21.09.06, 17:41
witam
ja tez przeżyłam ten koszmar ciąży pozamacicznej i to niedawno 30 dni temu
spedziłam 10 dni w szpitalu ale sie jakoś trzymałam do czasu kiedy nie
wyszłam do domu ciągle mysle co dalej? czy ja bede mogła miec dzieci? cały
czas sie obwiniam ze to moja wina ze powinna bardziej zadbac o siebie i o
zdrowie i dlaczego ja nigdy nie chorowałam na żadną z chorób tzw.
kobiecych.Boje sie co dalej czy nie bede miała zadnych komplikacji po
operacji i czy ten koszmar sie nie powtórzy.
Obserwuj wątek
    • mamakapsla Re: cp 22.09.06, 09:22
      Nie obwiniaj się, bo to absolutnie nie jest i nie może być Twoja wina, ani my
      (kobiety), ani lekarze nie potrafią ustalić przyczyn cp. U mnie minęło już 5
      miesięcy, zapomnieć jeszcze się o tym nie da, ale cały czas pocieszam się, że
      za jakiś czas będę się mniej bała i spróbuję znowu. Trzymaj się cieplutko i
      wierz mocno w to, że będziesz mamusią.Pozdrawiam. Asia
      • silje0 Re: cp 22.09.06, 11:48
        Bądź dzielna i spróbuj myśleć pozytywnie, chociaz wiem, ze to nie łatwe.
        Potraktuj to jako pech... ja próbowałam dociekać przyczyny, robiłam różne
        badania i nic... przyczyny nie znalazłam, strasznie trudno ją znaleźć.
        Jeden lekarz - profesor mnie pocieszył, że nie powinnam tak rozpaczać, bo
        chociaż mam świadomość, że jesteśmy z mężem płodni, tylko pech chciał, ze
        jajeczko nie trafiło tam gdzie trzeba - to jest w tym koszmarze jedyna
        pozytywna myśl i jej sie trzymam. Trzeba próbować dalej bez względu na
        konsekwencje, w ostateczności mozna przecież wyciąć te cholerne jajowody i
        spróbować in vitro.
        Trzymaj się, pozdrawiam.
        • kira18 Re: cp 22.09.06, 13:36
          silje0 wiesz ten twój profesor ma racje ja tez chyba zaczne w ten sposób myślec
          jeszcze nic straconego bo przecierz oboje z mężem jesteśmy płodni . Bardzo ci
          dziekuje smile z całego serducha
          trzymaj sie i pozdrawiam
      • kira18 Re: cp 22.09.06, 13:24
        Dziekuje ci Asiu za słowa otuchy, po twoich słowach troszke mi ulżyło i
        zaczynam myślec ze faktycznie nie warto sie obwiniac postaram sie myslec
        pozytywnie i mam nadzieje ze wkrótce napiszesz mi ze bedziesz mamusią
        • akasz12 Re: cp 22.09.06, 23:29
          Nie obwiniaj się moja droga, bo to nie twoja wina. Wydaje mi się, że po c.p.
          każda z nas próbuje znależć winnego całej tej sytuacji - albo obwiniamy siebie,
          albo jakieś choroby, które mogłyśmy przejść, a nawet o tym nie wiedziałyśmy. To
          nie mam sensu - musisz patrzeć optymistycznie w przyszłość, a na pewno los
          przyniesie ci coś, a raczej kogoś ciekawego, może jeszcze nie teraz, może za
          kilka miesięcy. Ale nie trać nadziei, nawet jeśli dziś myślisz inaczej. Zyczę
          pogody ducha i powodzenia. Pozdr. O.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka