieplodnosci.
          • zajacowna Re: A ja Ci powiem 10.07.06, 14:12
            ja widz€ to tak: *cos za cos*.. wolny sex, ale za to kilka hormonkw wiecej w
            organizmie.... Przeciez Antyki nie sa landrynkami... i na 100% nie s
            oboj€tne......
            Niby kazdy to wie... ale jednak nie dokonca sobie to uswiadamiamy
          • j2334 Re: A ja Ci powiem 10.07.06, 14:17
            Lenka,zgadzam sie z toba,ze czasami chodzi tu o stosowanie pigulek jako sposobu
            leczenia.Ja tez tylko z tego wzgledu je bralam.Niestety po pol roku ich
            stosowania trzeba bylo wyciac macice.mialam wczesniej malutkiego miesniaka i te
            pigulki mialy zapobiec krwawieniu.Niestety stalo sie inaczej.Cale szczescie ,ze
            juz mam dziecko,wiecj nie bylo w planie.
            • moniak7 Re: A ja Ci powiem 10.07.06, 14:29
              Tak jak tu dziewczyny zauwazyly. jak sie chce miec swobode, luzik i zero stresu
              to sie akceptuje skutki uboczne, ktore pewnie u wiekszosci nie sa znaczace ale
              u niektorycvh moga byc bardzo powazne. Przeciez to oczywiste, ze to sztuczne
              podawanie hormonow do organizmow. Jak mozna byc naiwnym i myslec, ze to dziala
              jak soczek wisniowy i jest obojetne??? To dla mnie jest wieksza zagadka niz
              faktyczne skutki uboczne antykow. Poza tym wiadomo, ze trzeba robic przerwy, i
              nie brac ich bez przerwy kilka-kilkanascie lat. Po odtsawieniu tez trzeba
              troche odczekac, az organizm otrzasnie sie z szoku.
              Sama bralam kilka lat, ale z przerwami(jak okres zanikal robilam 2-3 miesiace
              pzrerwy). Dzieki antykom mialam absolutny spokoj duszy, wyregulowany cykl,
              zanik straszliwych boli i zanik silnych objawow PMS. Jak dla mnie to byl strzal
              w dziesiatke, choc nie obylo sie bez skutkow ubocznych (np. zanik libido). Ale
              plodnosc wrocila bez problemow, i teraz jestem juz w drugiej ciazy.
              A wiec nie potepiaj w czambul czegos, co tak naprawde zrewolucjonizowalo swiat
              i doslownie uratowalo wielu ludzi, tylko ze nie jest przeznaczone dla 100%
              populacji, i powinno byc stosowane przez zdrowa i oczywiscie odpowiedzialna jej
              czesc.
              • saskiaplus1 Re: A ja Ci powiem 10.07.06, 14:51
                "doslownie uratowalo wielu ludzi" - ha, ha! Chyba trochę przesadziłaś, co? No,
                chyba że miałaś na myśli, że "uratowało wielu ludzi" przed urodzeniem się ;p
                • moniak7 Re: A ja Ci powiem 10.07.06, 14:58
                  To chyba ty przesadzasz:"uratowalo przed urodzeniem" to chyba dobrze?? Chyba,
                  ze uwazasz, ze niedoprowadzanie do zaplodnienia to zbrodnia przeciw ludzkosci.
                  Dla wielu kobiet ciaza to tragedia, z roznych powodow, i dlatego tabletki jako
                  mniejsze zlo sa dla nich zbawieniem. Jakby byly dostepne w wielu krajach
                  trzeciego swiata to nieszczescia i kobiet i niechcianych dzieci byloby duuuuzo
                  mniej. Bo ja uwazam, ze tabsy sa super sprawa nie dla mezczyzn, ale dla
                  kobiet.Bo czasami ratuje ich zycie przed straszliwym pokomplikowaniem. I niech
                  nikt mi nie mowi , ze dzieci to blogoslawienstwo dla kobiet. Bo to jest
                  blogoslawienstwo, ale dla tych ktore tego blogoslawienstwa chca, a nie dla
                  wszystkich hurtem i jak leci. No to pa.
                • dorianne.gray Saskiaplus1 10.07.06, 23:26
                  saskiaplus1 napisała:

                  > "doslownie uratowalo wielu ludzi" - ha, ha! Chyba trochę przesadziłaś, co? No,
                  > chyba że miałaś na myśli, że "uratowało wielu ludzi" przed urodzeniem się ;p


                  Mnie uratowało przed utratą drugiego, ostatniego, jajnika - "ha, ha"
    • saskiaplus1 Re: niech mi nikt nie mówi, że po pigułkach jest 10.07.06, 14:24
      Nie pisze się o skutkach ubocznych i wadach pigułek, bo nikt nie ma w tym
      interesu. Czy to dziwne? Trzeba po prostu o swój interes zadbać samemu -
      dowiedzieć się, sprawdzić, poszukać różnych źródeł i wyników badań. Nie liczycie
      chyba, że zrobią to za Was firmy farmaceutyczne, które na pigułkach robią fortunę?
      • Gość: edytka_73 Re: niech mi nikt nie mówi, że po pigułkach jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.06, 16:01
        Czytacie instrukcje? Pisze się o skutkach ubocznych, ale wszytskie myślą, ze
        ich to nie dotknie... A lekarz nie mówi, bo nie ma w tym inetresu.
        • Gość: sela Re: niech mi nikt nie mówi, że po pigułkach jest IP: *.demon.nl 10.07.06, 19:26
          ja wlasnie dostalam od ginekologa,migrogyn 20 na wyrelguwanie okresu,mala
          dawka hormonow,i zobaczymy.kazdy musi sam wiedziec
    • iberia30 Re: niech mi nikt nie mówi, że po pigułkach jest 10.07.06, 19:46
      masz wybor-nie ma obowiazku brania pigulek, cos za cos.
      Ja po 10 latach stosowania takiej antykoncepcji sama zrobilam przerwe-6
      miesiecy , okres dostalam w terminie, nastepne rowniez, mimo, ze wczesniej
      mialam bardzo nieregularnie.Nie widze zmian w samopoczuciu, itd z i bez
      tabletek, proby watrobowe -badanie raz w roku-ok.
      KAzdy organizm na farmaceutyki reaguje inaczej.Ktos tu kiedys pisal, ze przez
      tabletki doczekal sie guza w piersi-nie neguje , ze tak bylo, ale ja powinnam
      napisac cos dokladnie odwotnego, torbiel, ktora mialam przed przerwa w
      tabletkach podczas odstawienia tabletek urosla i to sporo i skonczylo sie to
      biopsja .Czyli moglabyjm wysnuc wniosek, ze urosla bo nie bralam tabletek-moglo
      tak byc ale nie musialo, nigdy sie tego nie dowiem.
      Skoro zle znosisz antykoncepcje hormonalna to ja odstaw, innego wyjscia nie ma.
      • Gość: zawiedziona Re: niech mi nikt nie mówi, że po pigułkach jest IP: *.pai.net.pl 10.07.06, 22:23
        Ależ ja jej nie stosuje, probuję sobie od parunastu miesięcy poradzić z
        totalnym rozhuśtaniem cykli. Nie mogę zajść w ciążę..
        Nie twierdzę, że leki antykoncepcyjne mają tylko i wyłącznie złe skutki. Ale o
        nich niewiele się mówi..
        To jest dawka sztucznych hormonów, które wcale nie regulują cykli. Bo to nie
        polopiryna, która uderza w przyczyne bólu gardła, a rodzaj środka zastępczego..
        Cykle podczas brania pigułek są przecież wywoływane sztucznie, z
        tzw.odstawienia podczas 7dniowej przerwy... dlatego są regularne... to żadne
        leczenie, to tylko sprawianie wrażneia, ze wszystko jest ok...
        • Gość: Majka Re: niech mi nikt nie mówi, że po pigułkach jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.06, 22:39
          No i masz całkowią rację. Pewnie zależy jeszcze ile czasu brało się te pigułki,
          ja brałam kiedyś rok i po odstawieniu wszystko było ok, tzn cykle wrcóiły mi do
          nieregularnych, hehe. Oprócz tego wróciła cera do normy, czyli już nie była jak
          u niemowlaka i wróciły mi silne bóle miesiączkowe. No ale wtedy nie próbowałam
          zajść w ciążę więc nie wiem jakie były złe skutki uboczne.
          W kwestii ciąży zastosuj metodę NRP z mierzeniem temperatury aby sprawdzić czy
          masz w ogóle owulację, wtedy będziesz miała jasność.
          • aga55jaga Re: niech mi nikt nie mówi, że po pigułkach jest 10.07.06, 22:41
            a jak prolaktyna? Badałaś?
        • iberia30 Re: niech mi nikt nie mówi, że po pigułkach jest 10.07.06, 22:47
          Gość portalu: zawiedziona napisał(a):

          > Ależ ja jej nie stosuje, probuję sobie od parunastu miesięcy poradzić z
          > totalnym rozhuśtaniem cykli. Nie mogę zajść w ciążę..

          przykro mi sad

          > Nie twierdzę, że leki antykoncepcyjne mają tylko i wyłącznie złe skutki. Ale
          o nich niewiele się mówi..
          > To jest dawka sztucznych hormonów, które wcale nie regulują cykli.

          no skoro nie bralas to czemu sie wypowiadasz?
          Ja zaczelam brac m.in na uregulowanie, bo raz mialam co25 a raz co 45 dni....

          > Bo to nie polopiryna, która uderza w przyczyne bólu gardła, a rodzaj środka
          zastępczego..

          owszem.

          > Cykle podczas brania pigułek są przecież wywoływane sztucznie, z
          > tzw.odstawienia podczas 7dniowej przerwy... dlatego są regularne... to żadne
          > leczenie, to tylko sprawianie wrażneia, ze wszystko jest ok...

          owszem sa sztuczne, ale przy okazji zapominasz o najwazniejszym celu stosowania
          pigulki...antykoncepcja.
          • Gość: zawiedziona Re: niech mi nikt nie mówi, że po pigułkach jest IP: *.pai.net.pl 11.07.06, 18:19
            iberia30 napisała:
            > no skoro nie bralas to czemu sie wypowiadasz?
            > Ja zaczelam brac m.in na uregulowanie, bo raz mialam co25 a raz co 45 dni....
            czytaj uwaznie moje posty.. w pierwszym napisałam, ze bralam pigułki. TERAZ
            ich nie stosuję, od ponad roku.. NIE ATAKUJ..
    • Gość: justy Re: niech mi nikt nie mówi, że po pigułkach jest IP: 213.241.34.* 10.07.06, 23:53
      > niech nikt mi nie mówi, ze wpływ pigułek jest znikomy na zdrowie

      a czytałaś ulotkę?

      myślisz, że coś, co jest w stanie cie pozbawić (przejsciowo) płodności, może
      byc obojętne dla organizmu?
      Nie. jak w przypadku każdych skutecznych leków- jest to broń obosieczna.
      do ciebie należy wybór. w zamian masz bardzo skuteczną i wygodną antykoncepcję.
    • uwaga_tramwaj Re: niech mi nikt nie mówi, że po pigułkach jest 11.07.06, 11:50
      no cóż, wieloletnia ingerencja w delikatny system sprzężeń zwrotnych jakim jest
      układ
      hormonalny nie może pozostać bez konsekwencji (u populacji, nie u szczęśliwych
      jednostek, którym nie zrobiły kuku). ładne opakowanie, kolorowe
      tabletki, uśmiechnięte kobitki na ulotkach, wydumane przez PR-owców poczucie
      wolności i niezależności to wszystko brzmi pięknie. koncerny farmaceutyczne
      wychodzą tej potrzebie na przeciw i robią na tym ogromne pieniądze.
      myślę, że wiemy za mało, żeby bawić się w "sterowanie" kobietą w ten sposób.
      wystarczy poczytać o funkcjach łożyska, aby zobaczyć ogrom dziury niewiedzy w
      temacie gospodarki hormonalnej. ale jeśli ktoś chce być królikiem
      doświadczalnym?
    • saskiaplus1 Re: niech mi nikt nie mówi, że po pigułkach jest 11.07.06, 12:21
      Ale, jak mawiała jedna z moich nauczycielek, "co komu do domu, jak chałupa nie
      jego" wink
      • Gość: ultra75 Re: niech mi nikt nie mówi, że po pigułkach jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.06, 18:17
        A ja się zgadzam z założycielką wątku. Oczywistą sprawą jest, ze nie lezy w
        intersie lekarzy mówienie o skutkach ubocznych pigułek, ale ja akurat od
        ginekologów słyszałam w temacie tabletek anty wyłącznie same superlatywy!
        Wyłącznie. No, coż w moim przypadku niestety na własnej skórze przekonałąm sie
        o wielu skutkach ubocznych. Tabletkom "zawdzieczam" żylaki, wielkie piersi (na
        punkcie których rozmiaru i tak od zawsze miałam kompleksy, niestety nie wróciły
        do poprzedniego rozmiaru po zaprzestaniu brania piguł sad(), nadwagę i
        totalnie "rozjechanie sie" chyba wszystkich możliwych hormonów sad. Zanim
        zaczęłam brac tabletki oprócz bolesnych miesiączek nie miałam żadnych tego typu
        problemów. Od znajomych, które przestały brać tabletki słyszałam niestety wiele
        podobnych historii.
        Zeby nie było wątpliwości - nie potępiam pigułek, uważam je za najwygodniejszą
        metodę antykoncepcyjna, ale niestety nie dla wszystkich. I o tym lekarze
        powinni pamiętać...
        • Gość: zawiedziona Re: niech mi nikt nie mówi, że po pigułkach jest IP: *.pai.net.pl 11.07.06, 18:24
          No właśnie... przecież nie o to chodzi, żeby zabronić stosowania czy potępiać
          te, ktore biorą...
          Chodzi o dostę do informacji. Wam też, drogie szczęsliwe, ktore nie macie
          skutkow ubocznych tak fatalnych jak ja czy wiele kobiet, które znam, też
          powinno na tym zależeć..
          Jeszcze dwa lata temu na tym samym forum zachwalałam pigułki i lekceważyłam
          doświadczenia tych, ktorym sie np."rozjechały" hormony właśnie po stosowaniu
          pigułek...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka